Dodaj do ulubionych

Stephanotis - same problemy

26.08.07, 12:21
Mam go już półtora roku. Ale kwitł tylko raz - właściwie zaraz po zakupie. Od
razu go przesadziłam w dużą doniczkę i wszystko wydało się dobrze. Ale w tym
roku jeszcze nie kwitł, wypuszcza dużo pędów, szybko rosną, zaczynają wyrastać
liście i potem te liście żółkną i odpadają, chwilę po tym pęd też żółknie i
odpada.
Stalo się tak już wiele razy i nie wiem dlaczego.
Teraz zauważyłam, ze na liściach pojawiły się żółte plamy. Sama nie wiem,czy
coś z niego jeszcze będzie.
Wiem, że ma kiepską ziemię, ale wolę go na razie nie ruszać (taką uniwersalną,
która niestety w ogóle nie trzyma wilgoci - momentalnie wysycha).
Poradźcie co robić?
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Stephanotis - same problemy 26.08.07, 13:08
      Stephanotis floribunda -Madagaskar

      opis: wiecznie zielone pnącze dorastające do 4,5 m wysokości, u nas
      roślina doniczkowa;
      liście: ciemnozielone, naprzeciwległe, skórzaste, błyszczące, 5-10
      cm długości, eliptyczne, z lekko zaostrzonym wierzchołkiem, na
      ogonkach ok. 1-2 cm długości;
      pędy: owijające się wokół podpór, zielone, nagie, lekko drewniejące
      od dołu, słabo rozgałęziające się;
      kwiaty: w gronach po kilka, 2-4 cm długości, rurka długa, do 2 cm,
      pięć odgiętych klap na końcu, o woskowej fakturze; białe, mocno
      pachnące, pojedynczy kwiat kwitnie kilka dni;
      kwitnienie: wiosna-lato;
      owoce: mięsiste, zielone, do 10 cm długości, gruszkowatego kształtu,
      dojrzewając brązowieją i pękają wzdłużnie na pół; w uprawie
      doniczkowej zawiązują się rzadko;
      nasiona: czarne, płaskie, z jedwabistym aparatem lotnym na jednym
      końcu; o małej zdolności kiełkowania;
      wymagania: miejsce jasne, ale nie bezpośrednio nasłonecznione, latem
      ciepłe, 16-30 st. C, zimą koniecznie chłodniejsze, minimalna
      tempetura 7 st. C; podlewanie w sezonie wegetacyjnym (od marca do
      października) dość obfite, zimą roślina powinna przejść okres
      spoczynku, podlewać oszczędniej, może stracić trochę liści; wiosną
      przyciąć; podłoże dość lekkie, przepuszczalne, o odczynie kwaśnym;
      nie przesadzać zbyt często, doniczka powinna być ciasna; konieczne
      podpory; uwaga: na odwrócenie doniczki reaguje zrzucaniem pąków
      kwiatowych;
      mrozoodporność: żadna;
      rozmnażanie: z pędowych sadzonek zielnych, z nasion
      • irenazu Re: Stephanotis - same problemy 26.08.07, 15:33
        Swojego "Stefanka"kupiłam jako lekko klapniętego już ponad rok temu.Jeszcze go
        nie przesadziłam tylko raz w tygodniu dość obficie go podlewam-stoi w osłonce
        więc wody mu nie żałuję.Umieściłam go na wschodnim oknie,pod parapetem jest
        grzejnik-nie grzejemy za mocno.Przez ten rok kwitł mi już dwa razy,wydał sporo
        gron,czasami jakiś liść zżółknie,jakieś grono nie całkiem rozkwitnie,ale i tak
        na cenę jaką za niego zapłaciłam to jest bardzo ładny,a jak pachnie...
    • doroq Re: Stephanotis - same problemy 26.08.07, 15:26
      Roślina ta nie znosi zmiany miejsca i położenia doniczki w okresie kwitnienia.
      Dlatego reaguje na to opadaniem kwiatów i liści. Lubi jasne ale nie słoneczne
      miejsce. Jeżeli nie kwitnie to znaczy, że jest jej za ciepło i należy ją
      przestawić do chłodniejszego pomieszczenia.
    • oka5 Re: Stephanotis - same problemy 27.08.07, 12:20
      Żółknięcie młodych liści i pędów zauważyłam w dwóch przypadkach:
      upał lub zbyt niski poziom światła. U moich stefanotisów przytrafia
      się to, ale rzadko i nigdy nie dotyczy gremialnie wszystkich nowych
      liści. Kwitną bardzo obficie 3 razy w roku, ale całe lato spędzają
      na balkonie wschodnim, częściowo zacieniowane. Stefanotisy nie
      kwitną przy zbyt słabym oświetleniu i w stałej temperaturze. Dlatego
      wynoszę je na balkon, gdzie podlegają różnicom dobowym. Jeżeli
      podłoże jest zbyt przepuszczalne, zagęściłabym je ziemią gliniastą,
      usunąwszy najpierw delikatnie górną warstwę ziemi. Postarałabym się
      poprawić jakość wody do podlewania. Powinna być nisko
      zmineralizowana i lekko kwaśna (pH ok. 6). Najlepsza byłaby
      deszczówka.
      • s.dominika Re: Stephanotis - same problemy 27.08.07, 15:14
        Balkon mam na południu więc raczej odpada. Mam pokój wschodni, albo południowy.
        Ale w tym wschodnim nie mam go gdzie postawić, bo za duży na parapet. Stoi więc
        w pokoju południowym przy oknie, gdzie jest zasłonięta roleta i czasem otwieram
        to okno,żeby mu dać trochę przewiewu. Wiem, że błąd zrobiłam przenosząc go ze
        2-3 razy, ale nie miałam wyjścia. Staram się go często nie podlewać. Czy można
        liczyć, że mi jeszcze w tym roku zakwitnie?
        • oka5 Re: Stephanotis - same problemy 27.08.07, 19:53
          A niby dlaczego południowy balkon odpada? Kup kawałek cieniówki np.
          w sklepie ogrodniczym albo choćby fizeliny i zrób mu zasłonkę. 35
          stopniowych upałów już raczej nie będzie. Z tym zgubnym wpływem
          przestawiania nie przesadzałabym. Moje stefanotisy 2 razy w roku
          zmieniają miejsce pobytu, a oprócz tego od czasu do czasu noszę je
          do łazienki na letni prysznic. Wyczytałam jeszcze, że żółknięcie
          młodych liści może być również spowodowane nadmiarem związków wapnia
          w wodzie i podłożu. Zaleca się jednorazowe podanie nawozu
          zawierającego żelazo, a następnie podlewanie wodą uzdatnioną
          (pozbawioną wapnia). Kranówę uzdatnia się, doprowadzając ją do
          wrzenia, a następnie gotując na minimalnym ogniu 15 min. Jesli masz
          błyskawiczie przesychające podłoże, to musisz podlewać go często.
          Nie ma wyjścia. Liczyc na kwitnienie jeszcze w tym roku można. Moje
          zawiązują właśnie kolejne, minimalne na razie pąki kwiatowe. To
          będzie trzecie i ostanie kwitnienie w tym roku, ktorego pełnia
          przypadnie prawdopodobnie na październik/listopad.
          • madaj7 Re: Stephanotis - same problemy 29.08.07, 20:29
            Stephanotis nie cierpi przestawiania,raz po umyciu okna przestawiłam
            go nie tą stroną do światła a drugą i prawie cały opad.
            Nie lubi też wody prosto z kranu- też po niej żółknie, ja podlewam
            przegotowaną wodą odstaną.
    • 5patryczka Re: Stephanotis - same problemy 03.09.07, 14:23
      Ja również mam problemik z tym, kwiatkiem...
      Dostałam go w sierpniu 2006 roku z pieknymi kwiatkami, slicznie
      pachnacymi. W tym myślałam że też tak będzie- również na imieniny...
      niestety pęd dalej rośnie, liście też (lecz żółkną)a kwiatów ani
      widu ani słychu..
      doniczka stała 40 cm od okna na komodzie - może dlatego było za
      ciemno, sama już nie wiem.teraz postawiłam na parapecie - moze będa
      kwitki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka