rawe
12.11.07, 00:04
co by nie zasmiecać umieszcze wszystkie w jednym..
wpierw muchołówka. jedną juz zmarnowałam i teraz się o ta trzęsę, tym bardziej ze to prezent... poprzednią zgodnie z zaleceniami włożyłam tam gdzie warzywa do lodówki, na wiosne juz nie wstała... ta stoi w zimnej kuchni, tak więc warunki "prawie jak normalne" co z nią zrobic zeby w przyszłym roku zyła nadal?
picasaweb.google.com/lh/viewPhoto?uname=ewuniar&aid=5099677300557012897&iid=5131717734899364178
kolejna ofiara to storczyk, jakaś plama mu się robi... to z zimna? bo przeciez ni było takiego słonca zeby sparzyc. wszystkie storczyki prócz jednego jeszcze kwitnącego, jednego maluszka, i jednego który zdecydoał się zakwitnac tez do owej zimnej kuchni wysiedliłam. albo beda kwitły, albo niech im tyłki marzna ;)
picasaweb.google.com/lh/viewPhoto?uname=ewuniar&aid=5099677300557012897&iid=5131717782144004450
picasaweb.google.com/lh/viewPhoto?uname=ewuniar&aid=5099677300557012897&iid=5131717807913808242 a swoja drogą, to co tam znad listka wystaje, to korzonek czy może zdcydował się zakwitnąć? jak to rozpoznac w początkowym stadium? bo z kwitnacymi storczykami mam tylko do czynienia kiedy je kupuje... oncydium jako pierwsze zdecydowało mi się zakwitnąc...
i ostatnia ofiara, która choruje juz od dłuższego czasu. wyglada juz lepiej bo przynajmniej listki nie są już na dół zwieszone, ale nadal ma pousychane brzegi. nawiasem mówiąc, ona tez mi jeszcze nie kwitła...
picasaweb.google.com/lh/viewPhoto?uname=ewuniar&aid=5099677300557012897&iid=5131718099971584450