marva
11.12.07, 09:30
Bardzo przepraszam, że nie odezwałam się w piątek. Powiem szczerze,
że zapomniałam o tym. Mam w domu szpital. Dzieciak od półtora
miesiąca mi choruje. Ciagle beczy, sknerczy, w nocy budzi się co
chwilę. Do tego teraz męża rozłożyło kompletnie i mnie juz też.
Ciągle tylko inhaluje, oklepuje i podaję leki a w między czasie
jeszcze praca i obowiązki domowe. Wybacz jesli możesz. Chyba
najszybciej nabyje to antiurium w kwiaciarni. Niepotrzebnie
zawróciłam Ci głowę. Bardzo Cię przepraszam.