Paź, który jeszcze tak niedawno "płakał po nocach, (...) podupadł na zdrowiu, (...) znalazł się w szpitalu z żalu" (cyt.), nadal ubiega się o stołek w wyborach. Tylko po co? Po co ten "schorowany i zdradzony przez tych, którym pomagał" (cyt.) nadal chce rządzić? Pewnie nie dla pieniędzy, bo na ich brak raczej narzekać w swoim gospodarstwie domowym nie może. Tak więc po co? Może by swoim bliskim pomóc zachować stanowiska, może po to by móc nadal manipulować ludźmi, by grać pierwsze skrzypce w każdej dziedzinie życia społecznego?
Ludzie jeszcze tak nie dawno płakali, narzekali na niego. A dziś? Mają wybór, trzech kandydatów (nie licząc Pazia). Zobaczymy na ile ludzie są konsekwentni, jak bardzo ulegają manipulacji i na ile byli szczerzy w tym co mówili po publikacji "bajeczki" w Wiadomościach B. i innych incydentach z udziałem Pazia (a było tego sporo). Zobaczymy!!! Według mnie wszystko pozostanie bez zmian. Słowem, gdzie się nie obejrzysz wszędzie Paź.
Ps. Wszelkie skojarzenia są zupełnie przypadkowe i nie muszą być tematem dyskusji