strajker
17.04.05, 12:23
Chyba oczywiste, że zmiana lidera w sondażu partyjnym
jest wynikiem braku Rokity w telewizji, ataku pedefili
na platfusów (co w konsekwencji zaowocowało jeszcze
większym złagodzeniem linii platformy) i bardzo zręcznym
wejściem Kaczyńskiego. Jeśli Platforma nie chce zjechać
na wynik jednocyfrowy musiałaby skontrować natychmiast
powrotem do ostrzejszej i bardziej stanowczej retoryki;
ale jak to zrobić skoro zaraz konklawe więc: po pierwsze
nie wypada, a po drugie nawet jeśli coś będą sobie krzyczeć
to telewizje nawet nie zdążą tego pokazać bo 20 minut każdego
serwisu będzie o nowym papieżu; skończy się konklawe, zacznie
się robić naprawdę ciepło, ludzie wyjdą na spacery, a w telewizji
jeśli coś będzie to tylko głosowanie nad rozwiązaniem sejmu,
a co za tym idzie ponowne wstępowanie Belki do pedecji, więc
Platforma jeszcze nie zdąży się zradykalizować a już
będzie musiała znowu łagodzić...
w tej sytuacji bardziej prawdopodobne wydają się rządy
PiSu, LPRu i PSLu i...
PS- mam nadzieję, że się tak wszystko nie potoczy, Rokita coś
wymyśli i wróci na szczyt, ale na chwilę obecną wydaje się,
że cientko z tą Platformą będzie!