07.09.05, 12:19
Witajcie.

Czy wy tez macie takie wrazenie ze te korki sa jakies duze ?
Mieszkam juz prawie 2 lata w Piasecznie, i nawet na wiosne tego roku
dojezdzalem spokojnie do centrum Wa-wy w 45 min, a teraz od 3 dni
ciagle wychodzi mi 1h 10m. Nie przypominam sobie zeby np rok temu,
bylo cos takiego... A moze gdzies jakis remont jest przez co sie wszystko
korkuje ?

Dzisiaj od Jana Pawła II do Mysiadla jechalem ponad 20 min, co normalnie
zajmuje 10min z korkami, a korek dalej byl w strone Warszawy, czego nie
pamietam odkad mieszkam tutaj..

Ma ktos jakies racjonalne wytlumaczenie ?

Pozdr
Kwiatek
Obserwuj wątek
    • sliwkaa Re: korki.... 07.09.05, 13:19
      niestety nie mam racjonalnego wytłumaczenia ale tez zauwazyłam, ze korki od
      konca sierpnia - początku września sa ZDECYDOWANIE większe... a nigdzie po
      drodze żadnych remontów nie widzę!!

      robi się wręcz tragicznie, a patrząc na ilość osiedli jakie powstają w
      Piasecznie wnioskuje, że będzie jeszcze coraz gorzej :-(

      • sliwkaa Re: korki.... 07.09.05, 13:25
        oczywiście chodziło mi o to, ze korki są większe w porównaniu z wiosną -
        zimą ..a nie okresem wakacyjnym ;-)
    • tm51 Re: korki.... 07.09.05, 13:36
      więcej ludzi?
      • krzzaw Re: korki.... 07.09.05, 13:58
        > więcej ludzi?
        ...więcej ludzi (tylko w tym roku przybyło w powiecie parę tysięcy nowych
        mieszkańćów - Julianów, Józefosław, nowe domy w Piasecznie), ale wychodzą też
        jak na dłoni wszystkie zaniedbania z lat poprzednich. Ostatnio Puławską
        poszerzono do obecnego stanu w... (nie pamiętam kiedy), a Wisłostradę do
        Powsina ostatni raz poszerzono za kadencji niejakiego Edwarda G. (przed 1980r).
        Od tego czasu w okolicach W-wy jest ok. 20 razy więcej samochodów. A w
        okolicach takiego Józefosławia nawet kilkaset razy więcej.....
        Rozwiazanie natychmiastowe: KOMUNIKACJA ZBIOROWA.
        O rozwiazaniach innych pisano (i ja też) pod innymi tematami. Szkoda czasu na
        powtarzanie, skoro to wszystko ... niespełnione marzenia
        Pozdrawiam,
    • repair Re: korki.... 07.09.05, 13:57
      Wydaje mi się, że co roku wystepuje efekt wrześniowy. Nie do końca rozumiem
      czym jest spowodowany, ale samochodów jest rzeczywiście więcej. Mam nadzieję,
      że wkrótce minie. Liczba samochodów oczywiście się zwiększyła, ale największy
      bum sprowadzania gratów już chyba minął.
      Repair
      • krzzaw Re: korki.... 07.09.05, 13:59
        > bum sprowadzania gratów już chyba minął.
        .. a boom sprowadzania się do Gminy i Powiatu trwa i będzie jescze długo
        trwał...
        • ek1111 Re: korki.... 07.09.05, 16:38
          ...aż się wszyscy dokładnie zakorkujemy, a wtedy nikt ani nie wjedzie, ani nie
          wyjedzie. Coraz bardziej jest to prawdopodobne.
    • mmysiaa Re: korki.... - to wina przyjezdnych (KPPW) 07.09.05, 20:33
      Za korki w dużej mierze ponoszą winę przyjezdni. W poniedziałek rano Puławską
      jadą samochody z rejestracjami z Radomia i pipidówek z okolic Radomia, Łodzi i
      pipidówek z okolic Łodzi,...... no i długo jeszcze możnaby wymieniać. Nazwijmy
      takich kierowców KPPW (=Kierowca Przyjezdny Pracujący w Warszawie).

      KPPW zostawia -jadąc 40km/h - odstęp na 3 samochody przed samochodem jadącym
      przed nim (tak dla bezpieczeństwa), i co chwila ktoś z sąsiedniego pasa w to
      miejsce wjeżdża. KPPW hamuje (tak dla bezpieczeństwa) znowu zwiększając wolne
      miejsce do 3 samochodów. Więc nie zdąża przejechać na zielonym świetle na
      najbliższym skrzyżowaniu. Ja jadę za KPPW, więc na najbliżyszch światłach też
      stoję. I na kolejnych, i na kolejnych... A za mną stoją pozostali. Jakby KPPW
      jechał normalnie to i on by przejechał przez skrzyżowanie, i ja, i ci za mną. A
      tak - wszyscy stoimy. Fakt, że w poniedziałek rano jest większy korek nie tylko
      wynika z faktu, że jest więcej samochodów, ale też dlatego, że jest więcej KPPW.

      Moje hasło: KPPW obowiązkowo na prawy pas!!! Ktoś na mnie głosuje? ;-)))))
      • ek1111 Re: korki.... - to wina HURRA 07.09.05, 22:01
        HURRA to Hurtowy Uwiąd Rozumnej Rady Apolitycznej w naszym mieście, a także i w
        Warszawie. Objawia się ów uwiąd brakiem jakichkolwiek działań na rzecz
        komunikacji z Warszawą. Sprawę może rozwiązać tylko SZUJA, czyli Szalenie
        Zdolne Ugrupowanie Jeżdżących Autami. Pomysł sam się nasuwa...
    • bedok Re: korki.... 07.09.05, 21:21
      Ludzie przesiądźcie się na rowery - ja z Piaseczna do metra na Kabatach jadę 20
      minut, później jeszcze kolejne 20 minut i jestem w centrum W-wki.
      Pozdrawiam
      Bedok
      • kwiatek6324 Re: korki.... 07.09.05, 22:29

        Wiesz.
        to racja..ale nie zawsze w pracy masz mozliwosc kapieli,
        a siedziec caly dzien przepocony... to niezbyt przyjemne.

        Gdyby ta komunikacja chodzila dobrze... to wtedy auto byloby niepotrzebne.
        a tak trzeba sie przemeczyc troche..

        A BTW to jezdzilem metrem kilka lat z ursynowa do centrum, i
        chyba teraz wole w korku stac niz czuc sie jak ryba w puszce :-)

        Pozdr
        Kwiatek
      • piotrwalachowski Re: korki.... 13.10.05, 23:25
        ok, ale co w zimie?
    • papryca Re: korki.... 07.09.05, 22:33
      to nawet nie są korki.
      To jest jeden wielki koras.
      Wychodzę coraz wcześniej, docieram do pracy coraz później.
      Zaczynam się zastanawiać nad powrotem do wawki...
      • krzzaw Re: korki.... 08.09.05, 08:01
        > To jest jeden wielki koras.
        > Wychodzę coraz wcześniej, docieram do pracy coraz później.
        > Zaczynam się zastanawiać nad powrotem do wawki...

        ....a ponieważ WSZYSCY do W-awki nie powrócą jedynym sensownym
        rozwiązaniem jest zbiorowa komunikacja miejska.
        Panie i Panowie Radni, Dogi Urzędzie Miasta i Powiatu (a może
        i Urzędzie Wojewódzki): Prosimy o zbiorową komunikację jeżdżącą
        jak najczęściej (z wyłączeniem prawego pasa w jezdniach dwu- i trzy-
        jezdniowych) dla komunikacji zbiorowej.
        A potem - czas na następne kroki.
        Podpowiedzi - jakie to kroki znajdują się też na TYM forum w innych postach.
        Pozdrawiam,
        • woy Re: korki.... 08.09.05, 08:17
          Czas porzucić ekspresy, roj busy, pekaesy i wracać na pkp. Korki potworne,
          jedynie do 6:30 Puławską można się jakoś przemieścić. Później trzeba liczyć z
          godzinę jazdy ( a nawet i 1.5) w korku do centrum, masakra.
          w.
          • krzzaw Re: korki.... 08.09.05, 08:44
            > Czas porzucić ekspresy, roj busy, pekaesy i wracać na pkp

            ... przy założeniu że komuś PASUJE PKP. Jeżeli ja jadę do Wilanowa, to jechać z
            okolic Chyliczek do PKP Piaseczno i dalej do PKP Służew i zakorkowaną Sasanki i
            Wałbrzyską po prostu NIE MA SENSU. Lepiej od razu ode mnie Okulickiego przez
            Klarysew i Powsin. Koło 7.00 da się jescze przejechać.
            Poza tym - Drodzy Forumowicze pamiętajcie, że zasięg tego forum, to nie
            tylko "małe Piaseczno wokół Puławskiej" tylko OLBRZYMIA przestzreń od
            Chyliczcek pod Magdalenkę i od Głoskowa pod Mysiadło. I jest potrzeba
            rozwiazania problemu globalnie.
            PS. Pomysł z PKP jest oczywiście b. dobry ...dla tych, którym pasuje. A dla
            reszty potrzeba innych rozwiązań.
            • mmysiaa Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 lat) 08.09.05, 09:22
              Tylko tramwaj panie i panowie, na torowisku oddzielonym od jezdni, równolegle do
              Puławskiej, dojeżdżający do pętli Służewiec - może nas uratować. Na stronie
              posła Piechocińskiego lamentuje jakaś dziewczyna/kobieta, że bez sensu
              zlikwidowano trolejbusy. A ja pytam: jaka jest różnica pomiędzy trolejbusem
              stojącym w korku a autobusem stojącym w korku?

              Wydzielenie pasa ruchu dla autobusów nic nie poprawi (poczytajcie sobie o
              buspasie na Modlińskiej), bo chociaż częśc ludzi przesiądzie się do autobusu
              który (teoretycznie - zaraz o tym) będzie jechał szybciej, to i tak duża część z
              nas MUSI jechać samochodem do pracy (bo jesteśmy w garniturze, bo nie chcemy
              prześmierdnąć kapustą autobusową, bo mamy daleko z domu do przystanku i z
              przystanku do pracy, bo pada deszcz i nie chcemy zmoczyć butów, bo wieziemy małe
              dziecko itp. itd.).

              Autobus będzie jechał szybciej tylko teoretycznie, bo rozwścieczona częśc
              kierowców i tak będzie jeździć buspasem. Nie popieram łamania prawa, ale
              dantejskie sceny na Modlińskiej pokazują, że nie ma to jak z 3 pasów dla
              samochodów zrobić 2. Rozwiązaniem byłoby dodanie 4go pasa na Pułaskiej dla
              busów, ale to oczywiście niemożliwe.

              Dlatego - tylko tramwaj, panie i panowie. A o metrze pod lasem kab. to
              zapomnijcie, nie w tym kraju, a już na pewno nie w tym życiu.

              Na koniec: co do metra to widzę tylko jedno rozwiązanie - ze stacji metra Kabaty
              są tory do STP Kabaty, a dalej bocznica kolejowa aż do Okęcia. Może zrobić tak:
              wyprowadzić ruch pociągów metra przez teren STP Kabaty, potem zbudować nowe tory
              wzdłuż bocznicy (nawet w poziomie gruntu), a w okolicy Puławskiej zakręcić w
              lewo w stronę Piaseczna? To chyba jedyny sensowny sposób 'pociągnięcia' metra w
              stronę P-czna. Oczywiście tak sobie głośno myślę, o kosztach ani słowa.
              • krzzaw Re: Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 l 08.09.05, 13:23
                > Wydzielenie pasa ruchu dla autobusów nic nie poprawi (poczytajcie sobie o
                > buspasie na Modlińskiej)
                owszem poprawi, jeżeli policja zrobi to samo co na Sobieskiego: postawi patrol
                i pierwszego dnia zasili budżet państwa kilku tysiącami z mandatów, drugiego
                dnia kilkuset złotymi, a trzeciego dnia nie będzie już "chętnych " na mandaty.
                Pomysł "bus pasa" funkcjonuje w wielu miastach na Zachodzie gdzie były problemy
                IDENTYCZNE jak u nas, lub nawet gorsze. A dziś autobusy jeżdżą i szybko i
                zgodnie z dość napiętym rozkladem. A więc można...

                > to i tak duża część z
                > nas MUSI jechać samochodem do pracy
                To, ze kierowcy z osobowych stoją, to inna kwestia, ale nikt nie wjedzie na pas
                dla busów (w Brukseli ktoś opowiadał i o mandacie wynoszącym 500 euro za coś
                takiego i dodał, że drugi raz już czegoś takiego nie zrobi.

                > Dlatego - tylko tramwaj, panie i panowie. A o metrze pod lasem kab. to
                > zapomnijcie, nie w tym kraju, a już na pewno nie w tym życiu
                Tramwaj O.K.
                Metro - jakbyśmy mieli w Polsce na stanowiskach ludzi z głową na karku - to nie
                za 200 lat, ale już za kilka JEST to możliwe. Trzeba tylko prześledzić historię
                kilku miast Europy - tam też nie wierzono, że się uda, a dziś metro jeździ pod
                pałacem Buckingham (Londyn), pod parkiem przy Łuku Triumfalnym w Brukseli, pod
                parkami Paryża, Budapesztu itp.
                Wszystko zależy od osób "władnych", czy ich się naciśni, czy im się odpuści. A
                jak ospuścimy - to nie narzekajmy na korki, bo może być tylko gorzej...
                Pozdrawiam sąsiadów

                • mmysiaa Re: Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 l 08.09.05, 14:32
                  > a trzeciego dnia nie będzie już "chętnych " na mandaty.

                  Piątego policja będzie musiała znowu przyjechać... A chyba nie tędy droga, bo
                  policja drogowa jest po to, żeby jeździło się bezpieczniej, więc powinna być w
                  takich 'niebezpiecznych' miejscach, a nie łupić kierowców (no ale tak jest
                  najprościej!). Vide Modlińska - postali 1 dzień i po krzyku. Poza tym teraz jest
                  więcej przeciwników buspasa niż było zwolenników jego powstania.

                  Poza tym ja pierwszy zaprotestuję przeciwko budowie buspasa na Puławskiej. Teraz
                  przy 3 pasach jest megakorek. Przy 2 nie da się jeździć do pracy samochodem. A
                  ja muszę jeździć do pracy samochodem i żądam respektowania mojego prawa do
                  poruszania się własnym samochodem :-))

                  > Pomysł "bus pasa" funkcjonuje w wielu miastach na Zachodzie
                  Tak, ale tam mają obwodnice, autostrady, systemy zarządzania ruchem. Tam jest
                  inny świat. Tak się składa, że bardzo często jeżdżę m.in. do Niemiec. Tam można
                  sobie pozwolić na 'luksus' buspasów i 50km/h w mieście, bo 2 km za miastem jest
                  zjazd na autostradę lub na obwodnicę, pod niektórymi miastami są tunele
                  autostradowe, no nie chce mi się pisać w tym temacie; jeżdżę samochodem po
                  Europie zachodniej to niejedno widziałem. U nas remedium na wszystko jest
                  machnięcie lizakiem, słuchanie nieuka przez kwadrans i mandat 200zł (nieuka - do
                  kolegi jeden mówił: "wyprzedził pan na zakazie samochód peł-ge-łot" =peugeot).

                  > Metro - jakbyśmy mieli w Polsce na stanowiskach ludzi z głową na karku
                  A nie mamy? ;-) Wystarczy podnieść podatki i już będzie kasa na metro, na
                  autostrady, na kolej linową przez Wisłę. Off-topic: wybory przed nami...

                  No to do najbliższego spotkania jutro o 8 na Puławskiej :-)))
                  • sliwkaa Re: Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 l 08.09.05, 15:10
                    >Metro - jakbyśmy mieli w Polsce na stanowiskach ludzi z głową na karku
                    >A nie mamy? ;-) Wystarczy podnieść podatki i już będzie kasa na metro, na
                    > autostrady, na kolej linową przez Wisłę. Off-topic: wybory przed nami...

                    Mmyssia.. z tymi podatkami to chyba jakiż zart, co?? :-)))
                    • mmysiaa Re: Tylko tramwaj nas uratuje(do sliwkaa i krzzaw) 08.09.05, 20:09
                      Odpowiadam sliwkaa:
                      Spoko, żartowałem z tymi podatkami. Ale takie pomysły były, są i będą! Dlatego
                      warto wykorzystać najbliższe wybory.

                      Odpowiadam krzzaw:
                      > I o ile przejazd: lotnisko ZAVENTEN - Centrum Pl. Schumana zabiera ok. godziny
                      >samochodem (w korku nawet 1,5), to przejaz autobusem nr. 12 od 35 do 45 minut.

                      Rzeczywiście jak jechałem _samochodem_ z rynku na Zaventem to były korki jak
                      cholera. Ale zajęło jakieś 45 minut. Stałem w korku na Peripherique w Paryżu, na
                      obwodnicy Londynu M25, na autostradach w RFN (np. koło Brunszwiku albo w Essen
                      - b. często). Ale my zbliżamy się z liczbą samochodów do poziomu państw Europy
                      zachodniej, a poziomem dróg zbliżamy się pewnie do Chin (nigdy nie byłem - chyba
                      mają tam takie Pol'ne drogi jak my, tylko dla rowerów).

                      > komunikacja zbiorowa MUSI mieć priorytet, co wcale nie oznacza,że "osobowe"
                      mają stać

                      Ja się z Tobą zgadzam, tylko w obecnej sytuacji (Piaseczno->W-wa = tylko
                      Puławska) obecność buspasa wyklucza nawet utrzymanie korka na tym samym poziomie
                      "gęstości" (ładnie powiedziane? ;-) ).

                      > Ale na poważnie mamy do nadrobieia kilkadziesiąt lat "budowy infrastruktury"
                      Właśnie, właśnie! A tu autostrada A2 za 4 lata jak znowu psuedoekolodzy czegoś
                      nie zablokują, fragment S8 za 6 lat, to kiedy w tej skali przedłużenie metra?

                      > warto sie zastanowić, co przy obecnie "obciachowej" sytuacji można zrobić
                      Oczywiście że warto. Pierwszy pomysł - buspas. Drugi pomysł - wykorzystanie toru
                      do Siekierek jako SKM. Wady pierwszego już znamy. Wady drugiego? Brak
                      przystanków (a budowa kosztuje) i wszechwładza PKP (a załatw coś człowieku z
                      PKP). Ale dyskutujmy, może coś z tego będzie? Jak ktoś wpadnie na jakiś pomysł,
                      niech pisze!
                  • krzzaw Re: Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 l 08.09.05, 16:12
                    > > Pomysł "bus pasa" funkcjonuje w wielu miastach na Zachodzie
                    > Tak, ale tam mają obwodnice, autostrady, systemy zarządzania ruchem. Tam jest
                    > inny świat
                    W brukseli też jest tzw. RING i mega korek wokół dojazdów na ok. 1-1,5 godziny
                    stania.
                    I właśnie dlatego zrobiono oddzielne malutkim busom (wielkości takiej jak te co
                    u nas jeżdż na linii 139 do Powsina)
                    To fakt, że ci co stoją w korku się wkurzają, ale bus przemyka szybko.
                    I o ile przejazd: lotnisko ZAVENTEN - Centrum Pl. Schumana zabiera ok. godziny
                    samochodem (w korku nawet 1,5), to przejaz autobusem nr. 12 od 35 do 45 minut.


                    > i żądam respektowania mojego prawa do
                    > poruszania się własnym samochodem :-))
                    Ja też jeżdżę samochodem ok. 6.50-7.00 przez Klarysew.
                    Ale w tej całej sprawie chodzi o coś innego. MY mamy samochody, inni
                    zmotoryzowani też. Sąsiadów nam przybywa w tempie lawinowym. A już jest MEGA
                    KOREK. A co będzie za rok, dwa, trzy.... dziesięć lat, itp.
                    Będziemy jechać do pracy na 8.00 wyjeżdżając o 4.00?
                    Nie tędy droga.
                    Żyjemy/mieszkamy w "zurbanizowanym" obszarze warszawskim - stąd ponmieważ jest
                    jak jest komunikacja zbiorowa MUSI mieć priorytet, co wcale nie
                    oznacza,że "osobowe" mają stać, a kierowcy kląć pod nosem. Ale...
                    forum ma to do siebie, że każdy może napisać, co mu się podoba,
                    a realia mają to do siebie, że od pisania lepiej nie będzie. Stąd warto sie
                    zastanowić, co przy obecnie "obciachowej" sytuacji można zrobić, skoro JEST JAK
                    JEST. A jedyne co możnaby - to szybki środek przemieszczajacy NAS i sąsiadów do
                    W-wy i z powrotem.

                    > A nie mamy? ;-) Wystarczy podnieść podatki i już będzie kasa na metro, na
                    > autostrady, na kolej linową przez Wisłę.
                    podatki mamy "najwyższe na świecie" - ale chyba z tonu wypowiedzi widzę, że
                    żartujesz:)
                    Ale na poważnie mamy do nadrobieia kilkadziesiąt lat "budowy infrastruktury"
                    ALE - nie zapominając o tym musimy rozwiązać bieżące problemy już teraz.
                    Tak więc....

                    pozdrawiam stojacych w korkach sąsiadów......

              • tm51 Re: Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 l 11.10.05, 21:19
                mmysiaa napisał:

                > Tylko tramwaj panie i panowie, na torowisku oddzielonym od jezdni, równolegle d
                > o
                > Puławskiej
                >
                moze lekko spóźnione info, ale linia do Piaseczna jest w oficjalnych planach TW
                na lata 2010-2020
                • magdary Re: Tylko tramwaj nas uratuje (lub metro-za 200 l 11.10.05, 21:46
                  i własnie dlatego wstrzymano przebudowę Puławskiej bo trzeba na ten tramwaj
                  zmienić wszystkie plany ...
    • dc22 Re: korki.... 08.09.05, 09:45
      jezdze do pracy z jozefoslawia w kierunku gry kalwarii i z duzym wspolczuciem
      obserwuje to co sie dzieje w przeciwna strone... ostatnio korek na pulawskiej
      okolo 8:00 zaczynal sie na wysokosci policji w piasecznie...

      a dzis? dzis to najpierw wloklam sie za radosnym traktorzysta, potem stalam o
      mega-korku spowodowanym przez wypadek w piasecznie (policjanci stali i
      obserowwali wydarzenie - dopiero gdy kierowcy (wszyscy) uruchomili klaksony to
      zdecydowali sie na tzw kierowanie ruchem..). Korem do piaseczna zaczynal sie na
      swiatlach w zalesiu...
      Potem stalam w korku na rondzie w GK - i siup, drobne 1,10godz i juz bylam w
      pracy....


      ech.
      • aziolek Re: korki....od 7 08.09.05, 11:50
        kiedys wyjezdzalam z Nowej Iwicznej okolo 8 i rzeczywiscie korek zawsze byl 1h
        to byl standard, przywyklam.
        Od 01.09 zaczelam jezdzic o 7-7:20 i o zgrozo korek jest jeszcze wiekszy! Jade
        okolo 1h 20 min. Niestety rower odpada bo wioze 2 dzieci do centrum do
        przedszkola, autobus z maluchami to masakra. kurcze co sie dzieje na tych
        ulicach nie mozliwe zeby prze 2 mies przybylo tak duzo mieszkancow zeby
        zakorkowac cala Pulawska.A korki sa od poniedzialku do dzis caly czas takie
        same wiec nie mozna ich zgonic na przyjezdnych.
        Ciekawe czy cos mozna zrobic, choc doraznie, bo staniemy na amen.
    • maturzystka2006 Re: korki.... 10.09.05, 12:40
      hymm... ja także to zauwazyłam. teraz dojazd do szkoły do w-awy zajmuje mi
      wiecej czasu :-/ Rok temu mogłam spokojnie jechać 709 z pkp o 7:15 a teraz żeby
      zdążyć, musze jechać autobusem o 7:00 :(
    • marcello1975 WYTŁUMACZENIE 13.09.05, 21:01
      Wg mnie powodów tych korków jest kilka:
      - wzrost liczby mieszkańców (cały czas rozbudowują się w naszych okolicach nowe
      osiedla),
      - wzrost liczby samochodów (wiadomo - import staroci...),
      - remont Al. Jerozolimskich (tak, tak - niektórzy szukają łatwiejszego dojazdu
      właśnie Puławską), bo tam są ogromniaste korki,
      - remont skrzyzowania przy galerii mokotów,
      - idiotyczne objazdy ul. Rzymowskiego,
      - bezmyślne oznakowanie objazdów (dlaczego te informacje stawiane sa zawsze tuż
      rzed remontem???)
      - brak rozbudowy sieci drogowej (wiele już było powiedziane na ten temat...)

      pozdrawiam,
      M
      • repair Re: WYTŁUMACZENIE 19.09.05, 14:34
        K.. m... dziś wyjazd z okolic JP o 6.57 i do Centrum Wawy 47 minut. Po drodze
        nie było żadnego wypadku. Popełniłem błąd, że pojechałem Chyliczkowską, tam
        straciłem około 5 minut i potem tylko wpadałem w kolejne, co raz większe korki.
        W zeszłym roku o tej porze robiłem ten dystans poniżej 30 minut. No to sobie
        ponarzekałem :-) Ciekawie jakie wyniki mieliście w szczycie, np wyjazd o 7.30?
        Repair.
        • woy Re: WYTŁUMACZENIE 19.09.05, 14:42
          Dziś na szczęście nie ćwiczyłem dojazdu do wawy ale jutro relację zdam, wyjazd
          ekspresem piaseczno spod dworca pkp 6.54, teoretycznie przyjazd do centrum wawy
          7.35...

          w.
          • woy Re: WYTŁUMACZENIE 20.09.05, 08:40
            A jednak 7.12 spod pkp Piaseczno, 8.20 plac Konstytucji w wawie. Najgorsze
            korki przed Wałbrzyską.
            w.
    • sylwia.2b Re: korki.... 21.09.05, 17:07
      Tragedia! Żeby zawieść dziecko do Warszawy na Czerniakowską do przedszkola
      muszę wyjeżdzać o 6.30 i dojeżdzam na około 7:45 :-(( Mąż i tak nas popędza i
      chce wyjeżdzać wcześniej z Gołkowa.
    • papryca a dzisiaj było pustawo 21.09.05, 20:52
      ku swojemu zaskoczeniu dzisiaj wyjechawszy o 7:45 na Szczęśliwicach byłam 0
      8:45. Co nie zdarzyło się od wakacji...
      Gdzie się wszyscy podziali???
      ps. to niechaj tam zostaną na dobre ;)
      • woy Re: a dzisiaj było pustawo 22.09.05, 08:45
        wróca, wrócą w jeszcze większej ilości :)
        w.
    • parterek Re: korki.... 29.09.05, 13:49
      Wytłumaczenie jest proste.
      Przybywa mieszkańców tak Piaseczna jak również okolic.
      Wydawane są nowe pozwolenia na budowę dużych bloków a co z drogami dojazdowymi?
      Co z miejscami do parkowania?
      Nowe osiedla - wszystkie chodniki zastawione samochodami, nie tylko osobowymi.
      Na osiedlach parkują samochody dostawcze i ciężarowe znanych firm.
      Dotychczas urzędnicy miasta Piaseczna nie zauważają problemu. Prawdopodobie nie
      mieszkają w blokach.
      Kłopoty z dojazdem do Warszawy nasilą się gdy ruszy budowa ronda przy ul.
      Energetycznej i przebudowa ul. Puławskiej.
      • repair Re: korki.... 30.09.05, 09:18
        >Dotychczas urzędnicy miasta Piaseczna nie zauważają problemu. Prawdopodobie nie
        > mieszkają w blokach.
        Oraz nie dojeżdżają do pracy do Wawy. A developerzy nieźle zarabiają na nowych
        inwestycjach. Mieszkanie w Piasecznie i pracę w Wawie postrzegam już jako
        nieporozumienie. Cóż, sam sobie wybrałem.

        > Kłopoty z dojazdem do Warszawy nasilą się gdy ruszy budowa ronda przy ul.
        > Energetycznej
        Energetyczna, to bodajże tam gdzie Outlet? Skąd masz informacje, że tam będzie
        rondo?
        Repair

        • bob99 Po co głosowaliście na Kaczki 04.10.05, 16:23
          To Kaczyński blokuje przebudowe Puławskiej bo w 2012 (TAK W ROKU 2012) planuje
          budowę linii tramwajowej.
          • mmysiaa Re: Po co głosowaliście na Kaczki 04.10.05, 20:36
            > w 2012 (TAK W ROKU 2012) planuje budowę linii tramwajowej.

            Właśnie dlatego głosowaliśmy na Kaczki, żeby linia powstała _już_ w 2012 roku, a
            nie w 2102 roku. Rozpoczęcie robót na Puławskiej teraz przed zimą to i tak
            idiotyzm (vide tempo budowy skrzyżowania przy GaleriiMok), a pół roku opóźnienia
            to w kontekście linii tramwajowej już za 6 lat - niewiele.

            Abtrahując od głosowania na Kaczki - ile w tym prawdy, ile kiełbasy...?
            • marcello1975 Re: Po co głosowaliście na Kaczki 04.10.05, 21:13
              Tyle, że modernizacja i poszerzenie Puławskiej miało się zacząć wiosną br. a na
              odcinku do Energetycznej miało się skończyć w przyszłym roku... Oby styl
              rządzenia tego małego pokurcza z Wawy nie przeniósł sie na cały kraj...
          • tm51 Re: Po co głosowaliście na Kaczki 04.10.05, 21:13
            a jak mieszkańcy Piaseczna mieli głosowac na prezydenta Warszawy?
            • woy Re: Po co głosowaliście na Kaczki 05.10.05, 08:44
              A ktoś z Was jeździ przez Konstancin koło 6.30 - 7.00, jak sytuacja z korkami?
              w.
              • krzzaw Re: Korki... 12.10.05, 08:04
                woy napisał:

                > A ktoś z Was jeździ przez Konstancin koło 6.30 - 7.00, jak sytuacja z korkami?
                > w.
                Jechałem od skrzyżowania Julianowska/Okulickiego ok. 6.50-53 (widziałem jak bus
                724 wyjeżdżał z Przesmyckiego w Okulickiego - a wiec w/g rozkładu to była 6.53)-
                i jechałem całkiem... całkiem do ronda w Konstancinie. W Konstancinie od ronda
                do rozszerzenia w Powsinie jedziesz średnio ok. 30 km/h, a przed światłami koło
                Konstancji tacisz 1-2 min. Potem już jest dobrze.
                Pozdr.
                PS. Ten 724 -dziś jako "długi SOLARIS" był zapchany już w Piasecznie, a po
                drodze na przystankach widziałem mnóstwo "chętnych". Kiedy wreszcie ta linia
                zacznie jeździć częściej. Dla wschodniego i centrum Piaseczna - to dobra
                alternatywa do |pętli Wilanów lub na przesiadkę na 519.
                Pozdr.,
                • tm51 Re: Korki... 12.10.05, 09:21
                  lol solarki na 724- robi sie niezle
    • sliwkaa Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 10:52
      JEDEN WIELKI NIEKOŃCZĄCY SIĘ KOREK !!!

      tragedia .. i żeby chociaż jakieś remonty były ...ale NIE - po prostu SAME AUTA!
      • kwiatek6324 Re: Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 11:04
        Witaj.

        Moim zdaniem to remont wiadunktu przy Poleczki.
        Zmienili troche synchronizacje swiatel jak
        zauwazylem co swowodowalo korek od samego centrum
        Piaseczna :(

        Innej sugestii nie mam...

        Pozdrawiam
        Kwiatek
        • kwiatek6324 Re: Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 11:05
          bo zapomnialem.... ale za to
          przy Walbrzyskiej byl spokoj
          jak nigdy !! ;-)

          Pozdrawiam
          • woy Re: Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 11:14
            Z Gaezety W.
            """Trudniej będzie skręcać z ul. Puławskiej na Ursynów. Na miesiąc Zarząd Dróg
            Miejskich zamyka wiadukt przy ul. rtm. Pileckiego

            Powodem jest remont przejazdu z lat 80. Wprawdzie prace zaczęły się kilka
            tygodni temu, ale dotąd nie były uciążliwe dla kierowców - robotnicy głównie
            naprawiali filary i barierki. Teraz konieczne jest jednak zamknięcie jezdni.

            Wiadukt ma zostać zablokowany w nocy z poniedziałku na wtorek. Firma Mosty
            Warszawa musi zakończyć remont w ciągu miesiąca. Na czas robót kierowcy będą
            mogli skręcać z Puławskiej w ul. rtm. Pileckiego dołem - na skrzyżowaniu ze
            światłami.

            Zarząd Dróg Miejskich zaleca jednak, żeby korzystać z innych ulic. Jadąc w
            stronę Imielina czy Natolina, można skręcić wiaduktem w Dolinę Służewiecką, a
            potem w al. Komisji Edukacji Narodowej. """

            To czeka nas piękny miesiąc :(((
            w.
            • sliwkaa Re: Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 11:24
              no to ładnie ;-(

              to już mam teraz o 7 wyjezdzac zeby przed 9 być w wawie ???

              raatunkuuuu
      • agromek Re: Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 11:22
        sliwkaa napisała:

        > JEDEN WIELKI NIEKOŃCZĄCY SIĘ KOREK !!!
        >
        > tragedia .. i żeby chociaż jakieś remonty były ...ale NIE - po prostu SAME
        AUTA
        > !


        Ja na szczescie moge uciec w Krakowska.
        Dzis luzik jak nigdy. Zwykle 45 min do biura. Dzis 35. Prawie rekord.

        Arek
      • mahony2109 Re: Ludzie ... a co się dzisiaj stało ??? 25.10.05, 16:24
        Remont wiaduktu na Ursynów przy Poleczki. Zmiana organizacji ruchu. Teraz
        kierunek do Piaseczna ma dłuższe światła, żeby mogli skręcać (coś jak przy
        Auchan), więc w drugą stronę jest korek. Cyrk ma trwać... miesiąc :-/. I
        obawiam się, że lepiej nie będzie, bo ustawienie jest logiczne, poprostu
        Puławska ma już zerowe rezerwy przepustowości i każdy remont ją korkuje.

        Pzdr.
    • kjagoda Re: korki.... 25.10.05, 11:10
      dzisiaj rano wyjechałam z Magdalenki o ósmej a przy Orlenie byłam ok 8.50
      korek straszny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka