aga_mura 08.01.07, 10:24 witam. ponieważ wygrałam "bitwę pieluchową" z moją 21 miesięczną córką mam do oddania pieluchy: - 30-35 pieluch Happy 8-18 kg - 10-15 pieluch Pampers pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monix68 Re: pieluchy 08.01.07, 10:45 radziłabym zostawić, bo mogą się jeszcze zdarzyć mokre noce! jeszcze będziesz musiała dokupić, dziecko siusia w nocy nawet do 4 lat.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mura Re: pieluchy 08.01.07, 11:03 na noc nie zakładam Asiuli pieluch tylko ją wysadzam ok 22 i jest ok. Wcześniej gdy zakładałam jej pieluchy tylko w nocy to mała domagała się też pieluch na dzień. Pamiętam, że kiedyś znalazła sama jedną pieluchę, którą rozłożyła i nasikała na nią przez bieliznę. Gdy razem wyrzóciłyśmy pieluchy za drzwi 3 tyg. temu Asia nie ma wyjścia i załatwia się na nocnik lub na sedes. Mam jeszcze 3 letniego syna i z nim było podobnie. pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
torex Re: pieluchy 08.01.07, 11:19 > ponieważ wygrałam "bitwę pieluchową" z moją 21 miesięczną córką mam do Jak nie ma nikogo chętnego to ja się zgłaszam. A przy okazji pochwal się jak o zrobiłaś. Torek Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mura Re: pieluchy 08.01.07, 13:00 Pieluchy są, tylko nie dodałam, że mieszkam w Czarnowie k/ Cmentarza w Skolimowie. Jeśli jesteś nadal zainteresowana to zapraszam. pozdrawiam. A jeśli chodzi o naukę czystości, to z pierwszym dzieckiem zaczęłam jak mały skończył 2 lata. Była zima i było cieplo w domu. Najpierw przez kilka dni chodził bez pieluchy i bez bielizny (w bluzce, skarpetkach i kapciach). Jak złapał o co chodzi to załął chodzić w majteczkach. Jak się nauczył zdejmować majteczki (były wypadki) to ubierałam go już normalnie. Na dworku wysadzałam go. Początkowo na noc zakładałam mu pieluchę, ale później wysadzałam go przez dwa tygodnie ok 22-23 i się przyzwyczaił. Teraz jak chce mu się w nocy do łazienki to sam wstaje. Pamiętam jak już chodził w majteczkach i zachciało mu się siusiu. Biegł szybko do nocnika, usiadł i zrobił siusiu ale zapomniał zdjąć majteczek. Z Asią zaczęłam walkę jakieś trzy tygodnie przed Świętami. Zaczęła ściągać pieluchę, mówić, że chce siusiu. Oczywiście nic nigdy nie robiła. A mnie denerwowało to ciągłe zakładanie i zdejmowanie pieluchy. Gdy zaczęliśmy regularnie ogrzewać mieszkanie zaczęłam ją puszczać bez pieluchy, później w majteczkach. Do etapu spodenek nie doszłam bo tydzień przed świętami wyjechaliśmy do moich rodziców na wieś. A jak to na wsi jest więcej pracy i nie mogłam przypilnowac Asi. Do tego zaczęła siusiać co chwila i wróciliśmy do pieluch. Protestowała. Tak w pieluchach chodziła do Nowego Roku. We wtorek zaczęłam od nowa. Już nie chodziła z gołą pupą tylko w majteczkach. Na drugi dzień założyłam jej spodenki. I kilka razy było do nocnika, a co jakiś czas do spodni. Wieczorem w środę chodziła w samych majteczkach i znalazła pieluchę. Rozłożyła ją na podłodze i przez majteczki nasikała na nią (na podłogę też). I wtedy wzięłyśmy te pieluchy (razem z Asią) i wystawiłyśmyte pieluchy za drzwi. Powiedziałam córce, że już nie ma pieluch i trzeba siusiu robić na nocnik.Pieluchy po kryjomu przyniosłam do domu i schowałam. Asi nawet w nocy nie zakładałam pieluchy. Wysadzam ją. Przez dwie pierwsze noce się zsiusiała, a teraz już zdążam. Jak nie chce zrobić to nie zmuszam. Ostatnio wytrzymała noc. Oczywiście podłożyłam jej ceratkę pod prześcieradło, tak na wszelki wypadek. Z kupką było trochę gorzej bo gubiła "boberki" (dobrze, że w tym czasie robi boberki, a nie ...)po mieszkaniu, ale juz jest ok. Dodam, że każde dziecko jest inne i trzeba próbować. Trzeba być wyrozumiałym i konsekwentnym. A jak nauka nie daje efektów to zrobić przerwę i sprubować za kilka tygodni. Przeczytałam to w jakimś poradniku. Odpowiedz Link Zgłoś