jacekglm
01.11.07, 10:08
Dziś w nocy odbyło się kolejne bicie rekordu w ilości osób wciśniętych do Nocnego Expresiwa
miejsce akcji:trasa Warszawa Emilki Plater-Gołków
czas:1 listopada, godziny 2.20-3.15
Impreza,imprezą ale kiedyś trzeba wrócić do domu.
Wybór po raz kolejny padł na Nocny Express bo to i tanio(taniej niż taxi),szybko i wygodnie...
No właśnie...wygodnie...
Nauczony doświadczeniem z zeszłego roku kiedy na Pl.Konstytucji nie udało mi się zabrać,udaliśmy się na dw.Centralny co by zająć sobie lepszą miejscówkę
W busie może z 5 osób więc looz..jest dobrze...
Na Świętokrzyskiej pasażerów brak,to samo na Marszałkowskiej na przeciwko Smyka.
Jazda zaczęła się koło Cepeli,na rondzie Dmowskiego
Spory tłumek i zaczynamy upychać...w myślach "wiedziałem,wiedziałem że tak będzie..." i radość że nie muszę być wśród tych 30 osób,które teraz walczą o to aby wrócić do domu.
Jeszcze tylko mała matematyka i mamy wynik:35 osób na pokładzie!
Yeah!Niech żyje PKS!Niech żyje podejście do klienta i przewidywanie!
No bo kto mógł przewidzieć że ludzie będą wracać z imprez akurat?
no ale jedziemy dalej...
Pl.Konstytucji-to tu rok temu nie udało mi się wcisnąć do busika.Tym razem na przystanku nikogo nie ma więc jedziemy dalej...
Politechnika-na oko jakieś 5 osób próbuje "docisnąć się" ale już miejsca nie ma-zostają zawiedzeni
Komentarz kierowcy:"o 5 macie pierwszy autobus dzienny..."brawo
Do Wilanowskiej bez zatrzymań.Jako podkład leci ulubiona płyta kierowcy czyli...Edyta Górniak.Cały bus nuci "toooooooooo nieeeeeeeeee jaaaaaaaaaa byłaaaaaaaaaam Eeeeeeeeewą" czyli nastój imprezowy...
Na Wilanowskiej pewna grupka postanawia podziękować za jazdę i w ten spsób może nastąpić wymiana pasażerów na nowych.
Przy okazji zwalnia się też miejsce dla tych co wsiądą za chwilę na Wałbrzyskiej.Dosiada się sąsiad więc nie wracamy sami do domu :)
I tak oto znów w "pełnym składzie" toczymy się do Piaseczna :)
Jest godzina 3...
Teraz już będzie nas ubywać.
Na wspomnienie jeszcze zasługuje postój "pod Dębami".Miał być przystanek "Top market" ale kierowca informuje że zamknięte więc stajemy w Zalesiu Dolnym.
podsumowując:podróż bardzo fajna,jakieś nowe doświadczenie
szkoda mi tylko tych co się nie zabrali z Warszawy
aha...i wielkie baty dla PKS Piaseczno za to,że nie dali większego busa...
p.s.pozdrowienia dla kolegi z Gościeńczyc,który wracał z nami
czasami narzekam że mieszkam daleko ale jak pomyślę,że musiałbym wracać na piechotkę tak jak Ty wczoraj to czuję się jakbym mieszkał w "centrum świata".
Kolega na szczęście w Jazgarzewie złapał okazję więc mam nadzieję że dotarł cało do domu
GRUPA TRZYMAJĄCA FORUM
piaseczno.masa.waw.pl
ZAPRASZAMY NA ROWERY!