Dodaj do ulubionych

Mój Otwock

30.06.04, 19:58
No i mieszkam w Otwocku.
Pierwsze wrażenia - piękne sosny,
dziwne drogi (nigdy nie wiadomo, czy będzie asfalt, czy nie)
brak anonimowości (sąsiedzi już o mnie wiele wiedzą, a ja o nich nic).
Pozdrowienia dla wszystkich
Obserwuj wątek
    • amigo9 Re: Mój Otwock 30.06.04, 22:52
      hi, hi, W centrum miasta, pod moim blokiem ludzie sobie robią ognisko.
      Jakieś bydło strasznie się darło przed chwilą ale ktoś ich przegonił.
      Punkt TPSA miał być czynny do 16, a o 15.20 pocałowałam klamkę.
      • amigo9 Re: Mój Otwock 02.07.04, 09:01
        Ludzie jak na razie mili
        Wczoraj w nocy poznałam Wenecję Mazowsza, ładne kałuże
        Wszędzie blisko
        Bankomat, który zjada karty
        Szpital słabo wyposażony
        dużo lasów i zieleni
        • amigo9 Re: Mój Otwock 02.07.04, 09:09
          jak na razie można to podsumować w jednym zdaniu:
          otoczenie, przyroda piękna, infrastruktura w miasteczku nie zachwycająca
          • amigo9 Re: Mój Otwock 03.07.04, 16:42
            cudne torfy
            fajne lasy wokół bunkrów

            Mamjuż nie pisać?
            • edeka5 Re: Mój Otwock 03.07.04, 16:57
              Dlaczego? Pisz koniecznie.
              Fajne są pierwsze wrażenia.
              • amigo9 Re: Mój Otwock 04.07.04, 12:21
                Policja w parku nie reaguje na piwo (dosłownie na nich weszłam)
                Patrole w parku co 10 min (pozytywnie)
                Nigdzie nie można płacić kartą (negatywnie!!!!)
                Pogoda nie do przewidzenia (ale to chyba w całej Polsce teraz)
                • edeka5 Re: Mój Otwock 04.07.04, 15:37
                  Słyszałam, że w parku jest najlepsza w Otwocku cukiernia.
                  Osobiście nie sprawdzałam. Może Ty, Amigo sprawdzisz?
                  • amigo9 Re: Mój Otwock 04.07.04, 17:34
                    sprawdzę, wszystko sprawdzę, bo wścibska jestem z natury.
                    Ale musisz trochę poczekać, aż mój syn wróci z wakacji.
                    • qwerty5 Re: Mój Otwock 05.07.04, 10:47
                      Witam.
                      Ja juz sprawdzilem.
                      Naprawde polecam.
                      • michaelandro Re: Mój Otwock 05.07.04, 10:54
                        A wedlug mnie ta cukiernia jest niedopracowana. Razi brak konsekwencji w
                        wystroju wnetrza. Budyneczek ladny a w srodku wyglada to prawie ordynarnie.
                        Taki typowo otwocki styl aspirujacy :)
                        • qwerty5 Re: Mój Otwock 05.07.04, 11:29
                          Najbardziej brakuje klimatyzacji (jesli jest to bardzo slaba)
                          i miejsc na wolnym powietrzu przed cukiernia.
                        • edeka5 Re: Mój Otwock 05.07.04, 12:02
                          Budynek, budynkiem.
                          Mi chodzi o zawartość :-)))
                          • qwerty5 Re: Mój Otwock 05.07.04, 13:56
                            Produkty maja dobre : )
                  • avekamil1 Re: Mój Otwock 26.06.05, 23:30
                    edeka5 napisała:

                    > Słyszałam, że w parku jest najlepsza w Otwocku cukiernia.
                    > Osobiście nie sprawdzałam. Może Ty, Amigo sprawdzisz?

                    >Policja w parku nie reaguje na piwo (dosłownie na nich weszłam)
                    >Patrole w parku co 10 min (pozytywnie)
                    >Nigdzie nie można płacić kartą (negatywnie!!!!)
                    >Pogoda nie do przewidzenia (ale to chyba w całej Polsce teraz)


                    Policja bardzo reaguje na picie piwa w parku !!!

                    Najlepsza cukiernia .. pod względem słodyczy a nie wystroju jest przy kościelie na kościelnej ... (to nie reklama)
    • amigo9 Re: Mój Otwock 09.07.04, 12:45
      Wczoraj upijałam się (skutecznie) w fajnej nowej knajpce w Otwocku na Świderskiej.
      Jak na Otwock (tzn. pozostałe knajpy) jest super, a właściciel otwarty na
      propozycje. Polecam. Nie pamiętam nazwy ale chyba Świderska 13 (blisko dworca,
      tak, jak jeżdżą autobusy prywatne).
      • amigo9 Re: Mój Otwock 09.07.04, 14:01
        Już mam - Cantina
    • abstrakt2003 amigo nad Świder się wybierz (n/t) 09.07.04, 20:43

      • amigo9 Re: amigo nad Świder się wybierz (n/t) 09.07.04, 22:49
        Abstrakt litości, to chyba łacina? Nie znam i nie poznam. Proszę po polskiemu
        językowości.
        • amigo9 Re: amigo nad Świder się wybierz (n/t) 09.07.04, 22:53
          bo Cię wytnę,hi hi!!!
          Się sama ubawiłam, he, he.
          Brakuje mi tu emotikonek
    • foczka85 Re: Mój Otwock 26.06.05, 21:58
      własnie przeczytałam Twojego posta sprzed roku... od pół roku przymierzamy sie
      z chłopakiem do przeprowadzki do otwocka i za rok bedziemy mieszkańcami:)
      jestem ciekawa jak Twoje wrażenia po roku... co odkryłas? a co cie zaskoczyło?
      czy to miasteczko wogole sie rozwija? co można robic? gdzie sie warto wybrac?
      czego unikac i wogole...
      • amigo9 Re: Mój Otwock 01.07.05, 13:13
        W sumie pierwsze wrażenia były trafne.
        Podoba mi się cisza, spokój, sosny.
        Cała reszta gorzej. Nie podoba mi się: masa śmieci w lesie, dziurawe drogi i
        ogromniaste kałuże, brak chodników w wielu miejscach, brak kina, teatru, dużego
        sklepu czynnego do późna, gdzie o 21 mogłabym kupić mięso i owoce,brak fajnych
        placów zabaw, miejsc, gdzie moje dziecko mogłoby bez obaw pojeździć na rowerze
        (nie mówię o lesie, a raczej skwerach itp). I jeszcze pewnie można by wymieniać.
        Jakoś dużo tego wychodzi na nie, a mimo wszystko jestem zadowolona, że uciekłam
        z Warszawy. Jednak jeśli mażyło by mi się życie nocne, to na pewno nie w Otwocku:)
        • grzeg_sz1 Re: Mój Otwock 01.07.05, 14:35
          amigo9 napisała:

          > Jednak jeśli mażyło by mi się życie nocne, to na pewno nie w Otwock u:)

          no, chyba że z własnym facetem;-))))
          • foczka85 Re: Mój Otwock 01.07.05, 15:25

            > no, chyba że z własnym facetem;-))))

            ależ ty jesteś dowciapny ";-)" "heh heh heh heh"
        • foczka85 Re: Mój Otwock 01.07.05, 15:28
          no coz szczerze przyznam ze mnie troszke zaniepokoiłaś... no ale mam jeszcze
          rok zeby spróbowac to zmienić:) jesli sie przyłączy jeszcze kilka osob z tego
          forum to napewno cos wskóramy... przyznaje ze zaśmiecone lasy i brak tych
          skwerków już od dawna mnie niepokoił no ale... hmm weźmiemy sie za to? może
          jakaś petycja? maltretowanie posłów i całej reszty urzędników pismami? a w
          końcu pikieta i wysypywanie zboża;) ciekawe kto by mnie poparł?:)
          • grzeg_sz1 Re: Mój Otwock 01.07.05, 15:33
            foczka85 napisała:

            > no coz szczerze przyznam ze mnie troszke zaniepokoiłaś... no ale mam jeszcze
            > rok zeby spróbowac to zmienić:) jesli sie przyłączy jeszcze kilka osob z tego
            > forum to napewno cos wskóramy... przyznaje ze zaśmiecone lasy i brak tych
            > skwerków już od dawna mnie niepokoił no ale... hmm weźmiemy sie za to? może
            > jakaś petycja? maltretowanie posłów i całej reszty urzędników pismami? a w
            > końcu pikieta i wysypywanie zboża;) ciekawe kto by mnie poparł?:)

            W Otwocku, jak się sama nie weżmiesz to nikt za Ciebie tego nie zrobi.
            aha, co miesiąc w Otwocku jest >>masa krytyczna<< a ścieżek rowerowych nie przybyło.
            Przekleństwem Otwocka jest to że rządzi sfera budżetowa(lekarze, nauczyciele) i
            to widać. Szczególnie jak się popatzry na Józefów.

            PS. twoje poczucie hummoru też mni się podoba:-)
            podobnie jak nick;););)
            • amigo9 Re: Mój Otwock 01.07.05, 23:14
              grzeg, życie nocne z własnym facetem, o tym się nie marzy, to się robi;) zresztą
              skutecznie, ostatnio zmajstrowaliśmy nowego stworka
              foczka, wiem, że zabrzmiało to pesymistycznie, może łatwiej mi wymieniać minusy,
              niż plusy; ostatnio koleżanka z Mokotowa podziwiała gwiazdy nad moim domem np.
              Pewne rzeczy na pewno dało by się zrobić w tym miasteczku, bądźmy optymistkami:)
            • foczka85 Mój Otwock 05.07.05, 09:32
              Przepraszam a kto w Otwocku wybiera radnych? Czy oni przejmuja stanowiska po
              rodzicach czy jak? Może na następne wybory weźmiemy jakiegoś forumowicza i
              zobaczymy czy my potrafimy zmieniać świat;) A co do śmieci... Powiem Ci tak:
              mieszkam oboecnie w warszawie czyli na najwiekszym śmietniku jaki mozna sobie
              wyobrazić aczkolwiek jak pojechałam do otwocka po raz pierwszy zdziwiło mnie ze
              tam nikt nie dba o czystość, ulic oczywiście, u mnie teraz jeszcze czasem
              zdażaja sie zwichrowane staruszki pedzące dzieciaki i tych tych starszych do
              wrzucania śmieci do śmieci:) Nawet ostatnio zauważyłam ze coraz więcej ludzi
              segreguje śmieci... ale co tu temat o śmieciach... powiem ci tak że gdybym sie
              nei bała to bym powiedział jednemu, drugiemu czy trzeciemy drechowi czy innem
              żeby po sobie sprzątnął ale TROSZECZKE się obawiam ze jak sie odwroce to ta
              butelka wyląduje na mojej głowie prędzej niz w śmietniku... i tak skończy sie
              moja zabawa w ekologa...
              w gruncie rzeczy chodziło mi o to że wiem ze nastawienia ludzi nie zmienisz ale
              może dać im dobry przykład i moze kiedys sami się zmienią... albo np zatrudnic
              bezrobotnych (jeśli takowi są w Otwocku?) czy tych którzy moga pracowac
              społecznie, i płacić im jakies sumy z budzetu?
              u mnie obecnie jest tak ze na osiedlu sprzatają czasem ci ktorzy sa
              zadłużeni... w zime pomagają dozorczyni odsniezac a latem sprzatac... proste a
              jakie skuteczne!
              wiecej straży miejskiej by sie przydało... to wszystko trzeba bedzie zmienic...
              chyba powoli zaczne spisywac liste za co się wziąć...

              co do niku: ludzie to tylko nik... tylko nik... w rzeczywistosci wyglądam jak
              człowiek:) nie bawie sie piłeczką i nie merdam na powitanie płetwami:) chociaz
              nie mowie - cos z tej foczki jednak mam [85:-)]
              • grzeg_sz1 Re: Mój Otwock 05.07.05, 09:43
                foczka85 napisała:

                > Przepraszam a kto w Otwocku wybiera radnych?

                W Otwocku wybiera zdecydowana mniejszość, większość siedzi w domu podczas
                wyborów, a potem narzeka jakie głąby zostały wybrane:-)


                >
                > co do niku: ludzie to tylko nik... tylko nik... w rzeczywistosci wyglądam jak
                > człowiek:) nie bawie sie piłeczką i nie merdam na powitanie płetwami:) chociaz
                > nie mowie - cos z tej foczki jednak mam [85:-)]

                Nick masz fajny i taki sympatyczny:-)))))
              • francesca12 Re: Mój Otwock 05.07.05, 09:59
                foczka85 napisała:
                Może na następne wybory weźmiemy jakiegoś forumowicza i
                > zobaczymy czy my potrafimy zmieniać świat;)
                He he, tak ci się tylko wydaje, dobre chęci nie wystarczą - w wawie jest
                przecież podobnie.

                A co do śmieci... Powiem Ci tak:
                > mieszkam oboecnie w warszawie czyli na najwiekszym śmietniku jaki mozna sobie
                > wyobrazić aczkolwiek jak pojechałam do otwocka po raz pierwszy zdziwiło mnie
                ze
                >
                > tam nikt nie dba o czystość, ulic oczywiście,
                O. niczym się nie różni chyba od wawy, w stolicy jest naprawdę niewiele czytych
                ulic, więc skąd to zdziwienie?


                Nawet ostatnio zauważyłam ze coraz więcej ludzi
                > segreguje śmieci...
                My też segregujemy, wiesz, mamy cztery rodzaje pojemników na śmieci :P

                > może dać im dobry przykład i moze kiedys sami się zmienią... albo np
                zatrudnic
                > bezrobotnych(jeśli takowi są w Otwocku?)
                to chyba pytanie retoryczne :PP

                czy tych którzy moga pracowac
                > społecznie, i płacić im jakies sumy z budzetu?
                idea (już trochę lat ma) i jest niczego sobie, ale pieniędzy, jak wiadomo
                zawsze brak.
                chyba byli a może i są zatrudniani ludzie do tego typu robót.

                > co do niku: ludzie to tylko nik... tylko nik... w rzeczywistosci wyglądam jak
                > człowiek:) nie bawie sie piłeczką i nie merdam na powitanie płetwami:)
                chociaz
                > nie mowie - cos z tej foczki jednak mam [85:-)]
                co do twojego nicka: przecież to żarty, foczko,
                ale może byś się zdecydowała, czy jesteś panią foczką czy tez panem foczkiem :P:
                powiem ci tak że gdybym sie
                > nei bała to bym powiedział jednemu

                > ja? ja bym sie miał obrazić? buahahaha ... nigdy... ale co do nika to juz
                dzis
                to gdzies wyjaśniałam.

                a tak na serio, pomyśl, czy rzeczywiście chcesz przeprowadzić się do tego
                brudnego, niebezpiecznego Otwocka...
          • avekamil1 Re: Mój Otwock 02.07.05, 00:01
            foczka85 napisała:

            > no coz szczerze przyznam ze mnie troszke zaniepokoiłaś... no ale mam jeszcze
            > rok zeby spróbowac to zmienić:) jesli sie przyłączy jeszcze kilka osob z tego
            > forum to napewno cos wskóramy... przyznaje ze zaśmiecone lasy i brak tych
            > skwerków już od dawna mnie niepokoił no ale... hmm weźmiemy sie za to? może
            > jakaś petycja? maltretowanie posłów i całej reszty urzędników pismami? a w
            > końcu pikieta i wysypywanie zboża;) ciekawe kto by mnie poparł?:)


            Niestety ... tutaj petycje nie pomoga dlaczego ?? Ponieaż to nie radni śmiecą
            w lasach ..( a może i smiecą ) tylko ludzie do nich chodzący ... śmieci nie
            biorą się z nikąd ... mamy ludzi o takiej mentalności którzy idąc sobie przez las
            nie myślą co sie stanie z chusteczką rzuconą na ziemie ...
            Czasami szlag mnie trafia jak widze podpitych (lub trzeźwych) drecholi którzy
            kupując paczkę papierosów zdejmują z niej folie i wyrzucaja ja od razu na
            ziemie, albo jak widze kiepy na chodnikach przy przystankach autobusowych
            chociaz kosz na śmieci stoi obok i świeci pustkami.

            Czy was to nie wkurza ?????

            Ale ja chociaż nauczylem parę osób w szczególności moich znajomych zeby tak nie
            robili, ale zasami po prostu ide za pewnymi osobami i zbieram za nimi te
            piedo***ne odpady ...

            Co robi strażmiejska? ... ja bym stanął obok pierwszego lepszego przystanku autobusowego i za każdego rzuconego kiepa karałbym mandatem najniższym 50zł aby się nauczyli ...

            A wy drodzy forumowicze gdzie gasicie papierosy ???

            Nie oskarżajcie innych że jest śmietnik w Otwocku ... tylko sami spróbujcie to
            zmienić nie czekając aż ktoś zrobi to za was ...

            Nie wspominam juzo Otwockim wandaliźmie ... kosze na śmieci są zbyt piękne by
            mogły stać na tych obleśnych słupkach ... treba je kopnąć by całą ich zawartość
            razem z koszem znalazł się na ziemi ... albo podpalić wtedy pozbędzeimy sie
            problemu ich skladowania ...

            !!! Otwocczaninie a co TY zrobiłeś dla swojego miasta !!!
            • amigo9 Re: Mój Otwock 02.07.05, 00:22
              Jeśli chodzi o mnie, nie cierpię śmiecenia. Ponieważ w 99 % mam ze sobą plecak,
              więc upycham tam moje ewentualne odpadki. Ale do jednego się przyznaję - jesli w
              zasięgu mojego wzroku nie ma kosza na śmieci, kiep ląduje na chodniku (może ktoś
              zamiecie). W lesie jestem zazwyczaj przygotowana, czyli mam siatkę na wszelkie
              odpadki, nawet mój nałóg.
              • avekamil1 Re: Mój Otwock 02.07.05, 00:28
                amigo9 napisała:

                > Jeśli chodzi o mnie, nie cierpię śmiecenia. Ponieważ w 99 % mam ze sobą plecak,
                > więc upycham tam moje ewentualne odpadki. Ale do jednego się przyznaję - jesli
                > w
                > zasięgu mojego wzroku nie ma kosza na śmieci, kiep ląduje na chodniku (może kto
                > ś
                > zamiecie). W lesie jestem zazwyczaj przygotowana, czyli mam siatkę na wszelkie
                > odpadki, nawet mój nałóg.

                własnie .... może zamiecie a może nie zamiecie ... hmmm ciekawe co się stało z koszem ... aaaa juz wiadomo ... dostał z kopa i się połamał ... lub pływa sbie w fontannie miejskiej ...

                ps..

                ja tez chodze z plecakiem i wszystkie smieci wrzucam do niego ... a tak po tygodniu jak czegoś w nim szukam to wyrzucam dziesiatki kapsli po butelkach, jakieś papiery, opakowania :) .. to dopiero sajgon
                • francesca12 Re: Mój Otwock 03.07.05, 20:41
                  Słuchajcie, ze śmieciami u nas jest tragicznie.
                  Nie rozumiem, jak można wyrzucać śmieci, butelki ot tak przy ulicy, do lasu.

                  Kiedyś znajoma jadąc rowerem policzyła dla własnej ciekawościbutelki leżące
                  przy drodze z otwocka do pogorzeli - było ich około 100 !!!


                  Co można zrobić, żeby śmieci nas nie zasypały?
                  Jak tu wprowadzić edukację??


                  Pozdrawiam
                  i życzę wszystkim dobrego nowego tygodnia :))
        • sobiepanna Re: Mój Otwock 02.07.05, 13:42
          > Jednak jeśli mażyło by mi się życie nocne, to na pewno nie w Otwocku:)
          Amigo! Ale clubbing w Otwocku dało się zrobić ;P
          • avekamil1 W sumie jak się chce to można 05.07.05, 00:39
            sobiepanna napisała:

            > Amigo! Ale clubbing w Otwocku dało się zrobić ;P

            Clubbing dało się zrobic ... ale w świdrze :P ... ale mniejsza o szczegóły ... wiem ze impreza sie udała i będzie kolejna, ale to jest sbyt mało żeby mówić o jakimś zyciu nocnym :)
            • amigo9 clubbing był 05.07.05, 15:40
              Sobiepanna ma rację. Kiedyś zrobiłyśmy sobie przechadzkę po otwockich lokalach
              wypijając po piwku w każdym przybytku. Nie ma ich jednak zbyt wiele, do domu
              wróciłam o własnych siłach;)
              • adrian4u Re: clubbing był 05.07.05, 16:34
                w Świdrze clubbing - no, ggratuluję odwagi:)
                Co prawda (a może dlatego, że) mieszkałem 15 lat w Świdrze, chyba clubbing w
                tych rejonach sobie odpuszczę:)

                no dobra - a na poważnie
                W Otw mamy (lecąc od Stadionu):
                * ex bar Czad - teraz sklep i parę parasolek przy stadionie/cmętarzu;)
                * M2 na Matejki - miło, fajnie, czasem tylko stadion wpada, ale polecam
                * Dziennikarze przy Karczewskiej/Lennona - poprawiło tam się?
                * Planeta - znienawidzona przez Chiste, choć nigdy nie był. Miejsce dość
                specyficzne, zbiera się tam bohema Otrwocka -dziennikarze, aktorzy, ludzie
                mediów, reklamki, artyści... Może i Chiste tam był, ale jego wielkopańskie
                maniery nie spotkały się z aprobatą:P:P:P
                * Blue przy bazarku - również specyficzne miejsce - weekendowe łupanki (że niby
                techno) i małolaty...
                * Cantina przy ul. Świderskiej - piątkowe karaoke, wieczorna kawka...
                * Millenium Pizza - zjeść można, piffka się napić, teraz uaktywnił się muzyczny
                ogródek
                * Flaming (na kresach) ul. Rycerska/Okrzei - z powodów różnych nie zaglądam

                Zostają jeszcze lokale na Ługach, zostaje "Galaktyka" przy zwałce...

                Aha - co do skwerków - otwocki park za ogólniakiem to niby co - żaba? :P
                • sobiepanna Re: clubbing był 05.07.05, 20:26
                  adrian4u napisał:
                  > no dobra - a na poważnie
                  > W Otw mamy (lecąc od Stadionu):
                  > * ex bar Czad - teraz sklep i parę parasolek przy stadionie/cmętarzu;)

                  Nie znaju....

                  > * M2 na Matejki - miło, fajnie, czasem tylko stadion wpada, ale polecam

                  Klimat może być. Minusy kiepska wentylacja i nagłośnienie. A i antersola to
                  ewenement architektoniczny. Mierzył ktoś wysokość pierwszego schodka?!?!

                  > * Dziennikarze przy Karczewskiej/Lennona - poprawiło tam się?

                  Mało miejsca, krzesełka wywrotowe, jak byłyśmy z Amigo to grała muza na żywo -
                  szło przeżyć. Ci co mają znajomości mogli kiedyś gościć się w pokoju ze
                  skórzanymi kanapami... nie wiem, czy wciąż tak jest.

                  > * Planeta - znienawidzona przez Chiste, choć nigdy nie był. Miejsce dość
                  > specyficzne, zbiera się tam bohema Otrwocka -dziennikarze, aktorzy, ludzie
                  > mediów, reklamki, artyści... Może i Chiste tam był, ale jego wielkopańskie
                  > maniery nie spotkały się z aprobatą:P:P:P

                  Aaaa Planeta podoba mi się najbardziej. Speluna speluniasta, ale przynajmniej
                  nie udaje, że jest czymś innym. No i sympatię moją zgarnęła tym, że nie
                  zauważyłam tam bohemy. Dzienniksów 0, artyści, jak byli to w stylu mało
                  artystycznym, jeden człowiek z reklamy (o ile dobrze kojarzę). Istnieje
                  możliwość, że ja prosta wieśniaczka, bohemy nie znam, to nie rozpoznałam -
                  uprzejmie proszę o wybaczenie.
                  BTW Adrianie błagam nie używaj słowa "reklamka".
                  ;)

                  > * Blue przy bazarku - również specyficzne miejsce - weekendowe łupanki (że
                  niby techno) i małolaty...

                  Towarzystwo nie dla mnie, ale piwo wypić się da. Po zmianie wystroju wygląda
                  całkiem dobrze (pod warunkiem, że siedzi się plecami do baru), ale miejsca jakby
                  mniej.

                  > * Cantina przy ul. Świderskiej - piątkowe karaoke, wieczorna kawka...

                  Kiedyś było fajnie. Ach i ten lokal ma obiecany bojkot za to, że nas nie wuścili ;)

                  > * Millenium Pizza - zjeść można, piffka się napić, teraz uaktywnił się
                  muzyczny ogródek

                  Statystycznie jadłam tam częściej niż w pizzeri u siebie. No i podoba mi się to
                  co mają w witrynach + świetny odcień czerwonej farby na ścianach.

                  > * Flaming (na kresach) ul. Rycerska/Okrzei - z powodów różnych nie zaglądam

                  Hmm... to taka drewnian buda? Dawno mnie nie było w tamtych okolicach?

                  > Zostają jeszcze lokale na Ługach, zostaje "Galaktyka" przy zwałce...

                  Ługi omijam, a Galaktyka to dyskoteka (?) Jak tak, to też jest zdyskwalifikowana.

                  > Aha - co do skwerków - otwocki park za ogólniakiem to niby co - żaba? :P

                  O i to jest najlepszy otwocki lokal! Tyyyyllleee wspomnień :P
                  • adrian4u Planet in cognito 05.07.05, 22:17
                    reklamka reklamka reklamka reklamka reklamka reklamka :D:D:D:D
                    mogę używać - 6 lat pracuję po agenturach poniekąd reklamowych:P
                    Zero szacunku:P:P:P:P:P

                    wracając do Planety - słowa "bohema" nie użyłem w znaczeniu pejoratywnym. Ale
                    do rzeczy:
                    Młody - projektant graficzny, art director
                    nowy koleś - grafik/ilustrator
                    niżej podpisany - copywriter, szef kreacji, event manager, DJ
                    Johny - niedługo doktorant na Międzywydziałowych. Dziennnikarz, humanista
                    Przemek, Anihol, Aldona, Basia - aktorzy
                    jeszcze starszu pan kabareciarz
                    jeszcze Jacek - dziennikarz i obiżyświat
                    Szaweł - TV
                    Poldi - TV i teatr

                    i wiele innych ciekawych osób, z którymi mozna pogadać, pośmiać się, pobalować
                    itp. Ich najwięksszą zaletą jest otwartość, poczucie humoru, wyjątkowość i nie
                    puszenie się - bo i po co? :)

                    uwierz mi - nie poznałabyś na pierwszy, drugi i dziesiąty rzut oka, ale
                    jeślibyś zaczęła rozmawiać, to skończyłoby się to rankiem i niedosytem:)

                    i będziesz nasza:):):)

                    A
                    • sobiepanna Re: Planet in cognito 05.07.05, 22:45
                      adrian4u napisał:

                      > wracając do Planety - słowa "bohema" nie użyłem w znaczeniu pejoratywnym. Ale
                      > do rzeczy:
                      > Młody - projektant graficzny, art director
                      > nowy koleś - grafik/ilustrator
                      > niżej podpisany - copywriter, szef kreacji, event manager, DJ
                      > Johny - niedługo doktorant na Międzywydziałowych. Dziennnikarz, humanista
                      > Przemek, Anihol, Aldona, Basia - aktorzy
                      > jeszcze starszu pan kabareciarz
                      > jeszcze Jacek - dziennikarz i obiżyświat
                      > Szaweł - TV
                      > Poldi - TV i teatr

                      No to już terra cognita.

                      P.S. Zapomnieliśmy w rankingu o Hefajstosie. Szumnie nazywany klubem, ożywał raz
                      w miesiącu.
                      • adrian4u Re: Planet in cognito 06.07.05, 10:40
                        poniekąd cognita:)
                        ale poznawać będziesz dłuuugo - o ile zechcesz:)
                        No właśnie - jak chcesz to możemy się jakoś umówić dziś na piffko, ale dopiero
                        po 20.00
                        • sobiepanna Re: Planet in cognito 06.07.05, 11:48
                          Dzięki, ale dziś już jestem umówiona.
                  • grzeg_sz1 Re: clubbing był 06.07.05, 06:55
                    sobiepanna napisała:


                    >
                    > > * Flaming (na kresach) ul. Rycerska/Okrzei - z powodów różnych nie zagląd
                    > am
                    >
                    > Hmm... to taka drewnian buda? Dawno mnie nie było w tamtych okolicach?
                    >
                    o nie, Flaming to nie drewniana buda, tylko nieźle prezentujący się lokal po
                    przekątnej drewnianej budy(w stronę Swidrów Wielkich)
                    • sobiepanna Re: clubbing był 06.07.05, 11:49
                      A co poza wyglądem wew/zewnętrznym?
                      • grzeg_sz Re: clubbing był 06.07.05, 12:36
                        sobiepanna napisała:

                        > A co poza wyglądem wew/zewnętrznym?

                        nigdy nie miałem odwagi tam wpaść:-)))
                        a poważnie to słyszałem rózne opinie, pozytywne i negatywne
                        • michaelandro Re: clubbing był 06.07.05, 15:38
                          Wiecie co? Irytuje mnie trochę to twierdzenie, że ludzie reklamy, mediów,
                          aktorzy, graficy,- to jakaś bohema, śmietanka.
                          Pracuję w tej branży i wiem doskonale, że żadna z nas elita. Wszyscy inni mogą
                          mieć znacznie ciekawsze zainteresowania, a otwartość nie zależy od
                          przynależności do którejkolwiek z grup- no chyba że mowa o skinach i moherowych
                          beretach :)
                          • grzeg_sz Re: clubbing był 06.07.05, 15:44
                            michaelandro napisał:

                            > Wiecie co? Irytuje mnie trochę to twierdzenie, że ludzie reklamy, mediów,
                            > aktorzy, graficy,- to jakaś bohema, śmietanka.
                            > Pracuję w tej branży i wiem doskonale, że żadna z nas elita.

                            znaczy się jeszcze krótko pracujesz w branży i nie przesiąkłeś:-)
                          • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 15:46
                            Jakoś do ludzi z branży reklamy nie pasuje mi określenie "bohema"...
                            • sobiepanna Re: clubbing był 06.07.05, 16:04
                              A ja lubię to określenie dlatego, że kojarzy mi się z "Próchnem", Zielonym
                              Balonikiem, Przybyszewskim, moderną, absyntem i zadymionymi kawiarniami. W
                              odniesieniu do ludzi żyjących, podoba mi się już jakby mniej... :)
                              • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 16:10
                                No właśnie, mi też się tak kojarzy i tylko tak, już drugiej takiej nie będzie.
                                Chyba że "bohema" w cydzysłowie, to ok :)
                                • kubek A u mnie w branży Bohema to Czechy ! 06.07.05, 16:38
                                  Zresztą warto zajrzeć!
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12607
                                  • adrian4u Re: A u mnie w branży Bohema to Czechy ! 06.07.05, 16:56
                                    chyba Bochemia.... :P
                                • adrian4u Re: clubbing był 06.07.05, 17:00
                                  Sobiepanno - to mamy się poumierać, bny pasowało? :)

                                  francesca - jasne że w "", ale ja ciągle mówiłem w przenośni - nie pejoratywnie
                                  w przenośni, ale pozytywnie w przenośni.

                                  Nie uważamy się za lepszych, nie uważamy się za elitę, nie musimy nikomu
                                  niczego udowadniać - bo znamy swoją wartość.

                                  Michangelo - źle zrozumiałeś, ot i co:)
                                  • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 17:11
                                    adrian4u napisał:
                                    > francesca - jasne że w "", ale ja ciągle mówiłem w przenośni - nie
                                    pejoratywnie
                                    >
                                    > w przenośni, ale pozytywnie w przenośni.

                                    Tak też to zrozumiałam, że w pozytywnym sensie mówiłeś o bohemie:))

                                    Swoją drogą, może to i fajna sprawa, taka mini "bohema" w XXI wieku ;)
                                  • sobiepanna Re: clubbing był 06.07.05, 19:43
                                    No nie wiem, jak Ciebie, ale mnie jeśli nie skremują i nie rozsypią, to pewnie
                                    złożą w Celestynowie. Też mogłobny nie pasować ;) We w-end usiłuje wyciągnąć
                                    gdzieś Amigo, więc pewnie będę w Otwocku. (BTW Amigo stuknij do mnie na gg, bo
                                    mi Twój numerek wcięło ;( ) Swoją drogą może by tak zrobić spotkanie forumowe? Hę?
                                    A propos "bohemy"... ktoś tu kiedyś napisał, że to forum jest takie
                                    "sophistcated". Od biedy możemy się mianować netową bohemą :P
                                    • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 21:27
                                      Jestem za spotkaniem forumowym :)

                                      Tylko nie chciałabym być na nim sama !!
                                      • michaelandro Re: clubbing był 06.07.05, 21:33
                                        :)
                                        • adrian4u Re: clubbing był 06.07.05, 22:03
                                          ja niestety w pitek gram dla "singli" tak się teraz sami nazywają samotni, żeby
                                          sobie psychę podbudować) od 20 do 2-3 rano, a w sobotę od 19 do północy tez
                                          jestem wyjęty, kmać:(
                                          • foczka85 Re: clubbing był 06.07.05, 22:08
                                            gdzie grasz?
                                            • adrian4u Re: clubbing był 07.07.05, 11:47
                                              w piątek i sobotę - restauracja Opera przy senatorskiej - przy placu teatralnym.
                                              w piątek wyjeżdżam z Otw ok. 19.30, jak chcesz, to zapraszam. Organizatorka
                                              obiecuje zupełnie inne towarzystwo, niż do tej pory, więc może nareszcie będzie
                                              fajnie;)
                                              • francesca12 Re: clubbing był 07.07.05, 12:12
                                                Przepraszam, że się wtrącę w ten dialog, ale ciekawa jestem Adrianie4u, na czym
                                                polega to Twoje granie? Jaka muzyka itd.

                                                Senatorska - Plac Teatralny, piękna okolica :)
                                                • foczka85 Re: clubbing był 07.07.05, 13:18
                                                  właśnie właśnie... w piatek mam bardzo ważnego gościa... no i zostaje na wekend
                                                  u mnie... w sobote rano jade oodwiedzic otwock i swoją budowe... a wieczorem
                                                  chętnie posłuchałabym czegos fajnego... tylko wolałabym wiedzic na co mnie
                                                  narażasz;)
                                                  • adrian4u Jakie granie? 07.07.05, 13:47
                                                    ...narażam was na muzykę bardzo różną - generalnie można ją określić
                                                    mianem "imprezowa" - bo nie ogranicza się do jednego gatunku (np. house), ale
                                                    jest cały przekrój - od lat 60-70 po muzyczkę, która teraz jest na topie.
                                                    Pioseneczki wybierane starannie, układane w milutkie zestawy, by każdy, bez
                                                    względu na wieki upodobania znalazł cosik dla siebie.
                                                    Top, że w piątek i sobotę gram w restauracji to raczej ewenement - bo zazwyczaj
                                                    gram na imprezach zamkniętych - w lokalach i plenerze - dla firm, osób
                                                    prywatnych, na weselach też:)
                                                    uff - no to tyle:)
                                      • foczka85 Re: clubbing był 06.07.05, 22:02
                                        sama nie bedziesz... raczej

                                        tylko kiedy i gdzie? oto jest pytanie:)
                                      • avekamil1 Re: clubbing był 06.07.05, 22:32
                                        francesca12 napisała:

                                        > Jestem za spotkaniem forumowym :)
                                        >
                                        > Tylko nie chciałabym być na nim sama !!

                                        f. nie martw się ... klient001 przyjdzie i sobie podyskutujecie. :)

                                        A tak przy okazji ... może i bym się na to pisał ... o ile mogę? :)
                                        • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 22:37
                                          avekamil1 napisał:
                                          > A tak przy okazji ... może i bym się na to pisał ... o ile mogę? :)
                                          Kamil, nie żartuj, każdy może :)))
                                          A nawet powiem więcej, wszyscy mogą, którzy chcą.
                                          Tylko nie róbcie ze mnie organizatorki!

                                          Pozostaje kwestia dogadania się co do czasu i miejsca, co pewnie będzie
                                          trudne...

                                          PS
                                          Klient dla mnie nie istnieje.
                                          • sobiepanna Re: clubbing był 06.07.05, 22:44
                                            To nie musi być ten w-end.
                                            Najlepiej jednak założyć nowy wątek z podaniem daty, żeby jak najwięcej osób go
                                            zobaczyło.
                                            Ja proponuję przyszły piątek lub sobotę.
                                            Miejsce: Otwock. No bo jakżeby inaczej, szczegółowe namiary na lokal niech
                                            podadzą otwocczanie (upraszam o jak najbliższą odległość przybytku od stacji PKP
                                            ;) )
                                            • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 23:00
                                              No to przyszła sobota jak dla mnie chyba odpada.
                                              Ten weekend ok, ale to za mało czasu, żeby wszyscy się dowiedzieli.
                                              Wątek wrzucimy na pewno.


                                              > (upraszam o jak najbliższą odległość przybytku od stacji PKP
                                              Też jestem za bliskością z PKP, to pewnie Cantina będzie najbliższa.
                                              • avekamil1 Re: clubbing był 06.07.05, 23:06
                                                francesca12 napisała:

                                                > No to przyszła sobota jak dla mnie chyba odpada.

                                                Dla mnie też odpada :/ Tzn .. sobota 9 i 16 odpada..

                                                Ja bym obstawiał za piątkiem :) (ależ wymagajacy jestem)

                                                > Też jestem za bliskością z PKP, to pewnie Cantina będzie najbliższa.

                                                Mnie to tam rubka ... i tak wszystkie miejscówki są przy stacji albo w niedalekiej od niej odległości.

                                                Cantina może być a może pod kotem ? :)
                                                • francesca12 Re: clubbing był 06.07.05, 23:10
                                                  Dla mnie piątki ok:)

                                                  Kot tez może być, dla mnie to nie takie istotne gdzie zacumujemy, obyśmy z
                                                  Sobiepanna dociągnęly do stacji pkp :)

                                                  No ale czekam na głosy innych.
                                                  • sobiepanna Re: clubbing był 06.07.05, 23:18
                                                    Piątek tak, ale Kot, to tak "niezakoniecznie", choć pozwolę się przegłosować ;)
                                                  • michaelandro Re: clubbing był 07.07.05, 08:41
                                                    Ja proponuje spotkanie na świeżym powietrzu :) Nie będziemy się dusić w
                                                    piwnicach i knajpach.

                                                    Ten weekend jest ok :)
                                                  • amigo9 Re: clubbing był 07.07.05, 13:09
                                                    Może M2 na zewnątrz? Trzeba by zarezerwować stoliki. Sobiepanna, doholujemy Cię
                                                    do tej stacji, do domu mam jeszcze dalej. Ale z terminem to jeszcze nie wiem.
                                                    Nie mam pewności, czy bedę w te weekendy w Otwocku.
                                                  • francesca12 Jest oddzielny wątek nt spotkania 07.07.05, 13:36
                                                    nie dopisujmy tutaj :)
                                                  • foczka85 Re: Jest oddzielny wątek nt spotkania 07.07.05, 13:57
                                                    f nie czepiaj sie jak chcą niech pisza tu... najwyżej sami ze soba się
                                                    spotkaja... bo nikt tego nie znajdzie tu... szczegolnie pt clubbing:)
                                                  • francesca12 Re: Jest oddzielny wątek nt spotkania 07.07.05, 15:04
                                                    Wiecie co, w tym momencie straciłam ochotę na spotkanie.

                                                    Tzn. nie będę mile widziana.
                                                    Czemu to zawsze musze być ja, która się czepia, dostaje po głowie i w ogóle
                                                    najgorsza??

                                                    18-22.07 wyjazd z pracy
                                                    szkoda, że nie od jutra:(
                                                  • sobiepanna Re: Jest oddzielny wątek nt spotkania 07.07.05, 15:11
                                                    Franka, nie mantykuj!!! Pogłaszczę Cię po głowie, jak się spotkamy ;)
                                                  • francesca12 Re: Jest oddzielny wątek nt spotkania 07.07.05, 15:14
                                                    Na Sobiepannie zawsze można polegać :)

                                                    Dobra dusza:)
                                                  • kubek Jaka tam dobra dusza to nie możliwe ! ;) 07.07.05, 15:47
                                                    Sobiepanna lubi dzieci!! ;)
              • francesca12 Re: clubbing był dziś wieczorem 15.08.05, 23:11
                w skrócie tylko, bom zmęczona:)

                ja z kumpelą na rozmowach damsko-damskich na męskie tematy
                dwa przybytki Cantina i Dziennikarze
                nie najlepszy dzień wybrałyśmy na clubbing, bo pustkami wiało...
                w Cantinie ok (oj mocne drinki)
                a u Dziennikarzy (proponuję zalegalizować drugie wejście przez parking od ul.
                Lennona, bo strażnik "Oooo, dziewczyny idą na drynka" :P kazał przechodzić
                przez siatkę.

                Towarzycho nie bardzo.
                Knajpa ma szansą na bycie czymś lepszym.
                Aha, kto ukradł menu Dziennikarzom?? Niedobruch jakiś.

                Ogólnie ok, ale bez szaleństw.
                Jeśli chodzi o te dwie przystanie.
                Muzyka nie taka.
                Chyba to ona mnie melancholijnie nastroiła.
                Jeszcze chwila i łezka popłynie.
                I tak mi ciężko pisanie idzie:P
                Nie bierzcie tego na serio!
                • avekamil1 Re: clubbing był dziś wieczorem 15.08.05, 23:53
                  A ja byłem dzisiaj w M2 :) było miło , tylko jeden koleś za dużo wypił, spadł z krzesła i nie mógł wstac.
                  W M2 są super piwka , 1 litrowe :)
                  • francesca12 Re: clubbing był dziś wieczorem 16.08.05, 14:45
                    to pewnie ten gość, który był wcześniej u Dziennikarzy, wydawał z siebie jakiś
                    okropny bełkot; miał duże zamiary, ale wypity alkohol skutecznie go stopował,
                    bo nawet wstać nie był w stanie.

                    Żałosny był.

                    U Dziennikarzy piłam zieloną żabkę :)
                • sobiepanna To się nie liczy!!! 16.08.05, 00:14
                  Na clubing to przynajmniej 3 przybytki trzeba odwiedzić i toaleta nie liczy się
                  oddzielnie :P
                  • avekamil1 Re: To się nie liczy!!! 16.08.05, 00:36
                    sobiepanna napisała:

                    > Na clubing to przynajmniej 3 przybytki trzeba odwiedzić i toaleta nie liczy >się
                    > oddzielnie :P

                    aaaaaaaa to takie buty ... :)
                  • francesca12 Re: To się nie liczy!!! 16.08.05, 09:25
                    No dobra to był mini-clubing:)
                    Chociaż, czy ja wiem, czy taki mini - zaspałam do pracy i z ledwością zdążyłam
                    na pociąg :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka