Dodaj do ulubionych

Azoty - plusy i minusy...

IP: 172.16.1.* 21.03.02, 19:01
no własnie jak tak rozpoczynam nowe wątki :) to może taki...
Obserwuj wątek
      • Gość: Jank Re: Azoty - plusy i minusy... IP: *.pl 21.03.02, 22:02
        Gość portalu: YRSA napisał(a):

        > Plusem jest ten duży komin;)) Puławy są widoczne już z bardzo daleka:)))))
        > Pozdr.

        Dokładnie. Wiadomo w pociągu kiedy się zbierać :o)

        Czym są Azoty ? Gdyby nie ten kombinat, to po wojnie Puławy pozostałyby czymś w
        rodzaju Janowca, może Nałęczowa. Dopiero w końcu lat 60-tych ludzie zaczęli się
        zjeżdżać do Puław w dużych ilościach. Cokolwiek myślimy o czasach komuny, to
        wtedy zadziałała klasyczna industrializacja z całym rozwojem społecznym. Dobre,
        pre-komunistyczne zjawisko, które teraz wielu wodzów-matołów próbuje zrozumieć.
        Ooops, dość tej polityki.
    • Gość: hrabia Re: Azoty - plusy i minusy... IP: 172.16.3.* 25.03.02, 15:53
      A propos watku ktory sie pojawil jakobym był rodowitym Puławianinem - he, he
      to jest tak, że gdyby nie Azoty to by mnie nie było na tym świecie - moi
      rodzice mieli by mniejsze szanse by sie poznać.....także wiele :) Azotom
      zawdzięczam......a czy to jest ich + czy - sami oceńcie...
      • manus Re: Azoty - plusy i minusy... 04.05.02, 22:50
        Dla mnie Azoty to tylko minusy ( z calym szacunkiem do innych opinii ). Pulawy
        zmienily sie z przyjemnego turystycznego miasteczka gdzie przestepczosc byla
        bliska zeru w raczej niebezpieczne miasto zwlaszcza noca.
        • Gość: Jank Re: Azoty - plusy i minusy... IP: *.pl 06.05.02, 12:15
          manus napisał(a):

          > Pulawy zmienily sie z przyjemnego turystycznego miasteczka gdzie przestepczosc
          byla bliska zeru w raczej niebezpieczne miasto zwlaszcza noca.

          Nie bardzo wiem, czym właściwie były Puławy "sprzed" Azotów. Wojna rozgoniła
          dużą część dawnych mieszkańców, a komuna chyba nie miała przed Azotami żadnych
          planów wobec Puław ? Wtedy to dopiero nic się nie działo - sady, laski, trochę
          domów. Ubecja. No i kompleks pałacowy.
      • Gość: Jank Re: Azoty - wieje grozą? IP: *.pl 15.05.02, 13:22
        Wiesz - temat jest mocno polityczny. Teraz dopiero narazimy sie innym
        forumowiczom.
        To kwestia podejścia obecnego rządu do tego co by tu jeszcze scentralizować i
        zagrabić. Oni nie potrafią inaczej myśleć.
        A jeśli do tego dojdzie ? Owszem, Puławy będą się miały z pyszna. Ale to już
        nachapanych mądrali spod znaku LSD nie obchodzi. :o(
        Mam szczerą nadzieję, że im się nie uda.
        Pozdrowienia.
            • Gość: jazzak Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.mst.gov.pl 07.06.02, 12:47
              Gość portalu: Jank napisał(a):

              > No tak, nie znam ich ostatnich wyników, ale musieli odczuć recesję. Poza tym
              > tradycyjnie podejrzewam 'ręczną robotę' naszych przyjaciół spod znaku LSD...

              ... Jank jak bym Ci powiedział to byś się mocno wq<$&#, taka jest prawda!

            • Gość: szonik Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 14:02
              Gość portalu: Jank napisał(a):

              > No tak, nie znam ich ostatnich wyników, ale musieli odczuć recesję. Poza tym
              > tradycyjnie podejrzewam 'ręczną robotę' naszych przyjaciół spod znaku LSD...

              Na ZA pracuje około 3700 ludziów, natomiast wydaje mi się tak naprawdę, że nie ma
              większego znaczenia czy rządzą ci co teraz, czy ci co poprzednio, chyba że
              przyjdzie ... Pan Przewodniczący. pozdrawiam
              ps. struktury w powiecie juz sie tworzą i sa dość aktywne
              • m.in Re: Azoty idzie nowe.... 07.06.02, 14:24
                w końcu to Lubelskie, już w połowie ub. dekady słyszałem "od ludu", ze AL "ma
                racje". wezma pare gmin na jesieni, oj wezmą. a reszta q... śpi! już sam nie
                wiem co gorsze: dżuma, cholera czy rzeżączka...
                      • Gość: Jank Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.pl 07.06.02, 16:57
                        Gość portalu: hrabia napisał(a):

                        > Dlaczego porozumiewacie się Panowie szyfrem - przeczytałem kilka poprzednich
                        > postów i nic nie rozumiem...

                        Bo niektórzy mają w nazwie serwera .gov ;o)
                        A jeszcze niektórzy to w Puławach mieszkają (chyba ?)
                        • Gość: jazzak Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.mst.gov.pl 08.06.02, 08:24
                          Gość portalu: Jank napisał(a):

                          > Gość portalu: hrabia napisał(a):
                          >
                          > > Dlaczego porozumiewacie się Panowie szyfrem - przeczytałem kilka poprzedni
                          > ch
                          > > postów i nic nie rozumiem...
                          >
                          > Bo niektórzy mają w nazwie serwera .gov ;o)
                          > A jeszcze niektórzy to w Puławach mieszkają (chyba ?)

                          Na prywatne emalie mogę pisać 'kawałki' ale zawsze znajdzie się jakaś gnida co
                          będzie mieszać - są tacy co tylko czekają ! Tak więc piszę delikatnie.

                          pozdrawiam.
                          • Gość: jazzak Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.mst.gov.pl 10.06.02, 14:56
                            Gość portalu: hrabia napisał(a):

                            > Przeczytałem trzy poprzednie posty i nadal nic nie rozumiem - z Waszych listów
                            > Panowie wyziera to, że jesteście wyznawcami spiskowej teorii dziejów, tak jak
                            > większość naszego Ukochanego Narodu.....
                            > Jaśniej proszę....o jakich gnidach pisał jeden z Was (zdaje się Jank) i
                            > dlaczego aż tak bardzo musicie się kryć?

                            Życia nie znasz!

                              • m.in Re: Azoty idzie nowe.... 10.06.02, 15:44
                                Gość portalu: hrabia napisał(a):
                                boisz się wyrażac wprost swoje poglądy w internecie?

                                rozszerzenie gov. wskazuje, ze jazzak ma monitoring poczty
                                i tak go podziwiam, ze tak czesto przesiaduje na Forum
                          • Gość: Jank Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.pl 10.06.02, 15:42
                            Gość portalu: hrabia napisał(a):

                            > Przeczytałem trzy poprzednie posty i nadal nic nie rozumiem - z Waszych listów
                            > Panowie wyziera to, że jesteście wyznawcami spiskowej teorii dziejów, tak jak
                            > większość naszego Ukochanego Narodu.....
                            > Jaśniej proszę....o jakich gnidach pisał jeden z Was (zdaje się Jank) i
                            > dlaczego aż tak bardzo musicie się kryć?

                            O żadnych gnidach nie pisałem w żadnym miejscu.
                            Pozostali dyskutanci jakoś złapali wzajemne cienkie aluzje...
                            Przeczytaj proszę po kolei jeszcze raz i jesli masz pytania - służę
                            wyjasnieniami.
                            • Gość: hrabia Re: Azoty idzie nowe.... IP: *.psych.uw.edu.pl / 172.16.3.* 10.06.02, 15:47
                              Gość portalu: Jank napisał(a):
                              >
                              > O żadnych gnidach nie pisałem w żadnym miejscu.
                              > Pozostali dyskutanci jakoś złapali wzajemne cienkie aluzje...
                              > Przeczytaj proszę po kolei jeszcze raz i jesli masz pytania - służę
                              > wyjasnieniami.

                              sorry jank, o tych gnidach to pisał jazzak, a ja jestem dzisiaj zakręcony....
                              a jeżeli chodzi o ytania to ja tylko się chciałem dowiedziec skąd macie takie
                              informacje o zwolnieniach.....i te inne plotki....
                              • Gość: Jank Hrabio... IP: *.pl 10.06.02, 16:30
                                No to napiszę parę oczywistości :o)
                                Nie dziwię się, że ogólnikowe wypowiedzi o możliwych zwolnieniach budzą
                                emocje, ale prawde powiedziawszy nie spodziewałbym się szczegółowego raportu
                                od forumowiczów. Wygląda na to, że Jazzak, Szonik i m.in. mają pewien wgląd w
                                temat, ale sam wiem ile może zdziałać wypuszczenie na zewnątrz jakiejś
                                informacji, która jest tylko opcją. Wygodniej chyba traktować podobne
                                informacje jako "dobrze poinformowane plotki" - choćby ze względu na charakter
                                tego forum. Myślę też,że w wielu przypadkach celowo się ograniczamy, bo
                                - niektórzy nie chcą być do końca zidentyfikowani
                                - niektórzy nie chca podawać prywatnych szczegółów
                                - mamy jakieś prace i trudno wystawiać się na kłopoty przez gadatliwość
                                Wszyscy zapewne jednak chcą trochę pogadać we względnym komforcie.
                                Sam nie mam żalu do forumowiczów o skąpe informacje, bo to i tak znaczy że
                                warto bliżej śledzić rozwój wydarzeń wokół ZAP i w sektorze ciężkiej chemii.

                                A ze przy tym jakoś nie za bardzo lubimy chłopców od LSD, to i komentarze są
                                odpowiednio kwaśne...:o)

                                Pozdrawiam.
                                • Gość: hrabia Re: Hrabio... IP: *.psych.uw.edu.pl / 172.16.3.* 10.06.02, 18:16
                                  Gość portalu: Jank napisał(a):

                                  > No to napiszę parę oczywistości :o)
                                  > Nie dziwię się, że ogólnikowe wypowiedzi o możliwych zwolnieniach budzą
                                  > emocje, ale prawde powiedziawszy nie spodziewałbym się szczegółowego raportu
                                  > od forumowiczów. Wygląda na to, że Jazzak, Szonik i m.in. mają pewien wgląd w
                                  > temat, ale sam wiem ile może zdziałać wypuszczenie na zewnątrz jakiejś
                                  > informacji, która jest tylko opcją. Wygodniej chyba traktować podobne
                                  > informacje jako "dobrze poinformowane plotki" - choćby ze względu na charakter
                                  > tego forum.

                                  Z plotkami to jest tak, że więcej mogą szkody przynieść niz pożytku...
                                  Sorrry ale nie rozumiem po co pisać jakieś pogłoski gdy nie chce się podac
                                  źródła - po to żeby wzbudzić panikę?

                                  Myślę też,że w wielu przypadkach celowo się ograniczamy, bo
                                  > - niektórzy nie chcą być do końca zidentyfikowani
                                  > - niektórzy nie chca podawać prywatnych szczegółów
                                  > - mamy jakieś prace i trudno wystawiać się na kłopoty przez gadatliwość
                                  > Wszyscy zapewne jednak chcą trochę pogadać we względnym komforcie.

                                  Mam super pomysł żeby Wam zapewnić komfort - po prostu nie piszcie Takich
                                  informacji na tym Forum, po co macie się niepotrzebnie zdemaskować ;(
                                  chłodno pozdrawiam
                                  • Gość: szonik Re: Hrabio... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 07:13
                                    > Z plotkami to jest tak, że więcej mogą szkody przynieść niz pożytku...
                                    > Sorrry ale nie rozumiem po co pisać jakieś pogłoski gdy nie chce się podac
                                    > źródła - po to żeby wzbudzić panikę? >
                                    > Mam super pomysł żeby Wam zapewnić komfort - po prostu nie piszcie Takich
                                    > informacji na tym Forum, po co macie się niepotrzebnie zdemaskować ;(
                                    > chłodno pozdrawiam
                                    ja też uważam, że Forum Puławy jest opiniotwórcze
                                    nie bedę pisać takich informacji, żeby nie dać sie niepotrzebnie zdemaskować(bedę
                                    pisał pod innym nickiem)
                                    Forum to konwencja, forma, zabawka ( to nie pouczenie tylko tak to widzę)
                                    serdecznie pozdrawiam

                                  • Gość: jazzak jazzak do hrabiego IP: *.mst.gov.pl 11.06.02, 08:11
                                    Gość portalu: hrabia napisał(a):

                                    > Gość portalu: Jank napisał(a):
                                    >
                                    > > No to napiszę parę oczywistości :o)
                                    > > Nie dziwię się, że ogólnikowe wypowiedzi o możliwych zwolnieniach budzą
                                    > > emocje, ale prawde powiedziawszy nie spodziewałbym się szczegółowego rapor
                                    > tu
                                    > > od forumowiczów. Wygląda na to, że Jazzak, Szonik i m.in. mają pewien wglą
                                    > d w
                                    > > temat, ale sam wiem ile może zdziałać wypuszczenie na zewnątrz jakiejś
                                    > > informacji, która jest tylko opcją. Wygodniej chyba traktować podobne
                                    > > informacje jako "dobrze poinformowane plotki" - choćby ze względu na chara
                                    > kter
                                    > > tego forum.
                                    >
                                    > Z plotkami to jest tak, że więcej mogą szkody przynieść niz pożytku...
                                    > Sorrry ale nie rozumiem po co pisać jakieś pogłoski gdy nie chce się podac
                                    > źródła - po to żeby wzbudzić panikę?
                                    >
                                    > Myślę też,że w wielu przypadkach celowo się ograniczamy, bo
                                    > > - niektórzy nie chcą być do końca zidentyfikowani
                                    > > - niektórzy nie chca podawać prywatnych szczegółów
                                    > > - mamy jakieś prace i trudno wystawiać się na kłopoty przez gadatliwość
                                    > > Wszyscy zapewne jednak chcą trochę pogadać we względnym komforcie.
                                    >
                                    > Mam super pomysł żeby Wam zapewnić komfort - po prostu nie piszcie Takich
                                    > informacji na tym Forum, po co macie się niepotrzebnie zdemaskować ;(
                                    > chłodno pozdrawiam

                                    Podniosłeś mi ciśnienie - wypalam z forum na czas jakiś!

                                • Gość: jazzak Re: Hrabio... IP: *.mst.gov.pl 11.06.02, 08:07
                                  Gość portalu: Jank napisał(a):

                                  > No to napiszę parę oczywistości :o)
                                  > Nie dziwię się, że ogólnikowe wypowiedzi o możliwych zwolnieniach budzą
                                  > emocje, ale prawde powiedziawszy nie spodziewałbym się szczegółowego raportu
                                  > od forumowiczów. Wygląda na to, że Jazzak, Szonik i m.in. mają pewien wgląd w
                                  > temat, ale sam wiem ile może zdziałać wypuszczenie na zewnątrz jakiejś
                                  > informacji, która jest tylko opcją. Wygodniej chyba traktować podobne
                                  > informacje jako "dobrze poinformowane plotki" - choćby ze względu na charakter
                                  > tego forum. Myślę też,że w wielu przypadkach celowo się ograniczamy, bo
                                  > - niektórzy nie chcą być do końca zidentyfikowani
                                  > - niektórzy nie chca podawać prywatnych szczegółów
                                  > - mamy jakieś prace i trudno wystawiać się na kłopoty przez gadatliwość
                                  > Wszyscy zapewne jednak chcą trochę pogadać we względnym komforcie.
                                  > Sam nie mam żalu do forumowiczów o skąpe informacje, bo to i tak znaczy że
                                  > warto bliżej śledzić rozwój wydarzeń wokół ZAP i w sektorze ciężkiej chemii.
                                  >
                                  > A ze przy tym jakoś nie za bardzo lubimy chłopców od LSD, to i komentarze są
                                  > odpowiednio kwaśne...:o)
                                  >
                                  > Pozdrawiam.

                                  • Gość: jazzak Jank.... IP: *.mst.gov.pl 11.06.02, 08:13
                                    Gość portalu: jazzak napisał(a):

                                    > Gość portalu: Jank napisał(a):
                                    >
                                    > > No to napiszę parę oczywistości :o)
                                    > > Nie dziwię się, że ogólnikowe wypowiedzi o możliwych zwolnieniach budzą
                                    > > emocje, ale prawde powiedziawszy nie spodziewałbym się szczegółowego rapor
                                    > tu
                                    > > od forumowiczów. Wygląda na to, że Jazzak, Szonik i m.in. mają pewien wglą
                                    > d w
                                    > > temat, ale sam wiem ile może zdziałać wypuszczenie na zewnątrz jakiejś
                                    > > informacji, która jest tylko opcją. Wygodniej chyba traktować podobne
                                    > > informacje jako "dobrze poinformowane plotki" - choćby ze względu na chara
                                    > kter
                                    > > tego forum. Myślę też,że w wielu przypadkach celowo się ograniczamy, bo
                                    > > - niektórzy nie chcą być do końca zidentyfikowani
                                    > > - niektórzy nie chca podawać prywatnych szczegółów
                                    > > - mamy jakieś prace i trudno wystawiać się na kłopoty przez gadatliwość
                                    > > Wszyscy zapewne jednak chcą trochę pogadać we względnym komforcie.
                                    > > Sam nie mam żalu do forumowiczów o skąpe informacje, bo to i tak znaczy że
                                    >
                                    > > warto bliżej śledzić rozwój wydarzeń wokół ZAP i w sektorze ciężkiej chemi
                                    > i.
                                    > >
                                    > > A ze przy tym jakoś nie za bardzo lubimy chłopców od LSD, to i komentarze
                                    > są
                                    > > odpowiednio kwaśne...:o)
                                    > >
                                    > > Pozdrawiam.
                                    >
                                    Jank, dzięki.

                                    wcześniejszy post poszedł awaryjny jakiś.

      • Gość: Jank Azotowy (toksyczny) temat IP: *.pl 11.06.02, 08:39
        Panowie (Panią chwilowo pominę),
        Ponieważ temat Azotów jest nieco emocjonujący i w pewnym sensie niewygodny, to
        może zamiast rozstawać sie z forum (Jazzak !!) można po prostu odpuścić sobie
        chwilowo ten wątek ??

        Nie ma się co obrażać na Forum, mamy przecież tyle innych tematów do
        wykorzystania a z Azotami możemy pójść sobie na priv

        Pozdrawiam rozemocjonowanych forumowiczów.
          • Gość: agat1 Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: 195.116.92.* 13.06.02, 15:57
            no właśnie o tym pisaliśmy wcześniej, kiedy zostaliśmy skarceni, że siejemy
            panikę. A to się właśnie tak ma odbyć. Życzę sobie i wszystkim (szczególnie
            obecnym pracownikom ZAP)żeby czarny scenariusz się nie sprawdził. Swoją drogą
            nawet Stocznię szcecińską da się uratować, jak się chce..a co na to Łucznik,
            Azoty Tarnów, Pronit i inne zaklady w podobnej sytuacji ? Niektórych zresztą
            już nie ma...
            Tu, gdzie pracuję obecnie, byla kiedyś fabryka domów (czytaj : betonowej
            wielkiej płyty), a teraz drukarnia nalezaca do Niemca. I jeszcze się cieszymy
            (na przykład ja), że dzięki temu zarabiamy..co to się, panie kochany, porobiło
            • Gość: Jank Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: *.pl 13.06.02, 16:04
              Niestety, chłopcy od LM-a nie wykazali się dotąd zupełnie żadnymi koncepcjami
              jak i co w tym kraju trzeba robić. Najprościej - renacjonalizować i niech całe
              społeczeństwo płaci na bankrutów. Strach naprawdę pomyśleć, że ta stocznia ich
              może ośmielić do natępnych równie samobójczych ruchów.
              Bo przecież nikt z nich nie ośmieli się tknąć "trudnych" sektorów, które do
              dziś odsysają górę pieniędzy z budżetu.
                • Gość: Jank Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: *.pl 14.06.02, 08:43
                  Co prawda to prawda - nie było żadnych oczekiwań. Byle nie majstrowali.
                  Ale po okresie "smuty" za czasów władania poprzednich TKM-ów brak oznak
                  kontynuacji przekształceń tych trudnych sektorów zaczyna byc groźny.

                  Pamiętasz, jeszcze wcześniej różni podwórkowi ekonomiści chcieli zaistnieć jak
                  tylko ich formacja objęła rządy, ale nie bardzo mieli odwagę robić coś
                  wpoprzek zasad transformacji. Ci teraz mają mniej hamulców. ZAP trzyma głowę
                  na powierzchni ? No to niech weźmie się za podtrzymanie tych co juz się
                  zanurzyli...
              • Gość: agat1 Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: 195.116.92.* 17.06.02, 08:08
                Gość portalu: hrabia napisał(a):

                > Gość portalu: agat1 napisał(a):
                >
                > > no właśnie o tym pisaliśmy wcześniej, kiedy zostaliśmy skarceni, że siejem
                > y
                > > panikę.
                > primo - czy ja jestem jak ojciec żeby kogoś karcić? a pożartowac to już nie
                można ?
                > secundo - z tym sianiem paniki to chodziło mi raczej o zwolnienia... tak sie
                zazwyczaj kończą wszystkie przedsiewzięcia szanownych decydentów z kręgu LSD..

          • szonik Re: Azotowy (toksyczny) temat 26.06.02, 12:35
            Gość portalu: Jank napisał(a):

            > Rodzina widuje w Puławach plakaty wprost oskarżające nawet nie LSD, a imiennie
            > LM o próbę uwalenia ZAP i zawierajace protesty przeciwko zbójnickiej polityce
            > w sektorze ciężkiej chemii.
            > Ludność się mocno niepokoi.

            są plakaty o działalności WK
            rząd udaje że chce rozmawiać (pani podminister wizyta w ZA)
            związkowscy udają, że można coś jeszcze zmienić(jutrzejszy wiec w obronie ZA)
            a sprawa jest już jak sądzę przesądzona
            • agat1 Re: Azotowy (toksyczny) temat 26.06.02, 13:08
              Czytałam tydzień temu w prasie o tej sytuacji (nie pamiętam gdzie), więc ZAP
              też nie przynoszą zysków, a jedynie mniejszą stratę; poza tym komu np. w UE
              potrzebne są polskie nawozy czy tworzywa sztuczne ?
              Swoją drogą pracuje w niemieckiem firmie, która kwas siarkowy (!!!) importuje z
              Niemiec, bo podobno w Polsce go nie robią ! Nóż się w kieszeni otwiera, bo to
              pewnie ten sam kwas, co wyjeżdża od nas w cysternach, wraca potem w kontenerach
              jako zachodzni.
              C'est la vie
              • Gość: Jank Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: *.pl 26.06.02, 13:17
                Wiesz, Aga, ZAP produkują wiele komponentów chemicznych dla bardzo różnych
                branż, to nie tylko kwestia nawozów. Zakłady są w stanie zaopatrywać różne
                zakłady, ale kazdy sie ugnie jak mu na plecy dołożą plecak pełen kamieni - co
                właśnie starają się zrobić Azotom.
                • Gość: agat1 Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: 195.116.92.* 26.06.02, 13:49
                  Gość portalu: Jank napisał(a):

                  > Wiesz, Aga, ZAP produkują wiele komponentów chemicznych dla bardzo różnych
                  > branż, to nie tylko kwestia nawozów. Zakłady są w stanie zaopatrywać różne
                  > zakłady, ale kazdy sie ugnie jak mu na plecy dołożą plecak pełen kamieni - co
                  > właśnie starają się zrobić Azotom.

                  Ja sie trochę orientuję, co produkują w ZAP, ale staram się patrzeć trzeźwo i
                  realnie. Wiem też, co to oznacza dla takiego zakładu, jak się mu kłody pod nogi
                  rzuca.
            • Gość: Jank Re: Azotowy (toksyczny) temat IP: *.pl 26.06.02, 13:11
              szonik napisał(a):

              > są plakaty o działalności WK
              > rząd udaje że chce rozmawiać (pani podminister wizyta w ZA)
              > związkowscy udają, że można coś jeszcze zmienić(jutrzejszy wiec w obronie ZA)
              > a sprawa jest już jak sądzę przesądzona

              Holi szyt ! :o(
              No to wypada mocno trzymać portki i kapelusz, bo to brzmi jak zapowiedź jazdy
              bez trzymanki...
      • Gość: hrabia Re: Azoty - plusy i minusy... IP: *.psych.uw.edu.pl / 172.16.3.* 26.06.02, 15:57
        Nie wiem z czego to wynika - może dlatego że jestem młodszy od większości z Was
        (?) lub też z tego, że uprawiam specyficzny zawód (psycholog) ale jak
        przeczytałem powyższe kilka Waszych wpisów (np. szonik) to włos mi się zjezył
        na głowie z powodu nastroju, który z nich wyziera - w skrócie to wygląda
        tak "jest beznadziejnie, jakieś gnojki wszystko zniszczą, nic nie da się
        zrobić, wszystko jest przesądzone, stracone, po ZA puławy pozostanie popiół,
        etc, etc" - co za defetyzm, zupełnie jakbym słyszał 80 - letnich pensjonariuszy
        Domu Starców, albo coś z własnego ogródka pacjentów chorych na
        depresję....jejku...a może to ja jestem nienormalny, że nie potrafię tak jak
        Wy ;(
        • Gość: Jank Re: Azoty - plusy i minusy... IP: *.pl 26.06.02, 17:45
          Wyjaśnienie jest proste, teraz wyznaję szczerze - jak lekarzowi
          specjaliście "na kozetce". Mówimy tu o efektach jakich należy się spodziewać
          kiedy paru niebezpiecznych ludzi zaczyna ręcznie majstrować przy dość zdrowo
          funkcjonujących mechanizmach.
          A że może to brzmieć minorowo ? No cóż, takie są realia, jeśli uczono Cię
          pewnych rzeczy to widzisz to ostrzej. Ja akurat studiowałem i ekonomię i prawo.
        • Gość: agat1 nastroje IP: 195.116.92.* 27.06.02, 08:28
          Gość portalu: hrabia napisał(a):

          > Nie wiem z czego to wynika - może dlatego że jestem młodszy od większości z Was
          > (?) lub też z tego, że uprawiam specyficzny zawód (psycholog) ale jak
          > przeczytałem powyższe kilka Waszych wpisów (np. szonik) to włos mi się zjezył
          > na głowie z powodu nastroju, który z nich wyziera - w skrócie to wygląda
          > tak "jest beznadziejnie, jakieś gnojki wszystko zniszczą, nic nie da się
          > zrobić, wszystko jest przesądzone, stracone, po ZA puławy pozostanie popiół,
          > etc, etc" - co za defetyzm, zupełnie jakbym słyszał 80 - letnich pensjonariuszy
          >
          > Domu Starców, albo coś z własnego ogródka pacjentów chorych na
          > depresję....jejku...a może to ja jestem nienormalny, że nie potrafię tak jak
          > Wy ;(

          Wydaje mi się, że to raczej Ty mimo młodego wieku (?) i zawodu jesteś większym
          optymistą niż większość nas. Ja spotkałam więcej 80-letnich entuzjastów życia niż
          18-letnich zapaleńców z optymizmem wkraczających w dorosłe życie. Śmiem
          twierdzić, że to właśnie bardzo młodzi ludzie prezentują postawy pasywne, nie
          mają pomysłów na życie i nastwaieni są na "branie" bardziej niz "dawanie".
          Oczywiście :
          1. nie należy uogólniać
          2. wyrażona opinia jest wynikiem moich poglądów i obsewracji
          3. Nie jestem psychologiem i nie spotykam ludzi chorych na depresję, a jedynie
          zmęczonych trudnymi warunkami życia
          Pozdrawiam
          AgaT
        • xpek Re: nastroje 27.06.02, 09:35
          Ja też nie martwie się na zapas. Jakby co weźmiemy sprawy w swoje ręce.
          Puławiaków jest dużo i wszędzie, w gazetach telewizji i kilku innych
          opiniotwórczych instytucjach. Jak ktoś będzie podskakiwał kombinatowi za bardzo
          to się zorganizujemy. Jak zajdzie potrzeba biorę dzień wolny i walczę razem z
          moim miastem. A na razie przyczajeni ze spokojem, z dużym spokojem obserwujemy
          sytuacje. Nie ma takiego któremu nie daliby my rady. :)
          Z puławskim pozdrowieniem,
          • Gość: agat1 Re: nastroje IP: 195.116.92.* 27.06.02, 12:02
            xpek napisał(a):

            > Ja też nie martwie się na zapas. Jakby co weźmiemy sprawy w swoje ręce.
            > Puławiaków jest dużo i wszędzie, w gazetach telewizji i kilku innych
            > opiniotwórczych instytucjach. Jak ktoś będzie podskakiwał kombinatowi za bardzo
            >
            > to się zorganizujemy. Jak zajdzie potrzeba biorę dzień wolny i walczę razem z
            > moim miastem. A na razie przyczajeni ze spokojem, z dużym spokojem obserwujemy
            > sytuacje. Nie ma takiego któremu nie daliby my rady. :)
            > Z puławskim pozdrowieniem,

            Tak trzymać ! jestem z wami !
          • Gość: hrabia oj jak miło IP: 212.160.148.* 27.06.02, 16:13
            xpek napisał(a):

            > Ja też nie martwie się na zapas. Jakby co weźmiemy sprawy w swoje ręce.
            > Puławiaków jest dużo i wszędzie, w gazetach telewizji i kilku innych
            > opiniotwórczych instytucjach. Jak ktoś będzie podskakiwał kombinatowi za bardzo
            >
            > to się zorganizujemy. Jak zajdzie potrzeba biorę dzień wolny i walczę razem z
            > moim miastem. A na razie przyczajeni ze spokojem, z dużym spokojem obserwujemy
            > sytuacje. Nie ma takiego któremu nie daliby my rady. :)
            Xpek, ratujesz moją wiarę w Puławiaków!!!!
            I tak jeszcze na marginesie - w odpowiedzi Jankowi i szonikowi - ja wiem jakie
            są fakty i jaka rzeczywistość nas otacza, co potrafią zrobić pewni ludzie, nie
            burzę się przeciw temu że te fakty przedstawiacie tylko przeciw temu JAK te
            fakty przedstawiacie - sorry ale jest to w dużej mierze jednostronnie .....
            • Gość: Jank Re: oj jak miło IP: *.pl 27.06.02, 16:45
              Gość portalu: hrabia napisał(a):

              nie
              > burzę się przeciw temu że te fakty przedstawiacie tylko przeciw temu JAK te
              > fakty przedstawiacie - sorry ale jest to w dużej mierze jednostronnie .....

              Jednostronnie, powiadasz. Hmmmm... pewnie tak.
              Ale też to się nie bierze znikąd. Defetyzm to jedno, ale w tym przypadku
              refleksje i wnioski są jednoznaczne, stąd pewnie to co odbierasz na forum to
              podsumowanie - i tu zaryzykuję - ekonomicznej wiedzy o problemie. Wystarczy mieć
              świadomość jakie są skutki ręcznego sterowania całymi branżami, o których piszą
              już w podręcznikach na studiach, żeby się niepokoić. I nie trzeba debatować np.
              CZY będą duże zwolnienia w przypadku konkretnych działań, bo BĘDĄ. Tak te
              mechanizmy działają i pozytywnym myśleniem nic się tu nie zmieni.

              Przyznam, że słabo wierzę w siłę "społecznych protestów" w tej sytuacji.
              Deklarowanie uczestnictwa we wspólnym i lokalnym (jak rozumiem) protescie pewnie
              poprawia samopoczucie, ale poza poczuciem - być może - większej jedności nic nie
              daje. Problem jest gdzie indziej. Albo ktoś na poziomie rządu rozumie i
              przewiduje poprawnie skutki swoich działań, albo jest analfabetą ekonomicznym,
              który realizuje jakieś tam partyjne cele bez oglądania się na los firm i ludzi.

              Zresztą, tu by trzeba było się bardziej rozpisać, a ja nie chcę paskudzić
              cyberprzestrzeni przesadnymi wywodami.
              Pozdrawiam
              • Gość: hrabia Re: oj jak miło IP: *.psych.uw.edu.pl / 172.16.3.* 02.07.02, 16:07
                > Jednostronnie, powiadasz. Hmmmm... pewnie tak.
                > Ale też to się nie bierze znikąd. Defetyzm to jedno, ale w tym przypadku
                > refleksje i wnioski są jednoznaczne, stąd pewnie to co odbierasz na forum to
                > podsumowanie - i tu zaryzykuję - ekonomicznej wiedzy o problemie. Wystarczy mie
                > ć
                > świadomość jakie są skutki ręcznego sterowania całymi branżami, o których piszą
                >
                > już w podręcznikach na studiach, żeby się niepokoić. I nie trzeba debatować np
                > .
                > CZY będą duże zwolnienia w przypadku konkretnych działań, bo BĘDĄ. Tak te
                > mechanizmy działają i pozytywnym myśleniem nic się tu nie zmieni.
                >
                > Przyznam, że słabo wierzę w siłę "społecznych protestów" w tej sytuacji.
                > Deklarowanie uczestnictwa we wspólnym i lokalnym (jak rozumiem) protescie pewni
                > e
                > poprawia samopoczucie, ale poza poczuciem - być może - większej jedności nic ni
                > e
                > daje. Problem jest gdzie indziej. Albo ktoś na poziomie rządu rozumie i
                > przewiduje poprawnie skutki swoich działań, albo jest analfabetą ekonomicznym,
                > który realizuje jakieś tam partyjne cele bez oglądania się na los firm i ludzi.
                >
                > Zresztą, tu by trzeba było się bardziej rozpisać, a ja nie chcę paskudzić
                > cyberprzestrzeni przesadnymi wywodami.
                Mam wrazenie Jank, że nadal się nie rozumiemy - skąd masz pewność, że Twoje
                refleksje i wnioski sa jednoznaczne i oczywiste dla wszystkich? Skąd masz pewność
                (a ta przebija z Twojego listu) Co się wydarzy w przyszłośi? Jak będzie wyglądała
                sytuacja ekonomiczna Azotów i Czy ludzie zostaną zwolnieni? Skąd to wiesz? Masz
                zdolność jasnowidzenia :)?
                Co to znaczy "mieć świadomość jakie są skutki"? Czy zawsze to co zdarzyło się
                kiedyś musi się powtórzyć kolejny raz?
                I wcale nie chodzi mi tutaj o tzw. "pozytywne mysłenie" bo to bradnia tak samo
                jak defetyzm - mi chodzi o realne, wieloaspektowe, wielostronne myślenie....
                • Gość: Jank Re: oj jak miło IP: *.pl 02.07.02, 18:50
                  Gość portalu: hrabia napisał(a):

                  > Mam wrazenie Jank, że nadal się nie rozumiemy

                  No nie.

                  - skąd masz pewność, że Twoje
                  > refleksje i wnioski sa jednoznaczne i oczywiste dla wszystkich?

                  Nie są - jak widać.

                  Skąd masz pewno
                  > ść
                  > (a ta przebija z Twojego listu) Co się wydarzy w przyszłośi? Jak będzie wygląda
                  > ła
                  > sytuacja ekonomiczna Azotów

                  Tego nigdzie nie napisałem.

                  i Czy ludzie zostaną zwolnieni? Skąd to wiesz?

                  Próbowałem zwięźle to wyłożyć s poprzednim poście. Albo mój post jest
                  niezrozumiały, albo go nie przeczytałeś.

                  > Masz
                  > zdolność jasnowidzenia :)?

                  Jasnowidztwo, pomroczność jasna i ezoteryka nie są domeną ekonomii. Tutaj ciąg
                  przyczynowo-skutkowy zwykle pomaga zorientować się o czym mowa.

                  > Co to znaczy "mieć świadomość jakie są skutki"? Czy zawsze to co zdarzyło się
                  > kiedyś musi się powtórzyć kolejny raz?

                  No to jeszcze raz. Zostawmy ezoterykę fachowcom od ciał astralnych.

                  Probowałem poprzednio wyjaśnic, że jeśli kogoś uczono z dobrym skutkiem podstaw
                  ekonomii i zarządzania, to bardzo wiele zjawisk z naszej rzeczywistości
                  gospodarczej prezentuje się całkiem logicznie i przewidywalnie. W przypadku ZAP
                  jest dużo analogii do znanych i dobrze opisanych przypadków. W ekonomii
                  większość zjawisk jest policzalna, obowiązują raczej żelazne reguły jeśli chodzi
                  o następstwa konkretnych decyzji gospodarczych i politycznych. Mówię o praktyce
                  zarządzania - w tej dziedzinie jest bardzo mało miejsca na filozofowanie i
                  dywagacje.

                  Dotychczasowe wymiany zdań w tym wątku polegały na rzucaniu skrótów myślowych,
                  które są czytelne dla ludzi "z branży". Wypowiedzi te mają konstrukcję "jeśli
                  ONI zrobią to - to w ZAP nastąpi tamto" i w zasadzie kopiują łańcuch przyczynowo-
                  skutkowy, którego uczą już na studiach. Mam wrażenie, że uczestnicy tej wymiany
                  (naliczyłem 4, może 5 osób) zdają sobie sprawę z plusów i minusów
                  takiej "rozmowy". A że dla kogoś "spoza branży" brzmi to jak kakofonia ? Zawsze
                  przecież każde z nas może "wziąć czas" i zwyczajnie spytać: zaraz, co przez to
                  rozumiesz ?

                  Ja nie próbuję np. zabierać się za rozwazanie psychologicznych watków, bo nie
                  jestem w tej dziedzinie ekspertem. Natomiast jesli chcę sobie wyjaśnić coś,
                  czego nie chwytam - zadaję pytania. To w końcu otwarte forum ?

                  > I wcale nie chodzi mi tutaj o tzw. "pozytywne mysłenie" bo to bradnia tak samo
                  > jak defetyzm - mi chodzi o realne, wieloaspektowe, wielostronne myślenie....

                  W tym konkretnym przypadku przez chwilę skupiliśmy się na wymianie uwag co do
                  reperkusji decyzji politycznych i pseudo-gospodarczych dla przyszłej kondycji
                  ZAP. Jeśli widzisz inne aspekty, które nie zostały poruszone - Voila !
                  • Gość: hrabia gratuluję Jank! IP: *.psych.uw.edu.pl / 172.16.3.* 08.07.02, 16:35
                    Gratuluję Jank!
                    Czego?
                    tej Twojej pewności co do określonych reguł i zasad jakie rządza w ekonomii...
                    zresztą co do tych zasad - to wcale nie byłbym pewien czy wszystko w ekonomii
                    jest tak scisle i jasno określone, że nie ma w niej miejsca własnie na
                    ezoterykę :) - tak naprawde to mam wrażenie, że tak jak we wszystkich innych
                    dziedzinach życia tak i w ekonomii jest duży czynnik niepewności, czegoś co
                    jest nieuchwytne i nie poddaje się żadnym regułom.....
                    Myślę sobie, że żeby być dobym ekonomistą potrzebna jest duża doza
                    elastyczności i odrobina szaleństwa
                    no cóż pozsotaje mi mieć nadzieję, że w życiu codziennym nie jestęs Jank tak
                    sztywny :0

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka