IP: 195.116.92.* 24.05.02, 14:35
A co robicie po pracy, w piątek po południu ? Bo ja - nietypowo - przyjmuję
dziś komisarza spisowego. Mam nadzieję, że szybko sobie pójdzie i nie będzie
wypytywał/a o jakieś głupstwa
Obserwuj wątek
    • Gość: szonik Re: łykend IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 14:51
      bystry spisowy,jesli mieszkasz sama, załatwi to w 5 minut, więc masz dużo czasu
      dzisiaj na inne przyjęcia, np. naukę, czytanie książek itp.
      • Gość: agat1 Re: łykend IP: 195.116.92.* 24.05.02, 14:52
        Nie mieszkam sama, ale raczej sobie poradzę z wolnym czasem, którego ciągle
        brakuje.
    • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 24.05.02, 15:04
      Wychodzę z pracy i jadę do następnej roboty :-(
      • Gość: Jank Re: łykend IP: *.pl 24.05.02, 15:05
        Gość portalu: jazzak napisał(a):

        > Wychodzę z pracy i jadę do następnej roboty :-(

        Czyżby młody potomek ?
        • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 24.05.02, 15:11
          Gość portalu: Jank napisał(a):

          > Gość portalu: jazzak napisał(a):
          >
          > > Wychodzę z pracy i jadę do następnej roboty :-(
          >
          > Czyżby młody potomek ?

          Familia zostaje w domu! A ja do pracy, 400 km drogi jeszcze dziś do pokonania :(

    • Gość: Jank Re: łykend IP: *.pl 24.05.02, 16:29
      Jak spisywacz przyjdzie i mnie zastanie - to jego/jej wygrana. Nie dałem
      szansy umówienia się za mną. Zresztą, niech się trochę postara.
      • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 24.05.02, 16:33
        Gość portalu: Jank napisał(a):

        > Jak spisywacz przyjdzie i mnie zastanie - to jego/jej wygrana. Nie dałem
        > szansy umówienia się za mną. Zresztą, niech się trochę postara.

        Właśnie ale trzeba być wyrozumiałym dla spisywaczy, nie.

        • Gość: Jank Re: łykend IP: *.pl 24.05.02, 16:35
          Gość portalu: jazzak napisał(a):

          > > Właśnie ale trzeba być wyrozumiałym dla spisywaczy, nie.
          >

          Ależ, ja im nie wróg.
          W poprzednim spisie zam byłem spisywaczem :oP
          • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 24.05.02, 16:37
            Gość portalu: Jank napisał(a):


            > W poprzednim spisie zam byłem spisywaczem :oP

            I jak były jakieś jazzy.

            ps. Kwach też był spisywaczem.

            • Gość: Jank Re: łykend IP: *.pl 24.05.02, 16:50
              Gość portalu: jazzak napisał(a):

              > I jak były jakieś jazzy.
              >

              Ludność patrzyła na spisywacza jak na forpocztę komuny. A że ja był student, to
              jeden facio z pewnego znanego banku proponował żebym sie zgłosił w sprawie
              pracy. Takie to były czasy...

              > ps. Kwach też był spisywaczem.
              >

              Szyt ! Ale mi się 'towarzystwo' trafiło...
              • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 24.05.02, 16:58
                Gość portalu: Jank napisał(a):


                > Ludność patrzyła na spisywacza jak na forpocztę komuny. A że ja był student, to
                >
                > jeden facio z pewnego znanego banku proponował żebym sie zgłosił w sprawie
                > pracy. Takie to były czasy...

                ... z perspektywy czasu dla jednych dobre dla innych nie. Dziś dla wielu
                bezrobotnych spisywaczy taka propozycja to jak wygrany los na loterii...
                >
                > > ps. Kwach też był spisywaczem.
                > >
                >
                > Szyt ! Ale mi się 'towarzystwo' trafiło... ech co tam!

    • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 24.05.02, 16:35
      Coś mi się widzi ze zaraz zacznie lać, a ja zabyłem parasolnika ech!
      • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 23:03


        Udało się jestem na miejscu!


        • szonik Re: łykend 25.05.02, 18:11
          wła�ciwy człowiek na wła�ciwym miejscu
          pozdrawiam
          • szonik Re: łykend 25.05.02, 18:14
            odpowiem sobie: zamiast: si' pisze m:i ? przepraszam
          • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 27.05.02, 08:45
            szonik napisał(a):

            > wła�ciwy człowiek na wła�ciwym miejscu
            > pozdrawiam

            Dzięki ;-)
            • Gość: agat1 spisywacz IP: 195.116.92.* 27.05.02, 08:50
              I nie przyszedł .. jego strata.
              Ale za to deszczyk popadał, nie musiałam podlewać ogródka.
              Pozdrawiam w poniedziałek rano
              AgaT
              • Gość: jazzak Re: spisywacz IP: *.mst.gov.pl 27.05.02, 08:53
                Gość portalu: agat1 napisał(a):

                > I nie przyszedł .. jego strata.
                > Ale za to deszczyk popadał, nie musiałam podlewać ogródka.
                > Pozdrawiam w poniedziałek rano
                > AgaT

                Witaj,
                podobno ma padać cały dzień - wieje.

                • Gość: agat1 deszcz IP: 195.116.92.* 27.05.02, 08:55
                  Nie mam nic przeciwko temu, żeby lało, tylko kawy zaparzę cały dzbanek, bo
                  ciśnienie spada
                  • Gość: szonik Re: deszcz IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 09:00
                    a w Puławach nie padało, zdaniem m.in. fachowców z WODR Końskowola to wpływ
                    Azotów
                    • Gość: jazzak Re: deszcz IP: *.mst.gov.pl 27.05.02, 09:03
                      Gość portalu: szonik napisał(a):

                      > a w Puławach nie padało, zdaniem m.in. fachowców z WODR Końskowola to wpływ
                      > Azotów

                      i cyklistów.
                      • Gość: agat1 Re: deszcz IP: 195.116.92.* 27.05.02, 09:12
                        za to w Janowcu owszem, wczoraj ok. 18 deszczyk się pojawił. Nie wiem, kto na
                        to wpłynął..
                        • Gość: szonik Re: deszcz IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 09:14
                          ale ja wiem Biała Dama i lewy brzeg Wisły
                          • Gość: agat1 CZARNA DAMA!!! IP: 195.116.92.* 27.05.02, 09:37
                            Jeśli Janowiec, to Czarna Dama i proszę tych kolorów nie mylić
                            • Gość: szonik Re: CZARNA DAMA!!! IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 09:55
                              przepraszam za "pomyłkę" ale brzeg Wisły właściwy wpisałem
                              • Gość: agat1 Re: CZARNA DAMA!!! IP: 195.116.92.* 27.05.02, 10:00
                                jak najbardziej, jakbyś tam był
                                • Gość: szonik Re: CZARNA DAMA!!! IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 10:20
                                  zawsze chciałem mieszkać po tej lepszej stronie
                                  • agat1 Re: CZARNA DAMA!!! 27.05.02, 10:42
                                    W takim razie śpiesz się, szanse na nabycie jakiegoś upadłego gospodarstwa albo
                                    starego domu w Janowcu zmalały w ostatnim roku niemal do zera, a ceny rosną.
                                    • Gość: szonik Re: CZARNA DAMA!!! IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 10:44
                                      masz złe wiadomości, odłogiem leży jeszcze tu dużo ziemi
                                      • agat1 Re: CZARNA DAMA!!! 27.05.02, 11:27
                                        Ziemi pewnie tak, ale chodziło mi o to, że np. w Janowcu wszystkie nie
                                        zamieszkane domy zostaly wykupione przez ludzi uciekających z miasta, nie
                                        zawsze związanych z Janowcem. Po prostu podoba im się okolica i mają pieniądze,
                                        to kupują. Ja w ogóle nie bardzo lubię ten turystyczny boom, ale doskonale
                                        rozumiem, co to oznacza dla mieszkańców takich miejscowości.
                              • m.in Re: CZARNA DAMA!!! 27.05.02, 10:00
                                ale kiedy będzie deszcz w Nałęczowie!!!! susza jak fix, a w Krajkowie leje
                                codziennie
                                • Gość: agat1 Re: CZARNA DAMA!!! IP: 195.116.92.* 27.05.02, 10:06
                                  Nic nie wiem o deszczu w Nałęczowie,ale dziś pada chyba wszędzie, to może i tam
                                  dojdzie?
                                  • m.in Re: CZARNA DAMA!!! 27.05.02, 10:09
                                    ale dzisiaj literówek robie, wstyd! wszystko przez tę majówkę :)))
    • Gość: jazzak kobitki zamkowe IP: *.mst.gov.pl 27.05.02, 11:44
      Ciekawe jak tam u Esterki z Bochotnicy?
      • agat1 Re: kobitki zamkowe 27.05.02, 11:58
        Niestety nie wiem
        • m.in Re: kobitki zamkowe 27.05.02, 12:06
          a o co chodzi z tą esterką, chyba umarła w XIV wieku...
          • Gość: jazzak Re: kobitki zamkowe IP: *.mst.gov.pl 27.05.02, 15:53
            m.in napisał(a):

            > a o co chodzi z tą esterką, chyba umarła w XIV wieku...


            eee tam umarła żyje!
    • Gość: szonik Re: łykend IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 08:09
      Rzeźki puławski poranek zapowiada mi coś miły dzień
      • agat1 Re: łykend 26.07.02, 10:43
        Gość portalu: szonik napisał(a):

        > Rzeźki puławski poranek zapowiada mi coś miły dzień


        .. chyba RZEŚKI ?
        • m.in Re: łykend 26.07.02, 11:01
          czepiasz sie! :) koło 20 bedę przejeżdzł przez Puławy :) zapewne jak zwykle nie
          zmieszcze sie na rondzie koło straży,
          jakieś takie małe jest....
          • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 26.07.02, 12:24
            m.in napisał:

            > czepiasz sie! :) koło 20 bedę przejeżdzł przez Puławy :) zapewne jak zwykle
            nie
            >
            > zmieszcze sie na rondzie koło straży,
            > jakieś takie małe jest....

            ... na małe auta.

            ps. kolejne będą takie jak w Gniewoszowie ;o)
            • Gość: agat1 Re: łykend IP: 195.116.92.* 26.07.02, 15:13
              Gość portalu: jazzak napisał(a):

              > m.in napisał:
              >
              > > czepiasz sie! :) koło 20 bedę przejeżdzł przez Puławy :) zapewne jak zwykl
              > e
              > nie
              > >
              > > zmieszcze sie na rondzie koło straży,
              > > jakieś takie małe jest....
              >
              > ... na małe auta.
              >
              > ps. kolejne będą takie jak w Gniewoszowie ;o)

              ...dla mnie rondo w Gniewoszowie to bomba ; tam jeszcze się zdarza, że chłop
              furmanką wyjedzie pod prąd i niczym nie zrażony mknie, co koń wyskoczy, aż
              dotrze tam, dokąd zamierzał. Ile razy jadę tamtędy, mam się na baczności.
        • Gość: szonik Re: łykend IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 11:17
          rzeczwiście błąd albo o coś innego mi chodziło albo dzień nie będzie miły
          • Gość: agat1 Re: łykend IP: 195.116.92.* 26.07.02, 15:11
            Gość portalu: szonik napisał(a):

            > rzeczwiście błąd albo o coś innego mi chodziło albo dzień nie będzie miły
            przecież ja tylko zażartowac chciałam ; a dzień całkiem, całkiem, chociaż się
            jeszcze nie skończył, więc nie należy chwalić
            • Gość: darek282 Re: łykend IP: 213.17.170.* 26.07.02, 15:59
              Rondo w Gniewoszowie jest the best, zwłaszcza te krowy, które się na nim
              czasami pasą. W uławach na rondzie, którego nie ma nigdy nie pasły się krowy.
              Szkoda.
              Życzę wszystkim udanego weekendu. Sobie też bo przyjeżdżam na łykend do Puław.
              • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 26.07.02, 16:17
                Gość portalu: darek282 napisał(a):


                > Życzę wszystkim udanego weekendu. Sobie też bo przyjeżdżam na łykend do Puław.


                Zazdroszczę. Ja wypalam do roboty ehhh.

            • Gość: szonik Re: łykend IP: *.telia.com 10.08.02, 18:38
              dopiero dzis zobaczylem co napisalas,lepiej chwailic cos co jest, niz czekac
              na cos, co moze stac sie zlego pozniej pzdr.
              • Gość: szonik Re: łykend IP: *.telia.com 10.08.02, 18:43
                to ja pisal do agat1,of course, nie do innych *kolegow*
                • agat1 Re: łykend 12.08.02, 08:04
                  Gość portalu: szonik napisał(a):

                  > to ja pisal do agat1,of course, nie do innych *kolegow*
                  a ja już zapomnialam, o co chodziło, musiałam przejrzeć poprzednie posty. Ale
                  zgadzam sie z Tobą i pozdrawiam w poniedziałkowy poranek, trochę dla mnie
                  niemiły, bo w drodze do pracy mialam małą niespodziankę - zepsuło mi się autko
                  • Gość: jazzak Re: łykend IP: *.mst.gov.pl 12.08.02, 08:38
                    agat1 napisała:

                    pozdrawiam w poniedziałkowy poranek, trochę dla mnie
                    > niemiły, bo w drodze do pracy mialam małą niespodziankę - zepsuło mi się autko

                    Nadawaj co się stało. Znam się nieco na autkach. Może naprawimy go
                    korespondencyjnie ;0)

                    Pozdrawiam
                  • m.in Re: łykend 12.08.02, 14:08
                    agat1 napisała:
                    (...) zepsuło mi się autko

                    mój mechanik zawszze jak widzi moje autko to sie dziwi, ze toto jeździ i to
                    nawet na lubelszczyznę! było nie było ponad 300 km. ostatnio odkrył, że nie mam
                    powiązanej karoserii z podwoziem i mi skrecił je do kupy jakimiś śrubami, co by
                    auko nie rozczłonkowało się gdzieś na drodze
                    • Gość: jazzak moto łykend IP: *.mst.gov.pl 12.08.02, 15:09
                      m.in napisał:

                      > agat1 napisała:
                      > (...) zepsuło mi się autko
                      >
                      > mój mechanik zawszze jak widzi moje autko to sie dziwi, ze toto jeździ i to
                      > nawet na lubelszczyznę! było nie było ponad 300 km. ostatnio odkrył, że nie
                      mam
                      >
                      > powiązanej karoserii z podwoziem i mi skrecił je do kupy jakimiś śrubami, co
                      by
                      >
                      > auko nie rozczłonkowało się gdzieś na drodze

                      grunt że pogina do przodu
                      • m.in Re: moto łykend 12.08.02, 15:45
                        jeszcze jak, Kraków - Puławy robi w cztery godziny, a jak ma dobry humor to i
                        pare tirów wyprzedzi, nie lubi tylko ukraińskich konwojów typu pięć cieżarówek
                        jadna za drugą, bo taki zrywny to nie jest
                        • agat1 wyjaśniam 13.08.02, 07:52
                          Mój boolid jeździł już wczoraj ; zerwała się linka od gazu (3,50 PLN !!!),
                          tyle, że w połowie wiaduktu nad torami, dosyć ruchliwej drogi, ale nic to.
                          Najlepsze było to, że jechał właśnie do pracy pan komendant policji drogowej,
                          to się zatrzymał i poradził, żeby jechać bez gazu ! W życiu o tym nie
                          słyszałam, ale okazało się ....że można, owszem, tylko nie pod stromą górkę. Na
                          szczęście mam w pracy b. mobilnych kolegów, przyjechali, ściągnęli na parking,
                          nawet się mocno nie spóźniłam. A wszystko przez to, ze od tygodnia intensywnie
                          myślę o nowym samochodzie, więc ten się po prostu obraził.

                          Tyle wyjaśnień, dzięki za chęc pomocy, pozdrawiam wszystkich właścicieli
                          starych samochodów
                          AgaT
                          • m.in Re: wyjaśniam 13.08.02, 09:32
                            moim znajmomym padł merol na zakopiance
                            sciagniecie bryki do Krakowa pod dom - 400 zł
                            sciągniecie bryki do mechanika w Krakowie - 120 zł
                            naprawa - 20 zł...

                            tak to bywa, jak sie jest impregnowanym na współczesną technikę

                            jak np ja... :(((
                            • Gość: jazzak jazda miejska IP: *.mst.gov.pl 13.08.02, 09:37


                              Jak tam w Krakowie sprawy drogowe - wybieram się w czwartek, ale tylko
                              przejazdem. Omijać czy walić przez miasto?


    • Gość: jazzak kolejny, letni, przyjemny :))) n/t IP: *.mst.gov.pl 09.08.02, 15:36
    • agat1 upalny dlugi weekend 19.08.02, 11:23
      Chyba wszyscy wyjechali na długi upalny weekend ? A ja nie mogłam i wszystkim
      zazdroszczę ; chociaż przynajmniej niedzielę spedziłam nad wodą
      Pozdrawiam opalonych i wypoczętych forumowiczów
      Agat
      • m.in Re: upalny dlugi weekend 19.08.02, 12:47
        ja sie opaliłem na Błoniach i teraz szczypie mnie łysa czaszka :(
        trzy dni z Papą, ale fajnie było :)))
        • Gość: jazzak Re: upalny dlugi weekend IP: *.mst.gov.pl 23.08.02, 08:45
          m.in napisał:

          > ja sie opaliłem na Błoniach i teraz szczypie mnie łysa czaszka :(
          > trzy dni z Papą, ale fajnie było :)))

          A ja w tym czasie byłem w Kościelisku na wypoczynku i śledziłem wszystko
          radiowo. Opowiadaj więcej jak było...?
          • m.in Re: upalny dlugi weekend 23.08.02, 12:55
            prohibicja mnie oczywiście nie zaskoczyła, więc w środe bardzo sprawnie
            zapełniłem lodówke płynami antyupałowymi. no i uczciłem przywiatanie zakazu
            uroczystym spotkaniem towrzyskim :) niestety, goście wzięli sobie za punkt
            honoru wypicie wszystkich zapasów więc wyszli (wyszli? hehe) dopiero rano jak
            lodówka była już pusta. następnego dnia o dziwo knajpy nie były puste: tłumy
            jak zwykle jeno wszyscy pili albo herbate albo softdrinki. a w nocy z czwartku
            na piątek zołnierze opłotkowali pół miasta. słusznie, jak się okazało, bo tłumy
            podczas przejazdu Papy były niewiarygodne. w sobote kolumna przejeżdżała
            niedlaeko mojego domu wiec poszliśmy pomachać i zobaczyliśmy jak policja
            drutuje jednego pana, bo miał podejrzanie (?) dużą torebke i do tego smierdział
            gorzałą. no i od południa miasto zaczeło dziwnie gestnieć. wieczorem całe stare
            miasto było już zapchane ludźmi, jedni śpiewali, inni spali pod drzewami w
            spiworach. a sklepy trzeba było omijac z daleka. rano w niedziele oczywiście
            zaspalismy, ale niezrażeni o godzinie zamkniecia naszego sektora tym
            pobiegliśmy we własciwą stronę. po 500 metrach okazało sie, ze już szybko iśc
            sie nie da, bo od elewacji do elewacji idą ludzie, tysiące ludzi. policji
            puściły nerwy i zaczeła blokowac co im tylko do głowy wpadło. musiałem wiec
            spacyfikowac obrażona na policjantów zone i zgrabnym, lewym halsem ominąc
            pietrzące sie przeszkody. kiedy doszliśmy na błonia okazało się, że w zasadzie
            nie bardzo jest jak sie poruszać wiec postnowilismy siegnąc do atawistycznych
            zdolności przeciskania się miedzy malutkimi szparami i już po pół godzinie
            dotarliśmy do :naszej" bramki - bynajmniej nie zamknietej. za bramka sciana
            ludzi, wiec siłom i godnościom osobistom przesarliśmy sie na sam przód sektora
            gdzie, jak sie okazało, bylo całkiem całkiem luźno. a po godzinie Przejechał
            obok nas. co mówił to zapewne wiecie. pod koniec musiałem zawarczec na ekipe z
            Lidzbarka, bo chyba zapomnieli gdzie są. jak te 2,5 miliona ludzi z tamtąd
            wyszło nie wiem, w kazdym bądź razie takich "rzek" nie widziałem na ulicach
            nigdy i chyba już nie zobacze. co ciekawe, duża cześc była zdziwina, ze mpk nie
            może ich wszystkich na raz rozwieźć do domów i na parkingi (pojemnosć ma 100
            tysiecy w jednym momencie).
            a wponiedziałek to już luzik, ale jakoś... smutno.
            • m.in aha 23.08.02, 12:57
              oczywiście o pólnocy uroczyście pożegnalismy prohibicję (razem z tysiącami
              innych mieszkańców)
            • Gość: jazzak Re: upalny dlugi weekend IP: *.mst.gov.pl 23.08.02, 13:11


              ehhh zazdroszczę, ja na otarcie łez widziałem stalowe ptaki nad Tatrami z Papą
              i oczywiście strzeliłem fotkę stalowe ptaki i Giewont. Dodam że górale żyli
              totalnie wizytą do tego stopnia że zostawili nam gospodarstwo na całe dwa dni,
              a potem opowiadali, opowiadali, opowiadali....!
            • Gość: Jank Re: upalny dlugi weekend IP: *.pl 23.08.02, 13:41
              Puławska krew ;oP
    • Gość: jazzak piątkowa kiszka n/t IP: *.mst.gov.pl 27.09.02, 14:22
      • Gość: Jank Piątkowy spleen n/t IP: *.pl 27.09.02, 16:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka