malgoska_r
21.02.06, 18:18
Wklejam z " psich" stron.."Co prawda nie dotyczy to ON-ka i na dodatek nie
można już pomóc, ale wspólnymi siłami trzeba znalezc winnego!!
Kopiuje z zaprzyjaznionego forum prywatnego:
Czy ktoś z Was ją poznaje?
CYTUJE--"Wątek i fotkę wstawiam na prośbę Ice 76. Ona znalazła tego psa
wczoraj - był przywiązany do drzewa przy trasie lubelskiej
Był z towarzyszem, który niestety nie przeżył - odszedł dziś
Ja jak zobaczyłam to zdjęcie to się popłakałam. Ice z tego co pisała -
zostawi tego psa u siebie - tak więc nie szukamy mu domu. "
Towarzyszem było dożysko które wazyła 18 kg! nerki nie pracowały i nie stety
nie dało się uratować..Sunia miała pocięte jedno ucho gdzie
prawdopodobnie "właściciel" usuną jej tatuaż
Przeklejam to tu ponieważ szukamy osoby która może mieszka tam w okolicy
(między Kołbielą a Garwolinem)..Jeżeli ktoś z Was kiedy kolweik widział
charta i doga to napewno skojarzy te dwa psy...
więcej info tu: dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21488[/img]..."
...i niestety dalszy ciąg jest taki...
cytat:
" Witajcie
Dziękuję za te wszystkie słowa wsparcia i pomysły co i jak zrobić. Niestety
nie mam najlepszych wieści.
Charcica odeszła. Nie udało mi się zwalczyć zakażenia jakie wdarło jej się
przez te wszystkie rany. W nocy z soboty na niedzielę jej stan tak bardzo się
pogorszył, że straciła przytomność, gorączka ponad 40 stopni, dołączyły się
drgawki. Z bólem serca podjęłam decyzję o zakończeniu jej cierpienia.
Nie miałam siły żeby tu zajrzeć w niedzielę i napisać co się stało. Tak więc
teraz streszczę wam jaka jest sytuacja "polityczna".
Policja jest powiadomiona. Pan strasznie niechętnie przyjął zgłoszenie, ale
poprosił żebym przesłał zdjęcie. Jak zobaczył fotkę to "diabeł" w niego
wstąpił i z taką energią zabrał się do roboty, że aż mnie zaskoczył. Są
prowadzone poszukiwania i jest dochodzenie, jedynie z mediami trzeba się
wstrzymać. To jest prośba od policji aby na razie nie spłoszyć gada. Mam
poczekać dwa - trzy tygodnie, jeśli im nie uda się nic ustalić wtedy nawet z
pomocą policji (magazyn 997) zostanie cała sprawa nagłośniona w mediach.
Uff to chyba odpowiedź na większośc pytań. Ale jakby co to piszcie do mnie na
gg lub pw. Nie podaję numeru telefonu bo mam zastrzeżony, ale w razie czego
to ja pooddzwaniam.
Acha znalazłam je za Kołbielą, w pewnym momencie jest Zajazd Rosa i za nim
tak lasek brzozowy. Zatrzymałam się żeby szybę umyć w samochodzi i dolać
płynu do spryskiwaczy. Kątem oka dostrzegłam ruch. One były razem spięte dośc
długą linką więc może jednak komuś uciekły i się zaplątały? Wiem, że to
nierealne ale nie chce mi się wierzyć w takie bestialstwo ludzi.
Dożyca była dziwnej maści błękitna ale z czarnymi łatami, to ucho co zostało
nie było cięte.
Ludzie proszę jeśli już nie możecie zdobyć się na ludzkie odruchy to
przynajmniej nie przywiązujcie zwierzaków Wolne mają większe szanse na
znalezienie człowieka (tylko takiego przez duże "C").."
Brak mi słów poprostu" Szkoda, że nie mogę zamieścić zdjęcia :(