pokemontazo
31.07.10, 00:26
Ja chcialbym zyczyc wszestkim paniom tutaj ktore nie spotkaly jeszcze tego
jedynego sukcesu w poszukiwanach :)
I tez moze powiedziec jedno czy dwa gozkie slowa.
Otoz swiat sie zmienia, nie tak dawno kandydatow na meza wybieralo sie z grona
dobrze nam znanych osob, jeszcze wczesniej bylo to aranzowane za wczesu przez
rodzicow.
W tej chwili mlode kobiety maja mozliwiosc "przebierania" w kandydatach niczym
w ulegalkach
(co do pan zaslaniajacych sie uroda - znalem wiele kobiet ktore na urode
zrzucalu niepowodzenia towazyskie i wszystkie byly ladne albo i nawet piekne)
Prawda jest bardzo prosta - zle wybieraly, ni mniej, ni wiecej.
Kiedy mialy najwiecej do zaoferowania bo i one i ten wymazony byli mlodzi
kierowaly sie tylko zachciankami czy dorazna kozyscia, "dobra zabawa".
Natomiast jak dojrzaly troszke i dobily 30 to sie okazalo ze nie wzbudzaja
juz takiego zainteresowania jak kiedys - i zaczynaja szukac partnera/meza,
kogos z kim mozna by spedzic zycie.
Tylko 30 letni mezczyzna wazniejsza czesc tego "zycia" ma juz za soba.
Teraz to on ma powodzenie, jesli ciezko pracowal nad swoja przyszloscia a
takze nad soba (jest teraz tym tak poszukiwanym >mezczyzna<) to zapewniam, ze
ma raczej spore powodzenie bo jego konkurenta coraz trudniej ukryc klamstwa
ktorymi wczesniej kupowali sobie nieuczciwa przewage.
Odpowiedzcie sobie prosze - czy wezmie sobie za zone osobe ktora calym
dotychczasowym zyciem dowiodla ze zwiazek partnerski to takim w ktorym ona
kozysta nie ofiarujac niczego w zamian...
Gdzie sa ci mezczyzni?
-Pozenieni i to zwykle wczesnie - skoro zamiezasz spedzic z kims cale zycie -
po co zwlekac czy domagac sie "dowodow milosci" na pierwszej randce.
-Szukaja mlodszych - kogos kto nieroztrwonil swojego zycia.
-Szukaja porzadnych - kogos kto zaczekal.
-Czy spotykaja sie z rozwodkami czy z kobietami o ktorych wiadomo ze skonczyly
dlugoletni zwiazek (co znaczy, ze postepowaly odpowiedzialnie - tylko poprostu
niewyszlo).
Nie ma podsumowania - mysle ze najlepsze napiszecie same :p