Dodaj do ulubionych

Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie

06.12.06, 11:14
Dziewczyny, co sądzicie o sex aferze?
Moim zdaniem jest to conajmniej żenujące, nie pomyślcie, że jestem za
Samoobroną. Kobieta po 4 latach dawania dupy nagle wszystko ujawnia,
wcześniej jakoś nie protestowała i było jej dobrze z tym wszytskim. Pewnie
Łyżwiński znalazł sobie jakos młodsza chetną, a Anetka wystraszyła sie, że
prace straci. Niestety dawanie dupy na dłuższa mete nie opłaca sie, zawsze
znaajdzie sie młodsza,ładniejsza i lepsza w łózku.
Obserwuj wątek
    • gosiadzika Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:26

      > wcześniej jakoś nie protestowała i było jej dobrze z tym wszytskim.
      skąd wiesz że było jej z tym wszystkim dobrze? Widziałaś z nią wywiad?
      widziałaś jak walczyła z każdym zdaniem, wypowiadanym słowem?
    • lenchen Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:27
      Dawanie dupy... Tak, w Polsce przyjęło się, że to kobieta DAJE. Mężczyzna tylko
      bierze i w zasadzie jest Bogu ducha winny.
      • lenchen Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:28
        No a poza tym, Isztarek, widzę, że świetnie znasz tę sytuację, skoro
        twierdzisz, że pani Aneta była zadowolona z tego dawania. Rozmawiałaś z nią?
        • elza78 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 20:19
          lenchen dawanie nie dawanie to zwykla prostytutka, nie chodzi o to jak i gdzie
          tylko co ona sobie pozwalala robic w zwiazku z ciaza, kiedys zasciankowe
          kurewki chodzily do znachorek ktore "spedzaly" plod...
          widze pewna analogie w zastrzykach z oksytocyny u WETERYNARZA!!!
          MROK
          • tofik78 kurwiszonek polityczny 07.12.06, 22:48
            Prostytutka i tyle. Spłaciła mieszkanie i dlatego dopiero teraz to ujawnia,
            sama o tym powiedziała ze spłacała raty za mieszkanie i dlatego wcześniej tego
            nie ujawniała, dawała dupi i miała kase a teraz coś sie zepsuło i aby dostać
            kase to o tym trąbi. Kobieta jest żenująca. Szkoda mi jej dziecka. Sama jednak
            trafnie określiła politykę a tym samym i siebie, "gnojówka".
            Kobieta nie ma własnych zasad, musiała dawaś dupy bo dla niej wsydem byłoby
            pracować jako sprzątaczka. Brak zasad moralnych.
            • mam6lat Re: kurwiszonek polityczny 12.12.06, 16:45
              nie dodam nic więcej - w pełni sie z Toba zgadzam
        • trusia29 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:25
          isztarek, czys ty pod łożkiem lezala, skoro wiesz, że ona z tego przyjemnośc
          miała???
      • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:29
        Szkoda mi trocje Anety, ale nikt ja do tego nie zmuszał, mogla powiedziec nie i
        poszukac innej pracy. Ale była łasa na stanowisko(i kase?), Łyżwiński to tej
        kawał ch... ale jestem znismaczona postepowaniem PANI kRWACZYK
    • malgoszac Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:29
      i tak wlasnie w Polsce reaguje sie jak molestowana kobieta zaczyna mowic o
      niewygodnych faktach i walczyc o swoje... ZENUJACE isztarek, ZENUJACE
      • lenchen Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:31
        Isztarek, niestety twoje rozumowanie jest moim zdaniem ŻENUJĄCE.
      • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:32
        Jeśli była tak bardzo nieszcęsliwa i molestowana to dlaczego wcześniej tego nie
        zgłosila, nie doniosła na policję?? Moze było jej dobrze w pracy i liczyła na
        wiecej?? A jak sie okazalo, że nie można to powiadomiła prasę?? A dlaczego nie
        poszła na policje tylko do prasy, jedno dobre z tego wuniknie- Samoobrona
        zniknie
        • isztarek Każdy ma swoje zdanie i swoja opinie:) 06.12.06, 11:33
          • lenchen Re: Każdy ma swoje zdanie i swoja opinie:) 06.12.06, 11:38
            Oczywiście, że tak. Ja nie mam nawet zamiaru przekonywać cię do innego zdania.
            Jednak tymi postami zraziłaś mnie do swojej osoby.
            • isztarek Re: Każdy ma swoje zdanie i swoja opinie:) 06.12.06, 11:43
              no niestey, przykro mi. Osoba oraz postawa Pani Anety znieesmaczyły mnie, moj
              męzczynza ma takie samo zdanie jak Wy:)
        • peryklejtos Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:54
          > Jeśli była tak bardzo nieszcęsliwa i molestowana to dlaczego wcześniej tego
          nie
          >
          > zgłosila, nie doniosła na policję??

          Pewnie dlatego, że miała świadomość, że nasze konserwatywne społeczeństwo
          zmiesza ją z błotem, jak Ty.
    • umber82 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:47
      coś w tym jest skoro tyle kobiet odważyło się zeznawać na temat tego co się
      działo w szeregach samoobrony.

      Najgorsze było to co mówiła wczoraj o swojej ciąży i tych zastrzykach- jak
      mogła się na coś takiego zgodzić? tu mnie zastawania, chociaż wierzę ze jak
      jest się pod tak silnym wpływem to nie ma się już siły walczyć o siebie.

      • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 11:52
        Tez mnie zszokowal troche tymi zasztrzykami i nawet mi się jej żal zrobiło, ale
        z drugiej strony co to za matka, która godzi sie na takie rzeczy? Byz moze była
        tez bardzo zauroczona osoba Łyżwinkiego
        • hermenegilda_zenia Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 12:12
          Żeby w ogóle być zauroczonym Łyżwińskim, to rzeczywiście trzeba by się prochów
          naćpać - w przeciwnym razie naturalną reakcją organizmu jest odruch wymiotny!
          Jak zwykle dziwi mnie zaciekłość innych kobiet, które ją opuwają i ubliżają od
          najgorszych. Zero empatii, zero umiaru. Takie to już jest u nas miłosierdzie
          katolickiej gminy.
          • chloe30 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 12:29
            Nie martw się Isztarek.
            Męzowie też często zmieniaja dupy na młodsze, szczególnei te z zaściankowym
            móżdżkiem.
          • kim5 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 12:33
            Molestowanie polega m.in. na zastraszeniu osoby tak, aby bała się / nie chciała
            zeznawać.
            Pomyślcie o kobietach latami tkwiących w chorych małżeństwach, gdzie np. mąż ją
            zdradza i leje. I co - też nie mają 'obiektywnie' innego wyjścia? Nie - one
            tego wyjścia nie widzą i potrzebują "kopa", żeby go zobaczyć. Znałam babkę,
            która po niemal 50 latach przemocy w domu złożyła zeznania - dopiero jak facet
            zniedołęzniał i przestała się go bać.
    • oxygen100 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 14:37
      Niestety dawanie dupy na dłuższa mete nie opłaca sie, zawsze
      znaajdzie sie młodsza,ładniejsza i lepsza w łózku.

      jestes na liscie spolecznej w kolejce do lozka posla L?
      To jak juz tam trafisz to sie nie odzywaj. Tak bedzie lepiej dla kraju wiesz?

      -
    • chiara76 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 14:52
      myślę sobie, że w tym kraju kobieta kobiecie najgorszym wrogiem...co się
      słyszało w wypowiedziach niektórych pań zaraz po aferze. ale to z kręgu tych
      mądrych, co śmieją się z żartów , jak można zgwałcić prostytutkę...
      • malgorzata_i_mistrz Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 14:57
        Bo prostytutka to nie kobieta. Kobiety stawia się na piedestale, całuje w rękę i
        przynosi kwiaty, ale tylko dopóty, dopóki zachowują się jak Madonny. A jak im
        się noga w życiu powinie - to już nie kobiety a szmaty, a po szmatach jak
        wiadomo można jeździć, wykpiwać, poniżać i wyśmiewać. I myśleć o sobie z dumą
        "Ja - kobieta".

        ___________________________

        Prawo Jonesa: człowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idą źle, myśli o
        człowieku, na którego można zwalić winę.
        • chiara76 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 15:08
          malgorzata_i_mistrz napisała:

          > Bo prostytutka to nie kobieta. Kobiety stawia się na piedestale, całuje w
          rękę
          > i
          > przynosi kwiaty, ale tylko dopóty, dopóki zachowują się jak Madonny. A jak im
          > się noga w życiu powinie - to już nie kobiety a szmaty, a po szmatach jak
          > wiadomo można jeździć, wykpiwać, poniżać i wyśmiewać. I myśleć o sobie z dumą
          > "Ja - kobieta".
          >

          tiaaa, i spojrzeć sobie z dumą w lustro...wszak nam się nigdy w życiu noga nie
          podwinie...

          > ___________________________
          >
          > Prawo Jonesa: człowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idą źle, myśli o
          > człowieku, na którego można zwalić winę.
          • snatcher Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 22:14
            chiara76 napisała:

            > malgorzata_i_mistrz napisała:
            >
            > > Bo prostytutka to nie kobieta. Kobiety stawia się na piedestale, całuje w
            >
            > rękę
            > > i
            > > przynosi kwiaty, ale tylko dopóty, dopóki zachowują się jak Madonny. A ja
            > k im
            > > się noga w życiu powinie - to już nie kobiety a szmaty, a po szmatach jak
            > > wiadomo można jeździć, wykpiwać, poniżać i wyśmiewać. I myśleć o sobie z
            > dumą
            > > "Ja - kobieta".
            > >
            >
            > tiaaa, i spojrzeć sobie z dumą w lustro...wszak nam się nigdy w życiu noga
            nie
            > podwinie...
            >
            > > ___________________________
            > >
            > > Prawo Jonesa: człowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idą źle, myśli o
            > > człowieku, na którego można zwalić winę.
            >
            >


            hoho - kumoszki z windsoru pieknie tlumaczace sobie kurestwo tej niewiasty :)
            lyzwinski jak ja dymal to bylo OK a jak przestal dymac/placic to sie odezwala
            ponizona i obolala:)

            oj ja wam wspolczuje ,swiatopogladu ktory zaklada takie "podwiniecie" nogi:)

            i oczywiscie pozdrawiam normalne i szanujace sie kobiety!
            • chiara76 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 22:45
              ja wiem snatcher, że ty z tych kamieniujących, nie denerwuj się, to naprawdę
              widać.
              • snatcher Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 13:30
                chiara76 napisała:

                > ja wiem snatcher, że ty z tych kamieniujących, nie denerwuj się, to naprawdę
                > widać.

                ja jestem z tych co lubia nazywac rzeczy po imieniu.zreszta w imie czego
                mialbym bronic tej kobiety? sama chciala tego upokorzenia.

                zreszta..ty nie wiesz co to przyzwoitosc,gdybys byla przyzwoita kobieta nie
                uprawialabys tej ekwilibrystycznej sofistyki broniac Pani Anety.. dla kobiety
                przyzwoitej ocena w stosunku do tej kobiety jest jasna...
                • snatcher Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 13:34
                  albo wybacz..troche sie posunalem za daleko bo ja cie nie znam...
                  ale jak czytam lamenty nad zlem ktore dotknelo Pani Anete..
            • trusia29 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 23:23
              A ty jak na szanujaca sie kobietę, to słownictwo coś za bardzo rynsztokowe
              masz. Najbardziej "szanuja sie" te, których nikt nie chciałby "dymać" nawet za
              dopłatą.
    • purecharm Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 15:18
      Co za roznica, jaki cel przyswieca Anecie K., czy chetnie dawala dupy czy nie, czy to zemsta czy nie? Fakty sa faktami. Polityk nie moze proponowac seksu w zamian za stanowiska w partii, nawet jesli kobieta jest chetna i jej to bardzo odpowiada. Oczywiscie bedzie pozostawal bezkarny, dopoki wszystko sie nie wyda, jednak jak juz to sie stanie, to musi poniesc jakies konsekwencje.
      • cojestdoktorku Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 15:25
        zcemu jej bronicie?
        bo kobieta?
        jesli to prawda co mówi to Łyżwiński to kawał drania
        jeśli prawdą jest historia to ona jest kawał....
        kazał jej ktoś?
        przed nią była inna która dostała tą propozycję ale nie chciała iść na taki
        układ - widać porządna kobieta
        poleciła koleżankę Anetę która nie miała skrupółow wejść w ten układ z własnej
        nieprzymuszonej woli, a teraz co? niewinna ofiara?
        oboje siebie warci i Łyżwiński i Anetka!!!
        • purecharm Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 15:34
          Pani Magdalena zostala wymyslona przez Samoobrone, w przeciagu tych 2 dni, kiedy Lyzwinski siedzial cicho.

          Powtarzam poraz kolejny...co z tego, ze ona byla chetna? Polityk pelni funkcje publiczna i wymaga sie od niego uczciwosci(to chyba mala cena za kase jaka ciagnie?)
          • cojestdoktorku Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 15:41
            masz rację kawał gnoja z niego
            ale jej to nie rozgrzesza
            jeśli jej koleżanka zrezygnowała to i ona mogła
            a ona z polecenia, z checia przyjełą propozycję
            do kogo teraz żal ma????
            więc powtarzam się
            oboje siebie warci!!!
            i nie róbcie z niej męczennicy!!!
            • malgorzata_i_mistrz Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 15:53
              Łyżwie się szybko wybaczy, bo co też zrobił strasznego, chłop miał okazję, to i
              się zabawił, wielkie mi co. Cipa to nie mydło i się nie wymydli. A Aneta została
              okrzyknięta kurwą i dam sobie oba cycki obciąć, że już na zawsze. Mnie się nie
              podoba umowa społeczna, która pozwala wybaczać facetowi każdy grzech, a kobiecie
              nie, jeśli tylko zaangażowana jest w to jej dupa. Poza tym nie podoba mi się
              absolutny brak empatii, brak świadomości i cała kupa innych braków; nie podoba
              mi się powszechna chęć, żeby tylko komuś dosrać - najlepiej komuś zaszczutemu i
              stłamszonemu, żeby się na pewno nie odgryzł; a przede wszystkim nie podoba mi
              się, że tylko kobiety ocenia się po tym, co robią z własną dupą. I dlatego,
              drogi doktorku, bronię Anety przed ujadającą sforą.

              __________________________

              Obserwacja Jonesa: przyjaciele przychodzą i odchodzą, wrogowie się akumulują.
              • cojestdoktorku Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 16:00
                a co Ty mówisz?
                wszyscy ujadają na Łyżwińskiego
                bardzo bardzo nieliczni na Anetę
                nieważne czy się wybaczy Łyżwińskiemu czy nie
                nie ważne czy się wybaczy Anecie
                on podjął decyzję o zabawie za oferowanie stanowisk - jego przyjemność jego
                ryzyko jego obciach
                ona podjeła decyzję o sprzedaży włąsnego tyłka za posadkę - jej stanowisko, jej
                pieniądze, jej ryzyko
                a na obciach zdecydowała sie sama, teraz, też jej nikt nie zmuszał

                Wy jak zwykle widzicie tylko winę faceta
                a kobieta to biedna owieczka
                znam ja takie co się do partii zapisują, może połowa jest w porządku, ale druga
                połowa tylko kombinuje jak tu zabłysnąć, komu nadstawić żeby się wybić
                • purecharm Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 16:04
                  Tak, przyszla Anetka do Lyzwinskiego, przylozyla mu pistolet do skronii i kazala mu sie z nia pieprzyc.

                  Mezczyzni to takie biedne owieczki..przeciez to nie ich wina, ze zamiast glowa mysla fiutem.
                  • cojestdoktorku Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 16:08
                    o co Ci chodzi?
                    gdzie ja mówię że mu kazała
                    gdzie ja mówie ze ona winna a on nie

                    oboje są g...warci, oboje!!
                    nie jedno z nich tylko oboje
                    ile razy mam to napisać żeby w końcu to zrozumiano??
                • malgorzata_i_mistrz Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 16:10
                  Nie mam w tym momencie czasu, żeby Ci przytoczyć wypowiedzi pań Beger,
                  Hojarskiej i Łyżwińskiej o kobietach, które zdecydowały się mówić (zdaje się o
                  Rutkowskiej padło określenie, że ubierała się jak dziwka), ale poszukaj w
                  archiwum wiadomości na głównej stronie GW - na pewno znajdziesz. Co piszą
                  koleżanki w tym wątku (i w innych rozsianych na różnych forach też) sam widzisz.
                  A że jeżdżą po Łyżwińskim? Słusznie jeżdżą: wykorzystał swoją pozycję, czerpał
                  korzyści, ogólnie syf i malaria - ale jakoś nikt nie próbuje mówić o tym, jak
                  jakiego zachowanie i wypowiedzi szanownej małżonki et consortes definiują
                  miejsce kobiety nie tylko w partii, ale ogólnie w społeczeństwie. I to jest IMHO
                  główny problem.

                  ________________________

                  Obserwacja Jonesa: przyjaciele przychodzą i odchodzą, wrogowie się akumulują.
                  • cojestdoktorku Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 16:18
                    malgorzata_i_mistrz napisała:

                    > Nie mam w tym momencie czasu, żeby Ci przytoczyć wypowiedzi pań Beger,
                    > Hojarskiej i Łyżwińskiej o kobietach, które zdecydowały się mówić (zdaje się o
                    > Rutkowskiej padło określenie, że ubierała się jak dziwka), ale poszukaj w
                    > archiwum wiadomości na głównej stronie GW - na pewno znajdziesz. Co piszą
                    > koleżanki w tym wątku (i w innych rozsianych na różnych forach też) sam
                    widzisz
                    > .
                    > A że jeżdżą po Łyżwińskim? Słusznie jeżdżą: wykorzystał swoją pozycję, czerpał
                    > korzyści, ogólnie syf i malaria - ale jakoś nikt nie próbuje mówić o tym, jak
                    > jakiego zachowanie i wypowiedzi szanownej małżonki et consortes definiują
                    > miejsce kobiety nie tylko w partii, ale ogólnie w społeczeństwie. I to jest
                    IMH
                    > O
                    > główny problem.

                    no co Ty, jeśli to się okaże prawdą facet jest skończony
                    i tak 90% wydało wyrok mimo że nie ma jesczcze pewności jak było
                    pamiętasz Panią Jarucką jakich głupot nawymyślała?
                    teraz też należy poczekać na śledztwo
                    jeśli się to okaże prawdą, straci mandat poselski, wywalą go z partii i będzie
                    miał sprawę karną - jak dla mnie wszystko ok

                    a ta Pani? idiotka mogłaby chociaż się zabezpieczać przed seksem z takim gościem
                    o tym też nie pomyślała? jakieś to podejrzane....kobieta która sie nie
                    zabezpiecza w tej sytuacji jest albo idiotką albo chce dziecka
                    jak jak widzialem w TV to wyglądałą na pewną siebie, wiedzącą czego chce
                    osobę....podejrzane to dla mnie
                    • malgorzata_i_mistrz Re: Aneta i Łyżwiński siebie warci 06.12.06, 16:34
                      Skończony, skończony, tylko nie za to, że traktuje kobiety binarnie (albo
                      Madonna do trzymania w domu i wsparcia w Sejmie, albo dziwka do rżnięcia po
                      hotelach), a za to wszystko, o czym pisałam wyżej. I dobrze, niech go dupną z
                      odpowiedniego paragrafu, nie mam żadnego ale. Z tym, że ciągle staram się
                      rozmawiać o społecznym podejściu do jego winy i jej winy. I nijak nie wychodzi
                      mi to tak czarno-biało jak Wam.

                      ____________________________

                      Prawo Jonesa: człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o
                      człowieku, na którego można zwalić winę.
    • kotka211 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 15:52
      A ja sobie mysle, ze ona sie mści za to ze ją odsuneli na bok! Sama wczoraj
      mówiała że powiedzieli jej ze ma byc lojalna i czekać i nagle po tym wybucha
      afera! A zapytana kiedy sie skończył ich romans odpowiada ze 2 lata temu...
      Czyli nadal po urodzeniu dziecka i nie przyznaniu sie do niego Ł. sypiała z nim!
      Dla mnie to zwykla Anastazja P.
    • oxygen100 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 16:38
      Ciekawe ile z wypowiadajacych sie tu tak krytycznie pan gdyby znalazly sie naj
      jej miejscu wskoczyloby lyzwie do lozka??
      Tak tak!! na pewno zadna.Mlode mezatki to pozadne kobiety, nie szmaty. Ale
      nigdy nie mow nigdy i nie oceniaj ludzi wedlug wlasnego nieomylnego klucza bo
      mozesz sie lekko zdziwic.
      • triss_merigold6 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 17:01
        Bardziej opłacalna byłaby chyba samodzielna działalność gospodarcza w tym
        zakresie albo prosta robota w agenturze?
        To co pani robiła to jej sprawa, skoro sie opłacało parę lat widać było warto
        ale niech nie robi z siebie niuni.
        • prawie.normalny.facet Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 18:54
          W calej tej sprawie problemem nie jest zachowanie Pani Anety (naganne czy
          aceptowalne - sprawa dyskusyjna) ale to, ze wysocy urzednicy panstwowi i
          politycy wykorzystuja swoja pozycje i wladze do zdobywania korzysci
          seksualnych. Osobiscie mie mial bym nic przeciwko, gdyby Lyzwinski czy inny
          polityk/posel chodzil regularnie do agencji, czy wrecz zatrudnil sobie pania, a
          nawet kilka pan do towarzystwa o ile placilby za to ze swojej kieszeni.
          Natomiast jesli doniesienia Pani Anety sa prawda, to Lyzwinski i jego wspolnicy
          dopuscili sie przestepstwa bo za przyjemnosci posla placili polscy podatnicy.

          Inna sprawa, ze jezeli doniesienia Pani Anety sa prawdziwe, to asystent
          Lyzwinskiego powinien takze trafic za kraty za podanie czlowiekowi srodka
          farmakologicznego przeznaczonego dla zwierzat.

          Na koniec jeszcze tylko dodam, ze zupelnie nie rozumiem kobiet reprezentujacych
          poglady takie isztarek. To ze wielu mezczyzn nie rozumie czy lekcewazy problem
          molestowania seksualnego w pracy nie dziwi bo w koncu wielu z nich osobiscie
          posuwa sie do takich zachowan ale, ze kobiety nie widza w tym problemu jednak
          mnie zastanawia. Bo mam wrazenie, ze problem jest mimo wszystko bardzo szeroko
          rozpowszechniony w Polsce i obecna afera to tylko wierzcholek gory lodwej. Ale
          dopoki kobiety same beda to akceptowac, to w dalszym ciagu proceder bedzie mial
          akceptacje spoleczena i nic sie nie zmieni. Drogie Panie to od Was zalezy czy
          problem molestowania seksualnego zniknie w miejscu pracy czy dalej bedzie sie
          rozwijal w najlpsze.
    • magdusinska Re:Wrachowana baba 06.12.06, 19:55
      To wyrachowana baba. Wiele lat spała z Lepperem i Łyżwińskim, dostawała kasę.
      W poniedziałek w GW pisano o 1200 zł, dziś są to już kwoty ok 5000 zł. Cztery
      lata przesiedziała w sejmiku jako radna, zgarnęła kasę, kupiła chatę. A teraz
      się ujawniła. Dlaczego? Ano dlatego, że nie wygrała teraz wyborów i w sejmiku
      nie zasiądzie. Poczekała do wyborów, a jak lipa wyszła to dawaj aferę robić jak
      w Ameryce. W GW biedulka nie chciała się ujawniać publicznie, a dzisiaj co-
      telewizja. Ja mam wrażenie, że ona drugą Moniką L. pragnie zostać. Ciekawe czy
      ma sukienkę z upojnej nocy z Lepperem? A dziecko może i Łyżwińskiego, ale co z
      tego. Panna mogła sama godzić się na rolę utrzymanki, kochanki.
      • kiitek Re:Wrachowana baba 08.12.06, 12:52
        magdusinska napisała:

        > To wyrachowana baba. Wiele lat spała z Lepperem i Łyżwińskim, dostawała kasę.
        > W poniedziałek w GW pisano o 1200 zł, dziś są to już kwoty ok 5000 zł. Cztery
        > lata przesiedziała w sejmiku jako radna, zgarnęła kasę, kupiła chatę. A teraz
        > się ujawniła. Dlaczego? Ano dlatego, że nie wygrała teraz wyborów i w sejmiku
        > nie zasiądzie. Poczekała do wyborów, a jak lipa wyszła to dawaj aferę robić
        jak
        >
        > w Ameryce. W GW biedulka nie chciała się ujawniać publicznie, a dzisiaj co-
        > telewizja. Ja mam wrażenie, że ona drugą Moniką L. pragnie zostać. Ciekawe
        czy
        > ma sukienkę z upojnej nocy z Lepperem? A dziecko może i Łyżwińskiego, ale co
        z
        > tego. Panna mogła sama godzić się na rolę utrzymanki, kochanki.
        >

        A o tych dwóch facetach nic nie powiesz????????
    • a_weasley Gdzie władza, tam kobiety 06.12.06, 20:12
      isztarek napisała:

      > Dziewczyny,

      A chłopaki mogą się odezwać?

      > co sądzicie o sex aferze?

      Jak w tytule. Gdzie władza, tam kobiety, a jaka władza, takie kobiety. Były przy
      Kennedym, były przy Clintonie, o Kwachu różnie mówiono, Anastazję P. mamy świeżo
      w pamięci, to i przy Samoobrońcach się trafiły.
      Jeśli się potwierdzi, że się w Samoobronie takie rzeczy działy, nie zdziwi mnie
      to wcale, specjalnych złudzeń na temat tej formacji nie miałem nigdy. Niemniej
      jeżeli w SO można było uzyskać dobrą fuchę przez łóżko, to jeszcze nie znaczy,
      że trzeba się było do tego łóżka pakować.
      Pewnie kiedyś się dowiemy, kto szczuł i co było grane.
    • elza78 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 20:16
      zwykla malomiasteczkowa dziwa, ktora teraz stwierdzila ze poopowiada jak to
      fajnie bylo byc kochanka bo moze jedynie z tego kase natrzepac - na robienie
      loda jest juz za stara :D
      • killarney5 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 20:36
        Poziom Twojej wypowiedzi określa Cię całkowicie - nawet jeśli uważasz, że jesteś
        wcieloną cnotą. To, co napisałaś o nieznanej Ci kobiecie, która Tobie chyba nic
        złego nie zrobiła, jest po prostu obrzydliwe. "Nie sądźcie, abyście nie byli
        sądzeni" - czy te słowa coś ci mówią?
        • credaq Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:14
          Rzeczywiście poziom niektórych wypowiedzi poniżej krytyki. Strach że takie
          osoby mają dzieci, bo czego mogą je nauczyć?

          Co do tematu...tzreba pamiętać, ze kobieta którą teraz oglądamy, to moze być
          już zupelnie inna osoba. Nie wiemy jaka byla 4 lata temu. Samotna matka z
          dwójką dzieci w rejonie o dlużym bezrobociu raczej nie może liczyć na dobrą
          pracę. Zreszta musiala być naprawdę w cięzkiej sytuacji żeby pojść na taki
          uklad za 1200 zl. To nie jest laska której szef w zamian za lozko sponsorowal
          jej wszystkie zachcianki. Taka suma to ledwo na przezycie starcza.

          Większa kasa pojawila sie dopiero poźniej,kiedy kobieta zostala już maksymalnie
          wciągnięta w ten chory uklad. Może bala sie powrotu do biedy. Nie wiemy.
          • elza78 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:27
            powiedzcie mi czy jako normalne kobiety, pozwolilybyscie aby w ciazy WETERYNARZ
            aplikowal wam jakiekolwiek leki??
            napisalam wyzej, kiedys prostytutki chodzily do znachora zeby pozbyc sie
            ciazy... teraz widac chodza po weterynarzach...
            niestety nie udalo sie, to dawaj trzeba bylo wypatrzec inny sposob na
            zarobienie kasy...
          • elza78 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:28
            no i jeszcze radze abys martwila sie co TY przekazesz SWOIM dzieciom :) moim
            wspolczuc nie musisz nos w sos nic ci do tego :P
    • elza78 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:33
      ja zwyczajnie wymiekam jak ze zwyklej panny lekkich obyczajow robi sie wielka
      cierpnietnice...
    • trusia29 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:38
      Droga autorko tego watku, dziwia mnie Twoje poglady. Żyjemy w cywilizowanym
      kraju, masz dostep do internetu a więc możemy załozyć, że kontakt ze światem
      posiadasz, a tymczasem poglady twoje sa niczym z jakiegos wiejskiego
      zaścianka... To może Anete K. na gnój i za granice kraju na taczkach wywieźć
      jak Jagnę z "Chłopów"????
      • lenchen Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 21:43
        Trusia, podzielam twoje zdanie. Oceniam isztarek i jej wypowiedż dokładnie tak
        samo jak ty.
      • snatcher Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 22:21
        trusia29 napisała:

        > Droga autorko tego watku, dziwia mnie Twoje poglady. Żyjemy w cywilizowanym
        > kraju, masz dostep do internetu a więc możemy załozyć, że kontakt ze światem
        > posiadasz, a tymczasem poglady twoje sa niczym z jakiegos wiejskiego
        > zaścianka... To może Anete K. na gnój i za granice kraju na taczkach wywieźć
        > jak Jagnę z "Chłopów"????


        a co proponujesz? mamy wspolczuc,posypac glowe popiolem i uczynic ja katonem
        jak p Beger? . mnie jej poglady nie dziwia , co wiecej zawsze sie ciesze gdy
        czytam kobiety ktore potrafia cenic swoja tozsamosc! imponuja mi!
        • trusia29 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 22:53
          Proponuje nie pluć, nie rzucac blotem i nie popisywac sie jedna przez drugą
          swoją "cnotą". Myslisz, ze ja nie potrafie ocenic swojej tożsamości? Otóz
          potrafię. Ale mam tez wyobraźnie, której Tobie brakuje. A zycie prędzej czy
          póżniej Twoje zaściankowe poglady zweryfikuje.
    • czekolada_orzechowa isztarek 06.12.06, 22:41
      zgłoś się do leśniczego z własnymi nabojami na ostrzał sanitarny
      • czekolada_orzechowa odstrzał, oczywiście, n/t 06.12.06, 22:42

    • g0sik Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 22:47
      Wina buraka Łyżwińskiego jest poza wszelka dyskusją i cieszę się że jego
      kariera posła wreszcie dobiega końca….
      Ale robienie ofiary z Pani Anety to totalne nieporozumienie…. Krawcowa bez
      kwalifikacji za to z ambicjami…Nie jest ofiarą tylko wyrafinowaną suczką która
      postanowiła dupą załatwić sobie intratną i ciepłą posadkę…nawet za cenę
      nadstawiania się mega oblechowi. Skoro uznała, że rozkładanie nóżek jest
      bardziej opłacalne niż uwłaczająca posada sprzątaczki jej wybór…Skończyły się
      profity z prostytucji to obnaża się na wizji…Szkoda, że nie była taka cwana i
      nie pomyślała o zabezpieczeniu…troje nieślubnych dzieci i wzór cnót?
      • trusia29 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 23:02
        Myslę, że zdrcydowanie przesadzasz. A kim Ty jesteś, żeby nazywac inna kobietę
        suka czy prostytutka? Nie uważam Anety K. za wzór cnót, ale takie obelgi jakie
        ty rzucasz, sa karygodne. No chyba że byłaś tam, wszystko widziałaś i wiesz
        lepiej - jak każda dewotka.
        • wogrodrycha Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 11:04
          A mi się wydaje że G0sik wcale nie przesadza. Ja tą kobietę podobnie odbieram.
          Bezsprzecznie pan poseł z Samoobory to ostatni oblech, no ale z panią Anetką
          dobrali się jak w korcu maku. Tak naprawdę to nie wiemy jak do końca było. Jest
          takie powiedzenie że granica moralna przesuwa się wraz z wysokością zapłaty.
          Dla jednej panienki będzie to za free bo lubi ten sport, dla innej 50 zł a są
          takie dla których granica do zaakceptowania to 5000, 1000000 czy więcej. Są tez
          takie które maja zasady i na taki układ nie pójdą nigdy. Poza tym o gustach się
          nie dyskutuje, w końcu całkiem ładne dziewczyny wybierają często megaoblechów
          bo mają to "coś", zasada ta działa też w drugą stronę. Może poseł Ł. miał w
          sobie to "coś" i do tego nieźle płacił (czyli układ prostytutka - klient). A
          może ta afera jest grubymi nićmi szyta i okaże się że dziecko nie jest
          wykapanym Ł. Dla mnie wszyscy oni są niewiarygodni - poseł bo ma masę
          niespłaconych kredytów, robił jakieś kombinatorstwa przy paliwie do samochodu
          służbowego którego nie używał, poza tym myślał 2 dni po czym na konferencji
          prasowej wyglądał jakby zaliczył od żony po pysku i miał śliwkę pod lewym
          okiem. Pani Anetka z kolei jest niewiarygodna bo nie wierzę że jakaś krawcowa
          posiadała wystarczające kompetencje, pracę dostała z polecenia, czyli osoba
          która polecała wiedziała że może ją zaproponować o ile układ praca za sex to
          prawda (czyli poszła do prace z kurewskimi zamiarami). Kasa była, a ze niby za
          sex to już nie ważne, no ale jak się kasa skończyła to trzeb było sobie
          przypomnieć kto dziecko zrobił albo kogoś wrobić by kasa nadal spływała tylko
          tym razem za alimenty. Normalna kobieta pójdzie do sadu a nie do mediów (które
          tez za wywiady i udział w programach zapłacą). Babka dodatkowo jest naiwna i to
          bardzo - brak wiedzy jak się zabezpieczyć przed niechcianą ciążą (no chyba ze
          było to planowane z premedytacją) i do tego każde dziecko od innego ojca.
          Jestem Ciekaw jakie będą komentarze gdy okaże się ze poseł Ł. nie jest ojcem
          dziecka, no bo jeśli by się okazało że jest to bezsprzecznie powinien zniknąć z
          politycznego tygla.
    • vharia Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 06.12.06, 22:47
      W pracy bez dawania też sie znajdzie młodsza, ładniejsza, bystrzejsza, bardziej wykształcona albo bardziej kuzynka prezesa.
      Może sie w ogóle nie opłaca pracować?
      • maziala Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 00:35
        mnóstwo kobiet, nawet na tym forum skarży się na mężczyzn, że ich nie szanują.
        A jak mężczyżni mają szanować kobiety, skoro te nie szanują samych siebie.
        Sądzę, że żadna szanująca się kobieta, z ambicjami, która ma jakiś cel w życiu i
        do niego dąży, nie posunełaby się do takiego zachowania jak Aneta K.
        A skoro już się posunęła i trzymała to w tajemnicy tyle czasu, to uważam, że
        powinna zamknąć buzię na kłódkę i zachować to tylko dla siebie. Wcześniej jej to
        nie przeszkadzało?
        Ja bym się oburzyła na samą propozycję i uciekałabym stamtąd gdzie pieprz rośnie.
        Może Aneta K. obawiała się, że jej intelekt nie sprosta wymaganiom przełożonych,
        więc postanowiła sobie poradzić w inny sposób. ( w taki jaki potrafiła)
        Dla mnie żenada.

        Kobiety szanujcie się.
        • prawie.normalny.facet Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 02:29
          maziala napisała:

          > Ja bym się oburzyła na samą propozycję i uciekałabym stamtąd gdzie pieprz
          >rośnie.

          Przede wszystkim trzeba pamietac o tym, ze taka propozycja nie powinna nigdy
          pasc z ust posla czy innego urzednika panstwowego. Samo przedstawienie takiej
          propozycji jest juz aktem molestowania seksualnego i przestepstwem.
          • magdacan Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 03:44
            prawie.normalny.facet zgadzam sie z toba. I nie ma tu znaczenia czy pani Aneta
            swiadczyla mu uslugi seksualne rok czy dziesiec lat. Chodzi o to, ze takie
            zdanie " praca za seks" nie powinno nigdy pasc z ust jakiejkolwiek osoby
            przyjmujacej kogos do pracy a tym bardziej a ust posla czy urzednika
            panstwowego.
            Mam nadzieje ze drogo za to zaplaca.
          • maziala Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 13:03
            prawie.normalny.facet napisał:

            > maziala napisała:
            >
            > > Ja bym się oburzyła na samą propozycję i uciekałabym stamtąd gdzie pieprz
            >
            > >rośnie.
            >
            > Przede wszystkim trzeba pamietac o tym, ze taka propozycja nie powinna nigdy
            > pasc z ust posla czy innego urzednika panstwowego. Samo przedstawienie takiej
            > propozycji jest juz aktem molestowania seksualnego i przestepstwem.

            zgadzam sie i nie rozumiem czemu Aneta K. nie zareagowała natychmiast.
        • snatcher Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 13:26
          maziala napisała:

          > mnóstwo kobiet, nawet na tym forum skarży się na mężczyzn, że ich nie
          szanują.
          > A jak mężczyżni mają szanować kobiety, skoro te nie szanują samych siebie.
          > Sądzę, że żadna szanująca się kobieta, z ambicjami, która ma jakiś cel w
          życiu
          > i
          > do niego dąży, nie posunełaby się do takiego zachowania jak Aneta K.
          > A skoro już się posunęła i trzymała to w tajemnicy tyle czasu, to uważam, że
          > powinna zamknąć buzię na kłódkę i zachować to tylko dla siebie. Wcześniej jej
          t
          > o
          > nie przeszkadzało?
          > Ja bym się oburzyła na samą propozycję i uciekałabym stamtąd gdzie pieprz
          rośni
          > e.
          > Może Aneta K. obawiała się, że jej intelekt nie sprosta wymaganiom
          przełożonych
          > ,
          > więc postanowiła sobie poradzić w inny sposób. ( w taki jaki potrafiła)
          > Dla mnie żenada.
          >
          > Kobiety szanujcie się.

          Brawo! :) ale wiesz slowo "szanuj sie" jest tutaj ujednolicane z moherostwem :)
          czlowiek przyzwoity ,zle sie kojarzy..a ja i tak wiem ze te Panie ktore tutaj
          ujadaja i tak bronia Pani Anety maja swoje brudy za "uszami" :)
          • cojestdoktorku Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 13:42
            >a ja i tak wiem ze te Panie ktore tutaj
            > ujadaja i tak bronia Pani Anety maja swoje brudy za "uszami" :)

            ale ja gupi...
            czemu na to wcześniej nie wpadłem
            człowiek staje murem za tymi którzy podobni do niego, czy to w wierze, czy
            poglądach czy zachowaniu :)
            teraz to dla mnie oczywiste że te które bronią Pani Anety po prostu bronią
            siebie :)
            • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 13:55
              jak czytam te posty to mam takie samo zdanie,
    • tadaam Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 08:39
      1. Łyżwiński - i każdy inny tak postępujący - JEŚLI TO PRAWDA - to ch*j jeb*ny.
      2. Aneta - i kazda inna tak postepująca - JESLI TO PRAWDA - to też zwykła kur*a.
      I to tyle w temacie.
    • oxygen100 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 09:29
      a czestowanie "jak landrynka" dupa p. Anety pana przewodniczacego??
      Nie dosc ze posel naduzyl swojej wladzy to jeszcze zabawil sie w alfonsa
      • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 10:02
        Pani Aeta po prostu łasa na władze była, a jak powszechnie wiadomo wszystko co
        dobre szybko sie kończy. Chce sie zemścic i jak na razie jej sie udaje. Kłaniam
        sie jej bo jest kobietą i nie pozwala sobie w kasze dmuchac, co nie zmienia
        fakto, iz jest panią lekkich obyczajów
        • magdusinska Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 22:36
          Eee tam toż ona sama mogła do łóżka go ciągać. A mało to takich. Rola kochanki
          nawet jej się opłaciła, a teraz jak do gara nie ma co włożyć to aferę robi jak w
          Ameryce i po alimenty leci. Ludzie a Wy myślicie, że jak poseł to tylko
          molestować musi, bo żadna na niego nie poleci? Naiwne bardzo.
          • prawie.normalny.facet Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 07.12.06, 23:44
            Zadziwia mnie jak wiele osob w tym watku broni nieskazitelnej reputacji
            zamieszanych w afere poslow Samoobrony, a jednoczesnie nie pozostawia suchej
            nitki na kobiecie, ktora zdecydowala sie mowic o chorych ukladach w tej partii.
            Owszem sama do swietych nie nalezy ale jej co najwyzej zarzucic mozna
            niemoralnie prowadzenie (przywara dosyc powszechna w obecnych czasach). Z
            drugiej strony, rzeczeni poslowie, o ile nawet tylko czesc zeznan Pani Anety
            jest prawda, to osoby, ktore rowiez moralnoscia nie grzesza, i ktore na dodatek
            kilkakrotnie zlamaly prawo (oczywiscie nie byloby to nic nowego, o ile pamieta
            sie poprzednie przekrety, wykroczenia i problemy z prawem tych osob ;-)
            • magdusinska Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 00:10
              Posłów to tutaj nikt nie broni, ale dlaczego mamy współczuć tej kobiecie? Dla
              mnie to ona nie wygląda na sierotkę co to się w lesie zgubiła, a zły wilk zabrał
              jej koszyczek co go do babci niosła, zamknął w jamie i molestował.
              • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 12:32
                magdusinska napisała:

                > Posłów to tutaj nikt nie broni, ale dlaczego mamy współczuć tej kobiecie? Dla
                > mnie to ona nie wygląda na sierotkę co to się w lesie zgubiła, a zły wilk
                zabra
                > ł
                > jej koszyczek co go do babci niosła, zamknął w jamie i molestował.

                To,że wg Ciebie nie wyglada na poszkodowaną,nie znaczy,że nie jest
            • jack79 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 07:18
              prawie.normalny.facet napisał:

              > Zadziwia mnie jak wiele osob w tym watku broni nieskazitelnej reputacji
              > zamieszanych w afere poslow Samoobrony, a jednoczesnie nie pozostawia suchej

              wymień te "wiele osób" w tym wątku które bronią posła Samoobrony
              rzucasz oskarżenia bez podstaw
              jak np: Kurski
            • kiitek Re: barawo dla tego Pana! 08.12.06, 12:31
              prawie.normalny.facet napisał:

              > Zadziwia mnie jak wiele osob w tym watku broni nieskazitelnej reputacji
              > zamieszanych w afere poslow Samoobrony, a jednoczesnie nie pozostawia suchej
              > nitki na kobiecie, ktora zdecydowala sie mowic o chorych ukladach w tej
              partii.
              >
              > Owszem sama do swietych nie nalezy ale jej co najwyzej zarzucic mozna
              > niemoralnie prowadzenie (przywara dosyc powszechna w obecnych czasach). Z
              > drugiej strony, rzeczeni poslowie, o ile nawet tylko czesc zeznan Pani Anety
              > jest prawda, to osoby, ktore rowiez moralnoscia nie grzesza, i ktore na
              dodatek
              >
              > kilkakrotnie zlamaly prawo (oczywiscie nie byloby to nic nowego, o ile
              pamieta
              > sie poprzednie przekrety, wykroczenia i problemy z prawem tych osob ;-)


              To tylko kobieta kobietę potrafi tak zbesztać,przecież tamta puszczala
              się,prawda?
              więc trzeba ją obrzucić blotem...beznadziejne to jest..
          • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 12:29
            magdusinska napisała:

            > Eee tam toż ona sama mogła do łóżka go ciągać. A mało to takich. Rola kochanki
            > nawet jej się opłaciła, a teraz jak do gara nie ma co włożyć to aferę robi
            jak
            > w
            > Ameryce i po alimenty leci. Ludzie a Wy myślicie, że jak poseł to tylko
            > molestować musi, bo żadna na niego nie poleci? Naiwne bardzo.

            A skąd wiesz,czy naprawdę na niej nie wymuszał seksu?
            • magdusinska Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 12:50
              A skąd wiesz, że wymuszał? Zresztą w obliczu nowych faktow wątpliwości nie mam.
              Ta baba kłamie. Ktora normalna kobieta wybrałaby weterynarza mordercę na ojca
              chrzestnego jej dziecka? A może też ją zmusili?
              • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 12:58
                magdusinska napisała:

                > A skąd wiesz, że wymuszał?

                Nie wiem,dlatego nie osądzam



                Zresztą w obliczu nowych faktow wątpliwości nie mam.
                > Ta baba kłamie.

                A bylas tam,że nie masz wątpliwosci?


                • maziala Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 13:12
                  jeżeli ją zmuszał to powinna od razu zabrać dupę w troki i lecieć się poskarżyć.
                  A jego nikt nie broni. Jeżeli to prawda to poniesie (mam nadzieje) konsekwencje
                  swoich czynów.
                  • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 13:42
                    a ja uważam ze ten babsztyl za rok czy dwa znajdzie sobie nowego polityka, lub
                    inna postawiona osobe, ktorej bedzie uzyczała swojego ciała.Niestety to kurewka
                    jest i tyle
                    • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:17
                      Aha,a pan korzystający z tego jest czysty i niewinny,oh ......
                      • cojestdoktorku Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:26
                        kiitek napisała:

                        > Aha,a pan korzystający z tego jest czysty i niewinny,oh ......

                        dlaczego ludzi enie mogą pojąc żę w niektórych sytuacjach mogą być winne obie
                        osoby?
                        i ona jest be i on też
                        • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:31
                          bo pewnie niektórzy tez lubia sie pobawic w taka gre, ale no cóz winny zawsze
                          męzczyzna, a kobieta??
                          • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:41
                            isztarek napisała:

                            > bo pewnie niektórzy tez lubia sie pobawic w taka gre, ale no cóz winny zawsze
                            > męzczyzna, a kobieta??

                            Winny zawsze mężczyzna??????jakoś w mentalności naszego narodu winna ZAWSZE
                            kobieta niestety, tylko na jakiej podstawie?
                        • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:40
                          cojestdoktorku napisał:

                          > kiitek napisała:
                          >
                          > > Aha,a pan korzystający z tego jest czysty i niewinny,oh ......
                          >
                          > dlaczego ludzi enie mogą pojąc żę w niektórych sytuacjach mogą być winne obie
                          > osoby?
                          > i ona jest be i on też

                          a skąd o tym wiesz?
                          • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:41
                            widac to gołym okiem, niesety- kobieta puścila sie i tyle
                            • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 17:31
                              no tak-kobieta się po prostu "puścila"-jak to cudownie okreslilas,facet za to
                              pozostalczysty jak lza,szczegolnie ze jest zonaty
                          • cojestdoktorku Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:49
                            bo koleżanka powiedziała jej że jest stanowisko
                            można je mieć ale trzeba dawać tyłka (koleżanka nie chciała)
                            ona z pełną świadomością że ma dawać tyłka przyjeła posadę
                            nie miała na nią kompetencji, jest krawcową, załątwiła więc te kobiety które
                            się na te stanowisko nadawały ale nie chciały robić tego co ona
                            dawał tyłka bylo jej ok
                            jak już jej tyłka nie potrzebują to na wtedy sie obraziła

                            mało?
                            • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:51
                              taka jest prawda, chciała odegrac sie na kochanku i jak narzie jej sie udaje;)
                              Dupodajka i tyle
                              • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 17:32
                                oj,biedny kochanek,kobieta chciala sie na nim odegrac,no chyba się rozplacze z
                                zalu zaraz
                            • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 17:31
                              aleś wymyslila......
    • magdusinska Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 14:58
      Pozostaje tu jeszcze kwestia dzieci owej Pani. Jako matka w życiu nie
      narobiłabym takiej sensacji. Przecież mogła anonimowo powiedzieć o owym
      "molestowaniu", anonimowo złożyć zeznania w prokuraturze. Ale nie ona nie
      popuści. Co to za matka. Babsztyl bez skrupułow.
      • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 15:04
        czy ja wiem, gdy chodzi o kase to nie ma skrupułow
      • kiitek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 17:33
        magdusinska napisała:

        > Pozostaje tu jeszcze kwestia dzieci owej Pani. Jako matka w życiu nie
        > narobiłabym takiej sensacji. Przecież mogła anonimowo powiedzieć o owym
        > "molestowaniu", anonimowo złożyć zeznania w prokuraturze. Ale nie ona nie
        > popuści. Co to za matka. Babsztyl bez skrupułow.

        Oh tak! co to za wyrodna matka,dobrze ze takie święte jak ty jeszcze są na
        świecie-zeby przyklad tym grzesznicom dawac
        • maziala Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 08.12.06, 23:43
          jak dzisiaj widziałam w tv jak ona zasłaniała dziecko i coś tam mamrotała do
          dziennikarzy, że to dla dobra dziecka, żeby dali spokój czy jakos tak, to
          myslałam, że mnie coś trafi.
          Wcześniej nie myslała o dziecku, o tym co dla niego dobre?
          W tej całej aferze zaczyna być szkoda najbardziej własnie dziecka. Bo to pewnie
          ono ucierpi najdotkliwiej, bez względu na wynik tego zamieszania.
          • fidziaczek Łyżwiński nie jest ojcem... 09.12.06, 20:57
            co teraz powiedzą obrończynie uciśnionej?
            z iloma ona facetami sypia że nie wie kim są ojcowie?
            niezła jest...te co są za nią muszą być takie same skoro bronią jej
            postępowania?
            • wogrodrycha Re: Łyżwiński nie jest ojcem... 09.12.06, 21:11
              Chciała chłopa z samoobory na "Mariana Koniuszke" zrobić ale sie nie udało.
              Ależ ta baba ma tupet by kogoś wrabiać w ojcostwo ...
        • isztarek kiitek 09.12.06, 21:14
          co yteraz na obrone wymyślisz?? co? JAk można nie wiedzieć kto jest ojcem
          dziecka?
          • magdusinska Re: kiitek 09.12.06, 21:23
            He he właśnie. Co teraz? Wyszło na moje. Zresztą na tym się nie skończy. Teraz
            DNA Leppera, potem no właśnie ciekawe kto? Baba całą samoobronę przebada w
            poszukiwaniu ojca dziecka. A jak z samoobrony zabraknie kandydatów to może i do
            Pis-u, LPR-u dojdzie.
            • e771 Re: magdusinska 09.12.06, 21:45
              Zamiast wisiec calymi dniami przed TV lub komputerem poucz sie lepiej
              angielskiego i jedz za granice. Nie podniecaj sie tak tym co sie dzieje w
              kraju, bo jeszcze nie daj boze nie wyjedziesz....
              Dzisiaj tak sie zalilas, ze tu ci zle, pieniedzy na oplacenie rachunkow nie
              masz, biedaku ty moj... az przykro bylo czytac.
              • wogrodrycha Re: magdusinska 09.12.06, 22:00
                angielskiego to niech sie pani anetka pouczy. W anglii za "w paszczu" 50
                funciaków dają no i to zawsze bezpieczniej bo kolejnego dziecka nie będzie
              • magdusinska Re: magdusinska 09.12.06, 23:31
                e771 napisała:
                > Zamiast wisiec calymi dniami przed TV lub komputerem poucz sie lepiej
                > angielskiego i jedz za granice. Nie podniecaj sie tak tym co sie dzieje w
                > kraju, bo jeszcze nie daj boze nie wyjedziesz....
                > Dzisiaj tak sie zalilas, ze tu ci zle, pieniedzy na oplacenie rachunkow nie
                > masz, biedaku ty moj... az przykro bylo czytac.

                Dzięki za dobre rady, ale niestety nie trafione:) Angielski opanowałam bardzo
                dobrze, na brak pieniędzy nie narzekam, a na brak czasu i owszem. I ku twojemu
                rozczarowaniu niestety, ale nie wyjadę. Za dużo mam do stracenia:)I przykro mi,
                że tak się zmartwiłaś:( Biedactwo, mam nadzieję, że nie płakałaś, bo jutro ci
                oczęta spuchną.
                • e771 Re: magdusinska 10.12.06, 00:07
                  Po twojej wypowiedzi:

                  >Mam gdzieś taki chory kraj. Coraz bardziej zastanawiam się nad wyjazdem z
                  >Polski. Chcę rzucić to wszystko w pi..du i wyjechać.

                  bardzo licze na to, ze sie jednak zastanowisz i pojedziesz. Obudzilas we mnie
                  nadzieje.
                  • natalya20 Re: magdusinska 10.12.06, 07:52
                    mi sie nie chce wierzyc ze kobieta by obarczala kogos takim pomowienem i
                    wystawiala sie na posmiewisko jakby nie byla pewna...a dla takiego faceta co za
                    problem przekupic kogos zeby sfalszowal wyniki? on ma bardzo wiele do
                    stracenia...szkoda w tym wszystkim tylko dziecka
              • maziala Re: magdusinska 10.12.06, 12:08
                e771 napisała:

                > Zamiast wisiec calymi dniami przed TV lub komputerem poucz sie lepiej
                > angielskiego i jedz za granice. Nie podniecaj sie tak tym co sie dzieje w
                > kraju, bo jeszcze nie daj boze nie wyjedziesz....
                > Dzisiaj tak sie zalilas, ze tu ci zle, pieniedzy na oplacenie rachunkow nie
                > masz, biedaku ty moj... az przykro bylo czytac.

                skoro Ci tak przykro czytac to nie czytaj.
                A na forum mogłabys się wypowiadać na temat. Po prostu żenada...
          • ulka32 Re: kiitek 10.12.06, 09:22
            Patrzac na fizjonomie obu posłow zastanawiam sie jak mozna isc z takimi
            oblesnymi do łózka.Jak mozna decydowac sie na potomstwo z takim facetem ktory
            moze swoja urode przekazac dziecku,toz to horror miec potomka podobnego do
            takiego tatusia.
          • kiitek Re: kiitek 11.12.06, 13:17
            nic nie wymyślę
            • isztarek Re: kiitek 11.12.06, 13:20
              a co masz wymyslic??Dalej stoisz murem za Anetką? Anetka chyba Cie do wiatru
              wystawila?
              • kiitek Re: kiitek 11.12.06, 13:27
                isztarek napisała:

                > a co masz wymyslic??Dalej stoisz murem za Anetką? Anetka chyba Cie do wiatru
                > wystawila?

                Dziecinko,nie emocjonuj się tak,to tylko forum internetowe-dyskutujemy,za nikim
                murem nie staję...nikt mnie do wiatru nie wystawil,opanuj się
                • isztarek Re: kiitek 11.12.06, 13:30
                  Nie jestem Twoją dziecinką, a na Ty nie przeszłysmy o ile pamietam, więc troche
                  kultury. Mmausia nie nauczyła?
                  • kiitek Re: kiitek 11.12.06, 13:59
                    Nie napisałam,że jesteś 'moją' dziecinką. To po pierwsze.
                    Po drugie, skoro zwracasz się do mnie na "TY",to vice versa..w związku z tym o
                    kulturze już nie będę może wspominać...


                    isztarek napisała:

                    > Nie jestem Twoją dziecinką, a na Ty nie przeszłysmy o ile pamietam, więc
                    troche
                    >
                    > kultury. Mmausia nie nauczyła?
                    • isztarek Re: kiitek 11.12.06, 14:01
                      "dziecinko" zwracaj sie do teściowej lub do mamy (jak sobie pozwolą)
                      • lenchen Re: Anetka K. 11.12.06, 14:06
                        No fakt, niepotrzebne te emocje.
                        Mnie bardziej emocjonuje fakt, że wyjeżdżam na 3 tygodnie i muszę się
                        spakować :)) Kurde, jak się cieszę!
                        • isztarek Re: Anetka K. 11.12.06, 14:13
                          a gdzie jedziesz na 3 tygodnie?
                          • lenchen Re: Anetka K. 11.12.06, 14:20
                            Do Niemiec. Między innymi w niemieckie góry.
                            • isztarek Re: Anetka K. 11.12.06, 14:22
                              wez mnie ze soba??co? do walizeczki sie zmeiszcze i duzo miejsca nie
                              zajmuje,wezniesz?
                              • lenchen Re: Anetka K. 11.12.06, 14:29
                                Musiałabyś mieć tyle wolnego co ja / urlopu. Ja idę do pracy dopiero 8.01.07.
                                Ten cały tydzień też się lenię.
                                • isztarek Re: Anetka K. 11.12.06, 14:30
                                  zazdroszcze ci starszecznie, ale jak bym miala tyle wolnego to bys mnie wziela?
                                  • lenchen Re: Anetka K. 11.12.06, 14:35
                                    Nie ma czego zazdrościć.
              • prawie.normalny.facet siegac D.N.A 12.12.06, 00:15
                Mimo wszystko bardziej wierze Anecie i pozostalym kobietom, ktore zeznaja
                przeciwko poslom Samoobrony. A co do rzekomych wynikow badan DNA, to od soboty
                zadaje sobie pytania o kondycje wymiaru sprawiedliwosci i niezawislosc
                prokuratury w IV RP.
    • niunia2828 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 12.12.06, 11:19
      ...ludzie bez przesady.. czy to naprawde jest takie wazne???!!! Czy w tym kraju
      naprawde nie am ważniejszych spraw dla rządu jak ustalanie komu dupy dawała
      Pani K. ...żałosne że wszyscy poświecają tyle czasu żeby sie nad tym rozwodzić
      i zastanawiać.. Jakkolwiek było to sprawa ich sumień ...a nie powód żeby to
      roztrząsać na forum kraju..Wstyd i wiocha na cały świat..Co to kogo obchodzi z
      kim sie kto prowadza i jaki ma w tym interes!!!!!! żeszz
      • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 12.12.06, 11:21
        Jka widac po wypowiedziach, niektórych obchodzi, mnie np.to interesuje
        • niunia2828 Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 12.12.06, 11:42
          ... to w takim razie nie dziwie sie że ten kraj wyglada tak jak wygląda...
          skoro czyjaś dupa jest godna omawiania na forum krajowym...i jest głównym
          punktem zainteresowania w kraju w którym jest masa innych rzeczy do zrobienia
          Gratuluje
          • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 12.12.06, 11:45
            Dziekuje:) Trezba byc otwartym:)
            • jack79 Dowcip 12.12.06, 14:24
              Sedziado Anety
              - czyje jest to dziecko w końcu?
              - nie jestem pewna Panie sędzio, może Leppera, może Łyżwińskiego...tak
              właściwie w tym czasie starałam się jeszczce o pracę w policji......
              • isztarek Re: Dowcip 12.12.06, 14:26
                hehehehehehe:)
    • qunegunda po prostu kurwa 12.12.06, 15:08
      • szu-lim Re: po prostu kurwa 12.12.06, 18:15
        Chyba znasz dobrze te profesje skoro rzucasz tym słowem nie wiedzac dokładnie w
        czym tkwi problem.Wiesz jaka jest roznica miedzy ta kobieta a tym słowem bo,
        gdyby takie panie na k.... zachodziły w ciążę w agencjach towarzyskich to
        zabrakło by ich do usług bo kazda z nich rodziłaby co rok to prorok.Tam sie
        zabezpieczaja i dzieci nie ma,ona tego nie musiała robic i zdecydował o tym
        przypadek wiec trudno ja tak nazywac,ale może ty napewno znasz sie na tym
        lepiej wiesz wiecej niz ja
        • maziala Re: po prostu kurwa 12.12.06, 18:28
          szu-lim napisał:

          > Chyba znasz dobrze te profesje skoro rzucasz tym słowem nie wiedzac dokładnie w
          > czym tkwi problem.Wiesz jaka jest roznica miedzy ta kobieta a tym słowem bo,
          > gdyby takie panie na k.... zachodziły w ciążę w agencjach towarzyskich to
          > zabrakło by ich do usług bo kazda z nich rodziłaby co rok to prorok.Tam sie
          > zabezpieczaja i dzieci nie ma,ona tego nie musiała robic i zdecydował o tym
          > przypadek wiec trudno ja tak nazywac,ale może ty napewno znasz sie na tym
          > lepiej wiesz wiecej niz ja


          ja słyszałam że te panie które pracują w agencjach to prostytutki, a podobno
          kurwa to charakter.
          • lenchen Re: po prostu kurwa 12.12.06, 18:33
            >a podobno
            > kurwa to charakter.

            Podobno.
        • qunegunda errata 12.12.06, 22:15
          > takie panie na k.... sie
          > zabezpieczaja

          glupia kurwa
      • malgorzata_i_mistrz Jak to szło? 13.12.06, 14:30
        "[...] nawet zawodowej nierządnicy szanujący się mężczyzna nie powinien nazywać
        kurwą, bo to niskie i odrażające. Zaś używanie określenia: „ kurwa” w stosunku
        do kobiety, której się nigdy nie chędożyło i nigdy się jej za to nie dawało
        pieniędzy, jest gówniarskie i absolutnie karygodne."
        Chyba tak właśnie :)

        ___________________________

        <aly> Powiedz mi, w jakim celu sprzedają w sex shopie gumową rękę?
        <czerski> To proste: żebyś po sesji z dildo i wibratorem analnym mogła się
        pogłaskać gumową rączką po głowie. Kobiety potrzebują przecież czułości.
    • isztarek Re: Aneta K.(Krawczyk) Wasze opinie 13.12.06, 08:54
      No prosze Was, a mowia ze to chłopy sa agresywni. Troche ogłady i kultury
      drogie Panie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka