histeryczna_trzydziestka
29.09.04, 18:18
Zdarzyło mi się...kiedyś. On był sporo starszy, ale dzięki niemu zawdzięczam
awans zawodowy i to, że moje losy potoczyły się lepiej niż mogły. Oczywiście,
kontakt nam się urwał (miał strasznie czepliwą żonę, więc nie mogliśmy się
regularnie spotykać), ale zawsze miło go będę wspominała...