Dodaj do ulubionych

Mam w nosie ich zakazy :)

04.01.10, 16:56
Artykuł z pierwszej strony.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7417190,Wkrotce_w_barze_i_na_dyskotece_papieros_bedzie_calkowicie.html

Właśnie od kilku godzin jetem szczęśliwą posiadaczką (2 stówy)
e-papierosa. Dla mnie rewlelacja. Szukałam już tego cudu 2 lata temu
i wreszcie dzięki Padalcowej mam!
Oczywiście nie omieszkałam się przejść po supermarkecie z papierosem
w ustach, dymiąc parą niemiłosiernie. Umierałam ze śmiechu, widząć
oburzenie na niektórych twarzach. Jednak niestety nikt mi nie
zwrócił uwagi big_grin
Padalcu jeden.....ciagnę i się zachwycam. Nawet medium dla mnie jest
za mocne.
Jutro Wam napiszę ile i czy w ogóle wypaliłam prawdziwych papierosów.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Mam w nosie ich zakazy :) 04.01.10, 17:53
      Czyli taki papieros na niby?
      Dziwi mnie jednak takie ograniczanie palenia , powinni raz wywalić te papierosy
      i już . Zakaz , uprawy, handlu , nie ma papierosów nie ma sprawy , nie ma chorób
      serca i płuc . Chyba że chorujemy od zupełnie czegoś innego .
      • tamaryszek44 Re: Mam w nosie ich zakazy :) 04.01.10, 20:23
        Napisz bo jestem ciekawa i też o takim myślałam. Kocham palenie jak siebie. Och ten dymek.....można go tym czymś zastąpić?
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Mam w nosie ich zakazy :) 04.01.10, 21:42
          Odpowiadasz na:
          tamaryszek44 napisała:

          > Napisz bo jestem ciekawa i też o takim myślałam. Kocham palenie
          jak siebie. Och
          > ten dymek.....można go tym czymś zastąpić?

          Można, można.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Mam w nosie ich zakazy :) 04.01.10, 21:52
      bardzo sie cieszę, że cię przekonałam i b. wierze, że wytrwasz.
      sama się przekonasz już po kilku dniach - jak odmiana w samopoczuciu
      jest. I jak to poczujesz to - jestem pewna - będzie ci żal wrócić
      do śmierdziuchów; pies nie bedzie wdychał, w mieszkaniu przestanie
      cuchnąć... to tak cieszy, że ja za nic nie wróce do smrodzenia
      analogami - przynajmniej teraz na ten moment jestem tego
      absolutnie pewna. Pamiętaj jednak, że to jest przestawienie także
      na wiele dziwnych " czynności " których bedziesz musiala się sama
      praktyką nauczyć, metodą prób i błędów - inaczej się nie da.
      Kilka spraw podpowiedziała mi internetowa Wanda - bo w instrukcji
      ich nie znalazłam. Jak by co - to dzwoń aby nie 7 stycz. bo wtedy
      jestem w krynicy sprawiedliwości i mam wyłączony tel.
      pozdrawiam (-) pad.
      PS. a cholernej Małgosi ( e-baby ) jakoś nie moge namówić. Jeszcze !
      ale nie trace nadziei smile
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a masz tu jeszcze link.... 04.01.10, 22:00
        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,102974771,102974771,E_pale_.html

        tu masz wpisy Wandy, e-kolezanki ,z zaprzyjaźnionego mi forum.
        A tam na pierwszej stronie sa jeszcze wpisy grupy wsparcia w innym
        wątku...
        • natla Re: masz tu jeszcze link.... 04.01.10, 23:46
          Wygląda, że wytrwam, ale wpadki będą. Niech ich bedzie nawet 10
          dziennie, to będę szczęśliwa.
          Przejdę tylko na słabsze.

          Tamaryszku, warto spróbować. Ja pale jak smok, 40 dziennie. Dziś od
          południa wypaliłam 4 i to tylko przez stres i chyba bardziej
          bezmyślnie, niż z potrzeby.
          Dymek jest, a jakże, nawet się żarzy jak pociągnisz. big_grin
          Na razie przeszkadza mi tylko waga....jest cięższy od zwyklego
          papierosa.
          • tamaryszek44 Re: masz tu jeszcze link.... 05.01.10, 00:07
            A gdzie to kupić? podobno na allegro mogą być oszukane. Jakieś wkłady tam się zmienia? co ile? za ile? Tylu co ty to ja nie wypalam, ale z 20 na pewno, no i nigdy w domu nie palimy tylko wychodzimy na dwór. Gdzieś też czytałam że one szkodzą, znaczy te zastępcze.
            • natla Hi, hi.... 05.01.10, 08:30
              .....rozbawiłaś mnie od rana tą szkodliwością! big_grin A nasze ukochane
              papieroski, to niby nie są szkodliwe?
              Też się spotkałam z opinią, ze tworzą się z czasem jakieś grzyby,
              ale po pierwsze gwarancja jest na 4 miesiace, więc chyba nie zdążą
              się rozhulać, a po drugie trzeba je odpowiednio eksploatować.
              Wsystko jest w instrukcji, więc Ci nic nie będe pisała o wkładach,
              wymiennkiach itp. To sobie poczytasz, a najlepiej wyeksploatuj
              sprzedawcę. smile Podkreślają w instrukcji, żeby papierosa trzymać w
              suchym miejscu. W bloku, to betka, bo kaloryfery bardzo, aż za
              bardzo wysuszają powietrze.
              Nie kupowałabym na Allegro, bo źródło rzeczywiscie niepewne.
              Natomiast wbij sobie w google "e-papieros" i poszukaj sklepu w
              najbliższym otoczeniu. Ja kupiłam w sklepiku z papierosami w obrębie
              Carefure. Adres podała mi Padalcowa mieszkająca 300 km ode mnie big_grin,
              a ja ją jeszcze sprawdziłam przez google. wink

              Padalcu jeden, instrukcja jest jasna, intuicja też działa, więc ok.
              Całą noc ładowałam. Mam tylko jedno pytanie. Ile się wlewa płynu
              kiedy go braknie....mam nadzieję, ze to poznam kiedy......
              Oczywiście tym płynem jest mikstura, którą zakupiłam dodatkowo w
              małej buteleczce. Wody ani nic innego nie wolno.
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a natla.. 05.01.10, 13:05
                (...)Mam tylko jedno pytanie. Ile się wlewa płynu
                kiedy go braknie....mam nadzieję, ze to poznam kiedy......

                Poznasz, że zabrakło - gdy przestanie dymić, mimo że będziesz
                ciągnąć i mimo, że jest dobrze naładowany

                Wtedy 2 krople z flakonika - jedna na wkład -> włóknina a drugą
                kroplę na "siteczko" bateri-> taki malutki, łukowaty dinks. Tak
                robię ja. Dla osoby, która lubi mentol proponuję dodać do
                zakupionego flakonika z płynem 4-5 kropli miętowych ( zakupić je w
                aptece )i wstrząsnąć=rozmieszac. Ja mam zasadę : jeden "filtr " na
                jeden dzień a następnie odkładam do pojemnika gdzie czeka na
                regenerację; tę robię co 5 -6 dni jak mi się tak z 6 szt. nazbiera.
                Podpowiedź, jak zakroplić precyzyjnie na włókninę...ja robię to
                tak -
                igłą do maszyny do szycia wysuwam pojemniczek z włókniną z "
                filtra " na tyle, że jest w jednej plaszczyźnie z filtrem i dopiero
                wtedy wpuszczam kropelkę/ inaczej może trafić zamiast na włókninę,
                na ścianki wewnętrzne " filtra ". Następnie wsuwam wkład na swoją
                pozycję używając do tego półprzezroczystej zatyczki katrridża.
                Kto pyta - nie błądzi smile
                • polnaro Re: natla.. 05.01.10, 16:54
                  Trzymam kciuki za Wasze dobre postanowienia.
                  Mam nadzieje, że nie skończycie przyjaźni z e-papierosem tak szybko jak mój mąż,
                  który już nawet nie pamięta gdzie go porzucił.
                  • tamaryszek44 Re: natla.. 05.01.10, 18:17
                    Wiecie co dziewczyny, chyba jednak to kupę. Na allegro są nawet po 36 zł. ale jest tam jeden papieros itp. Są też po 115 zł. dwa i z zapasem ładowarek i tych ustników, czy jak tam.
                    Szukałam tych papierosów w Gogle i są tam niby w naszych nowosolskich aptekach, ale podzwoniłam i nie ma. Nie wiem o co tam chodzi. jeszcze będę szukać.
                    I jeszcze- czy jak machniesz się tym e-papierosem to czuć coś? podobnie jak przy normalnym papierosie? No bo dobra, ręce zajmę, ale czy się napalę. Zaspokoję?
                    • super222 Re: tamaryszku 05.01.10, 18:51
                      >...ale czy się napalę. Zaspokoję<

                      Ja myślę, że to będzie jak z przysłowiowym
                      lizakiem lizanym przez szybę wystawową.

                      ---
                      Była palaczka. Rzuciła bez wspomagaczy.
                      Ale silną wolę....ma big_grin
                      • polnaro Re: tamaryszku 05.01.10, 19:06
                        Dymek z tego "e" nie jest bezwonny, a w dodatku fajnie nie pachnie.
                        Byłam przypadkiem obecna kiedy palący "e" zebrał cięgi od rodziców dziecka, przy
                        którym palił - podobno także jakoś tam szkodzi.
                        • sagittarius954 Re: tamaryszku ja w sprawie zaspakajania 05.01.10, 19:17
                          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                          Teraz jak mnie twój mąż dorwie to mi co nieco urwie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                          Ludzie , co wy zmieniacie na stare lata , palicie , palcie , nie palicie to
                          zapalcie , bo niedługo naprawdę każdy będzie na was fukał palących na ulicy , a
                          nawet w domu zawieszą wam czytniki i zarządca wam do skóry się dobierze smilesmile
                          to ja idę z pieskiem do takiego jednego co ostatni grosz ( naprawdę ostatni)
                          wydaje na faje i od niego wezmem i się zaciągnem głemboko big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                          • super222 Re; TY???? palisz???? 05.01.10, 19:33

                            big_grin
                            • sagittarius954 Re: Re; TY???? palisz???? 05.01.10, 20:02
                              Ja palę . Ja palę ??? Ciiiiii.... bo się wyda big_grin
                              EEEE... jednego na cztery dni , może pięć i zaraz myję zęby , szoruję ręce ,
                              zmieniam ubranie i tak nieraz się nie udaje, co za pech ....big_grin
                              • natla Re: Re; TY???? palisz???? 05.01.10, 20:33
                                Sagi! Ja Ci dam kurzenie! Dobrze, że masz "Cerbera" koło siebie i
                                tylko raz na jakiś czas zapalisz. To Ci na mur nie zaszkodzi smile

                                Tamaryszku, przy pierwszym pociągnięciu kaszlałam jak szalona. Źle
                                się zaciągnęłam. Teraz każde zaciągnięcie nie różni się od
                                papirosowego. Jeżeli uda mi się utrzymać 10 papirosów dziennie, to
                                będzie to to o co mi chodzi. Dziś wypaliłam 5 i to tylko dlatego, że
                                nie miałam pod ręką "e". Za wcześnie jeszcze na ochy i achy, ale
                                jestem dobrej myśli. Dorosłam do oszczędzania płuc i kasy smile
                                Aaaa i jeszcze....nie szukam popielniczki, odkładam papierosa gdzie
                                chcę, nie "sztacham sie" raz za razem, bo papieros się inaczej sam
                                wypali.....to naprawdę luksusowa sytuacja dla palacza.
                                • ama.pola Re: Re; natla 07.01.10, 09:36
                                  I jak tam sukcesy w niepaleniu normalnych ?
                                  • natla Re: Re; natla 07.01.10, 18:16
                                    Szło świetnie. Od zakupienia tego ustroistwa wypaliłam 8
                                    papierosów (tj. o ok. 50 mniej). Niestety dziś się coś w nim
                                    zepsuło, a nie miałam kiedy wyskoczyć do marketu.
                                    Ale.......właśnie słyszałam, że wszechpotężna komisja zdrowia ma
                                    zakazać produkcji e-papierosów. Dla mnie to odebranie możliwości
                                    ograniczenia czy nawet rzucenia palenia. Jakoś mocno uwierzyłam w
                                    efekt tego placebo, a wiara czyni cuda. Niestety w tej materii brak
                                    mi silnej woli.
                                    • misia007 Re: Re; natla 07.01.10, 18:39
                                      Czemu mają zakazać???
                                      • eurytka Re: terapia odwykowa 07.01.10, 19:02
                                        Kilkanaście lat temu 15, 17?
                                        chodziłam na kursy odwykowe
                                        prowadzone przez Adwentystów Dnia Siódmego.
                                        Z 5 popołudni to trwało,
                                        były wykłady, filmy i różne bajery,
                                        kończyło się rytualnym ogniskiem
                                        i wręczeniem surowego jajka, to oznaczało,
                                        że jestem wolny od nałogów.
                                        (dopóki nie zbijesz go tzn wróci ci nałóg)
                                        Nawet pieśń była do tego krzepiąca.
                                        Nie było wówczas e papierosów.
                                        Kroiłam marchewkę i seler na paseczki,
                                        tak kazali i chrupałam,
                                        to zastępowało papierosa.
                                        Potem przez stresy w pracy znowu wróciłam do nałogu,
                                        ale po kilku latach, serce i kieszeń powiedziało dość!!!!
                                        Jak się sama odzwyczajałam,
                                        doznawałam NIRWANY wręcz od nadmiaru tlenu!
                                        I tak trwam aż do dziś.
                                      • natla Re: Re; natla 07.01.10, 19:02
                                        A bo ja wiem? Słyszłam na własne uszy niejakiego Piechę sad
                          • ama.pola Re: 05.01.10, 19:44
                            Jestem oduczona od kilkunastu lat, ale wkrótce od okrągłych
                            urodzin - przestanę pozbawiać się przyjemności palenia.
                            Skoro mogłam, to mogę odwrotnie.
                            Nakupię na zapas, usiądę i będę wydmuchiwać kółeczka
                            dymu na zakazujących, katujących swoją wolność, tych
                            z rzekomo silną wolą i wszelkich gorliwych neofitów.
                            A mimo wszystko ciekawa jestem tego e-papierosa, czy
                            pomaga ?

                            • nona10 Re: 06.01.10, 14:57
                              ama.pola napisała:

                              > Jestem oduczona od kilkunastu lat, ale wkrótce od okrągłych
                              > urodzin - przestanę pozbawiać się przyjemności palenia.
                              Znaczy - wracasz do palenia? A po co? Paliłam 40 lat,20 - 40 dziennie. Jak
                              rzucałam, obiecywałam sobie, że po osiemdziesiątce(mam jeszcze trochę czasuwink),
                              wrócę do palenia. Bo kiedy rzucałam, nie wyobrażałam sobie życia bez papierosa.
                              Teraz(raptem 6 lat niepalenia), nie mam takich pragnień. Neofitką nie jestem i
                              nie byłam.
      • anoagata Re: Mam w nosie ich zakazy :) 07.01.10, 21:53
        W TV 24 pani Maria Czubaszek w rozmowie na temat zakazów palenia papierosów z
        posłem powiedziała: że postanawia wytrwać w swoim nałogu i jeżeli ustawa sejmowa
        wejdzie w życie to ona będzie dyskryminowana,ponieważ lista gdzie nie będzie
        można zapalić papieroska jest bardzo długa,właściwie to tylko we własnym domu i
        własnym samochodzie absolutnie.
    • graga211 Dziewczyny, trzymam paluchy! 15.01.10, 09:00
      Ale wymyślono sposób, no, no!
      Sama wypalałam paczkę dziennie i żeby nie dobrać się do drugiej,
      szłam spać bez względu na godzinę. W pyszczysku było jak w kapciu, a
      pod czachą święte przyrzeczenie: KONIEC!
      A następnego ranka: szybko coś przekąsić, łyknąć herbatki i już
      wupuścić pierwszego dymka.....
      Horror...no naprawdę.
      Od 20 lat nie palę.
      Najtrudniej było pozbyć się nołogu tych wszystkich gestów związanych
      z zapalaniem i trzymaniem papierosa.
      A tu proszę, jest gadżecik!
      Brawo, tak trzymajcie, a odkryjecie mnostwo nowych smakow i
      zapachow.
      • natla Re: Dziewczyny, trzymam paluchy! 15.01.10, 10:21
        Wiesz Graguś, ze ten gadżet bardzo pomaga? Ograniczam sie bardzo. smile
        I o to mi chodziło. Popieram Czubaszek i Najsztuba.......to jest
        ograniczanie swobód obywatelskich.....ale dopiero przy całkowitym
        zakazie palenia, zwłaszcza w wybranych miejscach. Ograniczenia,
        które są juz wprowadzone, uważam z perspektywy za bdb, ale bez
        przesady i krańcowości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka