20.03.10, 21:57
Już chyba kiedyś pisałam o tej audycji w TVN24. Właśnie się
skończyła na temat dobrobytu. Zachęcam Was do tej audycji. Są to
rozmowy filozoficzne mądrych ludzi na różne tematy. Ile razy na nie
wpadne, wsiąkam i słucham, z przyjemnością.
Z dzisiejszej audycji zacytuję jedno zdanie.....wszyscy uważamy, ze
prawdziwe szczęście znajduje się za horyzontem".
Profesorowie próbowali zdefiniować dobrobyt. Moze Wy też
spróbujecie?
Jutro o 20:05 będzie o ubóstwie.
Obserwuj wątek
    • bret.2 Re: Areopag 20.03.10, 22:24
      Dobrobyt -to poczucie szczęścia,a szczęście jest odczuciem indywidualnym.A wiec skala dobrobytu jest trudna do zdefiniowania.
    • konwaliaibez Re: Areopag 20.03.10, 23:32
      Audycji nie oglądałam,....zachętę Twą przyjęłam smile, dobrobyt ...nie czarujmy się pokażcie mi takiego,któremu się oczy nie zaświecą na "bycie w dobrobycie" big_grin
      www.youtube.com/watch?v=rkRIbUT6u7Q
      "Z dzisiejszej audycji zacytuję jedno zdanie.....wszyscy uważamy, ze
      prawdziwe szczęście znajduje się za horyzontem"- czy nie chodzi tu o starą prawdę, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...

      "Tylko dobry byt syci ludzkie pragnienia. Nie zaspokaja ich coś uszkodzonego, zdefektowanego, złego. Nikogo nie ucieszy zepsuty samochód, radio, telewizor.
      Nie nasyci też pragnienia miłości człowiek nieżyczliwy, złośliwy, okazujący pogardę i nienawiść – czyli ktoś zły moralnie. Tylko dobro zaspokaja ludzkie pragnienia. Pustka, nicość, brak miłości, zło moralne nie potrafią tego uczynić."
      .....a tu mamy przewrotne połączenie typowego materializmu z duchowością...
      • filip505 Re: Areopag 21.03.10, 01:57
        natla,nie zgadzam sie z tym ze szczecie
        jest gdzies daleko,za horyzatem,ono jest
        wokolo nas,tylko czasami nie chcemy,nie
        potrafimy go dostrzec.
        ...no i nie mozemy sie katowac ze nie
        wygralismy w loto czy w casynie,wcale
        nie jest pewne ze to da nam szczescie.
        • natla Re: Areopag 21.03.10, 08:12
          Tak mniej więcej przebiegała dyskusja. big_grin Określenie dobrobytu
          zależy od jednystki i "jej punktu siedzenia".
          Mówiono też o granicach dążenia do dobrobytu. O pazerności. Z
          życia wiemy, że kto ma więcej, chce jeszcze więcej. Powinno
          się "jakoś" ustalić granice dobrobytu.
          Ja sobie jeszcze wymyśliłam, że dążęnie do dobrobytu jest
          wprostproporcjonalne do wieku. Z wiekiem ono maleje i skupia się
          raczej na wygodzie. Do "mieć" dochodzi "być".
          Często utożsamiano w dyskuusji dobrobyt ze szczęściem. Do pewnego
          stopnia tak jest, ale jeżeli dobrobyt jest jedynym celem jednostki,
          to kończy się to na ogół tragicznie.
          Filipie, jasne, że szczęście jest koło nas, a nie za horyzontem
          (i to należy ludziom uzmysławiać, często przez opozycje do różnych
          pobliskich nieszczęść ludzkich), ale wielu ludzi, zwłaszcza młodych
          szuka go właśnie za horyzontem.
          Tego bliskiego się nie dostrzega, ono po prostu jest wkomponowane w
          nasze życie jako normalność.

          A moze sobie jeszcze spróbujemy zdefiniować ubóstwo przed
          dzisiejszym Areopagiem.
          • natla Re: Areopag 21.03.10, 11:39
            A zwróćcie uwagę, że do dobrobytu głównie dąży się po to, żeby
            zaimponować "komuś tam". Większy dom, większy basen, lepsze auto, a
            może jacht. Znam kilka takich osób, których np. domy są śliczne,
            bogate, ale....niewygodne i nie dające nic właścicielom (bo często
            nie są oni uczuleni na estetykę), poza właśnie imponowaniem. Nie
            daj Boziu, że ktoś znajomy kupi sobie awionetkę......wtedy zaczyna
            się pogoń za czymś, co przyćmi tę awionetkę. I nie jest ważne, czy
            z basenu, awionetki będą korzystać.
            Często ci bogaci ludzie pojadą tramwajem czy drugą klasą pociągu
            osobowego, męcząc się w tłoku, bo im żal na taksówkę. No i czy taki
            dobrobyt i pogoń za nim daje szczęście? Pytanie retoryczne.
            • konwaliaibez Re: Areopag 21.03.10, 17:34
              "No i czy taki dobrobyt i pogoń za nim daje szczęście? Pytanie retoryczne." - hmm...daje, im daje... poczucie wyższości na pewno.
              Ale mi się zaraz kojarzy z kolejny tematem ubóstwem ale nie tym zwyczajowo rozumianym , ale emocjonalnym-myślę, że tym ludziom ciągle czegoś brak.
              Ta pogoń za dobrobytem, coraz większym jest faktycznie substytutem , oni w tej drodze są bardzo samotni sami o tym nie wiedząc, potrzebują miłości, być może czują się niegodni czyichś uczuć i stąd pogoń szczurów by mieć więcej,lepiej, by "przegonić" innych - smutny los właściwie bardzo samotnych ludzi.
              Wracając jeszcze do imponowania swym bogactwem ,przypominam sobie wizytę w Skandynawii. Będąc u przyjaciół, którzy mieszkają na "wygnajewie", byłam świadkiem takiego obrazka – sąsiad Szwed(myśmy siedzieli na tarasie przy kawie) wyprowadzał z garażu i jeździł w koło po okolicy (robiąc silnikami bardzo dużo hałasu) swoje zabawki – najpierw wyjechał żółtym Lamborgini – przed naszymi nosami dodając gazu...big_grin , wrócił i wyprowadził starego Bentleya – znowu rundka wkoło - dalej przejażdżka na Harleyu śmiesznie wyglądał na nim w krótkich „gatkach”, na koniec wytoczył z garażu wielkiego Quada i znowu parada przed sąsiadami i ich gośćmi. Wreszcie pieszo przeszedł przed domem przyjaciół ,by dojść "na szagę" do swoich łąk gdzie pasły się jego konie(big_grin były inne drogi dojścia wink).
              Oczom nie wierzyłam , dopiero przyjaciel stwierdził, że będzie musiał sobie kupić i wstawić do ogródka przed domem żółtą łódź podwodną big_grin big_grin by Pan A... na niego spojrzał.
              Z opowiadań też wiem ,że jak państwo A. urządzili przyjęcie to każdy, kto chciał wznieść toast... musiał sobie kieliszek wina, Brandy czy innego alkoholu kupić u pana domu, stała tacka na którą łaskawie kładziono korony – toż dopiero dobrobyt... ale co kraj to obyczaj.

              Upss, ale się rozpisałam....
              • sagittarius954 Re: Areopag 21.03.10, 18:27
                Coraz rzadziej możemy spotkać ludzi skromnych . Cóż pozycja zawodowa jest tym
                czynnikiem który się ceni . Im wyżej tym lepiej i tym dobrobyt jest w zasięgu
                ręki , ale ci sami ludzie odmawiają go warstwom niższym . Uważają, że dobrobyt
                mogą osiągać jedynie wybrani , właśnie tacy jak oni . Stąd te pokazy mody
                motoryzacyjnej . Zapewne pisałem już o tym, jak byłem na przyjęciu , na którym
                na stół wjechały olbrzymie półmiski kurczaka w tym przypadku udka i podudzia
                pieczone i w jakimś sosie . Takie wielkie salaterki sałatek, oj chyba ze cztery
                gatunki . Wreszcie ziemniaki gotowane , pieczone , kulki z ziemniaków .
                A my siedzieliśmy przy takich małych talerzykach . Mozna było na nim zmieścić
                łyżeczkę ziemniaków, ciupinkę sałatki i jedno udko . Po nałożeniu sobie porcji
                wszystko znikło ze stołu . Łał , ale po co było robić taką demonstrację ,
                wystarczyło nałożyć w kuchni każdemu porcje i podac pod nos . I tak jest z
                rzeczami materialnymi . Napatrz się abys był głodny ich posiadania . I dąż po
                trupach do celu . To jest jednakowa sytuacja , te bentleye i udka na półmisku .
                Dlaczego nie lubię obecnych czasów ?Co za pytanie, właśnie dlatego . I wcale nie
                żałuję ,że mój czas się kończy , starzeję się i obecne czasy obeszły się ze mną
                nader litościwie . A szans w tych czasach nie mam zamiaru wykorzystywać . Żeby
                nie być podłym . Wielu z tych którzy stoją na czele są zwykłymi podłymi ludźmi z
                premedytacją wykorzystującymi sytuacje . Wdzięczą się w tv robiąc za zbawców .
                Ostatnio wynikła sprawa głosowania na przeciwnika , chodzi o prezydenturę . Skąd
                ten ton że pierwsi będą tylko i wyłącznie pierwszymi . Ano z dobrobytu .
                Niektórzy zapomnieli skąd wyszli , a jeśli zapomnieli, to nie chcą wiedzieć że w
                państwie nie może dobrobyt ogarnąć wszystkich . I jak można ludziom wmawiać tezę
                o dorobku państwa ,skoro niektórzy przedstawiciele osiągnęli już górny pułap
                zarobków światowych . I dlatego żongluje się budżetem dostosowując go do swoich
                potrzeb . Lecz to już chyba zupełnie inny temat.
                • banitka51 Re: Areopag 21.03.10, 19:48
                  Bardzo względne jest pojęcie dobrobytu - nie można tego ując w ramę, obligująca
                  wszystkich. Dla człowieka, potrzebującego protezy posiadanie jej jest
                  dobrobytem, a brak - udręką. Dla kochającej się rodziny wspaniałe jest wspólne
                  mieszkanie, dla żyjącej w niezgodzie oddzielne lokum, dla wszystkich na pewno
                  środki zabezpieczające w razie choroby, wypadku. Kiedy człowieka stać na
                  rachunki podstawowe, jedzenie i odzież, wyjazd na urlop - to wg norm
                  przedwojennych i PRL był to dobrobyt. Teraz trzeba posiadać dużo więcej, by
                  uważać siebie za żyjącego w dobrobycie, więc i domy muszą być większe, by
                  wszystko to pomieścićsmile Z pewnością szczęścia osiągnąć nie można, jeśli kogoś
                  zżera zazdrość, bo to nie napęd do błogostanu czy dobrobytu, ale (w obliczu
                  szerzącej się nędzy w Polsce!) media żerują na niskich instynktach, wmawiając
                  nam, że nam się należy, że jesteśmy tego warci i że bez tego - nowego auta czy
                  ekstra-kremu - żyć po prostu nie możnasmile
                  • polnaro Re: Areopag 23.03.10, 21:09
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rc/hj/dsbr/iwtkPG6vWd6H09dtOB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rc/hj/dsbr/A2BBcAwKVWOYr6VfbB.jpg
    • sagittarius954 Re: Areopag 21.03.10, 17:16
      Dla mnie dobrobyt, to spokojne życie . Bez zacięcia na mienie . Już takie
      rozmowy szły , bodajże na tvp,były jednak tak późno że większość nie obejrzałem
      ze względu na pracę.
      • bret.2 Re: Areopag 21.03.10, 20:08
        Ale jednak zgodnie z psychologia społeczną a ja się z tym zgadzam ,szczęściem w tym wypadku jest DROGA do lepszego(w ogóle ,małego ,średniego i wielkiego)Może to być mozliwosc kupienia następnej książki lub lepszego samochodu.Kiedy osiągnie się koniec drogi ,najczęściej okazuje się ze tam jest pustka.Najszczęśliwszy jest start od zera wtedy cieszy kazdy następny krok.Najwięcej frustratów jest wśród tych ,którzy osiągnęli szczyty t.z. dobrobytu.
        • konwaliaibez Re: Areopag 21.03.10, 20:37
          Ha ! ...bo nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go!- czyli co... adrenalinka jest ważna smile
          • sagittarius954 Re: Areopag 21.03.10, 21:07
            Wszystko ,czyli cykl zdobywania i dochodzenia do dobrobytu, oparty jest na
            krótkim istnieniu pojedynczego żywota człowieka . Dlatego tak nam się wydaje
            spoglądając za siebie ,że wciąż gonimy . Oczywiście historia płata niektórym
            narodom psikusa w postaci zabierania wszystkich dóbr i wyniszczenia ich
            zupełnego . I nagle okazuje się ,że dochodzenie do tego szczęścia, dla
            niektórych staje się zwykłym morderczym biegiem ,z którego nie sposób skorzystać
            . I czy to będzie praca fizyczna czy umysłowa, dla każdego okaże się w pewnym
            stopniu błogosławieństwem, ale tylko w takim stopniu w jakim potrafimy z jej
            trudu wydobyć przyjemność . Choć dla niektórych gorzka to będzie przyjemność ,
            bo prędzej czy później świadomość przegranych chwil pozostawionych samych sobie
            bez nas, sprawia ból do którego trudno się przyznać . Choć i ci którym nie było
            dane pracować a otrzymali w darze spadek w postaci fortun też są zawiedzeni . Bo
            nie potrafili tak sterować swoim życiem, aby zdążyć zasmakować szczęścia . Więc
            może jednak prawda jest z tym króliczkiem . Póki go gonimy póty sprawia nam
            jakąś tam przyjemność ,ale jak go złapiemy, po chwili euforii jesteśmy
            zawiedzeni. Otoczeniem i samym sobą . Wszystko w naszych rękach . Szczęście też
            trzeba sobie dawkować albo inaczej , łapać wszystkie nawet najmniejsze chwile
            szczęścia , rejestrować je i cieszyć się nimi . To spowoduje ,że jak zawodnicy
            trenując potrafić będziemy umieli cieszyć się w pełni ze szczęścia zarówno
            wielkiego jak i malutkiego .
            • natla Re: Areopag 22.03.10, 06:48
              Nie mogłam wczoraj oglądać. To znaczy zaczęłam i zaglądałam,
              ale.....jak to czasem bywa kiedy się coś reklamuje, akurat ten odc.
              mógł znudzić. Nie wiem, czy dlatego mnie nie zainteresowało, ze
              zaglądałam dorywczo, czy zbyt ekonomiczne podejście do tematu mnie
              zniechęciło, ale nie mogłam do końca wysiedzieć.
              • sagittarius954 Re: Areopag 22.03.10, 10:38

                No właśnie sobie pobiegałem po googelkach i przejrzałem całą historię areopagów
                , ciekawe .
                • filip505 Re: Areopag 23.03.10, 17:31
                  ....zgadzam sie z bret.2.
                  W zyciu trzeba miec cele i trzeba do nich
                  dazyc,te male codzienne i te odlegle, do
                  ktorych czasami nie dojdziemy,moga sie tez
                  zmieniac jak nasza swiadomosc.
                  Nie widze nic zlego w dazeniu do leprzego,wygodniejszego
                  zycia,w koncu namawiajac dzieci do nauki to mielismy
                  za cel,dla nich.
                  Mam zamiar natomiast kupic sobie harleya,nie zeby byl
                  mi konieczny,lubie jazde motorem,w mlodosci duzo jezdilem
                  i to jest realizacja mlodzienczych marzen,i pewnie bede
                  jezdzil niewiele,w sasiedztwie,wiec ktos bedzie mogl
                  powiedziec ze sie popisuje.
                  • super222 Re: Areopag 23.03.10, 17:52
                    Już sie o ciebie filipie boję.
                    Harley-a? A nie może być mniejszy?
                    I będziesz miał taki czarny skórkowy
                    kombinezon?, kask - to wiadomo - obojętnie
                    jaka klasa motoru.
                    Dziewczyny...już sobie wyobrażam.

                    https://i28.tinypic.com/2cnd35h.jpg
                    • filip505 Re: Areopag 23.03.10, 18:09
                      ....tymi mniejszymi,japonskimi to jezdza samobojcy,
                      ja do nich nie naleze.
                  • bret.2 Re: Areopag 23.03.10, 18:15
                    filip505.- Ale Trafiłeś w dychę z tym harleyem (zakładamy harley-klub)
                    miałem junaka i wspomnienia są nie do opisania (łącznie z tymi dziewczynami o ,których mówi super222.)No ale w (darzeniu do dobrobytu)
                    dla mnie tez konieczny jest harley.Co prawda mam nowoczesny samochód
                    ale w porownaniu z harleyem to małe piwo.No i właśnie -takimi drogami szczęście chadza.
                    • konwaliaibez Re: Areopag 23.03.10, 20:50

                      chłopaki big_grin a do klubu dziewczyny będziecie przyjmować???

                      https://img528.imageshack.us/img528/4700/harleyowa.jpg
                      • bret.2 Re: Areopag 23.03.10, 21:30
                        konwaliaibez napisała:

                        >
                        > chłopaki big_grin a do klubu dziewczyny będziecie przyjmować???
                        >
                        > https://img528.imageshack.us/img528/4700/harleyowa.jpg

                        >Musimy się naradzić! ,Bo w takim stroju to na trzecim zakręcie już Byś chłopaków nie Miała
                        A swoja droga,cudowne zdjęcie,od razu zapisałem dzięki.
                        • bret.2 Re: Areopag 23.03.10, 21:33
                          filipie505--co Ty na Toooooo!
                          • konwaliaibez Re: Areopag 23.03.10, 21:43
                            To ja już piszę do Prezesa podanie o przyjęcie big_grin big_grin big_grin
                            Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu ...big_grin

                            a teraz nas z tego wątku...za niesubordynację wywalą big_grin
                            • natla Re: Areopag 23.03.10, 22:35
                              Nie wyewlą, nie wywalą, bo takie dążenie do dobrobytu czyli
                              spełnianie marzeń, to jest cudne. big_grin
                              Też kiedyś jechałam DKF ką big_grin....200 km i potem nie mogłam włosów
                              rozczesać przez 2 dni. Nadaje sie do klubu? Prezesie? wink
                              • filip505 Re: Areopag 24.03.10, 14:48
                                ...natla, jak jechalas motorem 200 na godz
                                i jeszcze zyjesz,to z cala pewnoscia bedziesz
                                ozdoba kazdego motorowego klubu,a nawet F-1.
                                ...bret,klub juz zalozyles,noze nie swiadomie,
                                zobacz ze juz masz pierwsze zgloszenie,
                                nawet prezesem zostales,gratulacje.
                                ....ja bym spelniania mlodzienczych mazen
                                nie laczyl z "dobrobytem",bo czesto nasze
                                pasje go pomniejszaja,ale czy mozna wycenic
                                radosc,przyjemnosc,itp.
                                • filip505 Re: Areopag 24.03.10, 14:53
                                  ...ten czerwony motor to mi
                                  wyglada na 6 cyl honde,
                                  tak ze do harleyowcow sie
                                  spesjalnie nie nadaje.
                                • bret.2 Re: Areopag 24.03.10, 15:29
                                  filipie. Ty Jesteś Ojcem założycielem ,ja się tylko zachwyciłem Twoim wpisem bo trafik w dziesiątkę, moich wspomnień.A zgłoszenie od razu odesłałem do Twojej opinii i dobrze bo technicznie Jesteś lepszy, wiec się nie przepychajmy i przyjmij gratulacje jako prezes i Działaj dalej.Ja tu jestem na razie przelotny.Ale jest milo.
                                  • filip505 Re: Areopag 24.03.10, 17:50
                                    ...niestety nadmiar realizacji mlodzienczych
                                    marzen nie pozwoli mi na to,to nie jedyne
                                    z tego okresu,ale MUSISZ przyznac ze dziewczyna
                                    jezdzaca 200 km na godz lepiej sie do tego
                                    nadaje,odemnie, wiec z natla to sobie ustalcie,
                                    ty jestes nowy,natla bardzo wywazona,bedzie
                                    z was swietny duet.Natla PROSZE.
                                    • super222 Re: Areopag 24.03.10, 18:15
                                      Szanowni Panowie1
                                      Ja mogę jedynie na siodełku motoru, którym
                                      kieruje mężczyzna, oddawać sie szaleństwu
                                      jazdy. Proszę to uwzględnić. big_grin big_grin
                                      • filip505 Re: Areopag 24.03.10, 18:39
                                        ...tak ci sie tylko wydaje,ja tez zalapalem
                                        bakcyla jezdzac z ojcem WFM,ale po jakims
                                        czasie to nie wystarczylo,podciagalem
                                        mu motor juz w wieku 12 13 lat,czesto
                                        sie to mi bolesnie konczylo.
                                        • bret.2 Re: Areopag 24.03.10, 19:26
                                          Dla Pan, zamiast harleya :wyborcza.pl/1,75476,7696931,Elektryczne_mini_z_GM___auto_przyszlosci.html
                                          • natla Re: Areopag 24.03.10, 20:41
                                            Kicham Wasze motory. Niechaj wspomnienia zostaną wspomnieniami,
                                            nawet jak to nie było 200 na h wink
                                            Ja poproszę o to cudeńko, które jeszcze zapewne będzie pilotowane
                                            głosem. Tylko jak to bedzie z dwiema rozgadynymi przyjaciółkami? big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka