Dodaj do ulubionych

W skali Richtera

07.04.10, 19:24
Jaką awanturę jesteście w stanie uruchomić w domu ( skala od 2 do 9 zwiększa
się co 0,1) Po prawdzie przyznaję sobie 3,5 , jest głośno bez dymu i tak
szybko jak się pojawia zanika bez żadnych oznak . smile
Obserwuj wątek
    • ama.pola Re: W skali Richtera 07.04.10, 20:07
      Podobno awanturujemy się na maxa dopóki
      nam bardzo zależy na adwersażu. 3,5 oznacza
      stagnację, a nawet rezygnację z oczekiwań wyimaginowanych.
      Przyznałabym sobie 1 - 5, ale kiedyś.... powyżej skali.
      • sagittarius954 Re: W skali Richtera 07.04.10, 20:26
        Stagnacja tak , rezygnacja ?czy ja wiem ? Ale po co się awanturować kiedy
        wszystko można uzyskać w zgodzie i powszechnej szczęśliwości big_grin
        • polnaro Re: W skali Richtera 07.04.10, 20:39
          Wszystko? Żartowniś jeden!
          Ja awanturuję się nie tyle o coś, a raczej w imię czegoś.
          Żeby było jaśniej: głupota mnie "gotuje" w sekundę.
          Straszna baba jestem.
          • ama.pola Re: Polnaro w skali Richtera 09.04.10, 12:05
            Nigdy nie mów o sobie "straszna baba",
            gdyby tak było naprawdę - nie nazwałabyś się
            tym określeniem. Straszne baby piszą o sobie
            słodziutko i tak widzą siebie.
            • polnaro Re: Jeszcze proszę 09.04.10, 13:51
              Amo, dzięki, że wątpisz. Ja tak od kilku lat buntuję się przeciw modnym teraz
              afirmacjom i może dlatego wcale nie trudno mi żartować z własnych
              przywar. Niech tam kto lubi wypiera z mózgu swoje wady chwaląc się /sztuczne to
              przecież strasznie/, ja pożartuję sobie z siebie i efekt czasem lepszy.
              • sagittarius954 Re: Jeszcze proszę 09.04.10, 14:13
                zawsze mnie zastanawiało , czy można awanturować się z lubienia tejże , teraz
                widzę że można big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka