piękny artykuł

02.05.10, 01:49

wyborcza.pl/1,75480,7829299,Zelazna_droga_kusi_i_zabija.html?as=3&startsz=x
parę lat temu byłam na Granatach, po raz pierwszy w życiu poczułam smak lęku wysokości, kiedy patrzyłam w dół, a Czarny Staw Gąsienicowy robił się coraz mniejszy, mniejszy i w końcu zrobił się tyci.... z przyjemnością przeczytałam ten artykuł.. i wyobraźcie sobie, że namówił mnie na ten żleb Grega mój syneczek nieletni, który wmówił mi, że to zwykła ceprostrada!!! jakąż ja byłam naiwną mamusią... a jaki to był mały cwaniak.... ale nie żaluję i nigdy nie zapomnę, to było jak wielkie miłosne uniesienie, wejśc tam, oddychać głęboko i patrzeć .. pomimo, ze zatykało z zachwytu, może jeszcze kiedyś się uda, kolana już przestały boleć.
    • sagittarius954 Re: piękny artykuł 02.05.10, 05:30
      lepsze miłosne uniesienia Znam . Wleźć żeby zleźć, no i to wszystko .

      Ja nawet czytać nie mogę o wysokościach , mdli mnie i kołuje się w głowie tongue_out
      • filip505 Re: piękny artykuł 02.05.10, 05:39
        ....moze czas z tycch mazowieckich
        nizin ruszyc d...,moze iwtedy polubisz.
        • sagittarius954 Re: piękny artykuł 02.05.10, 05:48
          Mówisz ? EEEEE... raczej nie zdecyduję się big_grin
          Pola i lasy mazowieckie to wszystko co w zasadzie potrzebne jest mi do szczęścia
          , moglaby być wyspa z jedną wielbicielka samotnościbig_grin
          Chciałem zapytać czemu ty tak rano wstałęś ,ale przypomniałem sobie że u ciebie
          inna godzina a chociaż ten sam dzień ?smilesmile
          • filip505 Re: piękny artykuł 02.05.10, 06:23
            ...ta wyspe juz ci proponowalem,
            jakos pozostalo bez odpowiedzi,
            pewnie nie byla ta wymazona?,
            o wielbicielki sie nie martw,
            lan tu pelno.
            • natla Re: piękny artykuł 02.05.10, 09:13
              Zaczęłam dzionek dzisiejszy od tego artykułu i też go chciałam
              wkleić. Znów sobie pochodziłam drogą, którą raz przeszłam w całości
              i kilka razy odcinkami. Zawsze szłam sama, tzn. z kimś, ale nie
              spotykaliśmy nikogo. Nie wyobrażam sobie tłumów na tej drodze.
              Fakt, że na Granatach byłam już o 8-mej rano, wychodząc z
              Zakopanego o 2-3-ej w nocy. Szkoda, że tylko jedno zdjęcie jest.
              Najwspanielej wspominam wejście na Granaty (wtedy na Żółtej Turni
              towarzyszył mi niedźwiedź). Byłam sama, całkowicie. O 9-tej na I
              Granacie przy cudownej pogodzie z niedźwiedziem za plecami
              przeżyłam piękne chwile. Potem przeszłam do Czarnych Ścian, ale
              wróciłam się i zeszłam około południa do Koziej Dolinki, gdzie
              spotkałam pierwszych turystów. Nie mogli się nadziwić, że ja już
              schodzę. big_grin Męczyli się w upale, a ja na luziku moczyłam nogi w
              Zmarzłym big_grin No cóż, jak ktoś musi zasiąść do śniadania o 7-mej i
              dopiero potem ruszyć w góry, to płaci za to. Tłum i upał mogą
              bardzo zniechęcić do gór.
              • natla Re: piękny artykuł 02.05.10, 09:15
                Rany, Skrzydlate, co to znaczy, że syn namówił Cię na żleb Dreg'a?
                Czy Ty rzeczywiście już za aniołka robisz? big_grin
                • skrzydlate Re: piękny artykuł 02.05.10, 19:43
                  Tak, skubany, to on ustalał trasy, czytał przewodniki, prowadził i dźwigał plecak z wałówa i piciem... świetnie sobie radził. A ja, cóż, kondycję miałam zawsze cieniutką i korzystałam z jego wsparcia hamując ewentualnie zapędy samobójcze.
            • polnaro Re: piękny artykuł 02.05.10, 09:16
              Po wrażenia i ekstazę można piąć się w dowolny szalony sposób, ale narażanie
              dzieci, a nawet nieświadomych zagrożenia dorosłych /wiem co mówię, bo często
              jeden z moich znajomych kusi do świetnej zabawy, która już dwukrotnie skończyła
              się na oddziale chirurgii/, jest nie tylko głupie, ale to zwykłe przestępstwo.
              Jest coś takiego jak odpowiedzialność, której oczekuje się od osoby normalnie
              rozgarniętej, szczególnie ta materialna za udzieloną pomoc i skutki
              spowodowanego wypadku, może być hamulcem.
              Łatwo mieć pomysły na cudzy rachunek i bez konsekwencji.
              • an.ta Re: piękny artykuł 02.05.10, 10:11
                Otóż to i dlatego ja czując strach i słabiunie przygotowanie, nie
                pchałam się nigdy na trudniejsze szlaki. Robiłam trochę za klauna,
                ale na moje wyszło jak znajomi zostali sprowadzeni, bo wyszli na
                letniaka, a pogoda się załamała i we mgle, i zimnie już nie mogli
                dac sobie rady.
                Szczerze mówiąc moje góry to Bieszczady, a nie Tatry.
                • misia007 Re: piękny artykuł 02.05.10, 12:50
                  Mam podobne odczucia jak sagi, lęk przestrzeni mocno zaawansowany więc szlaki
                  znam tylko łatwe.No ale my i tak żeglarze więc żal krótki. nie taki jak górala.
              • skrzydlate Re: piękny artykuł 02.05.10, 19:41
                Polnaro, niezłe podsumowanie smile Wiedz zatem, że moje dziecie aczkolwiek nieletnie, było już bardzo doświadczonym wędrownikiem, bo zaczęło ze mną jak miało 6 latek.... i wtedy wspinaliśmy się na jakieś tatrzańskie przykurcze... Radził sobie fantastycznie, kiedy był w liceum chodził już sam, bo żaden z kolegów nie chciał z nim iść (za ciężko a nie każda młodość lubi wysiłek), na żadne kolonie nie chciał jechać, bo był za mądry na te hece, dzieciaki są różne, miałam w nim cudownego kompana i wiele mu zawdzięczam bo to wyjątkowy młodzieniec. Widziałam wielu całkiem i mocno dorosłych młdozieńców którzy do pięt nie dorastali mojemu synkowi.
            • sagittarius954 Re: piękny artykuł 02.05.10, 19:52
              Kiedy gdzie ? Ta wyspa ? Proponuj filipie smile
    • skrzydlate Re: piękny artykuł 02.05.10, 19:52
      Cieszę się, że się niektórym podoba i cieszę się, że jest ktoś też na to choruje, przerwałam te eskapady, bo kolana mi wysiadły, ostatni mój zryw to był Karb, najpierw z jednej strony, ale ponieważ wyłam z bólu, polazłam z drugiej i doszłam, siedziałam okrakiem na Karbie czując się jak orzeł... w tym czasie moja młodość zaliczyła Kościelec... może kiedyś jeszcze się wypuszczę

      W tym roku młode (syn i jego dama)zrobiły mi cudowny prezent urodzinowy: fundnęli mi wycieczkę nad Morskie Oko w listopadzie, poszliśmy na piechotkę z Polanicy, poczłapał kochany z moim tempie, doszliśmy dosyć późno, noc była najczarniejsza z czarnych, a po chwili mgła znikła i księżyc palił w oczy.. a góry naokoło jarzyły się od odbitego światła, widok po prostu kosmiczny.... (poza sezonem są słabe połączenia, a jechaliśmy z Krakowa, dlatego tak późno). Potem przenocowaliśmy, a rano pod Rysy, było już nieco śnieżnie więc tylko kawałek i okazało się, że kopytka już mam prawie sprawne... Niedawno młody szalał ze swoją kobitą po alpejskim przedgórzu nieopodal Mediolanu, świat jest piękny, tam też, chociaż to zupełnie inne widoki. Tam jest niebotyczna przestrzeń i nieprawdopodobnie gigantyczne są doliny i góry.
      • polnaro Re: piękny artykuł 02.05.10, 22:16
        Jak opowiadasz, to widzę, że z lotu ptaka może nasz staruszek świat wyglądać
        fascynująco, fruwaj więc wysoko, ale uważaj na wiatry.
        Ja wolę trochę niżej, wysoko zimno.
        Choć góry kocham bardzo nie przestaję tęsknić za morzem.
        • natla Re: piękny artykuł 02.05.10, 22:46
          Wiesz Polnarko, te widoki są warte każdego wysiłku i wyrzeczenia.
          Swoje zafascynowanie górami zawdzięczam Ojcu. Ileż to razy mu w
          duchu wymyślałam, że mnie budził w nocy i kazał iść. Ile On biedny
          musiał moich stękań i wymówek wysłuchać. Był cierpliwy wprost
          niewiarygodnie. Żebym zapomniała o wysiłku, kiedy szliśmy pod górę,
          snuł mnie i Mamie sensacyjne opowieści. Streszczał Verne'go,
          ukochanego Lema, Karola Maja itp. A kiedy wychodziliśmy na szczyt,
          ja szalałam ze szczęścia, że najgorsze za mną, że znów podołałam i
          że tak cudne widoki są. W dół zbiegałam jak kozica. Kiedy sobie to
          dziś przypomnam, aż uwierzyć nie mogę.
          Ostatnia prawdziwa eskapada to Kościelec z karbem od Stawków
          Gąsienicowych. Schody zrobione od Czarnego Stawu już były za trudne
          dla moich kolan, i w dół i w górę. Potem jeszcze Czerwone Wierchy
          od Kościeliskiej do Małej łąki i pod Reglami do auta u wylotu
          Kościelskiej.
          Teraz marzę o Tatrach, ale nie mam co zepsem zrobić. Musiałabym
          pojechać na miesiąc, zacząć od Regli i zobaczyć na co mnie jeszcze
          wyżej stać. 2 dni, to jedynie jakiś Kopienic, czy Sarnia....mam
          nadzieję. big_grin
          • skrzydlate Re: piękny artykuł 03.05.10, 15:27
            my zawsze zaczynalismy od Rusinowej, tak na rozgrzewkę,

            zawdzięczam moją fascynację sobie samej, jako niezwykle rachityczny stwór postanowiłam coś ze soba zrobić, byłam tak delikatna i słaba, ze nawet sobie nie wyobrażacie i nie miałam szczęścia do lekarzy....

            więc to była moja decyzja, moja osobista sprawa, dla mnie fakt, że weszłam na Granaty graniczył z cudem, jestem dumna, bo pokonałam swoje fizyczne słabości i wmocniłam się tym niesłychanie, zarówno fizycznie jak i psychicznie, potem po górach ciągał mnie syn, miał takiego pałera że trudno to sobie wyobrazić.. złaziliśmy wschodnie i kawałek zachodnich

            pamiętam, był to rok powodzi, lało codziennie, ustaliliśmy, że i tak będziemy chodzić, mielismy buty na zmiane, jedne byly na nogach, drugie schły na piecu... i chodziliśmy, we mgle, w strugach deszczu, po kostki w błocie... kompletne wariactwo, kochaliśmy to.... podziwiając mokre smreki i mokre blotniste drogi, przez wielkie wezbrane strumienie, czasem żesmy sie rozbierali do majtasów, normalnie szkoła przetrwania.... aż jeden z mieszkańców chałupki po cichu powiedział do gospodyni, że bardzo niedobrze czynię, bo zrażę dziecko do gór.. a ona w śmiech, roztrąbiła się na całego.. bo to mój młody był taki napalony, nie ja, ja tylko go pilnowałam, co by krzywda mu sie nie stała big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja