Dodaj do ulubionych

Witajmy się w grudniu

03.12.10, 20:13
Przepiękny słoneczny dzień w Pyrlandii. Pod ogromnym ponad pięćdziesioletnim orzechem ptaki mają u nas stołówkę . Dzisiaj do grona ptactwa pospolitego doszły dwie sójki .
Ptaki są już tak oswojone, że pies na podwórku im nie przeszkadza a kotów w pobliżu nie ma bo Brysio to pies na koty. aga
Obserwuj wątek
    • irenaki Re: Witajmy się w grudniu 04.12.10, 08:03
      Wszystkim Basiom wszystkiego najlepszego ! Za godzinę ruszam na "babskie Mikołajki" . Kazdego roku spotykamy sie na Mikołajkach. Jest nas 6 kobitek. Kazda robi dla kazdej malutki upominek. Zawsze jest wiele radości no i jedzonko !
        • aga-kosa Re: Witajmy się w grudniu 11.12.10, 13:13

          oj, łatwo dzisiaj w Pyrlandii być kobietą upadłą. Temperatura skoczyła do plus 2, śnieg się topi a pod spodem ślizgawka.
          Dziś nasz pierworodny ma imieniny, a do niego 70 km.Poczekamy do jutra. Od syna mam już niecałe 10 km do kliniki, a w poniedziałek mam się zgłosić na przedostatnią chemię.
          Ale ze mnie studentka. aga
          mam bloga!! - zapraszam smile
              • irenaki Re: Witajmy się w grudniu 27.12.10, 15:11
                Witam. Mróz śnieg i wszystko co z zimą związane. A do tego jeszcze matczyny stres. Jedno dziecko w drodze powrotnej do Oslo, drugie samochodem wraca "do siebie". Ile można być w stresie ? No ile ?
                      • chris.w5 Bez gołąbków 02.12.19, 16:05
                        w poprzednich latach o tej porze roku przylatywały gołąbki na mój balkon
                        i parapet okienny na 6-pietrze. Załatwiały tu swoje potrzeby fizjologiczne, srały masowo.

                        W tym roku ich nie ma, co za ulga. W okolicy też ich nie widzę, wybrały sobie inną
                        dzielnicę miasta?
                      • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 03.12.19, 18:05
                        dziś spacer najpierw do banku, w zasadzie płacę kartą kredytową ale przy drobnych sumach płacę gotówką, było więc potrzebne trochę gotówki z automatu.
                        Znowu do Rossmana odebrać CD z kolejnymi zeskanowanymi starymi zdjęciami i oddałem następne
                        do zeskanowania. Przygotowując te zdjęcia do pokazania przeżywam stare podróże powtórnie.
                        Teraz jestem przy zdjęciach z Francji, tu jedno z nich.

                        I na koniec, jak zwykle, do pobliskiego ogródka kawiarni Thoben na kawkę i owocowo-śmietankowe ciastko.
                        Kawiarenka jest często odwiedzana, szczególnie przez towarzystwo naszej generacji, było tak i dzisiaj.

                        Spacer przy bezsłonecznej pogodzie i +1°
                            • chris.w5 Śmiechu warte 07.12.19, 15:05
                              w latach mojej pracy zawodowej pieniądze, które pozostawały mi do dyspozycji, odkładałem
                              na lata gdy będę na emeryturze, aby wspomóc późniejszy budżet.

                              Gdzie trzymać te pieniądze? najlepiej w banku. Dziś ten bank powiadomił mnie, że zmieniają
                              oprocentowanie wkładów i od wtorku oprocentowanie wynosi 0,001%, co znaczy, że od 1000€
                              po roku dostane 1€ oprocentowania, śmiechu warte
                        • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 09.12.19, 16:38
                          dni coraz krótsze, o szesnastej już ciemno, gdy nie muszę, nie chce się mi wychodzić z domu.
                          Chciałem dzisiaj parę spraw załatwić, w domu było też coś do zrobienia i nagle na dworze
                          zrobiło się ciemno, odkładam na jutro
    • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 12.12.19, 19:40
      dziś dłuższy spacer, połączony z załatwianiem drobnych sprawunków, przy bezsłonecznej pogodzie i 4°.

      Najpierw do domowej lekarki po receptę. Będzie miała zamknięty gabinet w okresie świat do nowego roku, medykament na nadciśnienie kończył się mi, wiec profilaktycznie po tę receptę.
      Stwierdziła, że wyniki są bardzo dobre. W pobliskie aptece medykamentu nie mieli, chwilowo skończył się, widocznie wielu ma podobny problem? Więc do innej, i tu dostałem.

      Przy okazji do Rossmanna po odbiór kolejnych zeskanowanych na CD starych zdjęć. Nie bylem pewny,
      czy będą gotowe? zaryzykowałem i były, odebrałem.

      Na koniec do restauracji Rüya Gemüse Kebap Fast-Food-Restaurant, gdzie zafundowałem sobie Dürüm Kebap. W restauracji spotkałem kolegę z dawnych lat wspólnej pracy, znacznie młodszy ode mnie, Turek, pracuje
      teraz w innej firmie, ale powspominaliśmy tę w której pracowaliśmy razem
      • chris.w5 Zakupy w deszczu 14.12.19, 17:59
        pogoda, za przeproszeniem, do dupy, deszcz i 6° a ja musiałem po zakupy do marketu, po 2-tygodniach
        zapasy skończyły się. Na parkingu przed marketem, gdy pakowałem sprawunki do auta, kapało mi za kołnierz
        • chris.w5 Bolesny weekend 16.12.19, 19:41
          bolesny weekend miałem, z powodu bólu zęba i to bardzo mocnego, akurat w weekend.
          Nie moglem pójść do mojego dentysty, w weekend nie urzęduje.

          Ból nie spowodowany moim zaniedbaniem, ten ząb był niedawno leczony, powodem był stan zapalny
          jaki utworzył się. Do dentysty poszedłem dziś, bez umówionego terminu, pilna potrzeba.
          Po pierwszym zabiegu ogromna ulga, nie boli. Następny zabieg w środę.

          Jedyna dobra strona tego wydarzenia; z powodu bólu nie moglem dobrze gryźć i przez 2-dni prawie
          nic nie jadłem, zruciłem na wadze 2kg
            • chris.w5 Re: Bolesny weekend 18.12.19, 13:45
              z uznaniem patrzę na postęp w medycynie i jej technikę. Przykład, moja dzisiejsza
              wizyta u dentysty. Przed kolejnym zabiegiem dentysta pokazał mi na monitorze komputera
              rentgenowskie zdjęcie, zrobione przez jego asystentkę podczas poniedziałkowej wizyty,
              jak wygląda ów ząb i gdzie jest stan zapalny zlokalizowany.

              Nieporównywalna technika do tej sprzed lat którą pamiętam. Wówczas balem się dentysty,
              teraz bez żadnego strachu
              • chris.w5 Re: Bolesny weekend 23.12.19, 21:52
                > jest już lepiej, medykament działa, boli mniej

                nareszcie, ból ustąpił, medykament zadziałał skutecznie, co za ulga.
                Życie z ciągłym bólem musi być okropne
    • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 03.12.20, 21:07
      dziś na obiado-kolację śledziowe filety w mango-curry kremie do tego daktylowe koktajlowe pomidory. Smakowało wyśmienicie.

      To było w restauracji w Brnie jeszcze w czasach Czechosłowacji. Przy obiedzie do głównego dania podano pieczywo, było to dla mnie dziwne, w kraju nie praktykowałem. Teraz już nie jest dziwne, do posiłków obiadowych jem stostowany chleb
      • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 05.12.20, 18:41
        po prawie 4-miesiącach od poprzedniej dzisiaj wizyta u fryzjera.
        Nie u Irakijczyka, tym razem u Turka, który ma zakład nie tak daleko od domu. Nazywam go Turkiem, strzygł mnie gdy pierwszy raz byłem u niego, chyba szef. Dziś strzygły czarnowłose panie, chyba też Turczynki.

        Przed strzyżeniem obowiązkowe mycie włosów, strzyżenie w maseczce. Ostatnio, trochę z lenistwa, nie goliłem się, więc przy okazji zgolenie brody. W sumie cała usługa droższa o 25% niż taka sama u Irakijczyka.

        Spacer przy 7°, jak na grudzień i zimę nawet przyjemnie
          • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 07.12.20, 16:30
            2-tygodnie minęły od poprzednich zakupów, no to dziś do mojego marketu uzupełnić zapasy.
            Pogoda nieładna, mgliście i mżawka, Bordcomputer w aucie pokazał temperaturę na zewnątrz 8°.

            Zapasy uzupełniłem, ale znowu nie mieli curry, od dłuższego czasu nie uzupełniają. Woda mineralna mojego gatunku (Selection) też wysprzedana, musiałem kupić inną. Dla odmiany od poprzednio kupowanych pomidorów daktylowych koktajlowych fundnąłem sobie tym razem dla odmiany ciemnoczerwone Mini-Roma winne
            • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 09.12.20, 16:00
              miałem dziś coś do załatwienia w centrum miasta, pojechałem autem chociaż wiedziałem, że może być problem ze znalezieniem miejsca do zaparkowania.
              I był, parking w pobliżu miejsca gdzie miałem sprawę do załatwienia nadal w remoncie, ulice zaparkowane wzdłuż i wszerz chociaż w tej okolicy wszędzie parkowanie płatne. Wreszcie znalazłem w relatywnym oddaleniu małą lukę, wcisnąłem się. Na umówione spotkanie zameldowałem się punktualnie.

              Pamiętam czasy, gdy parkowanie na ulicach było bezpłatne, wprowadzenie opłat burmistrz argumentował wówczas, iż dzięki opłatom będzie więcej wolnych miejsc, gówno prawda, problem pozostał
              • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 10.12.20, 18:30
                dziś mały spacer do lekarki domowej po receptę na mój medykament. W czasie świąt do nowego roku robi urlop, praxis zamknięta, profilaktycznie zabezpieczyłem się na zapas. Obok apteka, zaraz odebrałem, za jedno opakowanie leku trzeba zapłacić 5€, resztę pokrywa kasa chorych.
                Już mroźno, 0° ale jeszcze bez śniegu, czy będzie?
    • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 12.12.20, 16:03
      czytam czasami w internecie polskie gazety i napotykam słowa, których nie rozumiem. W czasach gdy mieszkałem w kraju takich słów nie było. W rozszyfrowaniu pomaga mi google, ostatni przykład 'dziaders'
      • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 15.12.20, 18:36
        wyczytałem gdzieś w internecie, iż dla zdrowia należy codziennie zrobić 30minutowy spacer.
        Z tym spacerowaniem to za bardzo aktywny nie jestem, szczególnie teraz w czasie pandemii. Spaceruję gdy mam coś do załatwienia. Dziś zmobilizowałem się i zrobiłem bez żadnego celu, o tak zwyczajnie i nawet 45minutowy
        • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 17.12.20, 20:30
          dziś po 3-miesiacach kolejna wizyta u pedicurzystki, powierzam moje stopy w jej fachowe ręce. Dawniej robiłem pedicure samemu, teraz jest to mi zbyt uciążliwe, chyba jedna z oznak, że starzeję się.
          Po zabiegu dostałem podarunek świąteczny, piankę pielęgnacyjną do stóp, chyba jednocześnie reklama mająca zachęcić do kupna w przyszłości.

          Spacer przy 8°, niby nie daleko, ale google wyliczył 2,5km. W drodze do zaczęło kropić, w drodze powrotnej padało już fest, połowa spaceru w deszczu.
          W restauracji Rüya Fast-Food-Restaurant obok której przechodziłem fundnąłem sobie Dürüm Kebapa, mają smaczne i lubię, z powodu pandemii tylko na wynos
          • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 21.12.20, 22:57
            lubię müsli, ostatnio miodowe z orzechami i migdałami, podjadałem przez cały dzień.
            Ostatnio poczułem nieprzyjemne dolegliwości. Sprawdziłem w internecie, orzechy są ciężkostrawne, stąd ta uciążliwość. Z müsli nie rezygnuję, zmieniam rodzaj na czekoladowe
            • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 22.12.20, 18:32
              co najmniej raz w roku wizytę u dentysty, dla leczenia albo kontroli, należy odnotowywać w notatniku bonusowym. Każdy pacjent ma taki. Te potwierdzenia regularnych wizyt dają przywileje, kasa chorych regularnie odwiedzającym daje dodatkowy bonus w dopłacie za na przykład korony lub mostki zębowe.

              Zreflektowałem się, iż w tym roku nie mam w notatniku potwierdzenia wizyty, chociaż byłem. Przespacerowałem się dziś do mojego dentysty, niedaleko od domu.
              W notatniku bonusowym potwierdzenie dostałem.

              Jak na zimę to ciepło 13°, ale bardzo wietrznie
    • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 19.12.20, 17:07
      i znowu po prawie 2-tygodniach dziś po zakupy do mojego marketu. Przed postawili aparat do dezynfekcji rąk i wózków na zakupy, wstęp tylko w masce ochronnej. Koronawirus szaleje, w moim mieście 19tys. aktywnych infekcji.
      Słoneczna pogoda i 8°, połowa grudnia, gdzie ta zima? może mrozy przystopują koronawirusa? ale wpierw muszą przyjść
      • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 21.12.20, 21:21
        zbudziły mnie wcześnie rano telefony, nie odebrałem, nie chciało się mnie wstać.
        Później sprawdziłem na displayu kto dzwonił? Jedna rozmowa z Kolonii, druga z Hamburga. Nie mam tam znajomych, dzwonili pewnie jacyś handlarze i jak zwykle chcieli coś sprzedać.
        Ale, żeby dzwonić do emeryta wcześnie rano, to faux pas
    • chris.w5 Re: Witajmy się w grudniu 29.12.20, 16:58
      zatelefonował do mnie krewniak z Oberaudorf w Bawarii, nie zastał mnie w domu, przysłał mail, żebym zadzwonił. Natknęły mnie niepokojące myśli, że być może coś złego wydarzyło się. Zadzwoniłem, pogadaliśmy, wszystko w porządku.
      Okazuje się, iż on telefonował do mnie, żeby upewnić się, czy u mnie też w porządku? bo dawno nie słyszeliśmy się. Pandemia wzbudza niepokoje.

      Dziś przysłał maila z fotką z widokiem z tarasu jego domu. U mnie bez śniegu, u niego prawdziwa zima


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/md/hc/7fwo/7dmtcBeJcLb8I5ZyBB.jpg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka