natla 24.08.10, 16:04 Jeżeli to prawda, to chciałabym móc na chwilkę cofnąć czas. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8287682,Testy_DNA__Adolf_Hitler_mial_zydowskich_i_afrykanskich.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
banitka51 Re: To się nazywa chichot historii.... 24.08.10, 16:28 a czy to nie jest naginanie wyników do teorii? Przecież kuzyn ma w drugim pokoleniu wstecz geny zupełnie inne. O żydowskim pochodzeniu AH już słyszałam. W nienawiści geny nie przeszkadzają Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To się nazywa chichot historii.... 24.08.10, 21:56 Zastanawiam się nad plotką , bo do tego czasu więcej ludzi "wiedziało" iż Hitler to Żyd . I nad celem tego typu artykułów . Odpowiedz Link
banitka51 Re: To się nazywa chichot historii.... 24.08.10, 22:35 może chodzi o grant na badania genetyczne? Odpowiedz Link
polnaro Re: To się nazywa chichot historii.... 25.08.10, 07:47 Byle wyniki następnego etapu badań nie doprowadzą do wniosku, że te właśnie geny miały decydujący wpływ na jego osobowość Odpowiedz Link
www.alutka.pl Re: To się nazywa chichot historii.... 26.08.10, 20:31 Coś zmyślają z tymi badaniami. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 09:02 Jeśli przyjrzeć się Biblii skąd dowiemy się ,że pochodzimy od jednej Ewy , która miała dwóch synów to zachodzi pytanie w kim oni się miłowali . Z drugiej zas strony to i tak wszyscy pochodzimy z jednego pnia jakiegoś szympansa Odpowiedz Link
natla Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 09:15 Żeby to od szympansa.....niestety od pantofelka (stąd tylu pantofalrzy), a nawet od euleny zielonej (stad tyle zielonych bab). Odpowiedz Link
polnaro Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 09:27 Taka sobie babka /zielona jest to fakt/ ale i kosmopolityczna, przyłożona do otwartej rany koi ból i przyspiesza leczenie, tak. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 09:32 No proszę takie maleństwa i ten tego zrobiły : Ale one som obślizłe fe .... Odpowiedz Link
polnaro Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 09:42 Oślizłe? Myślisz o pijawkach? Odpowiedz Link
natla Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 10:03 A żebyś wiedział, one tentego tyż robią i sobie uzywają w niesprzyjających warunkach. Polnarko, pijawki to boczna gałąź naszego rodu, choć przy pewnej mojej znajomej, zastanawiam sie, czy na pewno boczna. Odpowiedz Link
polnaro Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 10:28 Zgoda, faceci potrzebują dowartościowania, bo ponoć ....zagrożeni? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 10:32 Oj tak potraficie wyssać nas do cna Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 10:31 Pijawka , pantofelek czy e-uglenia musi pływać w otoczeniu galaretowatej masy inaczej nawet na milimetr by się nie posunęły , tarcie to ból niestety Jak wszystkie boże stworzenia szybko nabierają przy was szczególnego znaczenia Odpowiedz Link
filip505 Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 18:03 ...no to do roboty drogie panie, dowartosciujcie nas. Odpowiedz Link
konwaliaibez Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 19:38 DZiewczyny trzeba zacząć dowartościowywać naszych panów, ponieważ znajdą sobie wymówkę... że nie są dowartościowani i muszą szukać kochanek ...a tak poważnie to wkraczamy już w sferę psychologiczną , ponieważ jak facet ma kompleksy i nie ma poczucia własnej wartości...to i z pustego Salomon nie naleje...czyli co mam grać ciamajdę...przegrywać z nim w brydża..iść na ryby (ale broń Boże żadnej nie złowić )i mantrować jaki jest wspaniały??? Myślę,że dowartościowuję go poprzez bycie z nim i przy nim w każdej sytuacji... no...zołza nie jestem i przytulę i pochwalę tyż... no i dzieciaki to jest największe dowartościowanie... czyż nie ??? Odpowiedz Link
natla Re: To się nazywa chichot historii.... 27.08.10, 22:38 Ja "nasi" panowie nie mam zamiaru Was dowartrościowywać, bo to byłby dla Was policzek....przynajmniej w moim odczuciu. Dla mnie chłop niedowrtościowany, to gorzej niz zaraza. No chyba że jest reformowalny, ale to rzakość. Niedowartościowanie u obu płci to duża wada, przeszkadzająca w życiu osobistym i życiu innych. U panów, to kwestia ego i nas wyglądu, urody. "Odkryłyśmy" z przyjaciółką inny rodzaj niedowartościowania.....to niedowartościowanie "wiedzowe". Mimo statecznego wieku doszłyśmy do wniosku, że nasza wiedza jest brakoróbstwem życia. Nie dosięgamy pięt naszych rodziców. Odpowiedz Link
filip505 Re: To się nazywa chichot historii.... 28.08.10, 06:23 ...gragisz sobie grabisz NATLA, czyz nie mozna dowartosciowac BARDZO wartosciowej "rzeczy",np wymienic na wiekszy diament w pierscionku?, albo go podszlifowac,nie jestesmy zakompleksieni ale ciut pieszczot tez nam nie szkodzi,zazwyczaj. Odpowiedz Link
super222 Re: To się nazywa chichot historii.... 28.08.10, 10:31 Za takie cacka każda kobieta dowartościuje, popieści i powie, żeś najpiękniejszy, najmądrzejszy. Masz rację Filipie: coś za coś. Filip napisał: >nie jesteśmy zakompleksieni ale ciut pieszczot też nie szkodzi, zazwyczaj<. Odpowiedz Link
filip505 Re: To się nazywa chichot historii.... 29.08.10, 05:16 ...chociasz ty SUPER nas rozumiesz, dzieki!! Odpowiedz Link
sagittarius954 Już dawno praktycznie jesteśmy mierni 29.08.10, 07:52 A teoretycznie wspaniali . Popieram w stu procentach . Nasi rodzice uczyli się danej dziedziny i ją wykonywali podnosząc swoje kwalifikacje . Niestety my uczymy się w jednej , pracujemy w drugiej a lubimy trzecią . Poza tym wszystko można dostać w supermarketach od wecka po samochód i do tego nie potrzebna jest wiedza a zasoby , które można zdobyć zupełnie nie przez pracę . Odpowiedz Link