Dodaj do ulubionych

Lecę do realu

05.01.11, 08:50
....koniec, szlus. Do roboty....psa wysiusiać, kupić mu żarełko i zacząć wreszcie produkować liczne tabelki, liczyć pieniadze nie swoje i takie tam. Jak człek chce mieć szynkę do chleba, to nie moze cały dzień plotkować. big_grin
Obserwuj wątek
    • izis52 Re: Lecę do realu 05.01.11, 08:57
      Teszsz lecę szykować się na biznessłumen big_grin big_grin big_grin
      • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 05.01.11, 09:00
        A ja się idę w końcu pobyczyć smile
        • izis52 Re: Lecę do realu 05.01.11, 09:06
          Tyle, że przy byczeniu adrenaliny maluśko....
          • misia007 Re: Lecę do realu 05.01.11, 10:39
            A ja czekam na przyjaciółkę, poplotkujemy sobie.
            • natla Re: Lecę do realu 05.01.11, 11:05
              Żeby nie było....wzięłam się do tabelek, ale Was podglądam big_grin
              • misia007 Re: Lecę do realu 05.01.11, 13:20
                A ja w przerwie bo druga się zapowiedziała.
                • izis52 Re: Lecę do realu 05.01.11, 17:57
                  Misiu, ty nam tak nie świeć w oczy tym wyluzowaniem big_grin big_grin big_grin, bo pewnie Miśka do pracy gonisz ? A nas tu kilka na swoje zachcianki woli samodzielnie zapracować smile
                  • misia007 Re: Lecę do realu 05.01.11, 18:31
                    No misiek dzisiaj cały dzień w pracy to....myszy harcują.
                    • misia007 Re: Lecę do realu 05.01.11, 19:03
                      Nie bardzo zrozumiałam izis, czym niby świecę-wyluzowaniem??Że się z przyjaciółkami spotykam- to taka gorsząca zachcianka??Że nie pracuję?? Może nie mogę?I nie mogę!!
                      • izis52 Re: Lecę do realu 05.01.11, 22:39
                        Misiu, to nie było osobiste i przepraszam jeśli poczułaś się obrażona. Tak czasem mówię do dowcipnej koleżanki na wcześniejszej emeryturze. Ma ulubiony zwyczaj dzwonić do mnie lub wspólnych koleżanek jeszcze pracujących w stylu: o pewnie jesteś bardzo zapracowana, a ja sobie teraz herbatkę piję na balkonie podziwiając...., albo wymienia inne przyjemności. No więc pozwalamy sobie czasem uprzedzić pochwałę słodkiego życia - powiedzonkiem: tylko nie świec w oczy...smile
                        • filip505 Re: Lecę do realu 06.01.11, 03:13
                          ....i jak nie wierzyc tym co mowia;wszystko kreci sie
                          wokolo dupy,kobiecej oczywiscie,
                          ziemia kreci sie wokol slonca......,czyli ono
                          .......chyba jest .........,nie lepiej nie spekulowac.
                          • filip505 Re: Lecę do realu 06.01.11, 03:18
                            ...to mialo byc w innym watku,tym na wesolo,
                            jak mozesz natlo to przenies to,dzieki.
                            • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 06.01.11, 07:01
                              Za późno. Nagrabiłeś sobie Filip, aż mi Cię żal big_grin
                              • natla Re: Lecę do realu 06.01.11, 10:00
                                A idźże Ty litościwa duszo. big_grin
                                Cudny spacer z Topem na słońcu i w lekkiej mgiełce zaliczony, a teraz ....do roboty. sad
                                • izis52 Re: Lecę do realu 06.01.11, 10:07
                                  Nie przesadzaj z robotą - zwłaszcza w dni świąteczne przez wysoką izbę reaktywowane. Weekend do poniedziałku dla większości.
                                  U mnie dziś biegun zimna; minus 16, ale słoneczko świeci.
                                  • natla Re: Lecę do realu 06.01.11, 10:33
                                    Niestety, terminy mmnie gonią. A poza tym, to właściwie ja już mam ciągły weekend, urozmaicony pracy. Tak jak większość z nas big_grin
                                  • misia007 Re: Lecę do realu 06.01.11, 10:35
                                    OK Izis,cieszę się ,że to sobie wyjaśniłyśmy.Fakt trochę czuła jestem na tym punkcie bo nie korzystam z dobrodziejstwa wcześniejszej emerytury tylko od lat z konieczności renty z całkowita niezdolnością do pracy.U nas dziś ślicznie, pojechałabym do lasku młocińskiego ale...misiek zawalony robotą.Musi rok zamknąć.Ehhh.
                                    • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 06.01.11, 11:43
                                      A bycie na wcześniejszej emeryturze to jakiś grzech?
                                      • misia007 Re: Lecę do realu 06.01.11, 11:44
                                        Dobrodziejstwo chyba,nie!
                                        • polnaro Re: Lecę do realu 06.01.11, 11:50
                                          Zależy czy 'wyżyć' się da.
                                          • natla Re: Lecę do realu 06.01.11, 12:41
                                            No właśnie Ponarko, stąd praca w święto. big_grin wink
                                            • natla Re: Lecę do realu 06.01.11, 13:21
                                              Zrobiłam sobie przerwę i coś na kształt obiadu....mało świątecznego wink Zielona fasolka, czosnek, curry, łyżka ryżu i jajko. Całkiem dobre.
                                              • natla Re: Lecę do realu 06.01.11, 13:36
                                                Zafasolkowana, nakawowana idę do tabelek, bo potem znów Małysz mi przeszkodzi. Jest podobno Kowalczyk, ale boje sie sprawdzić o której. Muszę to dziś skończyć.
                                                • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 06.01.11, 13:39
                                                  Robota nie zając, ani królik, ani autobus, ani chłop...wink
                                                • konwaliaibez Re: Lecę do realu 06.01.11, 20:12
                                                  Natla robi te tabelki i robi https://img814.imageshack.us/img814/1343/natlarobitabelki.gif by móc z godnością tak jak ja odpowiedziec Szefowi....

                                                  https://img227.imageshack.us/img227/1705/noicoztego.jpg
                                        • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 06.01.11, 13:41
                                          misia007 napisała:

                                          > Dobrodziejstwo chyba,nie!

                                          Hmmm...Więc ci, co z niej korzystają, to jacyś masochiści albo lenie uncertain
                                          • misia007 Re: Lecę do realu 06.01.11, 13:51
                                            Mnie nie pytaj bo to mnie ominie!
                                            • natla Re: Lecę do realu 06.01.11, 14:51
                                              Kto nie musi, nie pcha sie na wcześniejszą. Zawsze to kwestia kasy na starość.
                                              • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 06.01.11, 18:53
                                                Oj, Moja Kochaneńka, to Ty życia nie znasz. Będzie Cię trzeba mocno podszkolić smile
                                                • izis52 Re: Lecę do realu 06.01.11, 19:17
                                                  Właśnie, podszkol Natlę koniecznieee. Dobrze pamiętam jak kiedyś zagrożeni utratą pracy kombinowali. Nie wyszli na tym źle jak byli pracowici, odważni, a w większości zdrowi na tyle, by pod czyimś szyldem biznesik uruchomić.
                                                  • polnaro Re: Lecę do realu 06.01.11, 21:56
                                                    Dlaczego pod cudzym?
                                                    Chociaż jak to jest z wcześniakami nie do końca się orientuję.
                                                    Znajomy chce przejść na emeryturę a pracy nie żegnać - ponoć jak się nie jest na etacie można.
                                                    Oj, widzę, że trzeba wejść w prawo pracy głębiej, bo zaraz się przyda ta wiedza.
                                                  • wrzosowapolana Re: Lecę do realu 06.01.11, 22:05
                                                    Wstrzymaj się z nauką, bo niedługo może być nieaktualne. Prezydent się był wstrzymał i nie podpisał noweli, ale może jak przemyśli...
                                                    Można być na etacie i pobierać. Póki się nie zwolnisz.
                                                  • natla Re: Lecę do realu 07.01.11, 21:28
                                                    Pardon, wybywam z dyskusji, lecę na wojnę światów, bo chyba nie widziałam. A juz nerwowo sie zrobiło. big_grin
                                                  • natla Re: Lecę do realu 08.01.11, 09:08
                                                    Powinnam iść na siusianko z Topem, ale mnie okropnie przestraszono w radiu. Podobno okrutnie ślisko koło mnie. sad
                                                  • natla Re: Lecę do realu 08.01.11, 10:32
                                                    Przeżyłam w całości, ale to mocniejsze przeżycie niż zjazd na bungee.
                                                  • polnaro Re: Lecę do realu 08.01.11, 11:17
                                                    Młodzi, piękni i pyskaci odgrażają się, że "wpadną" ....idę... jak się cieszę....wink A już chciałam myknąć do maluchów słodkich, kurcze, po co te telefony???
                                                  • misia007 Re: Lecę do realu 08.01.11, 11:42
                                                    U nas wszystko w wodzie,byliśmy na zakupach a poobiedzie jedziemy do dzieci.
                                                  • sagittarius954 Re: I poleciały .... 08.01.11, 13:16
                                                    tak to z kobitami jest , ciągle na orbicie big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • polnaro Re: I poleciały .... 09.01.11, 18:34
                                                    I przyleciały ...i odlatują...
                                                    Kto to nakręca? Kto?
                                                  • misia007 Re: I poleciały .... 09.01.11, 18:36
                                                    Zycie nakręca!!
                                                  • natla Przyleciałam z realu.... 12.01.11, 18:00
                                                    ....wyobrażacie sobie, ze od soboty popołudnia byłam bez internetu? Koszmar big_grin
                                                    Nie zapłaciłam rachunków nie tylko z własnej winy. Mam faktury elektroniczne. Przed Sylwestrem "poszłam" sprawdzić i nie było żadnych rachunków, więc nie miałam czego płacić. Ostatnia wpłata była zaksięgowana. Trochę mnie to zdziwiło, ale cóż, kwoty nie są co miesiąc jednakowe, więc czekałam. Normalnie przychodzi info na komórke, tym razem nie było.
                                                    Muszę iść do banku i zlecić płacenie. Inaczej będę bez szans.
                                                    Wczoraj dostałam wiadomość, ze kwota zadłuzenia została zaksiegowana (od soboty) i dziś włączą internet. A tu nic. Posprawdzałam kable, wszystko gra, a internetu niet. Zadzwoniłam więć gdzie należy i po wklepaniu nr klienta zostałam poinformowana nagraną wiadomością, ze w mojej okolicy właśnie naprawiają internet. To się nazywa pech big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka