Zarabianie przez internet

20.04.11, 08:00
Kliknij tu, kliknij tam,
wyślij nam swój adres mailowy
a zarobisz trochę.
Czy to może być prawda?
forum.gazeta.pl/forum/w,89476,117271080,,20_dollars_2_surf_.html?v=2
forum.gazeta.pl/forum/w,60491,115138199,,20dollars2surf_Poradnik_jak_szybko_zarabiac_.html?v=2
    • eurytka Re: Zarabianie przez internet 20.04.11, 08:18
      Może o takie zarabianie chodzi?
      Zarabia ktoś, ale nie ty. smile
      JEŻELI KTOKOLWIEK DO CIEBIE ZADZWONI I POWIE, ŻE COŚ WYGRAŁEŚ
      rzuć natychmiast słuchawkę i niczego nie naciskaj! żadnych cyfr,
      gwiazdek lub krzyżyków.
      A działa to tak:
      • eurytka Re: Zarabianie przez internet 20.04.11, 08:19
        Zapomniałam linku, bezpieczny jest:
        www.eioba.pl/a/34b4/prosze-o-rozpowszechnienie-tej-informacji-wsrod-swoich-znajomych
        • euro-walonki Fake! 20.04.11, 09:32
          eurytka napisała:
          www.eioba.pl/a/34b4/prosze-o-rozpowszechnienie-tej-informacji-wsrod-swoich-znajomych

          Nie ma co rozpowszechniać. smile
          Łańcuszek (podobnie jak rzekome oszustwo) przywędrował z Wielkiej Brytanii, gdzie zaczął krążyć w 2002 roku. Fakty mają się jak następuje:
          - nie istnieją w Wielkiej Brytanii usługi telefoniczne, za które naliczano by 20 funtów za minutę: patrz oświadczenie ICSTIS — ciała regulującego rynek usług audioteksowych w Wielkiej Brytanii (the highest premium rate tariff available is -L-1.50 per minute — najwyższa taryfa usług audioteksowych to półtora funta na minutę),
          - podany numer telefonu jest identyczny jak w oryginalnej angielskiej wersji łańcuszka, co jest dość śmieszne, zważywszy na to, że 0709 020 3840 w Polsce to jednak inny telefon niż 0709 020 3840 w Wielkiej Brytanii — jak widać łańcuszek przekroczył granice naszego kraju bez specjalnej troski o logikę,
          - informacja o rzekomym niebezpieczeństwie kombinacji dziewiątek, zer i klawiszy # ma jeszcze dłuższą historię — i jak się okazuje pochodzi z kolei ze Stanów Zjednoczonych, gdzie na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku kombinacja 90# była faktycznie wykorzystywana w oszustwach telefonicznych, z tym że dotyczyło to wyłącznie określonego typu wewnętrznych centralek abonenckich (PABX) stosowanych w przedsiębiorstwach, więcej informacji na angielskojęzycznej stronie poświęconej tej fałszywce.
          Jak widać, łańcuszek to typowy przykład głuchego (nomen omen) telefonu, coś, co na początku miało pewien związek z rzeczywistością, zostało na zasadzie „jedna pani drugiej pani” poprzekręcane, wyolbrzymione i „upiększone”, należy dodać, że różnej maści oszustwa i przekręty nie są obce branży usług audioteksowych (w szczególności ofiara może zostać namówiona do oddzwonienia na słono płatny numer, np. pod pretekstem „konkursu”, patrz doniesienia brytyjskiego magazynu Which), łańcuszek zawierający wiele nieprawdziwych i przesadzonych informacji raczej nie pomoże w walce z oszustami.

          reaktywacja

          Na początku 2006 roku fałszywka ponownie święciła triumfy. Sporą rolę odegrał w tym „artykuł” pt. Strach podnieść słuchawkę zamieszczony w tygodniku Angora (nr 1/2006). Słowo artykuł ująłem w cudzysłów, gdyż jest to po prostu reprodukcja łańcuszka bez słowa komentarza i z dopiskiem Źródło: Internet. Jak widać redakcja przyjęła za swoją maksymę „Przeczytaliśmy to w Internecie, więc to musi być prawda”. No, nie jest to najlepszy przykład roboty dziennikarskiej.

          Łańcuszek krąży zresztą także jako PDF-skan wspomnianego artykułu.

          Rzecznik Telekomunikacji Polskiej stwierdził jasno, że: NIE MA TECHNICZNEJ MOŻLIWOŚCI aby wykonać taki telefon. Najdroższe połączenie sieciami premiowanymi kosztuje 10zl/min netto /0700, 0300 i 0400/. Nikt już się na to nie nabiera i nie dzwoni z podobnymi obawami na "Błękitną Linie" TP.

          Jeżeli ktoś dalej wierzy w te bzdury, to może bezpłatnie na wspomnianej Błękitnej linii zablokować wyjście ze swojego telefonu na wszystkie premiowane sieci.

          A kurierów itp. najlepiej przyjmować na progu i nie udostępniać nikomu własnego aparatu telefonicznego do wybierania jakichkolwiek numerów. smile
          • eurytka Re: coś w tym jest! 20.04.11, 09:53
            Dokladnie to nie wiem jak to biega,
            jednak częstowiduję w tv skargi ludzi, że musza placić niebotyczne rachunki za telefon ,
            bo cos tam...
            Niedawno miałam taki telefon, chodzilo o polityke... z propozycja wcisnij 9 jesli lub inny numer jeśli...się nie zgadzasz...
            Na szczęście odłożyłam słuchawke, choć nie znałam tego tu linku.
            Już raz buliłam za głupote,
            podpisując umowę z NOM,
            starczy.
            • euro-walonki Re: coś w tym jest! 20.04.11, 11:52
              eurytka napisała:

              > Dokladnie to nie wiem jak to biega,
              > jednak częstowiduję w tv skargi ludzi, że musza placić niebotyczne rachunki za
              > telefon , bo cos tam...

              To "coś tam" to najczęściej debilne konkursy smsowe, na które naiwni ludzie dają się złapać i sami nabijają sobie rachunki, albo wydzwanianie do różnych wróżek, "gorących lasek" i innych serwisów randkowych i towarzyskich, bez sprawdzenia, ile kosztuje minuta rozmowy. Albo robią to za nich ich dzieci, podnajemcy lokali, czy podłączający się nielegalnie do ich kabelków sąsiedzi.
              Nie ma jednak tak, że licznik może ci nabić za jakieś połączenie przychodzące, żeby nie wiem co kazali ci wciskać. W obecnej technologii biega to tylko w jednym kierunku, czyli płaci zawsze tylko ten, kto dzwoni.

              > Już raz buliłam za głupote,
              > podpisując umowę z NOM,
              > starczy.

              A to już całkiem inna para kaloszy. Buliłaś, bo podpisałaś umowę z oszustem, chociaż jest on operatorem legalnie działającym na rynku. Podobnie, jak Tele2, które w przekrętach i robieniu ludzi w bambuko biło NOM na głowę. smile
              • eurytka Re: coś w tym jest! 20.04.11, 15:32
                Nie ma sie co dziwić, jesteś po prostu z tej branży sad
                Uchowaj mnie Boże przed Tobą!
                • euro-walonki Re: coś w tym jest! 20.04.11, 21:03
                  eurytka napisała:

                  > Jeszcze nikt Cie nie zrobił w bambuko?
                  > Jak dla mnie, to ty jesteś z tej branży!
                  > Uchowaj mnie Boże przed Tobą!
                  > To czepialstswo, ot co, to jest właśnie to!

                  Ja, eurytko staram się być z branży normalnych i dostrzegać niebezpieczeństwo zrobienia mnie w bambuko tam, gdzie takowe realnie istnieje. I ostrzegać przed tym innych. No, ale do tego potrzeba sprawdzonych informacji, których zdobycie wymaga nieco więcej czasu i zachodu, niż puszczenie "bomby" jednocześnie na trzech forach, tylko po to, by zasiać wśród ludzi nieuzasadniony niepokój i strach.
                  Mam nadzieję, ze Góra wysłucha twojej prośby i cię uchowa przed takimi "czepiakami", jak ja, a innych przed brakiem zdrowego rozsądku.
                  Wkręcaj się i nakręcaj dalej. Na zdrowie! smile
                  • wiga2008 Re: coś w tym jest! 21.04.11, 09:43
                    >Jak dla mnie, to ty jesteś z tej branży! <

                    A cóż to za branża, jeśli wolno spytać? wink
                    • euro-walonki Re: coś w tym jest! 21.04.11, 12:10
                      wiga2008 napisała:

                      > A cóż to za branża, jeśli wolno spytać? wink

                      Oj Wiga, nie wiesz? W dni parzyste wydzwaniam do ludzi i nabijam im liczniki, przekierowując połączenia na Singapur, albo Botswanę, a w nieparzyste chodzę po domach jako lewy kurier i naciągam staruszki. big_grin
                      • izis52 Re: coś w tym jest! 21.04.11, 17:33
                        Lubię Walonkowe riposty, nawet bardzo smile. Też bym tak chciała nazarabiać.
                        • euro-walonki Re: coś w tym jest! 21.04.11, 17:40
                          izis52 napisała:

                          > Lubię Walonkowe riposty, nawet bardzo smile. Też bym tak chciała nazarabiać.

                          Nazarabiać? smile Znaczy zarabiać na naiwnych staruszkach, czy zarobić od eurytki? big_grin
                          • izis52 Re: coś w tym jest! 21.04.11, 17:54
                            Od Eurytki to, co najwyżej mogłabym zarobić w ........, a tu implanty drogie jak licho, wiec jaki zarobek ?
                            Chodzić od domu do domu wolę nie, a to z powodu wrednych psów. Gorzej, że nie potrafię tych rozmów przekierowywać sad jako techniczne zero. Mam pewien pomysł np. internetowe świecenie jaj dla zapracowanych, ale nie wiem jak tą kasę ściągnąć i ukryć.
                            • eurytka Re: coś w tym jest! 21.04.11, 18:22
                              Przed chwilka kliknęłam i wygrałam laptop!
                              Mogłam nawet wybierać czy telewizor wolęsmile
                              Jeszcze tylko ankieta 20 minut z podaniem danych (osobowych czy personalnych)
                              podaje i osobowe i personalne na wszelki wypadek dla euro-walonki
                              bo ona zaraz powie, że osobowe to nie to samo co personalnesmile
                              Podaje link, może jeszcze aktualnysmile
                              www.najszybszy-wygrywa.pl/index2.php?a=0/&nw_rlp=http://nadaje.com/Radio_Maryja.html&em=01¶m1=dbb¶m2=001¶m3=44a¶m4=1¶m5=0
                              I jak tu nie zarabiać?
                              Sami wpychają człowiekowi towarsmile
                              • filip505 Re: coś w tym jest! 22.04.11, 04:45
                                ....a co walonki komputery rozdaje,szkoda ze na
                                gwiazdke se kupilem,nie potrzebuje narazie
                                nastepnego,ale bede pamietal.
                            • euro-walonki Re: coś w tym jest! 22.04.11, 14:15
                              izis52 napisała:
                              Gorzej, że nie potrafię tych rozmów przekierowywać sad jako techniczne zero. Mam pewien pomysł np. internetowe świecenie jaj dla zapracowanych, ale nie wiem jak tą kasę ściągnąć i ukryć.

                              Ha! A ja już od paru dni umiem przekierowywać rozmowy. Na razie co prawda tylko z jednego pokoju do drugiego i z powrotem, ale jestem pewna, że jak trochę poćwiczę, to się nauczę również na Singapur, a kto wie, może nawet na Berdyczów. big_grin Pomysł z internetowym święceniem przedni - skoro może być spowiedź przez internet i dzielenie się opłatkiem za pomocą jednego kliknięcia, to czemu nie święcenie jajek? Ekologicznie, praktycznie, bez tłoku i konieczności wychodzenia z domu. A że mniej wpłynie na tacę? No cóż, liczy się pomysł i kto pierwszy ten lepszy. Zresztą oni sobie na pewno poradzą, organizując jakiś kolejny konkurs dla słuchaczy, czy inna zrzutkę. wink

                              filip505 napisał:

                              > ....a co walonki komputery rozdaje,szkoda ze na
                              > gwiazdke se kupilem,nie potrzebuje narazie
                              > nastepnego,ale bede pamietal.

                              Filipie, to jest tak, jak w tym kawale o samochodach, które rzekomo rozdawali w Moskwie na Placu Czerwonym: nie samochody, a rowery i nie rozdają, a kradną. smile
                              Nie Walonki, a wiadome Radyjo i nie laptopy, a moherowe berety, nie rozdaje, a zbiera. big_grin

                              Lecę wykończyć mazurek pomarańczowy! smile
                              • filip505 Re: coś w tym jest! 22.04.11, 17:43
                                ...czyli jak zwykle,rozbudzacie nadzieje
                                i zaraz kubel zimnej wody,
                                -z tym placem czerwonym to swietne,
                                z beretami tez.
                                • izis52 Re: coś w tym jest! 22.04.11, 21:03

                                  https://republika.pl/blog_ds_1189624/2431110/tr/kaczka__swiateczna.jpg

                                  Coś mi to przypomina......
                              • eurytka Re: coś w tym jest! 22.04.11, 23:44
                                Euro-walonki czy ty wierzysz, że ten link, który mówi, że wygrałeś laptop,
                                to jest z radiamaryja?
                                I jeszcze wierzysz, że ono tutaj sie na największym swym wrogu reklamuje?
                                W ten sposób zdobywa kasę na swoje istnienie?
                                Ja tam nie wierzę w ten laptop,
                                choć może poświęciłabym te 20 minut na badanie rynku czy jak tam oni to zwą.
                                Dziwi mnie tylko jedno bardzo!
                                Dlaczego od razu chcą mój numer telefonu?
                                Jestem pewna w 100%, ze po wypełnieniu ich ankiety,
                                przyjdzie ładny, wysoki rachunek za telefon,
                                takie to sprytne zarabianie jest.
                                • euro-walonki Re: coś w tym jest! 23.04.11, 00:34
                                  eurytka napisała:

                                  > Euro-walonki czy ty wierzysz, że ten link, który mówi, że wygrałeś laptop,
                                  > to jest z radiamaryja?
                                  > I jeszcze wierzysz, że ono tutaj sie na największym swym wrogu reklamuje?

                                  Nie wiem, gdzie się reklamuje, eurytko, Link wkleiłaś ty. Nawet w niego nie kliknęłam, bo z zasady nie klikam w nic, co ma RM w tytule, ale takie "wygrane" wyskakiwały mi już nie raz na rożnych stronach. Przypuszczam, że jak raz podasz swoje namiary, to już się potem nie opędzisz od maili i telefonów, bo trafisz do jakiejś bazy danych.
                                  Ale co ja tam wiem, przecież ja z innej podobno branży jestem. wink
                                  • filip505 Re: coś w tym jest! 23.04.11, 05:27
                                    ....eurytko,rm nie raz juz sprzedawalo baze danych
                                    swoich naiwnych,wiec sie nie dziw,ze ojczulek
                                    cos dla wiary katolickiej robi (dobrego) to chyba
                                    nie wierzysz,skoro papierz jp2 nie wierzyl,
                                    jego mercedes za prawie miljon $ tez nie pomaga
                                    uznac go za obronce wiary,raczej portwela,swojego,
                                    ale wiara czyni cuda???????,warto wierzyc.
                                    • eurytka Re: coś w tym jest! 23.04.11, 06:32
                                      Oj filipie, piszesz jakieś herezje, niczym nie potwierdzone.
                                      Była niedawno afera z fałszywymi blankietami na wpłatę na radiomaryja,
                                      tyle, że z numerem konta na prywatny adres...
                                      Ktoś sie podszył, jak "adiddas pod adidasa",
                                      czy jakoś tak,
                                      wystarczy jedna literka nie taka dla zmyłki.
                                      Spryciarzy nie brakuje, naiwnych tak samo....
                                      • eurytka Re: coś w tym jest! 23.04.11, 06:37
                                        Euro-walonki, tego linku specjalnie nie wyszukiwałam,
                                        po prostu wyskoczył mi jak wiele innych podobnych.
                                        Dlaczego ktoś sie tak nazwał?
                                        Użył w nim zwrotu radiomaryja po to, by wzbudzić zaufanie...
                                        by być bardziej wiarygodnym...
                                        • euro-walonki Re: coś w tym jest! 23.04.11, 11:04
                                          eurytka napisała:
                                          > Użył w nim zwrotu radiomaryja po to, by wzbudzić zaufanie...
                                          > by być bardziej wiarygodnym...

                                          Nooo faktycznie jest to instytucja niezwykle wiarygodna i wzbudzająca zaufanie. big_grin A jej najwierniejsi "klienci" nic, tylko buszują po internecie i szukają okazji, żeby wygrać laptopa. big_grin
                                          Genialny chwyt marketingowy! big_grin
                                          • wrzosowapolana Re: coś w tym jest! 23.04.11, 11:16
                                            No, coś tam jednak do nich dociera innego, niż przykazania ojca dyrektora. Ostatnio swoje zachowania pod pałacem prezydenckim usprawiedliwiali cynicznie zawołaniem Owsiaka: "róbta, co chceta" wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja