Dodaj do ulubionych

Mam pytanie...

28.04.05, 11:44
Proszę, niech się okaże, że ktoś wie jak się nazywa ten krzew:

foto.onet.pl/albumy/album.html?id=38505&grupa=0&kat=20&a=axsa1
To nie sztuczne kwiaty przytwierdzone do gałęzi. To kwitnie teraz.
Próbowałam zapytać właściciela ogródka, ale powiedział ze złością, ze nie
bedzie całemu światu mówił jak się krzak nazywa.
Poszłam sobie, a potem wróciłam z aparatem i "ukradłam" mu widok tego "krzaka"
Obserwuj wątek
    • axsa Mam pytanie... 28.04.05, 11:46
      Zdjecia lichutkie, ale było ponuro, a ja do tego źle nastawiłam aparat.
    • filomena1 Re: Mam pytanie... 28.04.05, 11:53
      Axao, zdjecia wcale nie sa lichutkie, szczegolnie trzecie jest fajne.
      Niestety nie wiem, jaki to krzew, moge tylko zalowac , ze nie mam go u
      siebie, bo slicznie wyglada.
      Ciesze sie widzac Ciebie w dobrym nastroju. Tak trzymaj...
      pozdro.
      Fil.
      • regine Re: Mam pytanie... 28.04.05, 12:01
        >Też nie wiem ,choć widziałam.
        >Tak samo kwitnący krzew na wiosnę,
        >W Opolu,w ogródku, pani u której mieszkałam,
        >Mówiła nawet jak się nazywa,
        >Ale zapomniałam -to było 6 lat temu ,
        >Spróbuję się dowiedzieć....
      • axsa Z nastrojami bywa różnie... 28.04.05, 12:17
        ...kwadratowo....
        Ale jak jest nas troje, to wszystko jest super.
        Zaraz tego trzeciego dołożę do zdjęć z rośliną.
        • krista57 Re: Z nastrojami bywa różnie... 28.04.05, 15:14
          Najcudniejsze jest to trzeci....i żaden KWIAT mu nie dorówna,
          też bym ciala.....
          • tesunia Re: Z nastrojami bywa różnie... 28.04.05, 15:27
            wydaje mi sie ,ze to jakis sort:
            magnoli
            albo azalei

            a ta dziecina to slodziutak ja miodziksmile)

            pozdrawiam cieplutko.
          • axsa szybko... 28.04.05, 15:32
            ... muszę dorastać do ... właściwie nie wiem jak to nazwać, więc opowiem
            Młodziutki leży na podłodze w kuchni i rysuje, niekoniecznie tylko na kartce.
            Podrywa sie i wychodząc mówi - babcia, Mimi idzie na dól/ przez "l" co znaczy-
            na dwór/, nara /przez r. bo czasem mówi r/ i już go nie ma.
            Pędzę za nim i umieram ze śmiechu. W drzwiach wyjściowych zderzamy się z mężem,
            który też się nieźle śmieje, łapiemy małego i... jakieś takie trójkowe
            przytulanki.
            Dotychczas nigdy nie użyłam tego wyrazu. No cóż, ma on dziewięcioletnią
            ciocię.
            • tesunia Re: szybko... 28.04.05, 15:38
              ale masz fanie z "modzikiem"
              taki slodki szkrabeczek,
              no i moze czesciej tak bedziecie wpadac na siebie wink)
              • axsa Tesuniu... 28.04.05, 15:47
                ... Twoja podpowiedź doprowadziła mnie do właściwej nazwy. Zaczęłam szukać w
                googlowej grafice pod magnoliami i mam - magnolia stellata. Dziękuję Ci.
                Wyglada na to, że takie "wpadki" zmieniają podejście do sprawy.
    • wiktoria53 Re: Mam pytanie... 28.04.05, 16:16
      Tak, to magnolia. Ale wnusiu uroczy !!!
      • axsa Re: Mam pytanie... 28.04.05, 16:33
        Właśnie wpadł jak dwie bomby i domaga sie dostępu do swoich folderków.
    • natla Re: Mam pytanie... 28.04.05, 20:34
      Axsa, to magnolia gwieździsta,albo cos takiego. a to małe to Twoje wnusią?
      • natla Re: Mam pytanie...pardon 28.04.05, 20:43
        AXsa, pardonsmile))))))Przeczytałam tylko Twój liścik i wysłałam odpowiedź na
        chybcika, bo ktoś nade mną stał. Odkryłam więc Amerykę.smile))))
        Wnusiątko przefajne. I "robi za cement", super.
        • danurn Re: Mam pytanie...pardon 29.04.05, 01:22
          TaK, TO JEST MAGNOLIA GWAIAŹDZISTA
          • gebo13 dlaczego nie zapytałaś? 29.04.05, 01:30
            Oczywiście,że to magnolia gwieżdzista.Lubi odrobinkę kwaśną ziemie i nie pełne
            słońce latem... Pozdrawiam Cię Aniu serdecznie.
            • tesunia Re: to znaczy ,ze u axsuni 29.04.05, 09:53
              zaczynaja sprawy nabierac innych barw:

              1 rzecza,dowiedziala sie,ze ma w ogrodzie magnolje,

              2 rzecza,to to,ze "miodzik" zaczyna nieswiadomie "kleic axy szczescie od nowasmile

              bardzo ciesza takie wiadomosci....
              nie oddawaj jeszcze wnusia do jego domciu,
              niech zostanie szczypte dluzejwink))))))))))))))) ..zycze powodzenia.
              • axsa Re: to znaczy ,ze u axsuni 29.04.05, 11:29
                on bywa u nas, raz dłużej, raz krócej, ale w zasadzie codziennie, na noc nie
                zostaje
                • mi.ka.n Gratuluję Aniu... 30.04.05, 19:31
                  Uroczego wnuczka, śliczny taki zawadiacki chłopczykNiech będzie waszą pociechą
                  i "tym miodzikiem" lepiącym.
    • skrzydlate Re: Mam pytanie... 29.04.05, 11:54
      znalazłam ten Twoj wątek, ale oczywiscie nie znam sie na kwiatkach zbyt dobrzem,
      jedynie sie zachwycam, oznacza to, ze konsumuje piekno bezmyslnie nie
      zastanawiając sie, jak sie nazywa smile
      • gebo13 Re: Mam pytanie... 30.04.05, 01:07
        Swoich pytan poszukaj tutaj...
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=309
        lub
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
        f=638
        • august2 Re: Mam pytanie... 30.04.05, 18:56
          Czy korzystacie z uslug firm sprzatajacych domy?
          Pisze tu o sprztaniu w lazienkach ( mamy ich 2 na gorze i jedna mala na dole)
          kuchni i odkurzanie.

          Jak na razie mi sie chce i robie to co tydzien ale coraz bardziej
          mam tego dosyc.

          • tesunia Re: Mam pytanie.../auguscie 30.04.05, 19:54
            mam kolezanka co ma firme sprzatajaca,
            czasmi wlasnie sprzatnie mi lazienke swymi chemikaljami....
            pozniej odleje do buteleczki na zaswink)

            czasami siostra wpadnie i zlapie za odkurzacz
            i przejedzie po chaciewink)

            mialam ,ktortki okers "sprzataczke"
            zrezygnowalam,nie bylam zadowolonasad(
          • natla Re: Mam pytanie... 30.04.05, 20:11
            Nie, z firmy nie korzystam, ale przychodzi raz w tyg. kobieta i sprząta "rynek",
            kąty sprzątam ja, bo np. w łazience muszę sama poprzeglądać kosmetyki, proszki
            itd i powyrzucać. Ale jak trzeba , to sprząta i wskazane kąty.
    • august2 Re: Mam pytanie... 30.04.05, 20:54
      Natlo,
      piszesz kobieta, czy w wiekszosci to kobiety sprzataja?
      U nas to sporo mezczyzn tez to robi.
      Ale firmy ktore sprzataja to chyba tez sa. Mysle ze oficjalna firma
      jest lepsza.
      • axsa Re: Mam pytanie... 30.04.05, 21:18
        Od kilku lat mam krasnoludkę.
        Kobietę, nie wierze w porzadne sprzątanie wykonane przez wynajętych mężczyzn.
        Kiedyś próbowaliśmy zatrudnić firmę, ale było za drogo i za dużo rejwachu,
        kiedy do domu wpadały trzy osoby i chciały robić wszystko naraz.
        • natla Re: Mam pytanie... 30.04.05, 21:22
          Poza myślę, że swoja Kobieta jest pewniejsza, zna dom, no i na pewno jest
          tańsza.

          Poza tym lepiej komus bezrobotnemu lub biednemu pomóc.
      • natla Re: Mam pytanie... 30.04.05, 21:19
        Nie mam najmniejszego pojęcia o firmach .Są, ale jakoś nie za popularne, raczej
        wynajmowane przez zakłady pracy. Podobno sprzątają się bdb. Na razie moja mi
        wystarcza. wink
      • maria581 Re: Mam pytanie... 30.04.05, 21:39
        W moim malutkim miasteczku nie ma firmy zajmujacej sie sprzataniem.Mieszka tam
        wielu emerytow,jest duza grupa bezrobotnych badz pracujacych tylko sezonowo i
        ich nie stac by bylo na korzystanie z takich uslug.Jesli trzeba pomocy przy
        sprzataniu wynajmuje sie kogos.I co ciekawe ze mimo iz jest spore bezrobocie
        wsrod kobiet wcale nie jest latwo namowic kogos do sprzatania.Natomiast w
        duzych miastach bez trudu mozna wynajac firme ktora profesjonalnie posprzata
        mieszkanie.Z takich wlasnie uslug korzystaja moje dzieci.Zauwazylam takze ze na
        osiedlu gdzie mieszka moj syn utrzymaniem porzadku zajmuje sie firma w ktorej
        pracuja sami mezczyzni.
        • kla-ra Re: Mam pytanie... 30.04.05, 22:58
          Naleze do kobiet,ktore jak same nie posprzataja,to nioe czuja w domu czystosci.
          W sprzataniu pomaga mi maz i corka.
          Czyszczenie dywanow i tapicerki zlecam firmie.
          • august2 Re: Mam pytanie... 30.04.05, 23:08
            Ja tez postanowilem ze jezeli juz braknie
            mi sil lub ochoty to zatrudnie firme,
            ktora jest ubezpieczona i ma dobra reputacje.
            Sa tu u nas agencje gdzie mozna zobaczyc czy
            dana firma jest dobra.

            Nie za bardzo mam ochote zatrudniac ludzi pracujacych
            nielegalnie.
            • kla-ra Re: Mam pytanie... 30.04.05, 23:23
              Jesli sa to drobne prace to omijam firmy i zatrudniam nielegalnie.
              Ale zawsze te osoby sa z polecenia lub mi znane.
              Ostatnio cyklinowalam parkiety i zdecydowalam sie na firme z ogloszenia w
              prasie.
              Odstawili mi fuszerke.Sprawe kierowalam do Izby Rzemieslniczej.
              Remont odwlekl sie w czasie,ale sprawe wygralam.Firma byla zmuszona jeszcze raz
              cyklinowac i lakierowac,oraz zwrocila mi koszty 5 dni noclegu poza domem.
          • regine Re: Mam pytanie... 30.04.05, 23:31
            >Też jestem ciężkim typem- nie lubię sprzątać i nie bardzo mogę,
            >Jednak dziś musiałam wszędzie sama zajrzeć.
            >Do córki przychodzi pani 1 raz w tygodniu-Filipinka,
            >I sprząta.Super wysprzątane, aż lśni cały dom(b.dokładna i solidna).
            >Są firmy i bardzo dobrze ,że są.Ale tu nie mam żadnej blisko...
            >A po dzisiejszym maratonie,wspinaczkowo-zgiętym...
            >Jaki sobie zafundowałam,jutro się nie ruszę,
            >Bo to mycie:okien ,łazienki,odkurzanie ,wycieranie i czyszczenie,
            >Wykończyło mnie-całkowicie.
            >Pytałam ,czy mogę gdzieś ,kogoś znależć-tu gdzie mieszkam,
            >Kogoś do sprzątania -NIE MA-choć bezrobocie okropne,
            >Wśród młodych ,stałych i starych mieszkańców -nikt nie chce dorobić.
            >Zgłosiła się jedna pani ,ale z miejsca zrezygnowałam,
            >Przyszła pijana(sic!),tylko mieszkanie jej zostawić do sprzątania...
            >Więc dziś zrobiłam to sama,nie wiem ,czy jutro wstanę z łóżka.
            >Makabra-mój kręgosłup,odmówi chyba, jutro posłuszeństwa...
            >Lepiej ,gorzej ,ale okna błyszczą,podłoga lśni,łazienka też...
            • august2 Re: Mam pytanie... 01.05.05, 01:30
              Z tym nielegalnym zatrudnianiem mam wlasnie
              dylemat moralny.
              Jezeli prawo mowi ze nie mozna to "mozna"?

              Mowi sie o tym u nas coraz glosniej a i w polskiej gazecie
              tez pisza:

              Wartość obrotów w nielegalnej strefie zatrudnienia w Polsce jest przez
              specjalistów szacowana jako mniejsza niż w niektórych krajach na zachodzie, ale
              problem jest poważny - tym bardziej, że nie jesteśmy krajem zamożnym i nie
              możemy pozwolić sobie na stratę przychodów, które obecnie omijają budżet
              państwa.

              W 2004 r. służby kontroli legalności zatrudnienia stwierdziły 1795 przypadków
              nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców z 48 państw (najwięcej z Ukrainy,
              Białorusi i Bułgarii). Cudzoziemcy nielegalnie pracują na budowach, w handlu, w
              usługach, np. jako opiekunki do dzieci lub osób starszych, pomoce domowe, osoby
              sprzątające, itd., często w warunkach, na jakie nie zgodziłby się żaden Polak.

              • natla Re: Mam pytanie... 01.05.05, 09:16
                To prawda Auguście, ale Polacy też pracyja na czarno w wielu krajach
                europejskich i za pieniądze, za które żaden "tambylec" by nie pracował. To
                chyba ogólny problem. Dla mnie to problem wstrętnego wykorzystywania ludzi bez
                wyjścia.
                Jest jeszcze zatrudnianie oficjalne, ale na na krótki okres, bo pracodawca coś
                tam zyskuje. Zmiany ekspedientek w większych sklepach są tak częste, że zanim
                się przyzwaczaję do obsługi, już jest nowa. A Ci starzy na bruk i dalej szukać
                pracy.Pokopane to jest okrutnie.
                • kla-ra Re: Mam pytanie... 01.05.05, 09:57
                  Nie mam wyrzutow sumienia co do "nielegalnego"zatrudnienia.
                  Nie zatrudniam obcokrajowcow,bo polskich rak do pracy jest w nadmiarze.
                  To co piszesz Auguscie to czysta rzadowa propaganda.
                  Jako osoba prowadzaca dzialalnosc gospodarcza czuje sie oszukana przez nasz
                  rzad.Place podatki,bawie sie w biurokracje,a w zamian nic z tego nie mam.
                  Przyjelam postawe samoobrony przed zlodziejskim systemem.
                  • axsa Ja też... 01.05.05, 10:04
                    ... nie mam wyrzutów sumienia.
                    Daję pracę komuś, kto jej bardzo potrzebuje, a państwo tego kogos nie
                    potrzebuje do pracy.
                    Więc cóz...
                    • natla Re: Ja też... 01.05.05, 10:21
                      Jednak państwo to my, choć zawsze to trochę mniej do ukradzenia przez notabli.
                      Ja też w końcu zatrudniam kobitkę na czarno. wink) Niech dorobi..
                      • danurn Re: Ja też... 02.05.05, 00:03
                        A jak złamie sobie rękę lub nogę to może wnieść do sądu sprawę o
                        odszkodowanie. I będziesz musiała płacić. No muszę cię trochę postraszyć - to z
                        zawiści ,że ja się sama męczę z domem i ogrodem. To teraz będziesz miała do
                        mordowania dwie osoby a nie jedną. Zawsze jak dam sobie porządnie w kośc / np.
                        mycie okien w 200 metrowym domu w jeden dzień/ postanawiam zatrudnić / na
                        czarno/ studentkę /3,50 za godzinę tyle płaci znajoma z osiedla plus obiad/
                        ale potem dochodzę do siebie i z postanowienia nici. Dan
                  • natla Re: Mam pytanie... 01.05.05, 10:19
                    Klaro, nie wszyscy są tak uczciwi jak Ty, ale coś w tej samoobronie jest. My
                    jesteśmy kopani przez władze na wielu frontach, więc jeżeli ktoś potrafi się
                    odgryxć to dobrze, byle nie kosztem innych ludzi.A z drugiej str. szara strefa
                    dla normalnego obywatela to też złodziejstwo. Bogaca się tylko
                    pracodawcy.....no i tak....
                    • august2 Re: Mam pytanie... 01.05.05, 21:48
                      Natla ma racje ze korzystaja tylko ci co zatrudniaja:

                      Oto co wyczytalem w polskiej prasie:

                      "Dlaczego nie warto pracować "na czarno"?

                      Może się zdarzyć, że i Tobie ktoś zaproponuje pracę bez umowy, ale za to - bez
                      potrącania z wynagrodzenia podatku i składek na ubezpieczenia społeczne, co
                      może wydać Ci się korzystne, atrakcyjne finansowo i formalnie

                      (transakcja "z ręki do ręki").

                      Ale nie daj się zwieść tym kuszącym pozorom - ich konsekwencje mogą się okazać
                      dla Ciebie bardzo dotkliwe.

                      Jeżeli nie stanowi dla Ciebie wystarczającego argumentu fakt takiego
                      nieetycznego postępowania oraz popełnienia prawnego wykroczenia - to powinieneś
                      wziąć pod uwagę, co na tym po prostu tracisz."
    • natla Re: Mam pytanie................................... 01.05.05, 22:51
      .............czy mogę zabić WIADOMKA???? Wyjątkowo mnie wkurza. smile))
      • axsa Re: Mam pytanie.................................. 01.05.05, 22:58
        Zabij!!! ŻŻŻŻŻŻŻŻŻ
        Wreszcie zobaczę czy krew ma taka błękitną jak szmaty na grzbiecie?
        A do więzienia Ty pójdziesz skuta w kajdany.
        ;;wink))
        • axsa Re: Mam pytanie.................................. 01.05.05, 23:00
          Chciałam napisać
          ..taką czerwoną... czy może błękitną?
          • regine Re: Mam pytanie.................................. 01.05.05, 23:07
            >Zabij,zniszcz,żeby ślad ,po nim nawet się nie ostał ,
            >Jest tak wkurzający,że mało ważne,
            >Jaką będzie miał krew....
            • natla Re: Mam pytanie.................................. 02.05.05, 08:21
              Rany, zabiłam z uśmiechem na ustach, parę godzin miałam spokój, ale on jest
              niezniszczalny, otrząstnął się i znów go pełno. Bez mafii się nie obejdzie.
              Ale, ale......chyba go osłabiłam, latają jakieś buty z Avanti, jednak go
              mniej. smile)))))))
              • axsa Re: Mam pytanie.................................. 20.06.05, 01:49
                Dlaczego ja jeszce nie śpię.
                Takie nocne markowanie - przecież to do mnie niepodobne.
                • malwina52 Re: Mam pytanie.................................. 20.06.05, 12:24
                  na kazdego przychodzi kolej smile))))
              • axsa Re: Mam pytanie.................................. 20.06.05, 13:14
                Natla, musisz zabić znowu, bo się panoszy od rana.
                • natla Re: Mam pytanie.................................. 20.06.05, 19:17
                  Co znaczy od rana....od kilku dni buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                  Zbieram chłopaków..............
    • axsa Re: Mam pytanie... 20.12.05, 12:16
      Ucieczka przed ARCHIWISTĄ.
      smile))

      • august2 Re: Mam pytanie... 28.12.05, 19:59
        Wlasnie przeczytalem artykul
        w mej lokalnej gazecie traktujacy
        o oplatach domowych. Wchodza tu wszelkie wydatki zwiazane z domem: splaty
        kredytu za dom, ubezpieczenie, podatki, swiatlo, gaz, telefon, wywoz smieci
        kabel i internet..

        Policzylem swoje i okazalo sie ze place prawie 30% dochodu (brutto)
        na te wszystkie oplaty.
        Malwina czesto przytaczala rozne statystki finansowe. Malwino - i inni tez
        jak tam jest z tymi przecietnymi oplatami u was?

        • krista57 Re: Mam pytanie... 28.12.05, 22:02
          Auguscie ! Ja nie mam domu...tylko mieszkanie w bloku czteropiętrowym gdzie mam
          9 sąsiadow .
          Opłaty; czynsz/w tym woda,ogrzewanie,wywoz smieci,gaz.../ + energia,kablowka,
          internet,telefony ...są rowne 50% mojej emerytury.
          • august2 Re: Mam pytanie... 28.12.05, 22:20
            Krista
            Te moje wyliczenie bylo od dochody brutto
            - tu zawsze sie tak podaje.
            Jezeli policze od dochodu netto (bez oplat za ubezpieczenie medyczne!)
            to oplaty zwiazne z zamieszkaniem wynosza ok 45%... czyli wychodzi
            podobnie.. do twego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka