regine
27.07.05, 22:08
Szare z pozoru wróble w rzeczywistości różnią się barwami, tyle że
niewidocznymi dla ludzkiego oka - odkryli naukowcy. W ten sposób wyjaśnili
jedną z ornitologicznych zagadek
Różnice w ubarwieniu i upierzeniu ptasich samic i samców to sprytny wynalazek
ewolucji. Dzięki niemu samica może wybrać tego najstrojniejszego i
najpiękniejszego (więc pewnie najzdrowszego i najsilniejszego) kandydata na
męża. Z drugiej strony ptasia mama nie może się sama specjalnie wyróżniać, bo
w okresie, kiedy wysiaduje jajka lub opiekuje się potomstwem, powinna być jak
najmniej widoczna dla drapieżników.
Ornitologów dziwiło jednak, że natura nie zawsze stosuje taką strategię.
Często - jakby w ramach równouprawnienia - stroiła samce i samice w takie
samo upierzenie. Przykładem jest np. popularna sikorka modra. Ale czy na
pewno? Okazuje się, że podglądacze ptasiego życia patrzyli dotąd przez
zabrudzone okulary. - W porównaniu z ptakami, ludzie to kompletni daltoniści -
wyjaśnia Muir Eaton z Muzeum Historii Naturalnej im. Bella przy
Uniwersytecie Minnesoty.
Jak widzi sokole oko?
Już od dawna wiedziano, że niektóre zwierzęta potrafią widzieć w innym
zakresie świetlnego widma niż ludzie. Oczy węży są jak noktowizory - reagują
na ciepło, czyli fale podczerwone, a owady na promieniowanie ultrafioletowe.
Śladem tych odkryć podążył Eaton - postanowił spojrzeć na ptaki ich własnym
wzrokiem. Interesowały go te gatunki ptaków śpiewających, które z ludzkiego
punktu widzenia mają jednolite ubarwienie w przypadku obu płci.
Szczegóły badań publikuje najnowszy "Proceedings of the National Academy of
Sciences". Wpierw Eaton przygotował materiał badawczy - upierzone fragmenty
skórek 139 gatunków ptaków z rzędu wróblowych (to najliczniejsza grupa
ptaków, należy do niej prawie 5,5 tys. gatunków). Badacz działał metodycznie -
z każdej podrodziny wybrał po dwóch reprezentantów, a z każdego gatunku - po
pięć samców i samic.
Następnie Eaton wyposażył się w dość nietypowy jak na ornitologa sprzęt -
detektor promieni ultrafioletowych oraz spektrometr, który potrafi rozdzielić
świetlne widmo i mierzyć długości fal. - Musiałem je odpowiednio skalibrować,
by rozróżniały barwy tak jak ptaki - tłumaczy badacz. - Bo okazuje się np.,
że w barwie, którą my postrzegamy jako po prostu niebieską, ptaki mogą
widzieć dwa różne kolory, tak jak my odróżniamy fiolet od błękitu.
Kiedy Eaton wkładał do spektrometru próbki upierzenia samca i samicy, to -
wbrew temu, że wydawały się na oko jednakowe - maszyna sygnalizowała, że ich
barwy się różnią. - Tak było w przypadku niemal wszystkich gatunków -
twierdzi badacz.. Jedynie u dziesięciu z przebadanych 139 gatunków nie wykrył
niedostrzegalnych ludzkim okiem różnić w ubarwieniu obu płci.
Panna strojnisia i zielony kawaler
Inną zagadkę związaną z ptasim upierzeniem rozwikłał Robert Heinsohn z
Australijskiego Narodowego Uniwersytetu w Canberze. Przez osiem lat
obserwował tropikalne papugi Eclectus roratus, u których - wbrew ptasim
zwyczajom - to samice, a nie samce, szczycą się tęczowymi piórkami. Takie
przypadki są znane w skrzydlatym świecie i - jak dotąd uważano - są skutkiem
odwrócenia tradycyjnych ról w ptasim małżeństwie, kiedy to samce doglądają
młodych albo znajdują się w zdecydowanej mniejszości i samice muszą
konkurować o ich zainteresowanie.
Ale u papug Eclectus roratus ani wyzwolonych obyczajów, ani niedoboru samców
nie obserwowano. Po co wiec samicom pstrokate piórka, przez które nawet
początkowo brano je za przedstawicieli innego gatunku? - Tajemnica tkwi w
rywalizacji o dogodne gniazdo - tłumaczy Heinsohn w ostatnim "Science".
Samice szukają wygodnej dziupli, którą zwykle zajmują już na całe życie.
Często muszą o nią walczyć z innymi chętnymi, czasem starcia kończą się
śmiercią jednej z konkurentek. I właśnie tu przydają się jaskrawe, czerwono-
niebieskie pióra. - Dzięki nim lokatorka dziupli jest widoczna z daleka,
dając sygnał, że miejsce jest już zajęte - mówi badacz. - Im jaskrawiej jest
ubarwiona, tym mniej konkurentek pokusi się o wyrzucenie jej z gniazda.
Z kolei zielone samce świetnie maskują się wśród zielonych liści, co przydaje
się w czasie żerowania i chroni przed atakiem skrzydlatych drapieżników. - W
czasie chowu młodych samiec jest cały czas poza gniazdem i dostarcza rodzinie
pożywienia - wyjaśnia badacz. Zaznacza jednocześnie, że w ptasich oczach
zielone pióra samców jaskrawo świecą na tle konarów - a o to przecież chodzi
w czasie prezentacji przed samicami. - Dla nas te różnice w kontraście nie są
aż tak wyraźne, ale dla ptaków to kwestia życia i śmierci - mówi Heinsohn.