Trzynasty.........

13.08.05, 22:26
No właśnie, powoli kończy się trzynasty.......czy boicie się tego dnia? czy
jest to raczej szczęśliwy dzień? wierzycie w przesądy? czy może na wszystko
patrzycie z przymrużeniem oka?
Ja urodziłam się trzynastego........więc z racji urodzin jest to dla mnie
dobry dzień, często byłam trzynasta na liście w szkole, pod trzynastym
mieszkałam, trzynastego mam imieniny, trzynastego zakochałam się........
trzynastego nawet w grudniu jest wiosna............
    • tesunia Re: Trzynasty......... 13.08.05, 22:34
      i prosze...gwaizda szczesliwasmile)

      dzis nawet kot czrny jak smola mi przeszedl droge z lewej na prawawink
      ale ze znajomym zarartowalismy,ze trzeba w cztery strony swiata popluc....
      szczesliwie zakonczylo sie transportowanie kamyczkow do ogroduwink)
    • regine Re: Trzynasty......... 13.08.05, 22:38
      Trzynastka od najdawniejszych lat, łącznie z piątkiem 13, zawsze była
      najlepszym dniem.W szkole dostawała dobre stopnie, zawsze wszystko mi się w
      piątek i trzynastego udawało..Więc dzień ten, uważam za bardzo
      szczęśliwy...Nigdy się nie boję tych "pechowych dat"...
      W każdy inny dzień,coś mi się przytrafiało, nigdy w piątek i 13.
      Bo w piątek się urodziłam i mam 2 trójki w dacie urodzenia...Może to mi tak
      sprzyja smile))
      • malwina52 Re: Trzynasty......... 14.08.05, 11:04
        trzynastka kreci sie wokol mnie czesto,
        nie jest dla mnie nieprzyjazna.
        ale lubie cyferke 7 to dzien moich urodzin
        i chyba podswiadomie sprawiam sobie w tym dniu radosc,
        co do przesadow, wczoraj jadac na grzybki
        wesoly samochod zatrzymal sie coby zaopatrzyc sie
        w browarek,juz ruszamy a tu czarne kocisko,
        i tylu ilu pasazerow tyle rad coby zrobic zeby unikanc pecha,
        wszystko zgodnie z zaleceniem bylo wykonane nawet poczekalysmy
        na chlopa ktory przecial ta zla droge, moze tez dlatego,
        to byly same kobiety smile))))))))))
        • regine Re: Trzynasty......... 14.08.05, 11:12
          Malwinko i co ???? Były grzyby jakieś ,pomimo Trzynastkismile)
          Jak udało się grzybobranie???
          • malwina52 Re: Trzynasty......... 14.08.05, 11:40
            udalo sie, jak na moje zapotrzebowanie
            i mozliwosci, ale kolezanka sie zgubila.
            czekalismy na nia dwie godziny i w koncu postanowilysmy
            ja zostawic, po 5 km zobaczylysmy ja na drodze
            ile bylo radosci smile)))))))())
            • regine Re: Trzynasty......... 14.08.05, 13:47
              Grzybów bym też uzbierała....Tylko i zgubić się, też bym się zgubiła smile))
              To miałyście grzybobranie z przygodami...Dobrze ,że koleżanka się odnalazła...
              Już widzę jak się cieszyłyście , jak się zobaczyłyście po 2 godzinach
              niepewności... "Najadła" się strachu i Wy pewnie też...Ale dobrze,że się zguba
              odnalazłasmile)))
              • dankarol Re: Trzynasty......... 14.08.05, 17:18
                Ani mi nie przeszkadza trzynasty, ani czarny kot, chociaż bardzo lubię słuchać
                o przesądach innych. Kiedyś oglądałam taki program w telewizji i miałam super
                rozrywkę, bo ktoś powiedział, że nie powinno się chodzić po pękniętych płytach
                chodnikowych, bo to przynosi pecha. W moim chodniku od klatki do ulicy
                wszystkie płyty są popękane.
                • muraszka1 Re: Trzynasty......... 14.08.05, 17:20
                  jednak dla mego meza wczorajszy trzynasty,byl trzynastysad
                  • regine Re: Trzynasty......... 04.01.06, 23:52
                    13-tego, w piątek, z wizytą zawita do mnie ksiądz "po kolędzie", a dzieci
                    przywiozą pod opiekę kotka, bo jadą w Alpy na narty,( cenowo tak samo jak w
                    Zakopanem).
                    No i jak można powiedzieć, że tyrzynastka jest pechowa smile))
                    • august2 Re: Trzynasty......... 05.01.06, 04:51
                      Regina

                      To teraz sie jezdzi w Alpy? Brzmi bardzo dostojnie..
                      Jak to dobrze ze granice sa teraz otwarte.
                      A ludzie wciaz wspominaja dawne czasy..

                      Dlaczego ciebie nie zabiora? Sniegu sie boisz?
                      • axsa Auguście... :) 05.01.06, 05:58
                        ...w Alpy to się jeździ już od dawna.
                        Z prostych przyczyn.
                        Pierwza to podana już, dotyczaca kosztów.
                        Druga dużo ważniejsza. Jak można korzystać np. z osrodka narciarskiego
                        rozciagajacego sie na pięciuset hektarach, mając ski-pas na niezliczoną ilość
                        wyciągów /również na lodwcu/, kolejek, ski-jettów, na ski-busy, kolejke
                        naziemną, na basen to nad czym sie zastanawiać. Tak jest np. w Austrii w
                        rejonie Zillertal. Podobnie jest we Francji i we Włoszech, ale trochę drożej,
                        biorąc pod uwagę mniej "rozległą" ofertę.
                        • august2 Re: Auguście... :) 05.01.06, 06:09
                          Czasami to nie chce sie wierzyc ze w Alpach taniej...
                          no coz ludzie chca sie bawic wiec wydaja tam gdzie lepiej
                          sie oplaca.
                          Napewno zarabiaja tam mnostwo na polskich turystach.. sytuacja sie wiec
                          odwrocila cos podobnego..
                        • kryzar Re: Auguście... :) 05.01.06, 06:59
                          we Włoszech jest taniej niż w Austrii, a warunki doskonałe do wiosny
                          • axsa :) 05.01.06, 08:55
                            Zgadza się, nominalnie taniej za pobyt, ale dłuższy dojazd, no i ja osobiscie
                            nie trafiłam na tak rozbudowane możliwości jak np. w Zell am Ziller połączonym
                            z Gerlos i Königsleiten, Mayerhoffen, Hipach no i jeszcze lodowiec Hintertux.
                      • regine Re: Trzynasty......... 05.01.06, 13:46
                        Auguście, śnieg to pestka, ale z nartami i jazdą na nartach na bakier jestem.
                        Nigdy nie szusowałam, a nawet na nogach nie miałam, co najwyżej w rękach.
                        Jakby to były łyżwy, to może bym się i odważyła smile)
                        Kiedyś jezdziłam wspaniale, ale gdy kręgosłup odmówił posłuszeństwa, też nie
                        jeździłam, ani razu.
                        Więc zostają piesze wycieczki i basen smile)
                        • lucjona Re: Trzynasty......... 06.01.06, 17:20
                          REGINKA........idzie
                          ciekawe po co???????
                          nie chce byc z NAMI!!!!!!!!!!!!!!
                          wiecej ,nie powiem..bo to mnie oskarza..trudno.........
                          • tesunia Re: Trzynasty......... 06.01.06, 17:37
                            przy dzisiejszej naszej pogodzie mozna tylko na "czterech" jezdzicwink
                          • krista57 Re: Trzynasty......... 07.01.06, 12:57
                            Czy Ty czasem nie jestes napastliwa ?
                            Co tu jest grane...nie podoba mi sie i już.
                            To taka refleksja przy drugiej z kolei kawie i nastroju przy słuchaniu
                            pieknych kolęd zapodanych przez Danuśkę smile))
                            • krista57 Re: do lucjony 07.01.06, 13:02
                              to było.
    • axsa Trzynastego... 07.01.06, 12:19
      Kilka refleksji o tajemniczej " 13 "

      W czasie świątecznego odpoczynku i zamyślenia nad niepokojami dnia dzisiejszego
      uświadomiłem sobie, że jakże mógłbym przejść z obojętnością głazu mając przed
      oczyma zaproszenie do zabrania głosu w trzynastym wydaniu "Vladislavii, Gazety
      Semestralnej WSHE we Włocławku".
      To właśnie wspomniany numer "13" skusił mnie bym się odezwał, bo przecież dla
      wielu owa liczba jest symbolem nieszczęścia, czy życiowego "fatum". Otóż trzeba
      przyznać, że dużo można mówić na ten temat, więc proponuję, byśmy w atmosferze
      świątecznego nastroju przenieśli się do świata ciekawostek, które czasem są
      materią do głębszej zadumy.
      Jako że w okresie świąt Bożego Narodzenia dużo śpiewamy kolęd ( i nie
      tylko ! ), więc zacznę od fragmentu piosenki z moich lat młodości pod
      tytułem "Trzynastego".
      Już w tej piosence mówiło się, że:
      " Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna
      Trzynastego każda droga jest prosta
      Trzynastego nie liczy się strach
      Trzynastego od morza do Tatr
      Trzynastego kapelusze z głów poważnych zwiewa wiatr"
      Najpierw zerknijmy na liczbę "13" chłodnym okiem matematyka. No cóż, jest ci
      ona:
      - liczbą naturalną,
      - liczbą pierwszą,
      - liczbą nieparzystą,
      - dwa do kwadratu plus trzy do kwadratu daje trzynaście ( )
      - itp., itd.
      Ale czy tak naprawdę jest to tylko i li tylko jedna z kolejnych liczb
      naturalnych o paru szczególnych własnościach, czy doprawdy tylko tak jest ?
      Sięgnijmy zatem choćby do minionego wieku i już mamy pełną garść faktów
      niezwykłych i zastanawiających. Wszak 13 maja 1917 roku to początek słynnych
      objawień fatimskich, a 92-letnia siostra Łucja ( Lucia ) dos Santos jest
      żyjącym świadkiem spotkań trójki pastuszków z Matką Boską.
      Czyż nie należy w tym miejscu szybko dopowiedzieć, iż właśnie 13 maja 1981 roku
      Ali Agca (członek tureckiej bojówki "Szare Wilki") strzela na Placu Św. Piotra
      do Ojca Św. i pamiętamy, że na łożu boleści nasz papież powiedział " Modlę się
      za brata, który zadał mi cios i szczerze mu przebaczam".
      Ledwo upłynęło parę miesięcy pamiętnego roku 1981 i w naszych dziejach pojawia
      się 13 grudnia - wprowadzenie stanu wojennego, a przecież po czasie kazało się,
      że dzień ten stał się początkiem końca panowania komunizmu w Polsce ( i nie
      tylko ! ).
      Wspomnieć też trzeba pechowy lot Apollo 13, który co prawda wystartował 11
      kwietnia 1970 roku o godzinie , a już dwa dni później zaczął się koszmar tej
      kolejnej ekspedycji na Księżyc ( powrót na łono Matki- Ziemi okazał się dla
      załogi nader szczęśliwy ! ).
      Ileż zatem szczególnych zdarzeń wiążę się z ową "13", aż trudno przejść
      spokojnie obok tej liczby ( notabene: są kraje, gdzie nie spotkasz ani piętra,
      ani pokoju w hotelu o tym numerze ! ). Sądzę, że wystarczy tych faktów w tej
      tonacji minorowej.
      Jednakże nie można mówić, że liczba "13" przynosi tylko nieszczęścia ludziom,
      bo właśnie ja osobiście mam szczególne upodobanie do niej i jawi mi się jako
      liczba szczęśliwa.
      Zerkam na pożółkłe już świadectwo maturalne, a tu "stoi jak byk" - 13 maja,
      więc po raz któryś zaglądam do dyplomu magisterskiego - tu także widnieje 13
      maja. A gdy przyszło mi przed wieloma laty zmagać się z ciężką chorobą, to mój
      szczęśliwy powrót do normalności miał miejsce, jakże by inaczej, 13 lipca.


      Gdy ponadto 13 marca urodziła mi się córka Oliwia, to nie należy się dziwić, że
      parę lat później swoje egzaminy doktorskie zdawałem także 13 maja ( o godzinie
      13-tej ! ).
      I choć publiczna obrona mojej dysertacji miała miejsce 16 października, to
      wkrótce po tym fakcie okazało się, że jestem trzynastym doktorem mojego
      promotora - prof. zw. dr hab. Lecha Bednarskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, a
      stało się to w 13-tą rocznicę pontyfikatu naszego rodaka na Watykanie.
      Czyż nie mam dość argumentów przekonywujących, iż tajemnicze nici liczby "13"
      oplatają moje życie, a ona jakby wspierała mnie w tej wędrówce po ziemskim
      padole.
      Przeto zaczynam mieć cichą nadzieję, że gdy upłynie 13 lat "bycia" doktorem, to
      być może wdrapię się na kolejny szczebel drabiny naukowej. Bo któż to wie, co
      mi jeszcze "przyniesie" na drodze naukowej ( i nie tylko ! ) moją szczęśliwa
      trzynastka ?
      Kończąc te dywagacje o liczbie "13" chciałbym swoją wiarę w moc tajemną tej
      liczby opatrzyć kolejną zwrotką wspomnianej już piosenki Kasi Sobczyk, a którą
      to przy tej okazji dedykuję tym wszystkim, którzy także dostrzegają to "coś" w
      tej liczbie.
      " Trzynastego wszystko zdarzyć się może
      Trzynastego jak w różowym kolorze
      Trzynastego nie smucą mnie łzy
      Trzynastego piękniejsze mam sny
      Trzynastego, a Ty właśnie 13 jesteś zły".

      Postscriptum

      A tak patrząc racjonalnie na życie, to przecież za tą szczęśliwą " trzynastką"
      stoją życzliwi mi ludzie, bo było mi dane poznać prawdziwy sens powiedzenia: "
      A friend in need is a friend indeed". Z drugiej strony nie zapominajmy, że "
      niezbadane są wyroki boskie", więc zdążając do swej ostatniej przystani idźmy
      godnie przez to życie w myśl dewizy niezapomnianego biskupa Jana Chrapka, którą
      zawarł w słowach " Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię".

      dr Adam Żwirbla


      • emma50 Re: Trzynastego... 13.01.06, 11:32
        Podrzucam reflekcje o 13. Dla jest to liczba jak każda inna.
        • del.wa.57 Re: Trzynastego... 13.01.06, 16:17
          Dla mnie tez liczba 13..i piątek-to wcale nie pechowe.Normalka dzień jak innesmile)
          • annal74 Re: Trzynastego... 13.01.06, 16:53
            Mieszkam pod numerem 13 od tylu lat , 13 ślub brała moja córcia , wcale nie
            narzekamy .
            • natla Re: Trzynastego... 13.01.06, 18:50
              Miałam bardzo udany dzień, załatwiłam wiele zaległosci, spotkałam miłych
              i dobrych ludzi, na forum się wreszcie ruch zrobił, choć nie wszyscy sie na
              liste wpisują wink))))i w ogóle 13 piatek to świetny dzień.
              • misia007 Re: Trzynastego... 13.01.06, 20:07
                Dla mnie 13 to świetna liczba,wiele przyjemnych rzeczy spotkalo mnie tego dnia
                np. 13 lipca brałam ślub.Nie wierzę w przesądy , bo codziennie droge mi przebiega
                czarny kot, mój wlasny i jest dobrze.
                • tofika Re: Trzynastego... 13.01.06, 20:18
                  ja nie mam nic 13!!!!!!!!!!!!ale chy ba przesadzilas...!!!!!!!!!!!!nosad((
                  • tofika Re: Trzynastego... 13.01.06, 20:26
                    ja przesadzilamsad((nic ,,bo niby co mam przesadzac ..na dzialce spoko,
                    Wojtus nie ma nic z wiezowaca ..a my wiemy..tak...mocno,ze wredni nam
                    nie!!!!!!!!!!! HMHIHMHIMOno tak,,MATENNO? ? GDZIE?>??????????????
      • malwina52 Re: Trzynastego maja... 13.05.06, 22:00
        co prawda nie piatek ale....
        moze sie komus cos przydarzylo co potwierdziloby
        magiczna moc 13
        ja poszlam nazrywac konwali gdzie dopadlo mnie
        wszelkie istniejace robactwo, teraz siedze
        i lecze ukaszenia czy to nie pechsmile))))
        • kryzar do Malwiny. 13.05.06, 22:06
          sprawdź dobrze czy nie masz kleszcza, bo groźne choroby roznoszą
          • malwina52 Re: do Malwiny. 13.05.06, 23:15
            dzieki, mysle ze wszystkie splynely
            z woda bo zaraz po powrocie wzielam prysznic,
            ale naloze okularki i zajrze w cieple miejscasmile)))
        • natla Re: Trzynastego maja... 13.05.06, 23:01
          Dla mnie jak zawsze (tfu przez lewe ramie i klup, klup w niemalowane) był to
          dobry dzień, a nawet szczęśliwy.
          • gwiazda37 Re: Trzynastego maja...Natla 13.05.06, 23:14
            Pochwal się więc Natla, dlaczego był szczęśliwy ten trzynasty? Zdradzisz
            tajemnicę czy nie.........
            • natla Re: Trzynastego maja...Natla 13.05.06, 23:34
              Nie dość , że miły dzionek, to na zakończenie oczekiwany dawno telefon......
    • kecaj58 Re: Trzynasty......... 14.05.06, 21:58
      Pozdrawiam ja również urodziłem sie 13 i ta LICZBA ODGRYWA W MOIM żYCIU ISTOTNą ROLę
      • malwina52 Re: Trzynasty......... 15.05.06, 20:01
        witamy!!!!!
        istotna?
        ale czy przyniosla Ci szczescie czy pecha?

        • regine Re: Trzynasty......... 15.05.06, 20:15
          No i co z tą magiczną trzynastką ???
          Zawsze była dla mnie szczęśliwą liczbą smile
          • e-baba Re: Trzynasty......... 15.05.06, 22:57
            Nie wierzę w żadne pechowe cyfry (zawsze takie wybieram), czarne koty nie
            zwiastują mi pecha (miałam takiego kota), kominiarz szczęścia mi nie przyniósł
            (choć obiecywał). Nie jestem przesądna i nie wierzę w zabobony. Ale cieszę się,
            jak juz ten trzynasty, który trafił sie w piątek - już się skończył. Bo -
            odpukuję w niemalowane drzewo - mogłabym uwierzyć w jego magiczną moc.
    • malwina52 Re: Trzynasty......... 13.09.06, 07:55
      i jak tu nie wierzyc w 13?
      zalalam sie cala kawa
      na cos musze to zwalic
      bo przeciez rece jeszcze mi sie nie trzesasmile
      i filizanka z rak nie wypada,
      no moze za krotko spalam
      i nie trafilam nia do buzismile
      • kryzar Re: Trzynasty.........ale nie piątek 13.09.06, 08:07
        więc i tak zawsze to mniejsze katastrofy. Malwino mogło być gorzej, mogła się potłuc filiżanka, urwać kran itp. Nie jest źle i życzę samych przyjemnych chwil 13-ego września Kr
        • regine Re: Trzynasty.........ale nie piątek 13.09.06, 08:26
          Malwinko, nie zganiaj na trzynastkę, tylko "gapcio" jesteś i na pewno zaspana
          jeszczesmile
          Jest fajnie nie ma co narzekać. Zawsze może być gorzej, bo może się trafić 13 i
          w piątek smile)
          Głowa do góry, kawę spierze się, to nie problem. Zrób sobie drugą, bo filiżanka
          cała, jak pisze Kryzar. Miłego dnia i już nic nie wylewaj smile))
          • malwina52 Re: Trzynasty.........ale nie piątek 13.09.06, 09:58
            fakt nie piatek i Krysia ma racje
            filizanka cala spodek sie tylko pobilsmile
            jest w czym robic nastepnesmile
            ale tez i okazja do kupna nowego
            zestawu do kawki a widzialam sliczne filizaneczki
            jeno kurcze drogie, ale moze zaszaleje 13 smile)))
            • del.wa.57 Re: Trzynasty.........ale nie piątek 13.09.06, 18:39
              Poszalej Malwinko,poszalej raz nie zawszesmile
              I właśnie nie zwalaj na 13-stego,jak Renia napisala ''gapcio''jednasmile))))))
              • mania1119 Re: Trzynasty! 13.09.06, 22:00
                Kot mi przelecial droge,pomyslalam:szary,nic nie szkodzi.grunt,ze nie czarny.W
                10 minut później wywalilam sie jak dluga,zaplatawszy nogi w druty,o ktorych
                wiedzialam,ze tam leza...
                Ale uwazam,ze wine ponoszą KOT I TRZYNASTY!
                • dankarol Re: Trzynasty! 13.09.06, 22:27
                  Biedny kotek. wink)) A nic sobie przy tym wywalonku nie zrobiłaś?
                  • regine Re: Trzynasty! 13.09.06, 22:44
                    Biedny kotek, faktycznie, bo skąd biedak miał wiedzieć, że Ty wiedząc o tych
                    drutach, tam akurat się wywalisz..Szkoda kotka, siedzi pewnie do tej pory
                    jeszcze w jakieś dziurze i drży ze strachu.
                    Koty nie umieją czytać, skąd mógł wiedzieć, że dziś akurat trzynasty smile))
                    • mania1119 Re: Trzynasty! 13.09.06, 23:40
                      Kot majtnął ogonem i sobie poszedł.Ja taktownie wywaliłam sie 10 minut
                      później.Chociaz kto wie,czy nie zacierał łap siedząc za płotem...
                      • malwina52 Re: Trzynasty! 14.09.06, 06:50
                        moze czytac jeszcze nie potrafia ale gadac juz gadaja
                        przekonajcie sie samismile
                        www.metacafe.com/watch/77460/talking_cats/
                        • wiktoria53 Re: Trzynasty i piątek!!!! 13.10.06, 07:14
                          Czy pechowy? 13 zawsze wzbudza we mnie złe wspomnienia sprzed wielu, wielu lat,
                          a dziś jeszcze w dodatku przypada w piątek..sad
                          • malwina52 Re: Trzynasty i piątek!!!! 13.10.06, 07:22
                            dotarlam do pracy bez przeszkod,
                            koty i ludziska sie paletaly po ciemnym parku
                            a mnie nawet starach nie oblecialsmile
                            a to dlatego, ze dopiero od Wiktorii
                            dowiedzialam sie, ze to 13 i piatek
                            gdybym byla tego swiadoma od momentu obudzenia sie
                            pewnie w kazdym szmerze listka dopatrywalabym sie pechasmile
                          • wiktoria53 Skazani na pecha? 13.10.06, 07:27

                            "Przed nami najbardziej pechowy dzień w roku, 13 w piątek
                            Nie dość, że 13 dzień miesiąca, to jeszcze piątek. To połączenie przyprawia
                            jedną czwartą Polaków o dreszcze. Ale są tacy, dla których feralny „piątek 13”
                            wypada znacznie częściej, niż wynikałoby to z kalendarza. Pech – jak
                            przekonują – to wierny towarzysz ich życia"


                            "Brytyjski psycholog Richard Wiseman, autor książki „The Luck Factor” („Czynnik
                            fortuny”wink, przeanalizował cechy osobowości szczęściarzy i pechowców. Tych
                            ostatnich charakteryzowały nerwowość, wpadanie w popłoch, schematyczne myślenie
                            i trudności w nawiązywaniu relacji towarzyskich. Farciarze byli przede
                            wszystkim ekstrawertykami, czyli osobami otwartymi, zainteresowanymi światem
                            zewnętrznym, towarzyskimi, aktywnymi i praktycznymi. – Są trzy sposoby, na
                            jakie ekstrawertyczni szczęściarze zwiększają prawdopodobieństwo szczęśliwych
                            zbiegów okoliczności w swoim życiu. Są to: spotykanie dużej liczby ludzi,
                            atrakcyjność towarzyska i utrzymywanie znajomości z innymi ludźmi – przekonywał
                            Wiseman. – Wybrańcy fortuny na przykład uśmiechają się dwukrotnie częściej i
                            utrzymują ściślejszy kontakt wzrokowy niż nieudacznicy, co owocuje
                            liczniejszymi kontaktami towarzyskimi, a tym samym zwiększeniem liczby
                            korzystnych okazji."





                            "Niefart miał też pewien Polak, który w akcie desperacji odciął sobie penisa.
                            Jednak gdy tego dokonał, rozmyślił się i zadzwonił po pogotowie. Sanitariusze
                            zapakowali do karetki pacjenta i słój z odciętym członkiem. Pośpiech jednak
                            sprawił, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Pojemnik z cenną
                            zawartością znalazł się na jezdni. Po czym został... rozjechany przez
                            nadjeżdżające auto. Przyszywać nie było już czego."


                            "Z sondażu OBOP wynika, że co czwarty z nas wierzy, że trzynastka przynosi
                            pecha. W kulturze zachodniej trzynastka symbolizuje dysharmonię, katastrofę,
                            śmierć, ruinę, zdradę. Dla osób, które wolą nie kusić złego losu, hotelarze
                            pomijają 13 piętro i nie numerują tak pokoi. Ukłonem wobec przesądnych
                            pasażerów linii lotniczych jest brak miejsc o numerze 13 w samolotach. W
                            niektórych regionach Francji nie znakuje się domów tabliczkami z tą liczbą. We
                            Włoszech natomiast nie występuje ona w różnego rodzaju grach loteryjnych."


                            Więcej:

                            wiadomosci.onet.pl/1365007,2679,1,kioskart.html
                            • tofika Re: zloty wskazane.... :)NAM:) 13.10.06, 07:47
                              "Są to: spotykanie dużej liczby ludzi,
                              atrakcyjność towarzyska i utrzymywanie znajomości z innymi ludźmi – przekonywał
                              Wiseman. – Wybrańcy fortuny na przykład uśmiechają się dwukrotnie częściej i
                              utrzymują ściślejszy kontakt wzrokowy niż nieudacznicy, co owocuje
                              liczniejszymi kontaktami towarzyskimi, a tym samym zwiększeniem liczby
                              korzystnych okazji."


                              • malwina52 Re: zloty wskazane.... :)NAM:) 13.10.06, 07:49
                                te korzystne okazje sa kuszacesmile
    • malwina52 Re: Trzynasty......... 13.02.07, 07:45
      co prawda nie piatek, to moze byc wyjatkowy dziensmile
      samych przyjemnosci zycze
      • maladanka Re: Trzynasty......... 13.02.07, 10:27
        trzynastego nawet w lutym jest....jesień? ...leje za oknami
        • marinka52 Re: Trzynasty......... 13.02.07, 10:31
          moze, moze byc wyjatkowysmile
          tym bardziej, ze przed jutrzejszym 14-stymsmile
          • natla Re: Trzynasty......... 13.02.07, 12:40
            maladanka napisała:

            > trzynastego nawet w lutym jest....jesień? ...leje za oknami

            trzynastego nawet w lutym jest....WOISNA ! smile Słońce przebłyskuje, pobudkę
            miałam dziś zrobioną przesz szaleńcze trele ptaków, pies jest zakochany,
            olbrzymie bazie sie uśmiechają, ciepło, miło i przyjemnie smile
            • natla Trzynastego......... 13.10.07, 09:52
              sagittarius954 13.10.07, 09:16
              Sobota ...uf ...dobrze ,że nie piątek . Na dobry dzień smile))
              ajrisz.wrzuta.pl/audio/kn6Sag1x1h/czerwone_gitary_karin_stanek_-_trzynastego

              sagittarius954 13.10.07, 09:22
              Uprasza się Adminkę o skasowanie tego wątku i wrzucenie go do tego
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=27696088&a=27696088
              Dziękuję smile)

              tofika 13.10.07, 09:28
              taaaaaaaaak, po polnocy spostrzeglam tego trzynastegosmile
              a
              co
              mi tam..smile
              dzien sloneczny juz-
              po :nocne sny otoczyly mnie wyborami,wczoraj Renia napisala o
              podobnych snach..czyzbysmy cos przegapily nie wstepujac w szeregi
              ubiegajacych sie do wyzszych elit?
              sama sie glowie.. phi phi... ile stracilam..ojojkusmile

              Dla Ciebie ...czytelniczkosmile))))
              sagittarius954 13.10.07, 09:37
              www.wrzuta.pl/audio/fl2dzWzwBF/
              • tofika Re: Trzynastego......... 13.10.07, 09:53
                Sagi,
                pierszy raz slucham w zyciu tej tak pieknie obiecujacej tresci,,
                sliczne--smile--nie usmiecham! tylko posylam USMIECH

                zaraz ide tanecznym krokiem do samochodu.. nareszcie mnie bierze
                mezus z tej domowej banicjii, moj las, moje winogronka, moje kwiaty
                w bukietki na zime,, moje nasionka do siania wiosenka nastepna,, ach
                ilez ja mam wciaz pracki.. a zielonkitez sprawdze i innee grzybki
                podgladne i do
                koszyczka..
                dzieciol w drzewo puka..
                dziewcze plakalo..( po co plakalo?)
                ilez tam dzieciolkow pracusiow, a bobry.. to juz calkowicie nie wiem
                co za pracowity zwierz,, tylko moge z nich brac przyklad!
                i nie maja czasu mi smyrgac po lepetynie bele jakie mysli..
                ot co!smilepraca ludzi wzbogaca!
                • regine Re: Trzynastego......... 13.10.07, 10:45
                  Każdy dzień , jak i inne, trzynastka nie ma nic do rzeczy.
                  Pecha można i pierwszego mieć, gdy się mocno chce smile
                  • del.wa.57 Re: Trzynastego......... 13.10.07, 17:07
                    Udany i miły dzień,pogoda piękna,zakupy udane,żadnych ''upadków''i
                    jak Renia napisała,pecha mozna mieć w każdy dzień czasem na własne
                    zyczeniesmile
    • malwina52 trzynastego grudnia 26 lat temu... 13.12.07, 08:05
      Norman Davies nazwał wprowadzenie polskiego stanu wojennego z 1981
      przez Wojciecha Jaruzelskiego "najdoskonalszym zamachem wojskowym w
      historii nowożytnej Europy”. Wątpliwości, że był to zamach stanu nie
      mają inni historycy - Andrzej Ajnenkiel, Wojciech Roszkowski,
      Andrzej Friszke. Inni mówią o ratowaniu niepodległości Polski.
      W 2006 roku Instytut Pamięci Narodowej oszacował liczbę ofiar
      śmiertelnych stanu wojennego na 56 osób. Z kolei badająca zbrodnie
      stanu wojennego Nadzwyczajna Komisja Sejmowa w latach 1989-1991
      określiła, że całkowita liczba ofiar śmiertelnych sięga ponad stu
      osób. Nie wyjaśniono ok. 90. przypadków tajemniczych morderstw
      politycznych dokonanych przed i po 1989.
      • sagittarius954 Re: trzynastego grudnia 26 lat temu... 13.12.07, 08:19
        Poczekajmy jeszcze 50 lat , wtedy już zupełnie inni ludzie, dziś dzieci będą
        badać historię, jedni rozumieją, inni nie rozumieją wprowadzenia stanu wojennego
        . A ja zadam tylko pytanie ? Gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego i
        poszedł na starcie z ZSRR ilu ludzi mogłoby wtedy zginąć? Każdego istnienia
        szkoda , tylko ,że w ostatecznym rachunku patrzy sie na liczby, 56 czy 150 cóż
        to znaczy i ile to się ma do setek tysięcy znikających w różnych rewolucjach i
        przewrotach na kuli ziemskiej . I czy te liczby oddają tragedię osobistą rodzin
        zabitych i zagubionych ludzi .
        • malwina52 Re: trzynastego grudnia 26 lat temu... 13.12.07, 09:32
          Sowieci nie chcieli wejść do Polski tak donosi IPN.
          wiadomosci.o2.pl/?s=261&t=441163
          • wiktoria53 Nie lubię 13:(((( 13.12.07, 12:28
            Mam nadzieję, że dziś będzie OK.
            • del.wa.57 Re: Nie lubię 13:(((( 13.12.07, 16:43
              Ale to nie piątek Wiktoriosmile))))))
              • regine Re: Nie lubię , lubię.... ? 13:(((( , :)))) 12.01.08, 12:28
                No i dziś, przy sobocie mamy trzynastego...Gdzieś doczytałam, że
                trzynasty w niedzielę przynosi samo szczęście i jest to dzień, dla
                Wszystkich bez pecha...smile
                Zobaczymy, jak dożyjemy czy to prawda.
                Może i kiedyś trafimy na 13 i w niedzielę....
                • e-baba Re: Nie lubię , lubię.... ? 13:(((( , :)))) 12.01.08, 17:30
                  regine napisała:
                  > No i dziś, przy sobocie mamy trzynastego...Gdzieś doczytałam, że
                  > trzynasty w niedzielę przynosi samo szczęście i jest to dzień, dla
                  > Wszystkich bez pecha...smile
                  > Zobaczymy, jak dożyjemy czy to prawda.
                  > Może i kiedyś trafimy na 13 i w niedzielę....

                  Reniu, chyba jednak dozyjemy do 13 w niedzielę. To przeciez jutro!!!
                  Dzisiaj jest 12 stycznia.
                  A czy to będzie dzień dla wszystkich dobry - zobaczymy.
                  • inka-1 Re: Nie lubię , lubię.... ? 13:(((( , :)))) 12.01.08, 19:50
                    bedzie 13 w pracy (oby milo minol)
                    • malwina52 lubię , lubię. 13.01.08, 18:32
                      dzien jak kazdy inny,
                      zalezy tylko jak go sobie zorganizuje,
                      dzis bylo na grajaco i wesolosmile
                      • del.wa.57 Re: lubię , lubię. 13.01.08, 20:31
                        Dla mnie również,dzień jak każdy inny,nawet piętek 13-stego to dla mnie dobry dzień.
    • goskaa.l Re: Trzynasty......... 14.01.08, 07:39
      13 października 1307 roku był piątym dnie tygodnia. Król Francji
      Filip Piękny, jeden z najpotężniejszych władców Europy, wydał rozkaz
      aresztowania wszystkich francuskich templariuszy. Była to największa
      policyjna akcja średniowiecza. Król pozbywając się zakonu, pozbywał
      się zarazem olbrzymiego, zaciągniętego u templariuszy, długu.
      Zakonników torturowała święta inkwizycja, oskarżając m. in. o
      herezję i sodomię. Stawianych im zarzutów było (o ile dobrze
      pamiętam) 127.
      W całej Francji płonęły stosy na których umierali templariusze.
      Przyczyny napaści na zakon były bardzo prozaiczne: Filip Piękny był
      mocno zadłużony u templariuszy, a nie miał najmniejszej ochoty na
      zwrot pożyczki. Ówczesny papież Klemens V bronił zakonu, lecz został
      zmuszony w 1312 roku do jego rozwiązania . Majątek zakonu przekazano
      formalnie joannitom, a we Francji większość dóbr templariańskich
      przejął król.
      19 marca 1314 roku na małej wyspie w Paryżu zapłonął stos, na którym
      spalono ostatniego wielkiego mistrza Jakuba de Molay i preceptora
      Normandii Godfryda de Charnay.
      A piątek trzynastego na pamięć tamtego dnia z roku 1307 budzi
      przestrach i maluczkich...

      Takie jest pochodzenie tego przesądu.
      • gwiazda37 Re: Trzynasty......... 16.01.08, 18:31
        Widzę, że mój TRZYNASTY całkiem dobrze się trzyma....
        Ja pierwszy trzynasty w tym roku przeleżałam w łóźeczku....boskie lenistwo....
        • regine Re: Trzynasty......... 19.01.08, 13:38
          Tydzień temu, była właśnie ta pechowa dla mnie trrzynastka i w
          niedzielę. Nie dość, że już z soboty "zrobiłam" sobie 13 i niedzielę
          i potem już poszło z "górki". Padł mi komputer z przyczyn jeszcze
          niewiadomych. Podobno odzyskanie tego co było, co miałam zapisane na
          dysku, o pulpicie nie wspomnę, to tylko 30% szans...
          Zacznę wierzyć w pechowe "trzynastki"...
          • natla Re: Trzynasty......... 19.01.08, 13:52
            No to wreszcie napraw ten komputer, już tydzień minął......i weź się
            do roboty. smile
Pełna wersja