jadwiga_r 09.10.05, 14:05 Czy któraś z Pań robiła trwałą na włosy z "Płynu 1 i 2" z firmy INCO VERITAS. Chodzi mi o to, jak długo trzymacie włosy po nasączeniu utrwalaczem, aby ich nie spalić. Czy utrwalanie powtarzacie dwukrotnie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tofika Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 09.10.05, 14:18 Szybko pisze... Jadwigo musi byc na opakowaniu ,musi byc napisane,ja caly czas od dawna sama robie trwala, akurat nie takim plynem,a ziolowym,ale ,wiem ,ze utrwalanie to bbb wazna sprawa po zmoczeniu pl utrwal 10 min, i jeszcze raz nawilzamy na 5 min ,po 5 min zdejmujemy walki ,delikatnie aleszybko i sprawnie ,gdy juz walki zdjete wmasowujemy ,masujemy ,wlosy przy samym ciele glowy .. 3 -5 min ijuz pluczemy,,ale spr co jest napisane na Twoim plynie Utrwalacz nie pali , on tylko utrwala ..wybacz ,pisalam szybko ,zeby Do CIEbie odezwac jak najszyb Odpowiedz Link
pia.ed Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 09.10.05, 14:35 Chyba calkiem sama nie bedziesz robic, zrobi Ci to corka albo jakas kolezanka. Pisalas ze boli Cie bardzo jedno ramie wiec chyba nie dasz rady. Poza tym to trzeba robic dokladnie, tak jak widzialam robili innym paniom w zakladzie. Ja scinam sobie wlosy na chlopaka od dziesiatek lat i czuje sie mlodo... Kiedys przy scinaniu fruzjerka mi "wymodelowala", postarzylo mnie to o 10 lat! Odpowiedz Link
jadwiga_r Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 09.10.05, 15:23 Tofiko dziekuję za dobre rady. Nawilżałam włosy tylko raz i trzymałam po nawilżeniu 10 minut. Nastepnym razem zrobię zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Pozdrawiam Jadwiga Odpowiedz Link
jadwiga_r Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 09.10.05, 15:47 Pia.ed,przy nakręcaniu włosów zwykle pomaga mi córka, ale kiedys robiłam to bez jej pomocy, gdy była dzieckiem. Fryzury na chłopaka nie zrobię, ponieważ muszę mieć fryzurę zaczesaną do góry, a przy cienkich włosach, to się nie udaje bez trwałej. Włosy potem modeluję na szczotce,które po trwałej na krótko ścina mi fryzjerka Krótka fryzurka trochę mnie odmładzana. Pia.ed chore ramię prawie juz wyleczyłam swoim sposobem -"wódeczką". Podaję przepis: 20 dkg korzenia chrzanu drobniutko,cieniutko pokroiłam. Zalałam to 0,5 litra wódki ze spirytusu. Po dwóch tygodniach zaczęłam tę miksturę stosować do wewnątrz. Codziennie piję trzy razy dziennie po 1 łyżce tej "wódeczki", rozcieńczonej trochę wodą, bo sama wódka zniszczyłaby mi śluzówkę gardła. Ruchomość prawej ręki bardzo dużo się poprawiła i z powodzeniem mogę sama nawinąć włosy na drobne wałeczki. Mogę również złożyć obie dłonie na plecach jak "do Amen w pacierzu". Rok temu miałam trudności,żeby myszką od komputera przesuwać po biurku. Zastanawiam się, co będzie jak skończy się nalewka, może ból wróci, czego bym nie chciała. Na targu poszukuję korzenia chrzanu, ale czas na kiszenie ogórków minął i nie ma sprzedających chrzanu. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 09.10.05, 16:48 Problemu z dostaniem chrzanu w Szwecji nie ma. jest caly rok, a ogorki tez sa. Problem w tym, ze nie znosze alkoholu! Czuje sie bardzo zle juz po kilku kroplach... A czy jestes pewna ze to wodka Ci pomogla, czy po prostu samo przeszlo? Bo tak zwane "frusen arm" przechodzi samo po roku czy poltora! Odpowiedz Link
august2 Re: frusen arm 09.10.05, 17:21 Tak troche nie na temat. Zawsze mnie interesowaly sprawy jezykowe. Pisze tu o jezykach obcych. Naprzyklad Pia.ed uzyla terminu "frusen arm". Od razu mi sie skojarzylo z angielskim "frozen arm" Po sprawadzeniu slownika dowiedzialem sie ze w angielskim jest okreslenie medyczne "frozen shoulder" co oznacza doslownie "zamrozona lopatka". Ciekawe jak jedni pozyczaja od drugich rozne zwroty. Odpowiedz Link
pia.ed Re: frusen arm 09.10.05, 17:42 Frusen arm , tak sie nazywa po szwedzku. Wiedzialam, ze jest podobna nazwa på angielsku, (w Szwecji bardzo czesto uzywa sie angielskiego nawet w potocznej rozmowie), ale nie lubie pisac z bledami, a w slowniku nie chcialo mi sie sprawdzac... "Frozen scoulder" uzywa sie jak najbardziej w Szwecji i przypuszczam ze tak by okreslil moj lekarz gdybym do niego poszla. Ale nie poszlam, bo taka diagnoze wystawila mi SZATNIARKA w szpitalu, ktora musiala mi pomagac przy wkldaniu kurtki, a ja to natychmiast sprawdzilam w internecie i okazalo sie ze pasuje w 100% do moich objawow, Odpowiedz Link
jadwiga_r do Pia.ed i Augusta 10.10.05, 08:06 Dobroczynne działanie ma w tym chrzan, a nie wódka,która posłużyła do konserwacji chrzanu. Chrzan mogłam zalać przegotowana wodą i pić płyn chrzanowy. Obawiałam się,że wodny wyciąg szybko może by sfermentował, więc wolałam zalać wódką. Chrzan pomocny jest w artretyzmie, stanach zapalnych korzonków nerwowych i innych schorzeniach. Ponieważ mam dyskopatię kręgów szyjnych na wszystkich poziomach, to korzonki nerwowe dają o sobie znać. Czułam poprawę, jakby odblokowanie tego stawu na trzeci dzień picia "chrzanówki" i dalej to popijanie ciągnę. Zapewne w stawie ramiennym jest stan zapalny stożka rotatorów, bo miaam problemy z rotacja ręki w bok. Na razie będę piła "chrzanówkę " do wyczerpania zapasów. Pozdrawiam Jadwiga Odpowiedz Link
pia.ed Re: do Pia.ed i Augusta 10.10.05, 11:21 Jadwiga_r napisala: Zapewne w stawie ramiennym jest stan zapalny stożka rotatorów, bo mialam > problemy z rotacja ręki w bok. Ja moje ramie pokazuje od lat kazdemu lekarzowi, ktoremu tylko moge. Pokazywalam lekarce w Ciechocinku, bo chcialam na to jakiegos leczenia. Nic na ramie mi nie przepisala, tylko ogolne zabiegi na cale cialo. Cos niecos pomogly, szcegolnie ze przez 3 tygodnie nie musialam nadwyrezac tego ramienia w pracy w domu czy przy jezdzeniu na rowerze. Kazdy lekarz kaze mi podniesc ramie go gory - a nie moge go podniesc wyzej niz na wysokosc glowy(!) i przepisuje gimnastyke lecznica. A gimnastyka nigdy nie jest skierowana na moje ramie, tylko na oba barki, a wlasciwie to na obie rece. Kaza mi podnosic ciezarki(?) zeby wzmocnic miesnie. Nikt mi go nie przeswietlal czy mowil co z tym ramieniam jest, nawet prywatny chirurg w Szczecinie ktoremu to ramie pokazalam! Kilka lat temu rehabilitantka poradzila mi isc z tym do ortopedy. Wg niej mialam przykurcz sciegna z powodu inflamacji. Ta sama procedura: ortopeda podniosl moja reke, nacisnal tam gdzie bolalo (jest taki punkt). Potem stwierdzil, ze on jest od KROJENIA, a u mnie nic do krojenia nie ma... Bylam tez w Swinoujsciu, u rehabilitanta, ktory mial jakies nowe "hokus pokus" kupione w Wloszech gdzie mieszka jego syn. Po dziesieciu wizytach nie widzialam zadnej poprawy gdziekolwiek! No i zabiegi w Kolobrzegu, gdzie jezdzilam kilkakrotnie w latach 90-tych. A ramie jak boli tak boli, na szczescie to lewy bark, wiec moge chociaz uzywac prawe ramie, choc tez bolace, ale mniej... Odpowiedz Link
tofika Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 10.10.05, 10:05 Jadwiga? Witaj w swiezutkiej fryzurze, jak trzyma sie ,czy jestes zadowolona? jeszcze zapytam Cie czy masz krotkie czy dlugie wlosy? Jeszcze mam do Ciebie prosbe,ile tego chrzanu trzeba na taka 1/2 l alkoholu? Chrzanu tu mam pod dostakiem ,czy mam Ci wyslac ?pozdrawiam --tofika Odpowiedz Link
jadwiga_r Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy 10.10.05, 10:49 Tofiko, trwałej jeszcze nie robiłam, zamierzam robić przy końcu paźdiernika. Włosy mam raczej krótkie. Przeciętnie strzygę u fryzjera co 3 miesiące. Dziekuję,że pomyślałaś o przesyłce chrzanu. Gdybym nie zdobyła w moim rejonie,to zwrócę się z prośbą do Ciebie. Mam znajomego,ktory ma działke pracowniczą,to może uda nam sie coś od innych działkowców zdobyć. Odpowiedz Link
tesunia Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy/tofinka 10.10.05, 11:09 hej skarbie a co to za nowosc twalej ziolowej, slysze pierwszy raz...mozesz cos wiecej napisac,moze i ja sie skusze by sie "odnowic". Odpowiedz Link
tofika Re: Samodzielnie wykonana trwała na włosy/tofinka 10.10.05, 18:43 Tesuniu, od dluzszego czasu stosuje "ZIOLOWA trwala na zimno" i tak jest napisane na pudelku ,jest poprostu delikatniejsza, nie ma problemu z kupieniem ,ustawiona jest na polce razem z innymi plynami do trwalej,to tyle ..ok Odpowiedz Link
tesunia Re:mikstra lecznicza 10.10.05, 11:14 kiedys kupowalam w kraju zawsze "ziola szwedzkie" to mieszanka z 24 zilo,robiona prastarym sposobem mnicha,na plynie % skutecznos wspaniala i zapobiegawcza, rowniez lyzke stolowa mieszalo sie z woda lub sokiem i zapobiegawczo co dzien sie wypijalo, niestety od paru lat poszukuje toto i bez rezultatu, maj podobne cuski z tej samej firmy i za kazdym razem probuja mi wcisnac... kupilam kiedys,ale to nie to,pachnialo mi kamfora..FY..FYYYYYYYYY moze Wy znajdziecie gdzies u siebie to jest produkcji austryjackiej, mozna bylo kupic w aptekach lub w zielarskich sklepach. Odpowiedz Link
pia.ed Re:mikstra lecznicza 10.10.05, 11:31 Typowe! "Ziola szwedzkie", o ktorych nikt nie slyszal w Szwecji! Nasuwa mi sie wniosek, ze nie moga byc tak bardzo skuteczne, skoro nie sprowadzaja ich do szwedzkich sklepow zielarskich. Tutaj sprzedaja tylko to, co gwarantowanie daje poprawe, bo zalezy im na klientach, w zwiazku z tym szwedzkie sklepy "Halsokost" nie maja takiej mieszaniny "do wyboru i do koloru" jak polskie! Ja tez o tych "szwedzkich" ziolkach slyszalam (w Polsce) ponad 20 lat temu wiem, podobno sa dobre NA WSZYSTKO, a ja w takie cos nie wierze... Odpowiedz Link
pia.ed Skutecznosc? 10.10.05, 11:37 To tak jak powiedziala mi starsza lekarka uzdrowiskowa, kiedy po raz pierwszy w zyciu bylam na miesiecznym pobycie w sanatorium w Ciechocinku. Na moje pytanie czy te zabiegi naprawde pomagaja odpowiedziala szczerze: "Prosze Pani, gdyby te zabiegi pomagaly, to nie widzialaby Pani w Ciechocinku tylu ludzi z laskami... Odpowiedz Link
krista57 Re: Skutecznosc? 10.10.05, 22:37 O szwedzkich ziołach i ja słyszalam...stosowala je moja Mama i była bardzo zadowolona ...ponoć Jej pomagały na schorzenia reumatyczne i na inne takie.... Pila codziennie starannie odmierzając porcję...dożyla 89 lat. Stosowala również inne nalewki na spirytusie...wolała takie nietypowe mikstury i przynajmniej była pewna,ze nie zaszkodzą...czego nie można powiedzieć o lekach. Odpowiedz Link