28.10.05, 00:36
Na prośbę mojej znajomej, nie posiadającej internetu, kopiowałam różne materiały o wirusowym zapaleniu wątroby. Nie zdawałam sobie sprawy jaka to poważna i w gruncie rzeczy powszechna choroba! Właściwie, to gdy pacjent mówi, że żle się czuje, że chory, a lekarz na to - że wyniki dobre - to prawie na pewno jest winna wątroba. Bóle stawowo-kostne - nie reumatyzm? no to wątroba, depresja - wątroba itd. A stwierdzenie dopiero w wyniku bardzo specjalistycznych badań! Podobno 100% 70 - latków albo jest nosicielami wirusa, albo choruje, albo ma przeciwciała - co oznacza, że chorowali.
A może ta wiedza jest powszechna, tylko ja taka głupkowata jestem i nic nie wiedziałam?
Obserwuj wątek
    • yoanna Re: Wątroba 28.10.05, 00:51
      Wiedza może i powszechna ale wyjście poza stereotypy i przekonanie lekarza,że to
      rzeczywiście wątroba...wcale nie jest proste...wink
      (szczególnie kiedy oszczędza się na elementarnych badaniach)
      • tesunia Re: Wątroba 28.10.05, 19:22
        tu tez zaczynaja oszczedzac w slozbie zdrowia,
        zmienilam niedawno lekarza i od razu "nastraszyl mnie"
        a moze i ma racjewink)))))))))

        tez w temacie watrobowym jestem "cienka".
        nigdy sie nie iteresowalam tym zagadnieniem.
        • kla-ra Re: Wątroba 28.10.05, 20:19
          Naszymi organami nie interesujemy sie,bo jak nic nie boli to,i poco?
          A raz w roku usg jamy brzusznej prawde nie jednemu powie,a to koszt tylko 50 zl.
          Dmuchac na zimno moje Panie,oj dmuchac!
        • pia.ed Re: Wątroba 28.10.05, 20:28
          Czym Cie "nastraszyl" ten nowy lekarz?
          Czy to lekarz pierwszego kontaktu w przychodni, czy jakis specjalista?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka