Dodaj do ulubionych

Mobing.........

29.10.05, 20:56
Wracam do pracy po dłuższym zwolnieniu lekarskim........boję się bo znowu
zacznie się nerwówka.
kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,65369,2954933.html
- mobing. A co Wy o tym sądzicie? czy zdarzyło się którejś z Was być
upokarzaną? czy uciekałyście gdzie pieprz rośnie? Napiszcie proszę jak się
bronicie przed mobingiem, jak radzicie sobie w trudnych sytuacjach........
Obserwuj wątek
    • natla Re: Mobing......... 29.10.05, 21:28
      Gwiazdeczko, przeszlam to i opisywałam tu....napisze tylko, że wcześniej nie
      wierzyłam, iż mogłabym sie poddać szykanom bezmózgowego człowieka i wrednej
      kobiety. Wierzę, że mobbing może doprowadzić nawet do ciężkiej choroby
      psychicznej......
      • czarny.humor Ja to mam z tym mobingiem najgorzej. 29.10.05, 22:10
        Sam sobie jetem pracodawcą i pracownikiem!!

        Macie pojęcie jak to jest mieć pryncypała o moim poczuciu humoru?? Brrr!!!

        Albo takiego pracownika? W dodatku jestem swoim jedynym pracownikiem i nie mogę
        się zwolnić, bo z czego utrzymam rodzinę. Dwóch całkowicie zależnych od siebie
        ludzi - pracodawca i pracownik w byłoby w jednej chwili bez środków do życia.
        Żonka by mi chyba łeb urwała!! No! - albo może głowę.

        I pretensje mogę mieć wyłącznie do siebie!! Tak za lenistwo, jak i za
        niedocenienie i niskie zarobki.

        Mogę się tylko na okrągło chwalić (jako szefa) i opieprzać (jako podwładnego),
        albo odwrotnie.
        Najgorzej jest, kiedy mi akurat bardzo zależy na kasie, bo żonka potrzebuje
        gotówki. Muszę się wtedy sobie umiejętnie i dyskretnie podlizać, a jednocześnie
        muszę się zdrowo zbesztać, bo nie cierpię wyrachowanych lizusów i zawsze psim
        swędem wyczuwam, kiedy mam takie niecne ciągoty.

        Przegwizdaaaane takie życie!!

        sad((
        • natla Re: Ja to mam z tym mobingiem najgorzej. 29.10.05, 22:29
          Totalnie przegwizdane sad(( W tej sytuacji oszczędź swojego pracownika, bo Cię
          oskarży i nie daj ppacodawcy możliwosci do popisu.
          Jest jeszcze jedno wyjscie, pozwól sie blizej swojemu pacodawcy pozanać
          z żona wink))

          A może weź sobie pracownika, albo pracodawce? Będzie Was 2 i zawsze da sie
          ponarzekać.
    • malwina52 Re: Mobing......... 03.11.05, 07:43
      Ten problem dotyka coraz większej grupy ludzi,
      szczególnie w sytuacji, gdy trudno o pracę.
      Bardziej dotyka też środowisk, gdzie pracują głównie kobiety.
      Jednak mobbing trzeba udowodnic a to nie jest proste.
      Gdzies wyczytalam, żeby na przykład robic notatki
      kto i w jakiej sytuacji nas poniżał i postarac sie
      zeby to szykanowanie potwierdzili świadkowie.
      A kto sie odwazy potwierdzic?
      Walka z wiatrakami.......
      • axsa Mobing......... 03.11.05, 09:57
        Oczywiście, że z wiatrakami. Szczególnie teraz, kiedy modne stało się
        odwracanie sytuacj, przerzucanie winy na ofiarę.

        Córka mojej koleżanki "poszła" oficjalna drogą, usiłując się wyzwolić od
        zakusów szefa.
        Oczywiście dowiedział sie o tym, stworzył "odpowiednią" sytuację, wtedy
        wszedł /prawdopodobnie umówiony przez niego/ kolega, a szef powiedział tylko -
        nie życzę sobie być narażanym na takie zachowania, proszę mi dać spokój i
        skończyć z tym molestowaniem.
        Koniec, kropka.
        Jej nikt nie pomógł, mimo że swiadkowie byli,
        a szef stwierdził, ze albo "przestanie się ciskać",
        albo ja wyrzuci z pracy.
        Udało jej sie znależź nową pracę i sama odeszła
        • czarny.humor Re: Mobing......... 03.11.05, 16:55
          Dobrze dziewczyny, że wróciłyście do tego wątku, bo zaczynałem mieć wyrzuty
          sumienia.
          Gwiazdeczka przyszła tu z problemem, a ja, jak zwykle wystąpiłem z żartami nie
          na miejscu.
          Już chciałem sam się mądrze wpisać, żeby oddać wątek autorce, ale mnie
          wyprzedziłyście. Dzięki!!

          Sorry Gwiazdko.
          Dla Ciebie szeroki uśmiech smile)))

          A to mój uśmiech spowodowany sytuacją (zmieszny) smile()(










          Na stronie.
          Ale przecież wiem, że mam przegwizdane??!!
          No nie??

          smile()(
    • malwina52 Re: jedenaste nie ponizaj....... 04.11.05, 07:51
      Do projektu nowelizacji Kodeksu pracy posłowie wprowadzili przepis o mobbingu.
      Mówi on, że w zakładzie pracy nie wolno pracownika nękać i zastraszać, poniżać
      go i ośmieszać ani wywoływać u niego ,,zaniżonej oceny przydatności do
      zawodu’’. Pracodawca ma też zrobić wszystko, by pracownik nie był izolowany lub
      eliminowany z zespołu. A jeśli mobbing wywoła u pracownika ,,rozstrój
      zdrowia’’, może on dochodzić od pracodawcy finansowego zadośćuczynienia za
      doznaną krzywdę.
      Mobbing to pojęcie znane na świecie od wielu lat. Po raz pierwszy użyto go dla
      opisania sytuacji atakowania przez grupę zwierząt jednego osobnika. U ludzi
      jest podobnie: słabą ofiarę atakuje grupa współpracowników, ale także jeden z
      kolegów albo sam pracodawca.
      Zanim projekt przepisu powstał, konsultowano go z siedmioma parterami
      społecznymi. Jego wprowadzeniu sprzeciwili się tylko przedstawiciele Polskiej
      Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Nic dziwnego, badania wskazują, że w 80
      proc. głównymi psychologicznymi oprawcami są osoby, które mają władzę.
      Znaczy pracodawcy!!!!!!!!!!!!!!!
      Jak myslicie przepis ten pozostanie martwy?
      pomoze szykanowanym osobom?
      uchroni przed utrara pracy?
      • natla Re: jedenaste nie ponizaj....... 04.11.05, 22:49
        Myśle, że problem jest na tyle nagłaśniany, że jego rozwizania nie pozostaną
        martwe.
        Jest tu jednak pewne niebezpieczeństwo.......wykorzystywanie mozliwości przez
        pracownika w stos. do pracodawcy. Znane są przypadki stworzenia sytuacji
        i wrobienia szefa....
    • malwina52 Re: wyczytane......... 14.12.05, 06:43
      Terror w pracy

      Rozmowa z AGNIESZKĄ MOŚCICKĄ, psychologiem


      - O mobbingu mówi się dopiero od kilku lat. Czy wcześniej w Polsce przełożeni
      nie zamęczali pracowników?
      - Mobbing był zawsze. Przedwojenne przepisy mówią, by szanować pracownika.
      Tylko po prostu kiedyś o tym się nie rozmawiało.

      - Co jest mobbingiem?
      - Jest pięć kategorii takich działań. Po pierwsze - wymusza wykonywanie zadań
      naruszających godność osobistą, nie przydziela żadnych zadań do realizacji lub
      przydziela zadania bezsensowne. Po drugie - narusza wizerunek ofiary, np.:
      rozsiewa plotki, ośmiesza. Po trzecie - fizycznie i społecznie izoluje ofiary,
      ostentacyjnie ignoruje i lekceważy. Po czwarte - ogranicza lub utrudnia ofierze
      możliwości wypowiadania się. Po piąte - zaleca prace niedostosowane do
      możliwości ofiary i bez zapewnienia odpowiednich zabezpieczeń.

      - Jak kończy się takie zachowanie przełożonego?
      - Najczęściej u ofiary mobbingu pojawiają się problemy ze zdrowiem. Poza tym
      takiej osobie zaczyna brakować motywacji do pracy, co przekłada się na gorszą
      efektywność. Pracownik coraz częściej chodzi na zwolnienia lekarskie i
      wykorzystuje wszelkie możliwe urlopy. Częściej też popada w konflikty z innymi
      pracownikami. W najcięższych przypadkach próbuje popełnić samobójstwo.

      - Więc co ma zrobić, aby tak nie cierpieć?
      - Przede wszystkim jak najwięcej o tym rozmawiać z innymi ludźmi, prosić o
      pomoc psychologa. W zakładzie pracy najpierw wysłać list do osoby
      prześladującej, w którym napisze, że jej zachowanie odczuwa jako mobbing i
      prosić o zaprzestanie. Może to nie poskutkować, ale takie pismo będzie
      przydatne w sądzie. Potem musi zgłosić to kadrze kierowniczej, związkom
      zawodowym, inspektorowi BHP i społecznemu inspektorowi pracy. Wreszcie iść do
      inspekcji pracy. Ostatni krok to sąd pracy.

      - Jak odróżnić mobbing od zwykłego konfliktu?
      - Przede wszystkim inny jest cel działania. Weźmy przykład: pracodawca nie jest
      zadowolony z naszej pracy. Jeśli jego upomnienie jest uzasadnione i ma na celu
      poprawę pracy, a nie krytykowanie naszych cech osobistych, wówczas nie można
      mówić o mobbingu. Z kolei, gdy poniża nas, ośmiesza, krytykuje w obecności
      świadków, nie daje żadnych wskazówek, wówczas można mówić o mobbingu. Należy
      jednak pamiętać, że takie działania muszą być długotrwałe, a nie sporadyczne.

      - Dziękuję.


      • kryzar Re: wyczytane......... 14.12.05, 07:05
        jest chyba trudno wyjść z trudnej sutuacji, gdy bezrobocie sięga prawie 20%.
        W dużych miejscowościach można szybciej poszukać zajęcia lepiej lub gorzej
        płatnego, natomiast w mniejszych pracodawca może być panem i władcą. Ja widzę
        jak właściciel pewnej firmy odnosi się do ludzi to im współczuję. Znoszą oni
        wiele upokorzeń, ale praca jest dla nich warta wszystkiego. I dlatego cieszę
        się, że już jestem na emeryturze.
        • malwina52 Re: wyczytane......... 14.12.05, 07:16
          masz racje,
          czuja sie bezkarni
          bo ludzie zastraszeni,
          ale to swiadczy o kulturze ludzi
          a raczej o ich chamstwie
          • regine Re:Z życia wzięte......... 14.12.05, 13:00
            Moja młodsza siostra, pracuje w firmie krawieckiej. To chyba jedyny większy
            zakład w moim dawnym miasteczku. Prywatny właściciel, "przejął" - kupił, dawną
            filię "Gracji", jakieś 10 lat temu, zatrudnia około 100 kobiet. Siostra jest
            szefem produkcji, jej wiele spraw związanych z wykonywaniem tz. norm, nie
            dotyczy.
            Ale co właściciel robi ze zwykłymi szwaczkami, to ludzkie pojęcie przechodzi.
            Wone soboty, owszem po kilku kontrolach wprowadził, ale kto chce pracować w
            wolną sobotę płaci do ręki 50 zł. Niektóre z pań nie wyrabiają narzuconej
            normo/godziny, więc po 3 miesiącach zwalnia, aby nie dopłacać im do najniższej
            krajowej. Rotacja pracowników straszna. Każda nowa, która przyjdzie do pracy,
            nie siądzie i z mety nie będzie wyrabiała norm, musi się przyuczyć. Ale to nie
            szkoła, to już praca, taśmowa...Więc jak tam pojadę i nasłucham się. Kobiety
            pracują ostatkami sił, młode odchodzą, gdy zobaczą, że nie dają rady, starsze
            ciągną ostatkami sił. A nawet gdy wyrobią normę (pracując od 6.00 do 18.00), to
            na rękę dostaje max. 500 zł. Małe miasto, 1 większy zakład, a właściciel
            dyktuje warunki, jakie mu się podobają.
            Niby to dużo, jak nie ma się nic....Ale, tu nasuwa się wiele pytań, bez
            odpowiedzi...
            • del.wa.57 Re:Z życia wzięte......... 14.12.05, 13:49
              DZIEŃ Z ZYCIA POLAKA/RODAKA.

              Wstaję rano,właczam moje japonskie radio,
              zakładam amerykanskie spodnie,wietnamski
              podkoszulek i chińskie tenisówki,po czym
              z holenderskiej lodówki wyciadam niemieckie piwo.
              Siadam przed koreańskim komputerem w
              amerykańskim banku zlecam internetewe
              zakupy w Angli,po czym wsiadam do
              czeskiego samochodu i jadę do francuskiego
              hipermarketu na zakupy.
              Po uzupełnieniu zarcia o hiszpańskie owoce,
              belgijski ser i grecie wino wracam do domu,
              siadam na włoskiej kanapie i....
              szukam pracy w polskiej gazecie-znowu nie ma!!
              Zastanawiam się..Dlaczego w Polsce nie ma pracy?!?!?! YEAH!!

              Dostałam to od córki,czyz nie samo zycie???
    • malwina52 Re: Mobbing......... 05.05.06, 07:58
      Mobbing jest jedną z odmian dyskryminacji.
      Może się ona różnie przejawiać - wadliwą organizacją pracy,
      złym podziałem obowiązków, tolerowaniem konfliktogennej sytuacji, sieci intryg,
      złym przepływem informacji.
      To wszystko trzeba jednak udowodnić!!!!!!!!!!!!!!

      Ciężar zbierania dowodów spada na pracownika.
      O świadków zawsze jest jednak trudno,
      bo zazwyczaj boją o miejsce pracy.
      Ten kto chce iść do sądu, musi mieć świadomość,
      że duże bezrobocie sprzyja mobbingowi.







      • axsa Re: Mobbing......... 05.05.06, 11:19
        Sa też bardzo wyrafinowane metody.
        Np. córka mojej znajomej, pracująca w szkole i mająca jakieś zatargi z p.
        dyrektor najpierw bardzo sie cieszyła, gdy w nowym roku szkolnym nie zarzucono
        jej obowiązkami dodatkowymi czyli dobrze potraktowano. Nawet sama usiłowała coś
        z własnej inicjatywy zrobić, zorganizować, ale nigdy nie otrzymywała zgody.
        Potem, jak przyszło do uzyskania oceny potrzebnej do podjęcia działań w
        kierunku podwyższenia statusu, to się okazało, ze nie ma sie czym wykazać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka