Ryba w wodzie

26.06.12, 17:44
Sesja, jak zwykle, kończy się wolnymi głosami. I jka zwykla P. radny Osmenda wystąpił, bo jak sam powiedział, w tym punkcie czuje się jak ryba w wodzie.
Bo, aż się boję pwoiedziec, że tylko w tym punkcie (bo zaraz padnie oskarżenie o mobing), ale z obserwacji sesji, jakos nie widac Pana radnego w trakcie dyskusji czy innych wypowiedzi.
Co innego było przed grudniem 2010 r.

Ponadto o co chodzi z tym "żywnie"? Nie wywołal Pan nawet do tablicy radnych polonistów, bo zapewne nie wiedzieli, o co Panu chodzi.
To ja Panu odpowiadam (cyt.)

"Mówi się rzewnie czy żywnie? A może jakoś jeszcze inaczej? Chodzi np. o takie zdanie: „Zrobię to, jak mi się żywnie/rzewnie podoba”.

Otóż:
W podanym przykładzie należy napisać: "Zrobię to, jak mi się żywnie podoba".
Warto pamiętać, że słowa tego używamy jedynie w tym utartym frazeologizmie, a całe zdanie znaczy tyle, co «robić, co się chce».

Istnieje również słowo rzewnie – można np. płakać rzewnie. Rzewny znaczy bowiem «pełen żalu, smutku, tęsknoty».

Nie ma natomiast w języku polskim takich słów, jak żewnie ani rzywnie.

Jeśli czegoś nie rozumiem w pańskim oburzeniu, co do tego słowa, to prosze o wyjasnienie.

Co zaś do "mobingu" pańskiej osoby, to się chyba Pan zagalopował. "jeden rządzi, jeden odpowiada" - to są pańskie słowa i nic innego, jak zacytowanie pańskiego ulubionego powiedzenia.
    • marynik Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 17:47
      Przepraszam bardzo, poniżej użyłam słowa "mobing" zamiast "mobbing". To nie z niewiedzy, to "literówka".
    • marynik Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 18:00
      Jeszcze o mobbingu. Pańskie słowa wypowiedziane na temat pracownika urzędu (jak się domyślam P.W.) to według mnie był mobbing- przed kamerami chciał go ośmieszyć? Przed kamerami wytknął Pan mu zbyt krótki staż pracy, a co za tym idzie "maluśką" wiedzę o samorządzie. A ja pytam czy trzeba pracować w urzedzie, żeby miec jakąkolwiek wiedzę na temat samorządu? Choć akurat nie jest Pan pracodawcą tego Pana.
      • amarian2 Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 18:20
        Żenująca postawa Józefa.
      • jozefosmenda Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 22:58
        Daruj sobie Marynik te "frazesy" z mobbingiem w tle i nie tylko!
        Ja przecież wg pewnego autora tekstu cechuję się elementarnym brakiem wiedzy samorządowej.
        Dlatego też mogę robić to co się komuś żywnie nie podoba ale na dłuższy wypoczynek się nie wybieram.
        Przynajmniej na razie.
        A to że sobie "pogrywam" a wy się pieklicie to jest właśnie ta ryba w wodzie. Chociaż może być nawet po grecku bo też lubię!
        Wyście to ze mną robili przez 8 lat!
        • skalar2011 Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 23:15
          jozefosmenda napisał:

          > Daruj sobie Marynik te "frazesy" z mobbingiem w tle i nie tylko!
          > Ja przecież wg pewnego autora tekstu cechuję się elementarnym brakiem wied
          > zy samorządowej.

          > Dlatego też mogę robić to co się komuś żywnie nie podoba ale na dłuższy wypocz
          > ynek się nie wybieram.
          > Przynajmniej na razie.
          > A to że sobie "pogrywam" a wy się pieklicie to jest właśnie ta ryba w wodzie.
          > Chociaż może być nawet po grecku bo też lubię!
          > Wyście to ze mną robili przez 8 lat!
          Ale my nie będziemy płacić kasy za pańskie pogrywanie, i kilkanascie tysięcy mieszkańców dało ostrzeżenie a ilu na pana głosowało że w tej radzie pan ,,zasiada ,,
        • marynik Re: Ryba w wodzie 27.06.12, 10:08
          jozefosmenda napisał:

          > Daruj sobie Marynik te "frazesy" z mobbingiem w tle i nie tylko!

          No daruje sobie ten mobbing,niech będzie.

          > Ja przecież wg pewnego autora tekstu cechuję się elementarnym brakiem wied
          > zy samorządowej.


          To zdanie pozostawiam bez komentarza, nie ja to powiedziałam.

          > Dlatego też mogę robić to co się komuś żywnie nie podoba ale na dłuższy wypocz
          > ynek się nie wybieram.

          "żywnie" sobie nei podaruję i dlatego pytam, o co chodzilo z tym slowem, bo w dalszym ciągu nie rozumiem, o co Panu chodziło, że aż wywoływał Pan do "tablicy" radnych - polonistów.
          Może Pan jednak odpowie a nie "naskakuje" na moją wypowiedź.

          > Przynajmniej na razie.
          > A to że sobie "pogrywam" a wy się pieklicie to jest właśnie ta ryba w wodzie.

          Jak chce Pan być, rybą - niech Pan będzie, mnie to nie przeszkadz.

          > Chociaż może być nawet po grecku bo też lubię!
          Może być, dobrze jednak by było, zeby ta ryba odpowiadała na konkretne pytania, a nie tylko sobie "pływała".
          Pozdrawiam.
          > Wyście to ze mną robili przez 8 lat!
        • marynik Co z tym "żywnie" 27.06.12, 19:42
          Szanowny panie Radny Józefie, czy dowiem się o co Panu chodziło z tym "żywnie", bo chciałbym jednak sie douczyć, bo mi sie wydaje, że mam jakies braki w zakresie używania tego wyrazu.
          Wyśmiał Pan ten wyraz na forum, wyśmiał Pan ten wyraz podczas sesji - to niech Pan wreszcie nam to wyjaśni.
          • skalar2011 Re: Co z tym "żywnie" 27.06.12, 22:27
            Zefel ino pływo, a najlepiej mu pasi mętno woda, wtedy czuje sie jak karp na środku stawu, ale jakieś bagienko ciągnie go w dół, oj w dół..........jeszcze chwila.................jeszcze jeden oddech krasnala i.......................złowili, biedoczek, boroczek
    • zich-erka Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 18:20
      Ha ha Marynik, to się popisałaś wywodem o pisowni w języku polskim:) MOBING - używasz tego słowa dwa razy -literówka? Literówka to chyba coś innego (tak Twoim tokiem myślenia) Młodzi mówią z sarkazmem: WWW.ŻAL.PL
      • marynik Re: Ryba w wodzie 26.06.12, 19:18
        zich-erka napisała:

        > Ha ha Marynik, to się popisałaś wywodem o pisowni w języku polskim:) MOBING - u
        > żywasz tego słowa dwa razy -literówka? Literówka to chyba coś innego (tak Twoim
        > tokiem myślenia) Młodzi mówią z sarkazmem: WWW.ŻAL.PL

        Mój "wywód" dotyczył nie pisowni ale użucia słowa " żywny" i tyle.

        Za "mobbing" przeprosiłam i wyjaśniłam, jak Ci to nie pasuje - nie musisz wierzyć. Ale jeszcze dodam, że pisałm szybko i klikając 2 razy na "B" klawiatura jakoś tego "nie łapała".
        Moja wina taka, że wysylając post, nie przeczytałam go ponownie.
        No cóż stary sprzęt, na nowy muszę jeszcze troche popracować. To tyle !


    • marynik Przyjemnego urolpu 28.06.12, 07:53
      Zapomniałam, że Pan radny zakończył juz pracę i rozpoczął urlop, stąd może to milczenie.
      Tak więc życzę przyjemnego wypoczynku i dużo wody do pływania.
      • mietlorz707 Re: Przyjemnego urolpu 28.06.12, 19:43
        To nie urlop, to taktyka wg schematu: palnąłem głupstwo, odwrócę kota ogonem; jeśli na to za późno, nie będę się na ten temat wypowiadać.
        • marynik Re: Przyjemnego urolpu 28.06.12, 22:40
          mietlorz707 napisał:

          > To nie urlop, to taktyka wg schematu: palnąłem głupstwo, odwrócę kota ogonem; j
          > eśli na to za późno, nie będę się na ten temat wypowiadać.

          No masz rację, to nie pierwszy raz takie milczenie.
          • pipi43 Re: Przyjemnego urolpu 28.06.12, 22:49
            A ty kiedy się wybierasz? Na urOLp oczywiście.:D
        • jozefosmenda Przyjemnego urolpu też życzę..... 28.06.12, 23:37
          Mietlorz, nie wysilaj się bo ci jeszcze ktoś napisze , że obok Skalara wyrastasz na kolejnego idiotę tego forum!.
          Na urlop wybieram się a jak tylko, ze niebawem a nie piszę na bieżąco bo nie mam na to czasu ( no wiesz obowiązki radnego, sesje,dyżury programy TV ,spotkania, akordeon i takie tego typu podobne sytuacje i sprawy)
          Ale w nawiązaniu do artykułu w Dz oraz ostatniej sesji RM "uprzejmie" informuję,że:
          Zwyczajowo mówi się, że jak to przeczytałem
          (artykuł w DZ) to: ”szczęka mi opadła” lub: „ręce mi opadły” albo: ”ciśnienie mi wzrosło” czy: „koń by się uśmiał” lub w skrajnie emocjonalnych przypadkach: „a niech to diabli wezmą’ czy nawet: a niech go ......... strzeli”!
          Tym razem jednak u mnie wystąpiło politowanie na przemian z żenującym rozczarowaniem.
          Gdyby to pan profesor Michał Kulesza zwrócił mi uwagę o moim poziomie wiedzy na temat samorządu to niewątpliwie poczuł bym się źle a mankamenty czy braki zaraz bym starał się uzupełnić.
          Ale w tym przypadku osobnik mający kilkuletnie zatrudnienie w samorządzie ( i to przede wszystkim w zakresie przyjmowania różnych papierków) zarzuca mi i mówi o braku elementarnej wiedzy samorządowej! Widocznie mamy do czynienia z wybitnym geniuszem umysłu a osobnik ów po „kilkuletniej pracy urzędniczej” oraz w związku z posiadaniem specyficznego wykształcenia wyższego wie już wszystko albo prawie wszystko ma temat samorządu?
          Ja wg niego „klepię” formułkę, że jeden rządzi i jeden odpowiada.
          Otóż klepać to można kosę dla przykładu lub kogoś po plecach. Można też klepać wiersze a jeszcze bardziej pacierz. Można też klepać cepem , młotkiem czy trzepaczką do piany.
          Można również klepać jęzorem byle co! O ile to jednak jeszcze by można zrozumieć i uznać za dopuszczalne to użycie w bezczelny sposób związku frazeologicznego w stylu:... „Zrobią to, jak im się żywnie podoba”. jest dla mnie prostackie i żenujące
          Nikt z radnych ani tak nie myśli i nie myślał, ani też tak nie postępuje i nie postępował!
          Wyrażenie wyimaginowanej zatem sytuacji słowem „żywnie” jest szczytem hipokryzji,tupetu i niesamowitej zarozumiałości!
          Lepiej by pasowało zastąpić „żywnie” [/b]słowem „rzewnie”.
          I można było napisać, że radni po referendum zapłaczą rzewnymi łzami! To by było bliższe a nawet być może zgodne z prawdą ale też i nad wyraz eleganckie.
          No cóż taki urok?
          • mietlorz707 Re: Przyjemnego urolpu też życzę..... 29.06.12, 00:00
            O, Zefel uznał, że na odwrócenie kota ogonem jednak nie jest za późno. ;-)
          • marynik Re: Przyjemnego urolpu też życzę..... 29.06.12, 14:25
            jozefosmenda napisał:

            > Ale w nawiązaniu do artykułu w Dz oraz [b]ostatniej sesji RM "uprzejmie" in
            > formuję,że:


            > Otóż klepać to można kosę dla przykładu lub kogoś po plecach. Można też klepać
            > wiersze a jeszcze bardziej pacierz. Można też klepać cepem , młotkiem czy trzep
            > aczką do piany.
            Można również klepać jęzorem byle co!

            Kolokwialnie rzecz ujmując można też "klepać jedno i to samo, klepać formułkę....
            na to samo wychodzi, co Pan stwierdził powyżej.

            > O ile to jednak jeszcze by można zrozumieć i uznać za dopuszczalne to użycie w bezczelny sposób związku frazeologiczne go w stylu:... „Zrobią to, jak im się żywnie podoba”. jest dla mnie prostackie i żenujące

            No i tu Pan jakoś zmienia zdanie, próbując "odwrócic kota....." Teraz jest to prostackie i żenujące. Na sesji Pan nie krył swojego oburzenia użytym wyrazem i nawet Pan szukał pomocy u polonisty, a to oznaczało, że "ośmieszał" Pan autora za źle użyty wyraz, niestety okazało się, że związke jest prawidłowy.

            Dla przypomnienei co Pan pisał o "żywnie", co to do niczego nie pasowało

            forum.gazeta.pl/forum/w,261,136924183,136924637,Re_Zywnie_mi_sie_nie_podoba_.html
            Resztę pozostawiam bez komentarza.

            Żywię nadzieję, że zapamięta Pan, iż wyraz "żywnie" był całkiem prawidłowo użyty w tym związku frazeologicznym - jak Pna to napisał.

            Mimo iż nie odpowiedział Pan na wcześniej zadane pytanie, to za "odrócenie kota....." dziękujemy. Jak widać nie potrafi się Pan przyznać do błędu, no cóż takiemu "staremu stażem" samorządowcowi nie wypada?


            • skalar2011 Re: Przyjemnego urolpu też życzę..... 29.06.12, 19:40
              czyli jak zwykle błazen pozostanie błaznem i już, sorry błaznem opłacanym przez nas podatników
    • mietlorz707 Zefliczku, a powiedz nam 30.06.12, 14:50
      jak nazwałbyś człowieka, który do duchownego mówi "panie biskupie"?
      • hepik1 Re: Zefliczku, a powiedz nam 30.06.12, 15:12
        A jak ma mówić ateista do duchownego?
        Wielebny?Jego eminencjo?Ojcze ?Tatusiu?
        Biskup to stanowisko.Jak dyrektor.A do dyrektora mówi sie Panie dyrektorze,niezaleznie ,kto jakiego wyznania.
        To dlaczego do biskupa,nie zwracac sie panie biskupie?

        Osmenda jak Tusk,"nie bedziemy klekac przed księdzem " ma swoje racje ;)
        • mietlorz707 Re: Zefliczku, a powiedz nam 30.06.12, 16:22
          > A jak ma mówić ateista do duchownego?

          Tak, jak zwyczajowo przyjęto w społeczeństwie. Savoir-vivre. Ateizmu w to nie mieszaj.

          I znowu się czegoś nowego dowiedziałeś, hepiczku.
          Przepraszam za dwa francuskie słowa, ale po tym jak słoma wylazła ci z butów gdy pisałeś o "idea fix" - nie mogłem się powstrzymać. ;-)
        • evzen Re: Zefliczku, a powiedz nam 30.06.12, 16:52
          Czyli generalnie wg Ciebie: do rektora - panie rektorze, do króla - panie królu? A mimo wszystko wypadałoby: Magnificencjo, Wasza Wysokość.
          Są osoby/funkcje, które mają przypisane konkretne sposoby zwracania się do nich i nic tu nie ma do rzeczy wierzący/niewierzący, uczony/nieuczony, poddany... A ktoś, kto struga z siebie erudytę i inteligenta, i sprawuje ważne funkcje, tym bardziej powinien wiedzieć jak się do kogo zwracać. Pan Prezydent Kwaśniewski też się do JPII nie zwracał "panie papieżu" a Wasza Świątobliwość.
          Biskup - Ekscelencjo, Kardynał - Eminencjo, Rektor - Magnificencjo itd.
          • marynik Re: Zefliczku, a powiedz nam 30.06.12, 18:19
            evzen napisał(a):

            > Czyli generalnie wg Ciebie: do rektora - panie rektorze, do króla - panie królu
            > ? A mimo wszystko wypadałoby: Magnificencjo, Wasza Wysokość.
            > Są osoby/funkcje, które mają przypisane konkretne sposoby zwracania się do nich
            > i nic tu nie ma do rzeczy wierzący/niewierzący, uczony/nieuczony, poddany... A
            > ktoś, kto struga z siebie erudytę i inteligenta, i sprawuje ważne funkcje, tym
            > bardziej powinien wiedzieć jak się do kogo zwracać.

            Całkowicie Cię popieram. Nie ma znaczenie czy wierzący , niewierzący trzeba mieć trochę taktu, kultury osbistej , wiedzy na pewne tematy a przede wszytkim dobre wychowanie.

            > Pan Prezydent Kwaśniewski też się do JPII nie zwracał "panie papieżu" a Wasza Świątobliwość.

            No cóż inteligentny czlowiek zawsze wie jak się ma zachować.

            > Biskup - Ekscelencjo, Kardynał - Eminencjo, Rektor - Magnificencjo itd.

        • rudzian2 Re: Zefliczku, a powiedz nam 30.06.12, 18:15
          hepik1 napisał:

          > A jak ma mówić ateista do duchownego?
          > Wielebny?Jego eminencjo?Ojcze ?Tatusiu?

          > Osmenda jak Tusk,"nie bedziemy klekac przed księdzem " ma swoje racje ;)

          Hepik mógłbyś inne farmazony wymyślić, komu jak komu ale Tobie nie wypada pociskanie takich fleków, sam nieraz powołujesz się na netykietę przypominając jej zasady,
          wybitna inteligencja Zefka jest powszechnie znana, jak i tej całej oDNOwy,
          takie tłumaczenie fatalnych braków podstawowej wiedzy nikogo nie usprawiedliwia
          możesz u Zefka nabyć ogromnej wiedzy samorządowej, zawsze się chwali że ma tej wiedzy o samorządzie tak dużo, tylko uczniów nie ma , to się zgłoś po wakacjach na 1 semestr ....

          poniżej link, tak dla odświeżenia tematu

          pl.wikipedia.org/wiki/Etykieta
          możesz go Zefkowi podesłać ale po urlopie jak się zjara na heban.......

          • makula.m Re: Zefliczku, a powiedz nam 02.07.12, 21:33
            Szanowny użytkowniku rudzian2!

            Czy pisząc o netykiecie zapomniałeś o innym wątku z forum?
            Tekst linka

Pełna wersja