regine
07.12.05, 21:30
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3053521.html
Parlament Izraela zalegalizował eutanazję.
Czy żydowskie prawo religijne dopuszcza eutanazję? Kneset uznał, że tak i
mimo protestów części ortodoksów zdecydował, że nieuleczalnie chorzy
Izraelczycy będą mogli sami decydować o swojej śmierci.
Posłowie pisali ustawę wspólnie z wpływowymi rabinami głoszącymi, że pod
pewnymi warunkami można pogodzić eutanazję z halachą. Te warunki to według
nich nienaruszenie zasady świętości życia oraz pełna sprawność umysłową
chorego.
Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze, ustawa mówi, że można skrócić życie
tylko komuś, kto świadomie i wprost tego żąda. Natomiast jeżeli stan chorego
uniemożliwia mu wyrażenie takiej woli, to tylko wtedy, gdy wcześniej zostawił
wyraźne instrukcje na piśmie albo lekarzowi albo pełnomocnikowi prawnemu.
Po drugie zasada świętości życia ma być zachowana w ten sposób, że eutanazję
można wykonać tylko na osobie, która jest śmiertelnie chora, cierpi i zostało
jej mniej niż sześć miesięcy życia. Wyjątkiem jest chory, u którego nastąpił
już zanik ważnych funkcji życiowych - można go będzie uśmiercić tylko wtedy,
gdy lekarze dają mu najwyżej dwa tygodnie.