Dodaj do ulubionych

Rozłożyłyście mnie na obie łopatki

09.09.06, 13:55
…a Fil wprost rozczuliła!
Natlo, zaraz, przy najbliższej okazji postaram się sprawdzić Twoją metodę.
W ogóle kiedyś przez Ciebie pęknę ze śmiechu. Jeśli usłyszysz grzmot na
południu od K-c, to będzie znak, ze właśnie Graga ‘pęcła’.
Metodę Takiejtakiej nie zastosuję, bo mogłoby mi cos umknąć nad wyraz
interesującego.
Tofiko, smyrfnelo mi po główce? Może...może... Chyba masz rację i miło, że
tak to odebrałaś.
Maliwinko, dziękuję za wyjaśnienie. Szukałam lecz nie znalazłam, ale może
jestem zbyt niecierpliwa, bo przecież „szukać” nie znaczy „przelecieć w
pośpiechu”.
A ja przeleciałam.
A teraz zmykam do realu, bawcie się dobrze.
Gr.
Obserwuj wątek
    • filomena1 obie łopatki 09.09.06, 20:37
      Graga , niezly z Ciebie ogrodnik, z tym rozczuleniem, rzecz jasna.
      (hihi, to "am masz za ta zylete" i jestesmy kwita)
      Nie wiem co za licho mnie podkusilo zajrzec do watku Tofiki.
      Na ogol nie zagladam w prywatne , cudze watki, bo jakos tak jakbym zagladala komus w w skrzynke
      pocztowa, co ja mowie , w otwarty niezaklejony list. Poniewaz nigdy w zyciu czegos takiego nie
      zrobilam, nawet gdy list cudzy lezy otwarty przed moim nosem to i tutaj tego nie robie.
      Ale diabelo, nie spi, na forum maci, tam Tofika tu Graga , jakies tajemnicze na wpolzrozumiale posty.
      Ki diabel mysle sobie, no i diabel mnie zaprowadzil ,cieszy sie, dialbel jak sie baba spieszy, afera goni
      afery , dziewczyny sie sumca . No wiec zagladnelam do Tofiki, a mam ustawiony zawsze cztynie
      wszystkich odpowiedzi od najmlodzszego, a tam list Gragi, i jakby mnie piorun ustrzelil.
      Zaraz lece napisc do Tofiki.
      Pozdro... u mnie orkiestry dete maja festwial i chyba ze spania beda nici.
      Fil.


      • natla Czy Wy nie przesadzacie? 09.09.06, 22:32
        Bo nie tylko Ty Filomeno....z tym otwieraniem cudzych wątków. To przepraszam,
        jak się mam skontaktować np. z Gragą na forum? Zakładać nowy wątek za każdym
        razem? To nie są koperty, nawet otwarte, to są punkty kontaktowe. A jak się
        będę chciała oświadczyć np. Wojtkowi, czy Sagiemu albo innemu naszemu
        któremu wink, to na pewno nie zrobie tego poprzez prywatny wątek, tylko przez
        pocztę. wink))
        • graga211 Re: Czy Wy nie przesadzacie? 10.09.06, 02:10
          Heja, Natlo, czy to oznacza, że Ty odczytujesz nasze wpisy jako oświadczania
          się sobie?
          Nnoo, może rzeczywiście przesadzamy, ale chyba jakoś polubiłyśmy się...
          Jak dotąd spotkania w realu są akceptowane, więc może i takie znajdą
          aprobatę???
          • natla Re: Czy Wy nie przesadzacie? 10.09.06, 09:24
            Jak się już wyspałaś , to przeczytaj jeszcze raz co napisłam wink)).....albo ja
            jstem niedospana...wink
            • filomena1 Re: Czy Wy nie przesadzacie? 10.09.06, 09:57
              Natla, dopisac sie do prywatnego watku, owsze dopisuje, ale nieczytajac wpisow innych.
              Po prostu nie otwieram wszystkich, nie otwieram zadnego, tylko tytulowy i pisze moja wiadomosc
              prywatna, tak jakbym pisala e-mail. tyle ze zostawiony na publicznej skrzynce. Oczywiscie, ze to
              przesada. Ze to sa wiadomosci zwykle, dlatego publiczne i de facto dostepne dla kazdego, a nie
              jakies poufne i poufale, ktore powinny znalezc sie w e- mailu.
              ja sobie troche powyglupialam sie z wlasnych przyzwyczajen... Dzis wpuscilam w maliny syna, a mnie
              nabral maz, stale sobie mowimy jakies blagi , a tutaj malo kto te blagi rozumie i jakos wszystko serio
              berze do siebie .
              Rzeczywiscie z Graga to "blagowanie" wyczulysmy i dlatego sobie na niby dowalamy. I dlatego
              wlasnie sie polubilysmy, z Padalcowa takze, gdyz zaczelysmy nadawac na tej samej fali.
              pozdrowka
              • filomena1 Natla 10.09.06, 10:00
                mnie sie szalenie podoba jak wlasnie Ty nabijasz sie zartem sama z siebie.... np. z tym lasowaniem
                mozgu... jeszcze mnie rozsmiesza.
                • graga211 Szefowej pobożne życzenia 10.09.06, 10:33
                  Wyspana? Chyba nie, ale na nogach, a raczej na krześle, bo nogi są jakieś
                  takieś...
                  Byłam na imprezie (patrz godzina), odstawili do domu, przykazali wskoczyć do
                  łóżka, lecz zgodnie z piosenką: „Wyjechali wszyscy podopieczni” ja, maniaczka,
                  pyk! w guziczek komputerka, by ‘tylko’ sprawdzić, kto tam jeszcze dyżuruje. No
                  i pyk, pyk - wpisik...
                  Musiał być dziwaczny, bo i autorka dziwaczna.
                  Ale fajnie było. Nagadałam się, że hej!
                  Jutro w Polskę jadem.
                  Odpoczniecie.
                  • natla Re: Szefowej pobożne życzenia 10.09.06, 10:51
                    Co znaczy "odpoczniecie"? Nie przypisuj sobie aż takiej "wartości" wink)))))
                • natla Re: Natla 10.09.06, 11:41
                  Filomeno, musisz przyznać, że Twoje wpisy bardzo sie zmieniły w porównaniu z
                  pierwszymi......przeleciałam sobie Twoje początki....pzykre bywały
                  i "kłótliwe", zupełnie niepotrzebnie.
                  Wprawdzie dalej są kontrowersyjne, ale już łagodzisz....wyczułaś trochę o co
                  biega...jeszcze żebyś jaśniej pisała, to juz dałoby sie wytrzymać wink))))))))
                  A moze to ja sie już przyzwyczajam do Twojego sposobu bycia wink
                  I nie mów, że nie potrzebujesz akceptacji i przyjaciół. Wyraźnie Graga, Pad,
                  Banitka i....Cię cieszą. Nie wierzę, w Twoja wypowiedź, że nie szukasz
                  przyjaźni czy akceptacji, nie i już.
                  Jesteś inteligentna i złośliwa, czy jak wolisz sarkastyczna.
                  Dla mnie to zalety, póki nie obrażają, bo wtedy zaczynają się niepotrzebne
                  przepychanki. Z uśiechem na buzi uskuteczniasz wycieczki osobiste i wychodzi Ci
                  to po mistrzowsku, tylko uważaj na jakim gruncie spacerujesz. Kurcze, teraz
                  chyba ja pouczam.....a co mi tam....raz na rok...wink
                  I mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawe, iż ja piszę z punktu widzenia
                  adminki. wink
                  I to by było na tyle....już "w życiu Karola" nie będe Cię "oceniała",
                  bo nie o to tu chodzi i chyba już napisałam wszystko co chcialam. wink
                  Zlasowana.
                  • filomena1 Re: Natla 10.09.06, 12:12
                    Natlo,
                    Amen!
                    powiem krotko, by nie bylo ze zlosliwa jestem, to byl niepotrzebny post, nie w tej formie i nie w ten
                    sposb,
                    1. nie znosze wypominek, tez nimkomu ich nigdy nie robie i nikomu nie zycze..
                    2. powiedzialam gdzies juz, ze nie jestesmy na zebraniu partyjnym z lat stalinowskich, gdzie trzeba
                    bylo wysluchac opinii i krytyki o sobie, a ktore mialy zastapic spowiedz i reprymende ksiedza.
                    pochwalony! Natlo!
                    Fil.
                    • natla Re: Natla 10.09.06, 12:42
                      Filciu, amenTTTT, ale jeszcze słówko i kurcze znów Ci wypomnę....przecież Ty
                      nas też oceniałaś, a ja skojarzeń tak brzydkich jak zebranie partyjne nie
                      miałam. Moze dlatego, że nigdy w nich nie uczestniczyłam.
                      Pochwalony!
                      • filomena1 Re: Natla 10.09.06, 12:50
                        w latach stalinowskich to ledwie sie urodzilam, mimo to wiem, i szkoda , ze Ty nie wiesz .
                        Historia Maestra Vita est, czy jakos tak, ale doskonale pomaga!
                        Nieporpawna jestes z tym przypominaniem... strzelajac w plot...kule za kula...
                        Milej niedzieli Natlo....wiesz, poniewaz ja mam moje skrzywienie zawodowe i zawsze staje w obronie
                        slabszej sprawy, tak Ty masz swooje skrzywienie belferskie...
                        zatem kwita. albo koncz i wstydu oszczedz! mnie rzecz jasna. Odmeldowuje sie adminko Mila!
                        pozdrowka Fil
                        • filomena1 14 ta odp 10.09.06, 12:52
                          cholera 13 ta opowiedz i jeszcze sie Natla dotknieta poczuje. Nieeeee.
                          to niech bedzie czternasta. Odp, mam szanse nie wyleciec przez okno!
                          Fil
                          • natla Re: 14 ta odp 10.09.06, 13:10
                            Przez okno nie, ale uważaj na szyby.
                            Jesteś nieroformowalna i złośliwa inaczej, ale ja to akceptuje. Dobrego obiadu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka