august2
05.10.06, 05:06
Wiecie napewno z autopsji ze nawet zwykly, roboczy dzien czasami moze sie
przerodzic w dzien naprawde swiateczny…
Np dzisiaj… dzien jak co dzien.. Rano oddalem samochod do przegladu..90 tys
mil juz przejechanych-czyli serwis glowny.
Dali mi tam samochod zastepczy na dzisiejszy dzien – nowiutka Honda Element..
zawsze mi sie podobala..
Oho! Sroda zapowiada sie niezle..pomyslalem..
W pracy szlo niezle ale telefon zony zniwelowal te dobre poczatki…
powiedziala mi ze wyrzucila przez pomylke butelke z lekarstwami… to nie byla
dobra wiadomosc..
Ubezpieczenie (z oplata 20 dolarow za recepte) pokrywa miesieczna dawke…
Bez ubezpieczenia okolo 400 dolarow! Zostawilem lekarce wiadomosc … napewno
cos poradzi..
Zajalem sie praca… i zapomnialem (jak to czesto bywa) o tym kolejnym domowym
problemie…
W przerwe sprawdzilem finansowa gielde… dzis byl rekord! Ta wiadomosc
polepszyla samopoczucie…
Po pracy odebralem moj samochod… nie trzeba bylo jakis dodatkowych kosztow-
To dobra wiadomosc..
W domu zabralem sie za obiad… dzis upieklem rybe Mahi Mahi i ryz indyjski
(ponoc z pod Tybetu)… wyszlo smaczne danie..
To dobra wiadomosc..
Po szostej wieczorem zabralem zone na spacer wokol mego zaczarowanego
jeziorka..
I wiecie co? Tam dopiero nastapilo prawdziwe ukonorowanie dnia…
Po jednej stronie Ksiezyc… a po drugiej zachodzace Slonce.. a niebo cudownie
sie zmienialo jak w kalejdoskopie.. zobaczcie zdjecia!! Wszystkim
marzycielkom i marzycielom DEDYKUJE…
img206.imageshack.us/my.php?image=1panksiezycnu0.jpg
img82.imageshack.us/my.php?image=2ksiezyctrocheblizejlt3.jpg
tu juz calkiem blisko
img177.imageshack.us/my.php?image=3ksiezycjeszczeblizejdn9.jpg
po tej stronie slonce
img177.imageshack.us/my.php?image=3ksiezycjeszczeblizejdn9.jpg
img176.imageshack.us/my.php?image=5paletaws8.jpg
img176.imageshack.us/my.php?image=6jakwulkanxj6.jpg
img213.imageshack.us/my.php?image=7innekolorytq4.jpg
img213.imageshack.us/my.php?image=8innekoloryhb0.jpg
img180.imageshack.us/my.php?image=9dobranocgoodnightdr3.jpg
To byl naprawde dobry dzien! A lekarstwa sie znalazly… falszywy alarm.
Lekarka zatelefonowala do domu (odpowiada zawsze jak mam jakis problem)
i musialem przeprosic za zone… oczywiscie ona (lekarka) jest zawsze
wyrozumiala…