Przekraczyłam niedawno magiczną datę i wkroczyłam w drugie półwiecze.
Zaliczam sie więc do ludzi starychale tak chyba nie jest? Czy się mylę.
Mam ochotę na wszystko to co jest wg młodych 20, 30 latków ich przywilejem.
No nie obściskuje się z facetami po bramach wole od razu ciąg dalszy

)ale w
komfortowych warunkach. Stroje, muzyka i takie tam to też wywarzone ale
raczej luz. Moze kogoś gorsze to niech przejdzie do innych wątków.
Witam Was cieplutko.