Dodaj do ulubionych

Cocooning ???

29.11.06, 00:25
Czytam Was często, pisuję bardzo rzadko, lecz akurat przeczytałam,ze
naukowcy, bodaj brytyjscy ustalili,że dlugowiecznośc zapewnia zamknięcie
się w "kokonie" swojego domu, z dala od stresów innych ludzi, tylko w
towarzystwie TV i małej ilości pożywienia na codzien.Warto za taką cenę dożyć
120 lat? Spalac się i umrzeć młodo czy powoli sie tlić do 90 -tki?
Obserwuj wątek
    • goskaa.l Re: Cocooning ??? 29.11.06, 07:41
      Niezbyt rozumiem, dlaczego zakokonienie się w domu przed TV miałoby służyć
      długowieczności.
      Z tego, co dotąd czytałam, wynika, że raczej spokój i kontakt z naturą, a nie
      TV (gdzie nie brak mocno stresujących wiadomości - przecież pożywką dla
      dziennikarzy są katastrofy!). Sama znam najstarszą polską kajakarkę, która
      dobiega setki i jeszcze kilka lat temu czynie pływała. Z mojego osobistego
      doświadczenia wynika, że właśnie regularny kontakt z przyrodą ładuje mi
      akumulatory. A TV oglądam raz na dwa tygodnie, kiedy odbywam prasówkę (czyli
      prasuję, a nie czytam).
      • tofika Re: Cocooning ??? 29.11.06, 08:44
        Ąnglicy,
        hm, warunki pogodowe, szarosc dni , zamglenia ,mzawki czeste i deszcze -ogromne
        wody otaczajace Wyspe..
        Zapewne maja te anomalie pogodowe wplyw ogromny na ich samopoczucie,i Ci ktorzy
        chca zakopywac w domu, to tak robia, my zupelnie tu w naszym kraju inaczej
        zyjemy,inny mamy temperament(ich spowolnienie popularne).
        Jak moze mna zarzadzicf tv, ogladam wybiorczo, mam swoje ulubione programy,
        rodzaj filmow,jesli czas od czasu sobie pozwole , to tylko i wylacznie gdy mnie
        cos wyjatkowo zainteresuje, za duzo sie dzieje na biezaco w zyciu , nie trace
        czasu na tv,, dziennik raz, dosc , prasa uzupelnie tu w komputerze,
        Zanego zakokonienia 5 r na emeryturze nie odczuwam, nawet pobyty w szpitalach ,
        byly po to by dojsc do rownowagi( Sredniej!zdrowotnej)
        A po co mam gdybac, ile jeszcze, powaznych planow nie za bardzo jak ustalac
        naprzod, moze wszystko inaczej poukladac,, wiec tyci planiki probuje
        realizowac, tyle bede zyla ile bedesmilepozdrawiam silnych i prężnych wszystkich
        piecdziesiecilatkow forumeczki i forumowsmilenie damy sie! co by tu dzis wpisac na
        watek moj? Dbamy o Siebie.. chyba o wplywie stresu , na nasze samopoczucie i
        jak ? jak oddalac te stresy Dnia codziennego , by wydluuuuuuuuuzac Nasze
        Zycie..smile
        • mania1119 Re: Cocooning ??? 29.11.06, 09:00
          Zacytuje W. Eichelbergera:"Mozna przywołac metafore zycia jako płonacej
          swiecy.Ludzie,ktorzy boja sie umierania,czyli tego,ze swiecy ubywa,starają
          sie,by płomień był jak najmniejszy.Próbuja istniec w postaci
          przetrwalnikowej.Wzmaga to tylko ich lęk.Bowiem trudno rozstac sie z
          życiem,ktorego sie nie przezyło."
          • aelle Do manii1119 29.11.06, 09:10
            Bardzo dziękuję za ten cytat bo znakomicie dopowiada to tlić się czy
            plonąc.Tak, żal umierac gdy się człowiek zyciem nie zmęczył)).Ci spracowani
            może nawet czasem marzą o odpoczynku..wiecznym.
          • aelle Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:16
            a tak naprawdę to jeszcze ans ten kokon nie dotyczy, to jeszcze czas duzej
            aktywności.Natomaist tak zobserwacji, musicie przyznać,ze dla osób po 80 r.z
            ten kokon raczej konieczny by trwać.W TV można oglądac tylko pogodne programy
            a starsze osoby warto trzymać z dala od stresu.W mojej rodzinie jest regułą,ze
            starszym oosbom oszczędzamy informacji o róznych poważnych problemach w
            rodzinie.Piszemy babci gazetkę jak spiewał Młynarski, co sądzicie o tej
            metodcie wobec 92 latki a nawet wobec 75 latki?


            • malwina52 Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:21
              to kojarzy mi sie z zyjaca mumiasmile))
              odciac sie od ludzi, zabarykadowac
              we wlasnym swiecie nie interesowac sie
              zyciem i tym co sie wokolo dzieje
              to jakies polzycie,
              jak bede stara 90 latka nie dam sie wylaczyc
              • malwina52 Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:30
                roznie sie ludzie starzeja,
                mamy to chyba zapisane w genachsmile
                ale znam 95 latka nie usiedzi w domu
                i koniecznie musi miec zawsze sluchacza
                bo nie lubi sam do siebie gadac
                ostatnio dopadl wlasnie mnie
                i wiecie wstyd mi bylo bo na wiele
                jego pytan mimo swojej elokwencji nie potrafilam
                odpowiedziec smile
                • maladanka Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:40
                  -mało jedzenia - racja!
                  -pobyt w ciepłym,przytulnym domu- czemu nie? nie grozi zaziębienie,wpadnięcie
                  pod samochód itp. czyli wyklucza się różne statystyczne przypadki śmierci
                  -TV? - no to już jak kto lubi i co ogląda
                  Jednym słowem - jesli ktos tak lubi,to niech sobie tak żyje.
            • graga211 Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:40
              Choć od postu Gosi pojawilo sie wiele wpisów, to jednak wkleję, com
              przygotowała.
              Ja myślę, że zakokonienie się jest dobre, lecz dopiero po 90-tce. Wcześniejsze –
              to trumna za życia.
              A będąc już w kokonie należy przez okno wyrzucić TV, gdyż wykrzywia obraz
              świata i rozleniwia mózg, agresywne wiadomości i filmy stresują bardziej niż
              real. Chyba, że ktoś potrafi śmiać się z tego.
              Ruch i praca, praca i ruch najlepiej i najskuteczniej przedłużają życie, dają
              też satysfakcje, że człowiek nie jest jeszcze roślinką. Tylko osoby bardzo
              aktywne DO KONCA są pełnosprawne, a przecież o to właśnie chodzi.
              Natomiast z jedzeniem sprawa jest (moim zdaniem) prawie beznadziejna, gdyż na
              starość ma się czas i oskomę na cos dobrego. Do smaku przywiązuje się wielką
              wagę, smacznego dania zjada się zawsze w zbyt dużej ilości, co zdrowiu nie
              służy. Podobno w wieku geriatrycznym (najlepiej zacząć już w naszym, he, he)
              należy zjadać dziennie 6 porcji tego, co mieści dłoń skulona w ‘miseczkę’.
              Powinny to być posiłki proste, łatwostrawne (jakie podaje się małemu dziecku)
              najlepiej gotowane ewentualnie duszone.
              No i tu jest pies pogrzebany!
              A czy warto za cenę wyżeczeń dożyć 120 lat?
              Moim zdaniem: jeśli w pełnej sprawności, to jasne, że WARTO!!!

              A 75-latka dzisiaj nie czuje się jeszcze staruszką! Sproboj takiej
              powiedziec 'babciu', to zaraz przypomni, że babcią jest tylko dla swoich
              wnuków. No i ma rację! Znam wiele 80-latek, które są szalenie aktywne i żadnym
              sposobem nie myślą o sobie jako leciwych kobietach (zauważ, że nawet
              słowo 'staruszka' nie chce mi przejść przez klawisze mojej klawiatury!smile))
            • natla Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:42
              Myślę, ze odseparowanie starego człowieka od życia jest błędem. Starość
              wystarczająco sama separuje. Co do przeżywania stresów uważam, że stary
              człowiek jest bardzo odporny na stresy. Po prostu życie go nauczyło pewnej
              obojętnosci, jak lekarza czy grabarza. Stary człowiek chce mieć spokój, ale do
              pewnych granic. Ważne zeby dzień nie był podobny do dnia. Ja staram się ojcu
              codziennie w jakiś sposób utarakcyjnić czas. Jeżeli zdarzy się kilka lub naście
              dni nazbyt spokojnych, on ewidentnie "kapcanieje". Nie ma ochoty na wyjście z
              domu? Nieszkodzi, tłumacze, że np. jest śliczna pogoda, namawiam. Ojciec jest
              zdyscyplinowany i dlatego wbrew sobie zgadza się, przyjmuje argumenty.
              Wychodzimy. Sacerujemy, czy jedziemy na spacer "z knajpą", rozmawiamy. Wraca
              zmęczony, ale zadowolony. Z tego samego powodu lubie gości w domu, bo to też
              dla niego jakaś odmiana.
              Tydzień temu urządziłam w domu brydża, ojciec zjadł z nami kolację i siedział
              przy stole jako kibic (sam już grać nie moze, bo słabo widzi) do 1:30 w nocy.
              Emocje u niego bardzo są słabe. Czasem tylko na kogoś się wkurzy w czasie
              duyskusji, kiedy wnioski są nie po jego mysli, ale też czesto argumenty
              potrafią zmienić jego rozumowanie a nawet nawyki myślowe.
              Nie, kategorycznie odrzucam "kokon".
              Jedyne czego mu oszczędzam, to wiadomosci o śmierci znajomych, zwłaszcza
              młodszych od niego, bo to go chyba mocno stresuje. Ale też nie jestem pewna.
              • natla Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 09:52
                Podpisuję się pod Gragą i Gośką.
                Matka mojej sąsiadki, ponad 80 lat, zwiała nam wczoraj. Miałam ją podwieźć na
                przystanek autobusowy (odwieźć do domu się nie pozwoli!). Nagle patrzymy, jej
                nie ma. Sąsiadka polatała po terenie, ale kamień w wodę. Więc pojechłyśmy na
                przystanek....ok. 1 km. Dojechałyśmy równo z nią, a sąsiadka dowiedziała sie ,
                ze histeryczką i osobą niezrównoważoną smileJak ona to zrobiła nie wiem, chyba
                miała miotłę odrzutową, bo to wydaje się nieprawdopodobne. Mała, szczupła
                kobieta, a tak niesamowite ma chody. A do tego przed wyściem czuła się źle.
                Stąd lęk sąsiadki o nią.
                Co do stresowania sie, to ona całe życie żyje w stresie....taki charakter.
                • aelle Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 10:24
                  Super piszecie dziewczyny, mądre reflksje, chyba babcię zacznę bardziej
                  zaznajamiac z życiem. Co do tej aktywmości fizycznej to prawda! Ruch i jeszce
                  raz ruch.Pozdrawiam wszystkich serdecznie!!
                  • maladanka Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 10:56
                    Tak się w moim wątku trochę podroczyłam smile
                    Babcię koniecznie wyprowadzaj! Moja babcia była na weselu prawnuczki
                    tzw.ostatnim gościem! A na poprawinach była pierwsza!
                    Nie wiem czy mieszkasz w mniejszej czy większej miejscowości ale zawsze coś
                    ciekawego można znaleźć.A piesek dla babci? Piesek musi wyjść i babcia wtedy
                    też,no nie?
                  • dankarol Re: Wasze wypowiedzi bardzo interesujące 29.11.06, 10:58
                    Kokon, chyba jednak nie. Starszy człowiek zamyka sie wtedy w sobie i traci
                    kontakt, ze światem. Po pewnym czasie, patrzy tylko na ekran telewizora,
                    ogladając tylko obrazki.
                    Spotykam codziennie na spacerze panią, która bez względu na pogodę chodzi na
                    długie spacery, nawet my z futrzakiem rezygnujemy z długich marsz przy
                    paskudnej pogodzie, a ta pani nigdy.
                    Moja mama co jakiś czas przekopuje kawał ziemi pod balkonem i jest wtedy
                    szczęśliwa, porozmawia z różnymi ludźmi i zmęczy się. Potem z radościa odpoczywa
                    • wiktoria53 Zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami 29.11.06, 16:07
                      Nie można zamykać starego człowieka w czterech scianach. Toż to wegetacja, a
                      nie życie! A czy my chcemy życ długo kosztem radości życia, kosztem wyrzeczeń?
                      Oj, nie chciałabym być na starość tak izolowana.Ktoś już tu napisał,że człowiek
                      sędziwy jest już odporny na wiele przykrych wydarzeń, wiadomości itd.A
                      spójrzmy sami na siebie. Czy my tak samo reagujemy na wiele spraw jak w młodym
                      wieku? Przynajmniej ja już tak nie reaguję, jestem bardziej odporna,
                      tolerancyjna, nie przejmuję się drobiazgami....itd. Owszem należy dbać o
                      zdrowie, zapewnić opiekę żeby starszy nie poruszał się sam na przykład na
                      dworzu podczas spaceru.Ale nie ograniczać niczym. Niech sobie żyje jak dotąd
                      ze swoimi nawykami. Po prostu stary to też człowiek.Potrzebuje nie tylko ciepła
                      w dosłownym znaczeniu, ale ciepła bliskich, rozmowy z bliskimi i znajomymi, ich
                      towarzystwa.
                      Spójrzmy na ludzi starych z domów opieki. Zapewniam, że każdy z nich chciałby
                      do domu, do swoich, popatrzć na twarze swoich dzieci, wnuków, porozmawiać z
                      nimi, z sąsiadami, z gośćmi. I cierpią mimo ciepła, TV, opieki medycznej,
                      ciepłago koca...sad((( Ważny jest kontakt z innymi przyjaznymi duszami.... oj,
                      ale chyba odbiegłam od głównego tematu...ale i ten wątek wiąże się się ze
                      starością, z samotnością na starość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka