grazyna10
13.03.07, 09:54
Odkladajac ciagle zadbanie o wlasna sylwetke na potem, wrescie sie
zmobilizowalam. Zaczelam diete, zaczelam troche cwiczen. Pogoda sie zrobila
super wiec wyciagam rower i ruszam dzis na wycieczke. Jak wytrzymam i sie nie
zniechece, to do swiat powinnam byc laska, ze ho ho. A zaraz po swietach jade
na pare dni do PL i moze nie bede musiala sluchac radosnych okrzykow rodziny
i znajomych: o, jak ty utylas.
********
Z trzech wiecznych rzeczy jakie znam: wieczne pioro, wieczna milosc i wieczna
ondulacja, najtrwalsze jest to pierwsze
********