Kierowcy - seniorzy

24.03.08, 09:44
Zapowiadaną przez TVP1 godzinę z polskim
i światowym dokumentem na najwyższym poziomie
w pierwszy poniedziałek marca wypełnił film
BBC /ONE LIFE/ „Najstarsi kierowcy w
Anglii”.Ciekawie pokazano zmagania ludzi w mocno pode-
szłym wieku, często już bardzo mało sprawnych,
z prowadzeniem samochodu, z codziennym
bytowaniem, z życiem po prostu. Jest to truizm
ale nie można nie zauważyć, że wyższy standard życia
skutkuje starością również o wyższym standardzie,
czyli swobodniejszą, barwniejszą, ciekawszą i chyba
godniejszą. Luz, niezależność i to angielskie
poczucie humoru, którego jestem wielbicielką od
zawsze, wzbudza dużą sympatię do bohaterów filmu.
A oto niektóre ich (seniorów-kierowców)
charakterystyczne uwagi: pani przy kierownicy -
„Starość mnie wkurza.”, inna pani – „Lubię
być niezależna. Nie cierpię być stara.”. Pan
wychodzący z żoną z kawiarni po wypiciu
lampki wina - „Chwiejnym krokiem do wieczności.”.
Pan pokazujący zdjęcia z przeszłości – „Kiedy
miałem 32 lata napadałem na banki (?), to były
piękne dni”. Generalnie wszyscy wydają się być
zadowoleni z życia. Jedna ze starszych pań
ujmuje to tak – „Udało mi się zrobić wszystko,
wszystko”.
Więc jednak – byt określa świadomość!?

    • maladanka Re: Kierowcy - seniorzy 24.03.08, 10:09
      Miałam okazję,kilka lat temu,obserwować takich kierowców-seniorów w
      Walii.Co oni potrafili robić! Ale zawsze towarzyszyła im ogromna
      wyrozumiałość innych kierowców.Nigdy nie słyszałam ani nie widziałam
      pogróżek,wiadomych gestów.
      A jeśli chodzi o standart życia seniorów/emerytów/
      angielskich,niemieckich to jest zupełnie inna sprawa.Tam przyjęto do
      wiadomości,że są nie tylko młodzi, jest rozwinieta sieć
      usług,wolontariuszy, możliwość zamiany mieszkań itp..
      Mnóstwo zniżek np.w opłacie za prąd,za internet.
      I buty są - może nie zawsze najładniejsze,ale szerokie,wygodne

      • natlaa Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 09:33
        Moze uda mi sie dolaczyc do tego elitarnego klubu, kiedy dzis bez stluczki zjade
        serpentynami po lodzie......
        • kikoo1 Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 12:56
          Ooo, konieczne! Powodzenia smile
          • malwina52 Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 18:01
            widac w cywilizowanychsmile krajach seniorstwo to przywilej,
            puki co to jade do przodu i tylko gesty policjanta mnie ruszajasmile
            • natla Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 18:19
              "Dobrłam" do głównej drogi i dojechałam już prawie po suchym do domu.
              W trakcie przeszyłam jeszcze 2 porządne zawieruchy smile
              Do klubu sie nie mogę zapisać, bo południowe słońce uwodniło
              lód smile))
    • easy.mamajka Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 19:20
      Natla,gaz i do przodu!
      Ale ze byt okresla swiadomosc,to fakt.Niestety schemat:"nie
      miec,tylko byc" czasem bywa zbyt wyrafinowany.Najlepsza jest zdrowa
      rownowaga.
      • kikoo1 Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 20:41
        Problem jest złożony, albowiem mieć na książki,
        naukę, na bilety na widowiska, teatr, podróże,
        wycieczki itp. przekłada się bez watpienia na lepsze
        bytowanie... Czyż nie?
    • szyszkasosny Re: Kierowcy - seniorzy 25.03.08, 21:19
      Myślę już o swojej starości, obserwując swoją mamę. I stwierdzam z całą
      stanowczością, że najważniejsze jest być, a nie mieć.
      Po pierwsze być osobą chętną - do czynnego życia, do działania, do poznawania
      nowości.
      Moja mama - przykre to dla mnie bardzo- nie jest wkurzona na starość. Poddała
      jej się całkowicie i nie chce z nią walczyć. Ja na siłę nic nie mogę, a zdaję
      sobie sprawę, że siedząc w domu traci kontakt z bodźcami, które sprawiają, że
      mózg wolniej się starzeje.
      Ale jest też po drugie: być osobą w miarę zdrową, bo wtedy starość nie wiąże się
      z całkowitym brakiem aktywności fizycznej.
      Choć obserwowałam z żalem starsze panie o kulach siedzące w kawiarni w Krakowie
      i wybierające się na wystawę do Muzeum Narodowego. Miały poważny problem, czy
      winda w muzeum działa...
      Moja mama nie używa kul i chodzi dość sprawnie. Tylko nie ma w sobie ochoty do
      wysiłku, wpoiła sobie, że jest już stara i chora. W związku z tym nigdzie nie ma
      ochoty chodzić. I mam się nią opiekować.
      A ja nie odżegnuję się od opieki, tylko tak sobie myślę - uchowaj mnie Panie
      Boże przed takim zachowaniem i myśleniem, jak będę w tym wieku. Pozwól, żeby
      starość mnie wkurzała!
      • kikoo1 Re: Kierowcy - seniorzy 26.03.08, 00:38
        Szyszkososny,
        jeśli Kraków, to może warto namówić mamę na
        Uniwersytet Trzeciego Wieku, gdzie min. wejdzie
        w całkiem nowe środowisko - grono ludzi, którzy
        jeszcze chćą to i owo zrobić w życiu. Ta pasja może
        się udzielić także osobom niezbyt aktywnym. Obok
        formalnych zajęć kwitnie tam życie towarzyskie...
        Jest też nieżle działąjące Towarzystwo
        Gimastyczne "Sokół" z dobrze prowadzoną gimnastyką
        dla seniorów. A może należałoby zacząc od porady
        lekarskiej, depresja ludzi starszych to objaw
        fizjologiczny, toteż zażywanie antydepresantów jest
        w tym wieku niemal powszechne. Powodzenia smile
      • natla Re: Kierowcy - seniorzy 26.03.08, 07:48
        Jestem za 8o % "być" i 20 % "mieć". Czyli "mieć" tyle, aby
        realizować "być".
        Najgorzej jak ktoś walczy o odwrotnosć, aby mieć tylko na konsumpcję.
        Szyszko, masz problem i mama ma problem. Kikoo ma rację, tylko z
        realizacja tego może być krucho, skoro mama jest w takiej "apatii".
        Musiałabyś znaleźć jakiś pierwszy bodziec.....może wywozić ja do
        teatru, do lasu, sprowadzać znajomych na kawę itp. Ja tak
        postępowałam z moim Ojcem i dawało to bdb efekty.
        • dankarol Re: Kierowcy - seniorzy 26.03.08, 10:46
          Szyszko rozumiem Twój problem bardzo dobrze, bo mam podobną sytuację. Moja mama
          bardzo chętnie chodzi do hipermarketów, ale na wystawy czy do kina (przedtem
          bardzo to lubiła) nie mogę ją namówić. Kiedy ktoś przyjdzie do nas to
          najchętniej opowiada swoje stałe historie z przed 40 lat (które wszyscy na
          pamięć znają). Dodatkowo nie można jej namówić na noszenie aparatu słuchowego, a
          przez to nie ma szans na wyrwanie jej z jej świata wspomnień
          • natla Re: Kierowcy - seniorzy 26.03.08, 13:40
            Tak, z tym aparatem, to rzeczywiscie problem. Mama nie ma
            dostatecznego kontaktu z otoczeniem....miałam taką ciotkę. Nie można
            jej było wytłumaczyć ile traci....sad
    • skrzydlate Re: Kierowcy - seniorzy 26.03.08, 18:58

      moj tata ma chyba regularną depresje i nic mu sie nie chce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja