ls48 22.06.08, 22:20 WLaśnie dwa dni temu pochowałam męża.Czy po takim dniu, moze jeszcze świecic slońce? Narazie strasznie tesknię i nie wiem co dalej? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
easy.mamajka Re: Zaloba 22.06.08, 23:06 Jest ciężko-wiem.Ale Twoja tęsknota to jest to,co możesz Mu teraz dać.Więc choć boli,to jest dobrym uczuciem.Jest dla Niego. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Zaloba 22.06.08, 23:12 Bardzo Ci współczuję Is,zaświeci Ci zaświeci tylko czasu potrzebujesz,dużo czasu i trudno Ci radzić co masz robić,zrobiłas pierwszy krok,odważyłaś się i napisałas o swoim bólu i pisz o tym to pomaga. Trzymaj się zdrowo,pozdrawiam bardzo serdecznie i mocno Ciebie przytulam Is. Odpowiedz Link
natlaa Re: Zaloba 22.06.08, 23:20 Jest tylko jedno lekarstwo......czas, tylko to lekarstwo psia kość o przedłużonym działaniu *Zmuś się* to ciągłych kontaktów z ludżmi, wyjedź gdzieś między ludzi. To chyba chwilowo pomaga.....i płacz ile możesz. Odpowiedz Link
milata2 Re: Zaloba 23.06.08, 00:32 Is, przytulam Cię do mego serca ... "Wieczorna pustka Tyle we mnie ciepła i tyle miłości zostało, uczucia wciąż żywe słowa nieprzebrzmiałe. Jak łódka samotna na fali rzucana, ze sztormem walczę - już sama" Krystyna Kunigiel-Jabłońska Odpowiedz Link
milata2 Re: Zaloba 23.06.08, 01:22 Kochana, żal i strata są przeżyciami, na które nie ma recept, a smutek jest skutkiem, jaki w nas wywołuje strata. Jeżeli oddamy się smutkowi, powoli przebędziemy naszą drogę. Wyleczenie następuje dzięki przechodzeniu przez ból straty, nie przez starania omijania go. Pozwól ujawnić się Twoim uczuciom i nie zwalczaj ich. Skieruj całą swoją uwagę na to, co właśnie odczuwasz. Pozwól płynąć tym uczuciom, nie osądzaj i nie rozstrzygaj, czy powinny mieć miejsce czy nie. Kiedy przestajemy uczucia zwalczać i pozwalamy im się ujawnić, zaczynają one słabnąć. Stłumione nie znikają, raczej schodzą do podziemia i czekają na inną okazję aby się wyrazić. Kiedy rozmawiamy o przeżywanym żalu, kogo straciliśmy, możemy odkryć, że zmienił się cały nasz świat, że życie, które znaliśmy dotąd, już nie istnieje. Kiedy przyglądamy się temu dokładniej, uświadamiamy sobie, że nasz świat naprawdę się zmienił. Nie będzie już taki, jak wcześniej. Nazwanie po imieniu poniesionej straty stwarza podstawy do przeżywania żalu w zdrowy sposób. Dopóki nie potrafimy zobaczyć i uznać faktu, że doznane straty będą miały ogromny wpływ na nasze życie, nie możemy zacząć przechodzić ponad nimi do nowego życia. "Powoli poznawałem, że im głębiej zanurzamy się w cierpieniu, tym głębiej wchodzimy w nowe, inne życie - życie nie gorsze niż dawniej, a czasami lepsze. Gotowość do stawienia doznanej stracie i wejścia w ciemność jest pierwszym krokiem, jaki musimy zrobić. Tak, jak każdy pierwszy krok, jest on prawdopodobnie najtrudniejszy i wymaga najwięcej czasu." / Gerald L. Sittser A wszystkie te słowa znajdziesz w książce pt. " Jak sobie poradzić z życiową tragedią" / Joan Guntzelman Pomoże zrozumieć to, przez co musisz przebrnąć ... pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Zaloba 23.06.08, 13:36 Is, bardzo Ci współczuję. Przezywasz teraz bardzo trudne chwile. Cóż można powiedzieć, myślę tak jak moje poprzedniczki.Przytulam Cię mocno. Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 23.06.08, 17:10 Serdecznie dziekuję za tak szybki oddżwięk na mój wątek. estescie wspaniali. Milata2 dzieki za piekny wiersz. Tulę Cię serdecznie do serca.Jesteście bardzo kochani i naprawdę troche mi lżej, gdy czytam Wasze słowa pociechy. Kocham Was wszystkie. Lidia Odpowiedz Link
milata2 Re: Zaloba 23.06.08, 21:26 Is, nie jesteś sama, obejmuję Cię serdecznie swoimi myślami, pisz...pisz... x x x "znów zapaliłam ci świeczkę. siadłam przy tobie troszeczkę. kwiaty w wazonie zmieniłam. w nocy myślami przy tobie byłam i dniami także bywam stale targana niekończącym się żalem." E. Willaume-Pielka Odpowiedz Link
an.ta Re: Zaloba 23.06.08, 21:52 Dużo, dużo serdeczności. I choć to w tej chwili to nie do uwierzenia dla ciebie, ale czas naprawdę leczy rany. Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 23.06.08, 22:48 Witaj Milatko. wzruszasz mnie Twoimi pieknymi wierszami.Dziekuje Ci za to. Przepisuje je do osobnego zeszyciku i...płaczę,Placz ten na mnie dziala tak uspokajajaco, że nie mogę uwierzuc, ze może byc po nim tak spokojnie, tak cicho.Kocham Cie za to.Dziewczyny, jestem Wam wszystkim winna jeszcze jedno wyjasnienie mojej sytuacji.Mąż mój, ktory zmarł pare dni temu byl moim drugim mezem, bo pierwszy zmarl mi 16 lat temu.Przyczyna byl zator pluca a u drugiego nowotwór z przerzutami. Piszę po to abyście bardziej zrozumialy moją rozpacz i winna Wam jestem to wyjaśnienie ponieważ nie chcę nic przed Wami ukrywać. Dziekuje Wam za wszystko.Tulę Was do serca. Lidia Odpowiedz Link
natlaa Umarli nie są martwi........ 24.06.08, 01:19 ......póki istnieją w pamięci choć jednego człowieka. Odpowiedz Link
milata2 Re: Pozdrawiam Cię cieplutko, Is :))) 24.06.08, 12:11 marhan.pl/WIERSZ_266.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Zaloba 24.06.08, 12:33 Is, mam nadzieję , że Twoje serce zbolałe , dusza mroczna , kiedys poczuje ulgę , ale za Twoją miłość do męża i za te łzy wylewane teraz ,Dzięki , bo jesteś odważna, choć tak potrzebujesz wsparcia , jego obraz zostanie, nie po to by ciągle po nim płakać ,ale żeby opowiadać radośnie . Tak był . Ty wiesz najlepiej jaki . I tej radości wspomnień Ci Zyczę . Strapienia odejdą , jak mrok , kończący swój żywot w momencie wschodu słońca, po nim każda róża myśli, w rozedrganym powietrzu ,skrzącym się nitkami promieni złocistymi i każda kropla łez staje się diamentem duszy . Pozostaw tam swoje skarby i wydobywaj je ,żeby pokazać je światu i nam, często żyjącym tą przyjemną chwilą życia . Jednak i nas kiedyś dosięgnie, lub już to zrobiła , ta chwila, może właśnie wtedy Ty, ze swoimi diamencikami staniesz tu na forum i jak poprzedniczki przede mną, dasz świadectwo ludzkiej wrażliwości . Teraz jednak otaczam Cię Dobrymi Aniołami , które zawsze, gdy jest ktoś w potrzebie lub los mu nie szczędzi strapień , wysyłamy do potrzebujących . ?Tak i ja je wysyłam , niech utulą Cię w chwilach samotności i sprawią, że droga jaką zaczynasz iść, nie będzie kręciła się tylko wsród skał i nad rozpadlinami ,ale wkroczysz też do ogrodu, gdzie każdy kwiat ukoi Ciebie swoim wyglądem i zapachem słodyczy .Pozdrawiam serdecznie Sagi. Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Zaloba 24.06.08, 15:16 Słowa, słowa, słowa...Czy one dają pociechę? Zawsze mam opory przed pocieszaniem w takich momentach. Może lepiej byłoby wesprzeć się na jakimś ciepłym, współczującym ramieniu i wypłakać do woli? Każdy przeżywa ten stan inaczej. Jedno niewątpliwie jest pewne - najlepszym pocieszycielem jest czas i praca. Przytulam Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Zaloba 24.06.08, 17:46 Is,równy rok temu przeżyłam taką samą tragedię.Świat mi się nagle zawalił,ale wierz mi...czas leczy rany,nigdy o Nim nie zapomnę,ale mogę już myśleć spokojnie,tęsknię,ale ta tęsknota jest już inna,spokojniejsza.Przytulam Cię mocno i łączę się z Tobą w bólu.Ból też z czasem łagodnieje. Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 24.06.08, 18:39 Weszłam do swego domu Zastalam wielką cisze I wszedzie Twoje rzeczy I wszedzie ciebie slysze Weszlam do swego domu I Ciebie widze wszedzie Nie moge w to uwierzyc Ze byleś....a nie bedziesz! Odpowiedz Link
milata2 Re: Zaloba 24.06.08, 19:53 Wiem już Czy łzą Zapalisz płomień? - Tak - Wspomnień I może płonąć Skrycie Nawet przez Całe życie. /Alicja Wysocka/ Odpowiedz Link
milata2 Re: Zaloba 24.06.08, 20:36 „Modlitwa W największej pokorze dziękuję Ci Boże za wszystko co dałeś, za wszystko co mam, za siłę wytrwania, za dar przebaczania - za miłość w mym życiu i szczęście mi dane - dziękuję, dziękuję Ci Panie. Twa wola mój Ojcze niech zawsze się stanie, więc również za krzyże dziękuję skruszona. Za gorycz rozstania, rozpacz pożegnania, za boleść cierpienia, łez gorzkich wylanie - dziękuję, dziękuję Ci Panie (...)" Krystyna Jabłońska marhan.pl/WIERSZ_443.html marhan.pl/WIERSZ_071.html marhan.pl/WIERSZ_343.html Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 24.06.08, 21:31 kochane moje! Bardzo Wam dziekuje, że w tych trudnych dlamnie chwilach jestescie ze mną. Naprawde czuje Waszą obecnośc a to jest mi bradzo pomocne. Wasze slowa i wiersze wzruszają mnie do łez, po których przychodzi spokoj. Kocham Was za to wszystkie a ciebie milato2 szczegolnie tulę do serca za przecudne wiersze i dobre slowa. Dziekuję, że poświecasz mi tyle czasu. Pamietaj|Dobro powraca. pozdrawiam, lidia Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 28.06.08, 00:09 Dziewczyny, czy wiecie, że dzieki Wam zobaczyłam dzisiaj po raz pierwszy, że swieci sloneczko? Strasznie tesknie za moim męzem, ale widzę juz pierwsze promyki, ktorymi Wy jestescie.Dziekuję z calego serca. Lidia Odpowiedz Link
graga211 Oj, jak bardzo... 28.06.08, 00:53 ...cieszę się, że nareszcie ujrzałaś słoneczko!!! I tak trzymaj, jak pisze del.wa, i tak trzymaj, jak piszę JA. Nie ma innej alternatywy. A ON tam jest już wolny od tych wszystkich ziemskich zmagań i z pewnością spogląda na nas z wieeelkiiiim wyrozumieniem. :-K- Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 30.06.08, 23:58 dzisiaj moja przyjaciolka postanowila wyciagnac mnie z domu i zaprosila na prezentacje garow [nie pisze jakiej marki, aby nie byc posadzona o reklamę] bylo nas wszystkich 45 osób. Po prezentacji wylosowano jeden upominek w postaci zestawu kosmetykow i.....wlasnie ja zostalam wylosowana.Dzisiaj mijają 2 tygodnie od śmierci mojego meża. Jak sądzicie, czy to jest mozliwe,aby to On troche dopomógl w losowaniu?pozdrawiam Odpowiedz Link
natlaa Re: Zaloba 01.07.08, 00:15 Gdyyśmy to wiedzieli na pewno...... Ja czasem tak myślę....mój ojciec na pewno mnie uratował w zeszłym tygodniu przed przejechaniem kobiety, a może wszyscy moi zmarli? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Zaloba 01.07.08, 12:18 Twój mąż Is był tam z Tobą w Twoim sercu,myślach i zawsze będzie z Tobą i wszędzie. Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 01.07.08, 22:51 dzisiaj, 11 dni po pogrzebie meza byl u mnie sasiad, ktoremu "matkowalismy" z meżem, gdy zmarli mu rodzice. śamotny kawaler w moim wieku, ktory czesto u nas bywal i nighdy nie odbywala sie zadna uroczystość bez jego obecnosci. Przyszedl, posiedzielismy, wypilismy wspolnie piwo i poszedl . Czy ja nie zwariowalam?????????????? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Zaloba 01.07.08, 23:10 No...myślę,ze zaczynasz wariować bo głupio piszesz przecież to Wasz a teraz Twój bardzo dobry znajomy a może nawet przyjaciel i nie widzę w tym nic a nic złego,że wypiłaś z nim piwo,wspaniale,że przyszedł,pogadał nie jesteś sama Is. Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 01.07.08, 23:43 To dobrze, że tak na to patrzysz, bo juz myslalam, ze mi kompletnie na mózg padlo!moja corka tez uwaza, ze to fajnie, że teraz on moze troche byc pomocny w smutnych chwilach. Zresztą moj sasiad tez powiedzial, ze moze chociaz . troszke odplacic za to, co my dla niego robilismy, kiedy zostal sam Przydal mi sie od ciebie ten kubelek zimnej wody. dziekuje i pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
ls48 Re: Zaloba 12.07.08, 22:22 kochane. Czy to możliwe Ze w lipcu swieci slońce? Od paru dni, kiedy wstaję rano widzę już jakby promyczki sloneczka. A przecież jeszcze niedawno byl ciagle mrok.ardzo dużo zrobilyscie, żebym mogła wreszcie te promyczki ujrzeć. Teraz już może byc tylko coraz jasniej. Dziekuję Wam za to. Odpowiedz Link