Dodaj do ulubionych

Obiecanki cacanki

08.09.08, 08:24
Jest ktoś w moim otoczeniu, kto w przypływie dobrego nastroju snuje głośno plany-marzenia, to jeszcze można przyjąć półżartem, półserio, niech się raduje, jednak potrafi też obiecać wiele i prawie nigdy nie dotrzymuje tych obietnic. Zawsze mnie to irytowało, bo oczywiście liczyłam na częściową przynajmniej realizację "obiecanek", od pewnego czasu już "przymykam oko", jednak złości mnie to gadanie i coraz częściej ucinam rozmowę już na wstępie, jak tylko poczuję intencje.
Czy moje reakcje są podcinaniem skrzydeł, czy urealnianiem myślenia dorosłej, bądź co bądź, osoby ?
Obserwuj wątek
    • xy.5 Re: Obiecanki cacanki 08.09.08, 08:49
      Ja bym tak samo ucinała i do tego z uśmiechem.A co by to było nie wiem.
    • natla Re: Obiecanki cacanki 08.09.08, 08:51
      Ja dodam coś niejako odwrotnego.
      Obiecuje osobie starszej, że np. jutro wezmę ją samochodem w plener,
      bo taka bidna, sama i w ogóle. Ona sie strasznie cieszy, ze łzami w
      oczach dziękuje, ja nastawiam sie, przygotowuje, układam dzień i
      idę po osobę. A osoba przeprasza, ale nie pojedzie, bo.......
      Wymówki są prześmieszne. Już kilka razy tak się stało. Przestałam
      proponować.
      A na obiecankach innych też się przejeżdżałam. Osoby obiecujące
      robią to po to, żeby zostawić dobre wrażenie, w miły sposób
      przeprowadzić rozmowę, pochwalić się jakie to one dobre, czy też
      jakie mają możliwości. Efektem jest zepsucie dnia, zawalanie sprawy,
      którą można było samemu sobie załatwić itp.
      Myślę, że to rodzaj niedojrzałosci psychicznej. Już od lat na
      obiecanki innych patrzę z dystansem i tylko można mnie miło
      zaskoczyć.
      Jasne, że sama też czasem coś obiecuje, ale wtedy po trupach staram
      sie wywiązać. Czasem klnę, że sie wyrwałam z czymś, ale trudno. W
      każdym razie, kiedy nie mogę sie wywiązać, to jak najszybciej
      zawiadamiam, że niestety, tym razem nie da się tego zrealizować.
      Myśle, że miałam też wpadki w tej materii, ale na pewno niewiele i
      nie przez zaniechanie, tylko np. sklerozę. smile
      • polnaro Re: Obiecanki cacanki 08.09.08, 09:03
        Natlu, osoba starsza wzrusza się Twoja dobrą intencją, potem przemyśli /a myśleć
        to te osoby potrafią w zaskakujących kontekstach/,wyjdzie jej, że "lepiej nie".
        Mam to na co dzień, ojciec ma prawie 85 lat.
        • natla Re: Obiecanki cacanki 08.09.08, 13:24
          Pewnie masz rację Polnaro....ale nie łatwiej powiedzieć...... nie
          dziekuję, a nie udawać zachwyconej? U tej konkretnej pani, to jednak
          rys charakteru, bo z tego co pamiętam, to zawsze była niesłowna.
          Teraz mi jej żal, bo stara i samotna, stąd moje propozycje. Ale masz
          racje....starość wszystko tłumaczy. Natomiast u osób młodszych, to
          bardzo nieładna cecha. Ileż to razy z kimś sie umawiam na randke, na
          wspólny wyjazd czy teatr, ochom i achom nie ma końca, a potem zdarza
          się, że bez tłumaczenia lub z jakimś mętnym, wymyślonym na kolanie,
          krewią.
          Tu mi sie znów skojarzyła historia, kiedy to ja nie mogłam isć na
          umówione spotkanie i musiałam kłamać, ponieważ moje tłumaczenie się
          fatalnym samopoczuciem (co było szczerą prawdą), spowodowało obrazę.
          Musiałam więc na kolanie wymyśleć....."a do tego jeszcze zwalają mi
          się niespodziewanie goście".
          Pardon, chyba za bardzo odbiegłam od tematu, ale te
          skojerzenia.... wink))
          • szyszkasosny Re: Obiecanki cacanki 09.09.08, 07:16
            Natlo - bądź pobłażliwa dla takich starszych osób. Wiem co mówię, moja mama tak
            się zachowuje.
            Ta Twoja znajoma cieszy się bardzo z zainteresowania kogoś znajomego, bo nie
            doświadcza tego na co dzień. Ale też boi się zmian - a taka wycieczka jest
            zmianą dla kogoś, kto siedzi w domu i nos rzadko wychyla.Ona nie udawała
            zachwyconej, była zachwycona. No a potem naszły ją wątpliwości.
            • natla Re: Obiecanki cacanki 09.09.08, 08:35
              Jestem Szyszko pobłażliwa dla starości. Mam duży staż, bo przez
              ostatnie 15 lat opiekowałam sie Rodzicami. Miałam też szczęście, bo
              oboje byli do końca wspaniali i nie piszę tego dlatego, że to moi
              Rodzice.
              Wybrałam zły przykład do tego wątku z moja sąsiadką. Ja ją
              całkowicie rozumiem i rozgrzeszam, a Ty i Polnaro macie 100 % racji.
              Stary człowiek nie lubi zmian i wyrozumiałość jest podstawą.

              A wracając do obiecanek cacanek, to najgorsze są te rzucone
              mimochodem, a ja je biore dosłownie. Już się nauczyłam z latami
              dopytywać do końca, bo nie raz zostawałam "z ręką w nocniku".
              • polnaro Re: Obiecanki cacanki 09.09.08, 09:21
                Moja złość miesza się z wątpliwościami, bo często to "obiecywanie" dzieje się w
                dobrej wierze, tyle tylko, że potem brakuje silnej woli, determinacji do
                zrealizowania. W każdym razie nie mogę już opanować zniecierpliwienia i
                irytacji, efekt jest jak się można domyślić, dość przykry. Trudno, nie lubię
                kiedy Piotruś Pan poprawia sobie samopoczucie moim kosztem.
    • skrzydlate Re: Obiecanki cacanki 09.09.08, 10:22
      zapytaj sie tej osoby smile
      • malwina52 Re: Obiecanki cacanki 09.09.08, 10:47
        czasami mi sie zdarza, jak nie mozna sie
        pozbyc namolnej osoby co to nie zwazajac
        na racje innych forsuje tylko swoja
        wiec najlepiej obiecac dla spokoju,
        nie wszyscy do obiecanek cacanek
        podchodza tak powazniesmile
        czasami ten ktoremu sie obiecuje
        robi nam cacankesmile
        jak we wszystkim odrobina tolerancji
        i zrozumienia potrzebna,
        prosze nie mylic z brakiem odpowiedzialnosci
        za slowa i czyny ... bo to juz nie obiecanki
        tylko powazne zobowiazanie, a z takich zawsze sie wywiazuje
        • polnaro Re: Obiecanki cacanki 09.09.08, 11:26
          Podjąć grę w Piotrusia Pana?
          Świetny pomysł, zastosuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka