wiktoria53
23.11.08, 07:28
Czy ktoś z Was pamięta swojego pluszowego misia z dzieciństwa? ja
pamiętam

Był żółty i nie tak mocno puszysty.Można było poruszać
jego łapkami.Trudno sobie wyobrazić dziecięcy pokój bez takiego
pluszaka.Dziecko wyrasta i próbujemy trochę pluszaków z jego pokoju
usunąć.Czy pociechy nasze łatwo pozbywały się miśków? Z moimi nie
miałam kłopotów, ale był to proces stopniowy i trwał dłużej niż
przewidziałam.
Skąd się wzięły misie?
Otóż w czasach kiedy nikt jeszcze nie słyszał o Myszce Miki,
Kaczorze Donaldzie prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore
Roosevelt podczas polowania znalazł porzucone niedźwiedziątko.
Roosevelt uznał, że nie będzie strzelać do małego, bezbronnego
misia.Wydarzenie uwiecznił na rysunku Clifford Berryman. Rysunek
ukazał się w gazecie „The Washington Post”. Obrazek natchnął
sklepikarza z Brooklynu, Morrisa Mitchoma, imigranta z Rosji, do
produkcji, za specjalnym pozwoleniem prezydenta, pluszowych
niedźwiadków o nazwie Teddy. W ciągu kilku lat Mitchom stał się
potentatem pluszowym i właścicielem „Ideal” – jednej z najbardziej
znanych firm produkującej misie.
Tak, w 1903 roku, zaczęła się światowa kariera pluszowych misiów,
która z sukcesem trwa do teraz.
Tu znajdziemy linki do info