Dodaj do ulubionych

Samotność w sieci?....

30.01.09, 16:14
Zastanawiam się , patrząc na to , co macie do powiedzenia, jakie i jacy
jesteście , czego my szukamy właśnie tu?..... Samotność w sieci - to przede
wszystkim moja ulubiona książka , która zahacza i o samotność i całkiem o coś
innego. Podszyłam się - tytuł już był , ale temat jest interesujący. Znajduję
na tym forum tak interesujących ludzi, że sama sobie wydaję się taka
nieciekawa. A jednak i inni szukają czegoś w tej sieci. Dlatego zastanawiam
się co nas gna do szukania - podobieństw?......Jesteśmy już spełnieni. Mamy
dzieci , wnuki , emerytury, albo coś tam , mężow, żony , nowe związki albo
stare , przyjaciół , znajomych...... A ciągle chcemy nowych wrażeń , nowych
ludzi i czegoś, co jest niedopowiedziane....Może naprawdę kogoś , kto jednak
jest taki sam jak Ty..., ja .......? To o to chodzi ?
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 16:31
      Jesteśmy normalni , acz przyznaję niejednakowi, niepowtarzalni , jak
      niepowtarzalny jest każdy człowiek .Poza tym ciekawość , rozumna ciekawośc
      podpatrywania innych osób i wykorzystywania jej do własnych potrzeb . Internet
      daje możliwośc kontaktu z wieloma ludźmi . Czy inaczej moglibysmy codziennie
      komunikować się z kilkunastoma osobami i chociaż po jednym zdaniu zamienić z
      każdym w normalnej rzeczywistości ? Raczej nie . I nie zaniżaj swojej wartości ,
      jesteś jedyną taką osobą w tym towarzystwie bo jesteś sobą , prezentujesz swoje
      stanowisko , swoje przemyslenia smile
      A tu temat z kiedyś
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=19268956&a=19270645 smile
      • wilczyca1953 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 16:38
        No i tu się Sagan z Tobą znowu zgadzam. To już trzeci raz.Czy mogę pisać tak
        zdrobniale np. Rondelku Ty nasz ?
        • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 18:38
          Człowiek nawet tu nie może być samotny , widzisz bono ?smile

          Acha, Wilczyca 1953, w tym roku wina się nie udały , mleko było skwaszone a
          narodziny jednej Alicji odbywały sie przy wyciu wilków, a i jeszcze - czy to nie
          wtedy Katowice przemianowano na Stalingrad ?To stad te zapędy do kłapania ,
          wiesz juz mnie łydki bolą a jak jeszcze tym rondlem będziesz machała to mi guza
          takiego wywalisz że już zupełnie nie dojdę do kompa smile
          • bogatka1 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 22:24
            Sagittarius ma nick warty księcia. Każdy ma taki nick i taki humor, na jaki zasługuje.
            Przeczytałam S@amotność w sieci Janusza Leona Wiśniewskiego. To ważna książka, zwłaszcza dla naszych dorosłych a nie zawsze szczęśliwych dzieci. I jest o czym porozmawiać.
            samotnosc.w.sieci.filmweb.pl/

            W sieci każdy szuka czegoś innego. Jeden znajduje i ma jakąś tam radość, która może być kontynuacją w realu.
            A ktoś inny ma już dosyć realu i tak samo zachowuje się w sieci. I temu właśnie potrzebny jest ten uśmiech, trzeba go obdarzyć ciepłem, którego nie ma w realu.
            Bo w zasadzie każdy kłamie, jak twierdzi Dr House.
            • natla Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 22:43
              Wlazłam w sieć prawie równo z naszym forum i zafascynowały mnie 2
              rzeczy: ludzie i dostęp do informacji. No i jeszcze te cudowne
              prezentacje, tworzone przez różne zdolniachy, takie jak Delwa.
              Nauczyłam się wielu rzeczy. Potwierdziłam wiele spraw, ale też pod
              wpływem argumentów zmieniałam zdanie. Jednak na rozmowy w realu mamy
              mniej czasu.Tu sobie mozemy wybierać tematy i adwrsarzy. Mamy czas
              na drążenie.
              • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 23:00
                No tak , kto kłamał ten i tu będzie , a kto mówił prawdę ten tu polegnie szybko
                .Taki okres, każdy każdemu gladiatorem. Zresztą może nie jest tak źle , tyle
                tylko że odbiór człowieka bez jego mimiki , gestów jest utrudniony , a niektóre
                stwierdzenia bez widzenia adwersarza są bardzo utrudnione , ale tu o tym juz
                tyle dyskutowaliśmy i nie ma sensu tego powtarzać . A niektórzy lubia bawić sie
                grą słów łapac za nie nieświadomych rozmówców, jak to miało miejsce na forum em
                i ren z andrzejkiem I tylko tyle jedni wykruszaja sie stąd bo odnajduję sens w
                realu a drudzy przybywają bo kupują sobie tą zabawkę i zaczynaja poznawać ten
                wirtualny świat , czego im życzę smile A teraz żegnam was bo jutro skoro świt
                wstaję smile Pasmile
              • bogatka1 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 23:09
                I jest wybór, jeśli mi nie pasuje któryś nick, to nawet nie czytam jego postów. Nie wszystkie wątki można przeczytać, bo nie ma tyle czasu.
                Nie pasuje mi, to mówię bye, bye i długo albo wcale nie zaglądam. Nie podejmuję dyskusji z trollami.
                Natomiast nie spotkałam się z wypowiedzią trolla, czego on właściwie szuka w sieci, zaczepiając i ubliżając spokojnym ludziom. Przecież to jest jak napaść na ulicy, czasami równie groźna, bo te niepowodzenia w sieci jednak się przeżywa, mniej odporni wpadają w depresję, dlatego tak cenni są tacy z poczuciem humoru, jak Sagittarius, Delwa, Natla a także Izis i inni, którzy piszą wątkami opowieści. I to jest miara inteligencji, a nie agresja.
                Nie cierpiałam też zdrobnień Toffiki-Marii i dlatego omijałam jej posty.
                Mam takie skrzywienie, że widzę każdą literówkę i ortografa, a spacje przed przecinkiem, zamiast po przecinku, są u połowy piszących. Ale nikogo się nie czepiam.
                • natla Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 23:25
                  Nie rażą mnie już błędy, chyba, ze są ciągle powtarzane, ale z
                  drugiej strony, kiedy się pisze "na chybcika", to często się błąd
                  wkradnie. Pamiętam wzburzenie mojej bratowej, która znalazla jakieś
                  błędy ortpgraficzne w moich postach. Sprawdziłam, i rzecywiście, ale
                  błędy były tak końskie, że widać było, iż są z pośpiechu. Fakt
                  faktem, że mam koło kompa słownik ort. i często zagladam, zwłaszcza,
                  kiedy jestem zmęczona.
                  • xy.5 Re: Samotność w sieci?.... 30.01.09, 23:37
                    Tak się składa,że zaglądam tu dość póżno i naprawdę jestem sama i samotna zarazem.
                    • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 18:45
                      sama i samotna ? Trzeba to zmienić , konieeeecznie , ech, chyba nie tu położyłem
                      akcent bo moja wypowiedź beczy smile
                  • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 18:43
                    A mój lisek podkreśla mi na czerwono każdy bład , o własnie jeden palec nie
                    docisnał klawisza i zamiast ą jest a , żeby jeszcze tak te przecinki wstawiał
                    byłoby niebo smile) Zabawa z kompem to sprawdzanie swojej cierpliwości , a mnie się
                    nie chce , lenistwo i już big_grin
              • bona0601 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 09:09
                Rzeczywiście, jestem też tego zdania, że i dostęp i ludzie. Fajne to forum, ale
                to właśnie "zbiór " ludzi je tworzy. Fajny zbiór!
      • bona0601 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 09:05
        Fajnie, właśnie dowiedziałam się czegoś o Was i przy okazji o sobie też.Właśnie
        takiej odpowiedzi oczekiwałam. A to,że cenię tematy, wypowiedzi i ciekawe
        spostrzeżenia ..... to dobrze przecież.Cenię ludzi za wrażliwość, dowcip i chęć
        kontaktu z innymi. Tego właśnie tu szukałam i nie rozczarowałam się . Spotkałam
        fascynujące grono.
        Ta samotność w sieci to trochę nie tak. Ja na przykład samotna zupełnie nie
        jestem. Mam wiele zajęć i nie narzekam na samotność zupełnie, ale jak dobrze
        poczytać , co inni mają do powiedzenia. W realu jest trochę trudniej od razu
        "zorganizować" grono do pogawędki.
        Zeby spotkać się z kilkoma osobami trzeba naprawdę chcieć , bo okazuje się ,że
        każdy ma czas w innym terminie. I co ? Dzwonimy, umawiamy się i po wielu trudach
        spotykamy się i tak od początku.Cieszę się ,że w spokoju można usiąść i właśnie
        tu pogadać.
        Dzięki.
    • graga211 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 19:36
      Weszłam, przeleciałam wzrokiem po tytułach wątków i
      pomyślałam: "Bona Sforza założyła chyba wielce interesujący wątek" -
      i natychmiast weń wlazłam.
      I tak sobie czytam i tak sobie myślę: jak fajnie, że kiedyś tu
      trafiłam, jak fajnie, że przebrnęłam przez wszystkie burze, jak
      fajnie, że ciągle jest Sagi-Sagan-Rondel (hehehe), jak wdechowo, że
      jest niezwodna Natla i w ogóle jak byczo jest Was czytać.
      Drugiego takiego forum nie ma nigdzie!
      Bo też nigdzie nie spotyka sie tak dużo kulturalnych i
      inteligentnych osób, które nie biorą sobie za/na? cel udowodnienie
      własnej racji i własnego widzimisie, tylko są otwarci dla innych,
      zawsze cierpliwi, zawsze wyrozumiali.
      A i chyba nie mylę się w stwierdzeniu, że wszyscy pokochaliśmy
      Wilczycę!!!
      A tyle było walki, tyle przepychanek, tyle warczenia i fruwających
      kłaków...
      Nie tylko wilczych.
      Ostatnio rzadko tu bywam. Ale naprawdę, jeśli chcę odpocząć i
      naładować sfatygowane baterie, wracam do Was.
      W necie to jest bowiem najpiękniejsze, że można być, kiedy się ma na
      to ochotę.
      Rozmawiać, kiedy się ma na to ochotę.
      I wybrać sobie taki temat, na jaki ma się ochotę.
      Serdecznie pozdrawiam Wszystkich bez względu na staż.
      http://i38.tinypic.com/21bsqqp.gif
      • izis52 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 21:04
        Zadałam sobie pytanie; czego szukam w sieci ? Jeszcze kilka miesięcy
        temu - komputera używałam głównie do pracy lub wyszukiwania
        programów imprez, wystaw, podróży. Forum odkryłam zupełnym
        przypadkiem. Urzekł mnie swobodny, przyjazny ton wypowiedzi, a
        zaciekawiła róznorodność wątków. Wdepnełam tylnymi drzwiami w złym
        dla mnie dniu, a jednak nikt mnie nie ofuknął, a przeciwnie
        otrzymałam wsparcie. Ostatnio mam trochę wiecej czasu prywatnego i
        dopiero teraz zauważyłam jak bardzo zmieniło się nasze życie
        towarzyskie w realu. Mnóstwo konwenansów odnośnie spotkań. Kontakty
        w większości stały się powierzchowne, rozmowy już nie takie. Bywają
        tematy tabu, bo dzielą nas poglądy polityczne, układy zawodowe i
        wiele innych spraw. Wiek też ma swoje prawa; choróbska, brak ochoty
        na wysłuchiwanie tzw. stałego repertuaru lub zwykła potrzeba pobycia
        z samym sobą. Łatwiej więc w sieci na przyjaznym forum poczytać
        interesujące wypowiedzi, nowe dowcipy, nauczyć sie coś nowego, a
        czasem wtrącić swoje trzy grosze.
        Ufff.. straszna gaduła ze mnie. Czy to już brzmi jak bmw (bardzo
        madra wypowiedź) ?
        • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 21:15
          Nie , no coś Ty , przyjemnie sie ciebie słucha , mów dalej ...
        • graga211 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 21:17
          Nie, Kochana. To brzmi jak WGW - Wypowiedź Gragi Wszechwiedzącej.
          Taka leci fama, w każdym razie taką famę mnie przesłano wink a
          ponieważ wiem, że to mam, więc pogodziłam się, tzn. zgodziłam i stąd
          WGW (nie mylić z WSGW = Wższą Szkołą Gospodarstwa Wiejskiego).
          • graga211 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 21:19
            Sagiątko, witam serdecznie!
            Nasze drogi dawno się nie skrzyżowały.......
            • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 21:26
              Witaj Wszechwiedząca big_grin
              Oj tak , ale jesli juz jestes to mam nadzieję ,że zostaniesz z tydzień chociaż ,
              chyba że ... jakiś narciarz Cię nie porwie na stoku smile
              • izis52 Re: Samotność w sieci?.... 31.01.09, 21:44

                Fajnie krzyżować pozdrowienia, a nie miecze. Pogadajcie sobie,
                poczytam chyba jutro.
                Sagi nie wyleguj tej grypki, aby nie wylęgła się paskuda. Nabiegałam
                się dziś po świeżym śniegu i coś senna jestem. Pozdrawiam cieplutko.
                • graga211 Oj, nie wiem... 31.01.09, 22:41
                  ...czy uda mi sie aż na tydzień.
                  Dzieciska wracają z wyraju, dlatego mamcio-babcia musi stanąć na
                  wyskości zadania. No i stoi gotowa drożdżowa baba z pyszną,
                  chrupiąca skórką (chcecie przepis? Podam własny, niezawodny, szybki,
                  dla leniwców). Obok tężeje galaretka z cielęcej giczy, jest i bigos,
                  i żeberka w kwaśnej kapuście zasmażanej i...zresztą, co ja tu będę
                  zachwalać? Każda tesciowa robi dla zięcia co on lubi najbardziej.
                  Czyż nie?
                  Tak więc jutrzejszy dzień mam typowo i na wskroś rodzinny, a w
                  poniedziałek spróbuję wypróbować nasze narciarskie stoki. Warszawka
                  skończyła ferie, czyli dla nas nareszcie będzie trochę luzu -
                  przepraszam Sagiego oraz innych warszawiaków, ale taka jest prawda -
                  nie ma dla nas miejsca, kiedy Wy macie 'fajrant'.
                  Teraz my poszalejemy.
                  I to jest OK!
                  • bona0601 Re: Oj, nie wiem... 01.02.09, 09:29
                    Oj Graga ! Ależ jedzonko! I rzeczywiście - zięć - święta rzecz ,że tak
                    nieładnie się wyrażę. Proszę o ten przepis na babę ! Bazuję na sprawdzonych
                    przepisach swoich znajomych i dobrze na tym wychodzę.Pozdrawiam serdecznie.
                    • graga211 Przepis na babę... 02.02.09, 09:14
                      ...wpiszę do watku "Drożdżówka dla leniwych" wink
      • bona0601 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 09:24
        Witaj Graga ! Trafiłaś w sedno. Ja nieśmiało weszłam na to forum i
        natychmiast....... zostałam przyjęta. Cieszę się ,że tu trafiłam . To,co
        piszecie jest naprawdę ciekawe. I ten optymizm i te pomysły. Można zastanowić
        się nad życiem i normalnie uśmiechnąć się , czytając Wasze listy.
    • groszek-5 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 10:12
      Ja tez tu trafilam przypadkiem.I bylam wielce zaskoczona tak milym i wesolym
      przyjeciem do tego grona.I nadziwic sie nie moge,ze nie ma tu chamstwa,krytyki i
      wytykania byle podkniecia jak na innych forach.Moge sobie pogadac kiedy chce i z
      kim chce.Ludzie z poczuciem humoru i optymisci.Mozna sie poradzic,zpytac o cos
      co Ci lezy na sercu.Tu jest kultura,widac to w kazdym z Was.A tak nam wlasnie
      dzis wszedzie tego brakuje.I jestem przekonana,ze tak bedzie zawsze.
      A co najwazniejsze to-jesli pojawi sie tu jakis gbur i ordynus to mozna bedzie
      go wykopac.Wspaniala rzecz.
      • izis52 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 11:33
        Jednak chyba nikt nie kopie, co najwyżej unika... tongue_out
        • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 11:52
          To nie chodzi o kopanie dla samego przywalenia , innymi słowy , poczuj mnie .
          Gdy zostałem adminem obiecywałem sobie ,że każdego post zostanie tu na tych
          łamach zatrzymany bez usuwania go ,ale nie zdzierżyłem . Można komuś
          odpowiedzieć w sposób ironiczny ale na chamstwo i prostactwo być czasami
          ignorantem wypowiedzi to za mało . Ja tez tu kiedyś przybyłem i też podobało mi
          się grono osób gdzie wszyscy siebie szanowali , czasami były to posty
          przesłodzone , ale czy zawsze wypijamy napoje za słodkie ? Pozostanę strażnikiem
          tych wartości wypracowanych poprzez dziesiątki nicków piszących na tym forum .
          Przyznam się szczerze i z radością że nie mam czego pilnować i to mi się
          najlepiej podoba, to frajda być tutaj , pisać i wciąż odnajdować w świecie osoby
          o podobnym poglądzie rozsiane po kraju wciąż mocującym się jak nie z prawdziwym
          to wyimaginowanym przeciwnikiem .
      • bona0601 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 16:01
        Przyznam,ze jest to pierwsze forum , na które trafiłam i ucieszyłam się ,że jest
        tak fajnie. Ale gdzieś wyczuwam,ze byli goście , których nie
        akceptowaliście?....Nie wspomnę już ,że w tle jakieś niesympatyczne historie się
        plączą..... To niedobrze. Myślałam,że szuka się wspólnych tematów, przemyśleń ,
        mądrych rad i fajnych ludzi.
        Zupełnie nie wyobrażam ,ze ktoś może szukać czegoś innego. Cenię szczere
        wypowiedzi, co nie ma nic wspólnego z napastowaniem . Wreszcie o to chodzi,żeby
        wymienić się poglądami , wysłuchać, a być może i czego się nauczyć. Nie będę się
        wygłupiać twierdząc,że jestem zawsze miła i spolegliwa, ale żeby zaraz napadać?....
        • sagittarius954 Re: Samotność w sieci?.... 01.02.09, 16:16
          Bono nie ma co się oglądać za siebie , patrzmy w przyszłość , to od nas zależy
          jaka ona będzie , życzę ci przyjemnych chwil, miłego klikania, poznania w realu
          tych z którymi sympatycznie ci się klika, i wymiany poglądów na tematy nawet te
          najdziwniejsze smile
    • mac60i Re: Samotność w sieci?.... 02.02.09, 10:58
      Samotność w sieci dla osób 50plus to już przeszłośćsmilecoraz więcej
      się dzieje - słyszeliście o nowym, właśnie powstającym serwisie
      www.razem50plus.pl? Dołączcie, by znaleźć nowych przyjaciół i
      odnaleźć drugą połówkę!!
      Szukajmy nowych wrażeń, bo przecież życie zaczyna się po
      pięćdziesiątce!
      • danske Re: Samotność w sieci?.... 02.02.09, 22:45
        najwazniejsze, że nie ma trolli...to mnie bardzo zniechecało do innych
        forów....ale tu jest miło i sympatycznie i nie odczuwa się żadnej
        presji....doibrze jest mieć przyjaciół, chociazby w neciesmile
    • mac60i Re: Samotność w sieci?.... 02.02.09, 22:55
      Więcej jest takich serwisów - powstaja nawet specjalnie dedykowane
      nam - na przykład zupełnie nowy, powstający dopiero -
      www.razem50plus.pl.. Możez poznawać innych, rozmawiać, tworzyć grupy
      zainteresowań. A to dopiero początek - zobaczcie, co się dzieje w
      Ameryce, czy Europie zachodniej! Powstało wiele serwisów dla
      tzw. "pokolenia 50plus"...
      • natla Re: Samotność w sieci?.... 02.02.09, 23:40
        Wiesz co Mac60i? Mam serdecznie dość tej Twojej reklamy. Tu są
        rozgarnieci ludzie i nie trzeba do nich wielokrotnie przesyłać
        informacji.
        • graga211 Mac60 03.02.09, 07:56
          Nie bój żaby, ktoś napewno tam zagladnie jeśli tylko będzie miał
          czas, a być może nawet zatrzyma się na dłużej.
          Powolutku. Nic na siłę.
          • izis52 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 08:47
            W wolnym tłumaczeniu:

            A gdybyś nie istniała, powiedz, po cóż miałbym żyć ? By włóczyć się
            po świecie bez ciebie, bez nadziei i żalów. I gdybyś nie istniała,
            próbowałbym wymyślić miłość. Jak malarz, który pod swoimi palcami
            widzi rodzące się kolory dnia nie dowierzając. I gdybyś nie
            istniała, powiedz dla kogo miałbym żyć. Dla nieznajomych uśpionych w
            mych ramionach, których nigdy bym nie pokochał.I gdybyś nie
            istniała, byłbym jedynie kolejnym punktem w tym zabieganym świecie,
            czułbym się zagubiony potrzebowałbym Ciebie. I gdybyś nie istniała,
            powiedz, jak miałbym żyć ? Mógłbym udawać, że jestem prawdziwy, ale
            nie byłbym sobą. I gdybyś nie istniała, myślę, że znalazłbym
            tajemnice i sens życia, po prostu by Cię stworzyć i by Ciebie
            oglądać.

            www.wrzuta.pl/audio/cMpSEKfG9g/joe_dassin_-_et_si_tu_n_existais_pas
            • graga211 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 09:19
              Nikt o miłości nie opowiada tak pięknie jak Francuzi. I obojętne za
              pomocą czego: muzyki, poezji czy obrazu. Wszystko jest idealnie
              wyważone, bardzo eleganckie i dla każdego, bez względu na wiek,
              pochodzenie i wykształcenie.
              Piękne.
              • izis52 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 09:53
                No wiesz Graga masz rację. Piosenka o miłości - celujący z logiki.
                Zawsze odbierałam ją emocjonalnie; jako rozmyślanie kogoś samotnego
                o wymyślonej miłości.
                • polnaro Re: Pięknie w piosence francuskiej 04.02.09, 10:07
                  Oj, tak. Wyrazić emocje, to Francuzi pięknie potrafią.
                  Do klubu miłośników piosenki francuskiej kandyduję natychmiast.
                • graga211 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 15:15
                  Izis, nie nabijaj się z babci...smile)
                  Wiem, że już nic nie wiem o miłości, ale też wiem, że póki nie jest
                  spełniona, to zawsze idzie w parze z poczuciem samotności...
                  Zresztą każda bajka najpiękniejsza jest w drodze do ołtarza, potem
                  opada kurtyna: "Żyli długo i szczęśliwie".
                  A jak dalece szczęśliwie?
                  O tym już sza!
                  Albo nowa piosenka o złamanym sercu....
                  • marii51 Re: Pięknie o samotności Michał Bajor... 04.02.09, 15:54
                    www.youtube.com/watch?v=eyZkeNQ0UEI&feature=related
                  • izis52 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 16:04
                    Graga jesteś ostatnią osobą, której chciałabym prawić złośliwości.
                    Niespełniona miłość, czy nawet lekkie poruszenie serca jest
                    ekscytujące. Na pewnej kilkudniowej wycieczce w ubiegłym roku w
                    naszej grupie był pan, który zrobił na mnie duże wrażenie,
                    szlachetny profil z orlim nosem, niezła sylwetka, wyciszony,
                    subtelny. Opiekował się żoną inwalidką, ja akurat moim aniołkiem.
                    Rozmawialiśmy niewiele, ale w taki sposób jakgybyśmy znali się od
                    zawsze. Kiedy opowiedziałam o tym przyjaciółce, a nawet pokazałam
                    zdjęcie stwierdziła, że ten facet jest w typie mojego aniołka, a
                    moja wyobraźnia upatruje coś nadzwyczajnego. Czasem myślę jednak:
                    szkoda, że nie spotkaliśmy się w odpowiednim czasie.
                    • graga211 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 17:54
                      Oj, chyba rozumiem Cię dobrze. W takich momentach człowiek jakoś tak
                      dziwnie przycicha i zapada w siebie i niechcący roztrząsa, sam nie
                      bardzo wie, czy minioną młodość, czy niespełnione tęsknoty?
                      A może właśnie te spełnione?
                      I czuje sie zadziwony życia nurtem płynącym od zawsze niejako obok,
                      a przecież jednak nie obok...
                      I nie czuje złości ani zazdrości o coś, co nie zotało dane, tylko
                      leciutki żal, że ono, zycie tak niepostrzeżenie mija w tempie coraz
                      szybszym pozostawiając nas wypalonycmi i niespodzianie pogodzonymi.
                      ***
                      Rozmarzyłam się pod wpływem chyba Michała Bajora.
                      • bona0601 Re: Pięknie o samotności Joe Dassin 04.02.09, 19:17
                        Słowa piosenek są piękne i wiersze o miłości tak chwytają za serce. Wydaje mi
                        się jednak,że każda z nas takie chwile przeżyła lub bawet przeżywa. Może nie
                        umiemy tylko o tym tak pięknie pisać , a może nawet myśleć . Ot tak same dla
                        siebie. Ale jak czyta się coś , co trafia do duszy , to i pamięć odżywa i wie
                        się ,że jednak uczucia były tak samo piękne i wzruszające jak w piosenkach. Ale
                        potem..... przyszło codzienne życie i odarło te uczucia ze wzruszeń , ale miłość
                        została. Może tylko w pamięci , a może o tym nie wiemy - istnieje w nas nadal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka