Marnowanie żywności

29.07.09, 14:06
Oglądam sobie już trzeci lub nasty raz reklamę z kanapkami i nagle głos mówi
żebyśmy nie marnowali żywności bo w kraju są ludzie którzy zagrożeni są
niedożywieniem . I tak myślę sobie w jaki sposób wpłynę na dożywienie tych
ludzi skoro nie zmarnuję żywnośći .
Po drugie to czy marnujecie żywność forumowe gospodynie ?Bo Natla marnuje
koper 3/4, kopru idzie do kosza big_grin
Ja marnuję się w ogóle big_grin
A co z wami ?
    • super222 Re: Marnowanie żywności 29.07.09, 15:26
      <Ja marnuję się w ogóle>
      napisał nasz zjadacz kanapek.
      W mojej kuchni nigdy nic się nie marnuje.
      I nie z powodu, że jestem tak zaradną gospodynią.
      Nie kupuję dużo, wiem ile mogę zużyć.
      Zupę gotuję co drugi dzień, mięska tyci, tyci.
      No więc co ma mi się zmarnować?
      Natomiast - zupełnie poważnie - do wściekłości
      doprowadza mnie widok suchego chleba *wyłożonego*
      na klatkach schodowych, reklamówek wypełnionych
      chlebem w takich ilościach, że gospodyni miała
      *kiełbie we łbie* kupując takie ilości, których
      rodzina nie jest w stanie zjeść. To jest
      ewidentne marnotrawstwo*.
      Moja matka robiła
      znak krzyża na każdym bochenku, z którego odkrawała
      tzw. piętkę, za upolowanie której były *bitwy*.
      Chleb pachniał...i gdy tak widzę ten suszący się
      na schodach, ogarnia mnie nostalgia...crying
      • super222 Re: Marnowanie żywności 29.07.09, 15:29
        Zapomniałam dodać:
        ...ja też się marnuję ...
        Szóstkę przegapiłam, bo myłam okno
        w kuchni. Okno błyszczy.
        • wadera1953 Re: Marnowanie żywności 29.07.09, 16:18
          A oko???
      • cieplanata Re: Marnowanie żywności 29.07.09, 16:56
        ja też nie marnuję jedzenia i to nie ze skąpstwa, ale dlatego, że mnie mama nauczyła. Chleba nie wyrzucam, albo kupuję bułki i wiem ile kto zje, a jak nie zje to na tartą bułeczkę przeznaczam i chleb też "przerabiam" jest to zresztą ulubione śniadanko mojej rodziny. Otóż gdy zostaje mi pieczywo na drugi dzień i wiem, że nikt go nie zje to pakuję do grubego worka foliowego i do zamrażarki (na szczęście mam dużą) i gdy mi się uzbiera tak mniej więcej cały bochenek - dla 4 osobowej rodziny to rozmrażam, kroję w kromki, smaruję masłem czosnkowo-ziołowym (a wiem, że jak ktoś sam nie umie zrobić takiego masła to można kupić w sklepie) przekładam kromki serem żółtym (też często odkładam "resztki" sera na następny przerób) zawijam to wszystko grubo w folię i do piekarnika, albo w sezonie letnim na grilla Naprawdę pyszny chlebeksmile
        • wadera1953 Re: Marnowanie żywności 29.07.09, 20:12
          Jejku ale Ty oszczędna jesteś. My chleba na śmietnik nie wyrzucamy tylko
          przeznaczamy dla kur .Jak się trochę uzbiera suchego chleba i skorupek to
          odwozimy na wieś do drugiego domu dla kurek.
          • cieplanata Re: Marnowanie żywności 30.07.09, 07:17
            a ja nie mam nikogo na wsi (no przepraszam rodzina 400 km od nas) a chlebek jest
            przepyszny dlatego go odkładam nie z oszczędności bo np chleb razowy jest
            wynoszony na śmietnik do specjalnego pojemnika
            • bona0601 Re: Marnowanie żywności 30.07.09, 08:23
              I dobrze,że są takie pojemniki. Jestem za oszczędnością szczególnie żywności .
              Chleb jedzą gołębie , ale co zrobić z zazielenioną wędlinką, którą nieopatrznie
              nabyliśmy drogą kupna w sklepie, który ją sprzedaje jako świeżą? Tego to już nie
              da się zaoszczędzić w żaden sposób , chyba ,ze ktoś lubi miejsca odosobnione
              mocno.Czego ani sobie ani Wam nie życzę. Reszta Waszych pomysłów- super!
              • misia007 Re: Marnowanie żywności 30.07.09, 11:08
                Nic nie marnuję, też mnie tak nauczono.Babcia męża mawiała "lepiej się
                rozchorować niż ma się zmarnować".Chleba wyciągam z zamrażalnika tyle ile zjemy
                a co koty nie zjedzą dojadą wrony i jeże.Co do mnie nie mam poczucia,że się
                marnuję!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja