Sprostowanie...

24.10.04, 13:48
..w zwiazku z tym, ze padly ostre slowa krytyki przeciwko Polsce i ludziom tu
mieszkajacym, chcialabym powiedziec,ze mam swiadomosc ze zyjemy w lekko
nienormalnym kraju ( uzywajac eufemizmu). Nie musze chyba podawac absurdow
zycia codziennego, wystarczy gazety przejrzec lub TV wlaczyc. Ale naprwade
wkurza mnie jak ktos obraza ludzi tu i mowi o nich brzydko. Nie zna nas, i
nie ma prawa tak mowic...
    • jumar1 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 13:51
      Anula...mniejsza o to co powiedział.Chodzi bardziej o fakt,że facet powinien
      nie dac wciągnąć w takie głupie pyskówki.Nistety ten nie wiedział o tym.Napewno
      przyjdą nastepni...bardziej rozmowni i męscysmile
      A co do Polski A,B,C czy X ...każdy jest człowiekiem i niezaleznie od tego
      gdziemieszka ma pozostać człowiekiem.Ocenia się go tylko i wyłacznie po czynach
      czasem po słowach,wartościach którym hołduje...nigdy zaś ze względu na to gdzie
      mieszka nie bedzie miał kłopotów!
      • anula001 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 14:18
        Wiesz, mnie sie wydaje czy to facet czy to babka nie powinni sie wdawac w takie
        pyskowki...Masz racje, nie mozna nikogo oceniac zbyt pochopnie, tego zdazylam
        sie juz nauczyc przez 28 lat....
        • jumar1 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 14:19
          nierozumiem.Gdybys mogł bardziej rozwinąć tą myśl...
          • anula001 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 14:29
            ale ktora konkretnie - mysl nr 1 czy mysl nr 2???
            • jumar1 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 14:46
              nr.2 ....jesli dobrze ponumerowałemsmile
              • anula001 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 14:52
                majac lat xxxnascie, a i we wczesnych latach dwudziestych mialam czasem
                tendencje do zbyt szybkiego osadzania. Nie mowie ze do braku szacunku,co to to
                nie. ALe jakos tak z wiekiek, doswiadczeniem, i madroscia (mam nadzieje) ze
                uwazam troche bardziej na to co mowie, i jak mowie. Jestem na pewno bardziej
                tolerancyjna. I nie traktuje wszytskiego smiertelnie powaznie ( choc tego nie
                robilam wlasciwie nigdy, ale chyba powinnam zaczac...hmm...)
                • jumar1 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 14:53
                  tzn. że w stosunku do mojego zachowania do pana zza morza....
                  in + czy in - ??
                  • anula001 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 15:12
                    nie mysl, ze pisze tak zeby zapunktowac u Ciebie, ale uwazam ze to on sie
                    rozbrykal. Napisal bez sensu posta. 'Co nas boli?' Kurcze, nic nas nie boli.
                    Mogl najpierw poczytac (tak jak mu sugerowalam) posty stare i zobaczylby ze my
                    tu w dobrym zdrowiu i zwykle w dobrym humorze, i ze jestesmy teraz single nie
                    znaczy ze ryczymy po nocach i dniach i nic innego nie robimy tylko na
                    www.gazeta.pl siedzimy. No wiec skoro napisal bez sensu to dostal bez sensu
                    odp... Poza tym Ty go przeprosiles w innym poscie...
                    • jumar1 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 15:28
                      nie mysle o punktowaniusmile
                      A swoją droga...nie musisz sie tak asekurowaćsmile
                      Pzdr.
                      • anula001 Re: Sprostowanie... 24.10.04, 16:00
                        eee, po prostu nie chce sluchac potem komentarzywink
Pełna wersja