zagubiona

18.11.09, 07:05
Witam.Pomozcie mi nie daje rady wczoraj po raz niewiadomo który moj
mąz podniosł na mnie reke.Corka zadzwoniła po policje.Nic nie
dało.MYsle o rozwodzie ale co mi to da z domu nie wyjdzie moze byc
bardziej złosliwy.Nawet niewiem jak sie załatwia rozwód
    • leptis ... 18.11.09, 07:57
      Doroto,

      Czy probowalas z Kims z Rodziny o tym porozmawiac?

      Tobie potrzebny jest sadowy zakaz zblizania sie do Ciebie,
      brzmi to jak utopia mieszkajac pod jednym dachem.

      Bardzo dobrze, ze zglaszasz na policje. Jesli widzisz ze
      interwencja jest "na gebe", domagaj sie sporzadzenia notatki.
      Ty spisuj daty.


      konsekwencji nacodzien Dorotas, to zawsze procentuje
      • anielica_3 Re: ... 18.11.09, 09:09
        Przede wszystkim musisz znaleźć w sobie tę granice, której już nie pozwolisz przekroczyć. Poza ty musisz mieć świadomość i granitową pewność tego, ze cokolwiek byś zrobiła czy mówiła Twojemu mężowi nie wolno Cię uderzyć.
        Wzywaj Policję, bądź konsekwentna, on musi zobaczyć, ze nie jesteś bezbronna. Będzie po ich wyjściu wredny i złośliwy, to pewne, ale jesli uderzy Cie znowu, to zawróć Policje z drogi !
        Tylko takie postępowanie jest jakimś hamulcem dla damskich bokserów.
        Mnie też przez długie lata od rozwodu powstrzymywała świadomość, ze on i tak z domu nie wyjdzie i zrobi mnie i dzieciom piekło.
        Takie typowe myślenie osób uwikłanych w związki z głupimi przemocowcami. Bo do tej pory zawsze chamstwo, gnojstwo, głupota, przemoc, wulgarność brały górę nad wszystkim.Powiedz stop i bądź wobec siebie szczera i konsekwentna. I rozmawiaj o swoim dramacie, duzo rozmawiaj. I uwierz mi - nic nie trwa wiecznie. U mnie było piekło i beznadzieja, ja najpierw powiedziałam - dosyć, potem nauczyłam sie byc nieprzemakalna na jego obelgi i chamskie słowa,potem zaczęłam życ własnym życiem,zaczęłam mieć swoje suksesiki i sukcesy, teraz jestem w trakcie rozwodu.
    • mayenna Re: zagubiona 18.11.09, 09:44
      www,niebieskalinia.pl
      Masz tam porady prawne, wzory pism i inne przydatne rzeczy. Zrób obdukcję i złóż
      doniesienie do prokuratora. Policję wzywaj za każdym razem jak mąż zaczyna
      awanturę. Nie czekaj aż zacznie bić.
      Policja jest od zapewnienia Ci bezpieczeństwa i domagaj się od nich tego. On nie
      przestanie Cię bić więc musisz podjąć decyzję co dalej i konsekwentnie się jej
      trzymać.
      Do wystąpienia o rozwód potrzebny Ci będzie akt małżeństwa, akty urodzenia
      dzieci - mogą być skrócone. Dostaniesz je za darmo w USC, Chyba jedynie za akt
      małżeństwa trzeba zapłacić.
      Musisz wypełnić wniosek rozwodowy w 3 egzemplarzach i złożyć do sądu okręgowego
      właściwego dla twego miejsca pobytu. Można wysłać pocztą.
      Przy składaniu wniosku należy wnieść opłatę - 600zł. Można wystąpić o zwolnienie
      z niej. Wystarczy napisać prośbę i wypełnić formularz, który dają przy składaniu
      takiej prośby a wykazuje się w nim posiadany majątek. Wydaje mi się, że
      potrzebne bedzie także zaświadczenie o dochodach.Zacznij zbierać rachunki
      dokumentujące wydatki na dziecko. Przydadzą się do określenia alimentów.

      Nie wiem co jeszcze - jesli coś pominęłam to na pewno ktoś uzupełnismile
      Pisz jeśli jeszcze zechcesz coś wiedzieć. Możesz śmiało pytać. Tu zawsze ktoś
      zna odpowiedż.
      Trzymaj sie i nie znikaj. Pozdrawiam ciepłosmile
    • plujeczka Re: zagubiona 18.11.09, 09:59
      wołaj policje chocby 10 razy kiedy podniesie na ciebie ręke, na
      swoim przykładzie podam ,że wsytdziałam siue to zrobic kiedy
      bezkarnie pobił mnie a poxniej skakał do bicia do córki a dziecko
      uciekało do kolezanki bo bało się być z ojcem w jednym domu , mnie
      nie było -na sprawie o rozwód miałam problemy z udowodnieniem takich
      sytuacji tymbardziej ,ze kolezanka córku wyjechała do USA i nie
      mogła składać zeznan w sadzie.Dzisiaj bedac madrzejsza o sume
      włsnych doswiadczeń kazdej kobiecie radzę -bezwzglednie dzwonic na
      policje, do skutku, prosic o sporzadzienie notatki. Dodatkowo
      wybierz się do swojego dzielnicowego, na komendzie Ci podadza kto
      obsługuje twój rewir ,wówczas porozmawiasz z nim, opowiesz o swojej
      sytuavji, policja musi ci załozyc " niebieska kartę" to zadna łaska
      a ich obowiazek.
      Pytasz od czego zacząc rozwód , od złozenia pozwu , jexzsli jestes w
      trudnej sytuacji materialnej od razu wraz z pozwem złóz wniosek o
      zwolnienie z kosztów sadowych, tylko musisz udowonic ,ze twoja
      sytuacja finansowa jest naprawde cieżka.jESLI NIE ZŁOZYSZ WNIOSKU o
      zwolnienie z kosztów to NIE bedziesz mogła się ubiegac o adwokata z
      urzędu a żaden sedzia Ci tego nie powie.ja kiedy zaczynałam swoja
      sprawe o tym nie wiedziałam i sędzia załatwiła mnie
      na "perłowo".bRON SIE bo jeszcze raz powtarzam kobieta to nie worek
      treningowy dla chama i zwyrodnialca.Trzymaj się
    • dorotaci Re: zagubiona 18.11.09, 11:24
      Dziekuje za rady dodaliscie mi otuchy.Musze byc silna i
      konsekwetna.Corki moje trzymają moja strone powiedziały ze mogą byc
      swiadkami.Nawet tesciowa jest zdruzgotana .Powiedziala ze mnie kocha
      i mam sie nie dac .Robic tak zeby mi było dobrze. Mam dwie
      córki.jedna we wrzesniu wyszła za mąż >druga ma 19 lat
      studiuje.mialam nadzieje ze jakos dotrwam doo skonczenia jej
      studiow.Wczoraj mąz i córke uderzył. Poszła na obdukcje.
      • rybak Re: zagubiona 18.11.09, 19:32
        Zakładam, że piszesz prawdę i nie jest to element taktyki
        przedrozwodowej doradzonej przez adwokata. Więc nie dawaj się bić!!!
        Policja, niebieska karta, do skutku.
        Damscy bokserzy, jeśli nie są to ludzie niespełna władz umysłowych,
        to najczęściej skończeni tchórze. Powtarzam co szanowni przedmówcy -
        WZYWAJ POLICJĘ DO SKUTKU! Aż do niebieskiej karty i daleko dalej.
        Jeśli ruszy z łapami - rób obdukcję!!! I zgłaszaj na policję!
        Potem rozwód z jego winy będzie znacznie prostszy. Nakaz jego
        eksmisji też.
    • plujeczka Re: zagubiona 18.11.09, 15:20
      Dorota- nie pozwól bic dziecka i siebie, róbcie obdukcje a pozniej w
      sadzie wnies o eksmisję tego damskiego boksera, wczorakj czytałam
      gazety ma lada moment zmienic się prawo to faceci bijacy swoją
      rodzine będą wyrzucani z domów a nie kobiety beda z nich uciekac,
      cos się rusza w tym polskim beznadziejnym prawie, pamietaj uderzenia
      pamieta się całe zycie to są rany nie tylko fizyczne ale i
      psychiczne.
      • bogusiamaria Re: zagubiona 18.11.09, 19:16
        J.W.!!!
        • dorotaci Re: zagubiona 19.11.09, 06:58
          Pierwszy raz uderzył mnie jak byłam w ciązy .Niestety mam taką
          sytuacje , Ze nie mogłam liczyc na zadna pomoc no i wstyd !! Zawsze
          ukrywałam prawde o damskim bokserze. Jak dziewczyny podrosły nie
          szło ukrywac.Po jakies wiekszej awanturze zadzwoniłam do tesciowej
          przyjechała go uspokoic .Wyparł sie wszystkiego .smiejąc sie zapytał
          gdzie mam slady? Dwa lata temu tak mnie uderzył z pięści ze
          wylądowałam na pogotowiu okulistycznym z uszkodzoną rogówką.
          Oczywiscie nie poszłam na odbukcje.Cora powiedziała mu wtedy ,że
          jesli raz uderzy mame dzwoni na policje . I tak zrobiła we
          wtorek.Dzis jestem umowiona z dzielnicowym Załozymy mu tą niebieską
          kartę .Niewiem jaką ona ma moc i po co w ogole ale załozymy. Pozniej
          jestem umowiona ze starsza córką, ma kolezanke która studiuje
          prawo , cos mnie wiecej uswiadomi.Duzo pomogło mi to forum ,dziękuję
          za dobre rady.Cieszę sie ze mam tak wspaniałe córki.Mąz jesli mozna
          go tak nazywac jest na nie obrazony nazywając je judaszami!!
          • mayenna Re: zagubiona 19.11.09, 07:59
            Zajrzyj pod podany przez mnie linksmile
            Możesz tam otrzymać pomoc prawną na maila lub telefonicznie.
            Niebieska karta ma pomóc we współdziałaniu służb aby Ci udzielić wszechstronnej
            pomocy, ma dokumentować wszystko co się w tej sprawie dzieje. To cała procedura,
            uruchamiająca organizacje mające Ci pomóc. Informacja o Twojej sytuacji trafi
            np. do ośrodka pomocy społecznej, do takiej komórki przy urzędzie gminy
            zajmującej się przeciwdziałaniem alkoholizmowi. W moim mieście także do centrum
            pomocy rodzinie gdzie można przede wszystkim otrzymać pomoc psychologiczną.
            Karta zobowiązuje też dzielnicowego do monitorowania sytuacji - szczególnego.
            Masz dzielne i mądre córki. Pozdrawiam.
    • dorotaci Re: zagubiona 26.11.09, 11:56
      Witam.We wtorek byłam u dzielnicowego.Miałam dwie alternatywy
      oskarzyc go o znecanie psychiczne i fizyczne , w co wchodzi
      prokurator albo załozyc niebieska kartę.Wybrałam to drugie.Moze mam
      nadzieje ze wszystko dobrze się zakonczy??? POnoc dzis ma do nas
      przyjsc dzielnicowy juz jestem cała roztrzęsiona jak zareaguje na
      niego mąż ?? Moze znow bedzie piekło a moze zrozumie swoj błąd??
      Psychiczny wrak!!!!!!!
      • a.niech.to Re: zagubiona 26.11.09, 12:03
        Twój mąż raczej/na pewno niczego nie zrozumie, lecz zacznie się bać,
        że znów poprosisz Policję o interwencję. Za jakiś czas obawy pójdą w
        niepamięć i Twoje szczęście zacznie się na nowo. Niebieska karta
        niewątpliwie przyda się w sprawie rozwodowej. Doniesienie do
        Prokuratury jeszcze zdążysz złożyć.
        Boisz się swojego m w dalszym ciągu i tak to będzie się dalej toczyć.
        Rozumiem, że "psychiczny wrak" to Ty. Nie jest aż tak źle - zrobiłaś
        pierwszy krok w stronę normalności.
        • dorotaci Re: zagubiona 26.11.09, 12:24
          Wiem ze to pierwszy krok gdyby nie córki dalej by tak zyła i ja
          dązyła do ugody.Psychicznie wysiadam biorę jakis xanax oraz
          deprim.Zaczyna to juz na mnie nie dzialac.Córka zapisała mnie do
          psychiatry nastepne tabletki a może wyjdzie ze faktycznie ja
          wszystkiemu winna i jestem do dupy
          • a.niech.to Re: zagubiona 26.11.09, 12:35
            dorotaci napisała:

            > Wiem ze to pierwszy krok gdyby nie córki dalej by tak zyła i ja
            > dązyła do ugody.
            Trzymaj się córek. To kobiety z innego pokolenia, widzą świat
            inaczej niż ich matki.

            > Psychicznie wysiadam biorę jakis xanax oraz
            > deprim.
            Xanax ma działanie uspokajające i przeciwlękowe, Deprim to lek
            poprawiający trochę nastrój.

            > Córka zapisała mnie do
            > psychiatry nastepne tabletki
            Dostaniesz prawdopodobnie antydepresant. Nie obawiaj się ani wizyty,
            ani nowego leku.

            > a może wyjdzie ze faktycznie ja
            > wszystkiemu winna i jestem do dupy
            To typowe myślenie osoby współuzależninej od przemocy. Poczuwasz się
            bezpodstawnie do winy, masz bardzo niską samoocenę. Przydałaby Ci
            się stosowna terapia. Posłuchaj: nikt nie ma prawa bić drugiego
            człowieka ani go poniżać w żaden inny sposób. Nic nie usprawiedliwia
            takiego zachowania. Jest ono zawsze naganne. To karalna przemoc.
            • dorotaci Re: zagubiona 26.11.09, 13:09
              Dziękuję .Bardzo mi pomogłas
              • a.niech.to Re: zagubiona 26.11.09, 13:33
                Dorotko, Ty już sobie radzisz i poradzisz.smile
Pełna wersja