Dodaj do ulubionych

Usypianie...

25.01.09, 23:42
Dreczy mnie takie cos, poniewaz od wrzesnia mysle ze moj synek pojdzie do
zlobka. Bedzie mial troche ponad rok.
Jak to jest ze spaniem...bo moj maluch jest nauczony ze jest w lozeczku, ma
troche ciemno, bo kocem zaslaniam lozeczko, leca jego kolysanki - bez nich nie
chce spac...
i nie wiem wlasnie jak to bedzie w zlobku..przeciez wiadomo ze jedno placze
dziecko, drugie cos tam...on tak nie zasnie, albo zaraz sie sbudzi, czy KTOS
BEDZIE go glaskal i usypial z 15-20 min?? tyle to trwa w domu a w tych
warunkach to nie wiem jak to bedzie...

sad( napiszcie jak to jest
Obserwuj wątek
    • wilczycam Re: Usypianie... 26.01.09, 14:02
      Mój synek zasypiał (i nadal zasypia tak w domu) tylko przy cycu. Na
      początku rzeczywiście był mały problem ze spaniem ale teraz may
      zasypia prawie natychmiast po włożeniu do łóżeczka w żłobku. Wierzę
      ciociom bo jest wypoczęty a kiedyś od razu po powrocie ze złobka
      szedł spać na min 2 godziny.
      Początki nie były miłe ale teraz bardzo sobie chwale żłobek.
    • et69 Re: Usypianie... 26.01.09, 20:43
      Anie przyszlo ci do glowy zeby zmienic przyzwyczajenia dziecka?Wszak
      do wrzesnia duzo czasu.Latwiej przeorganizowac dziecko dla zlobka
      niz zlobek dla dziecka.
      • patrice7 Re: Usypianie... 26.01.09, 23:13
        masz duzo czasu na zmiane przyzwyczajen malucha ,wiec do dziela.
        po co dziecku robic ciemnosc do spania?
        • kirsza1 Re: Usypianie... 28.01.09, 12:04
          Robie to po to bo mam male mieszkanie 35 metrow i lozeczko jest w takim
          miejscu...prawie na srodku mieszkania poza tym w tym malym mieszkaniu mam 7
          metrow okien...wiec bardzooooooooo jasno, i niestety jak nie ma zakrytego
          lozeczka to wszytsko przeciez widzi ja chodze i itd nie ma szans zeby zasnal,
          poza tym wtedy wiadomo nic nie zrobie bo go zaraz zbudze a ta troche to tlumi
          • et69 Re: Usypianie... 28.01.09, 20:59
            Moja droga rzucenie kocyka na lozeczko na pewno nie bedzie problemem
            natomiast co do halasu to bedzie problem.Wmlodszych grupach dzieci
            czesto spia o roznych porach i zawsze znajdzie sie takie co akurat
            placze.Mowie ci szczeze , z doswiadczenia wiem ,ze zmieniajac
            przyzwyczajenia dziecka pomagasz mu "przetrwac" adaptacje w
            zlobku.Wiem ze to trudne(sama mam dzieci)i dlatego zycze ci
            wytrwalosci.
            • novalee2 Re: Usypianie... 28.01.09, 21:08
              Mysle, ze powinna Pani postarac sie ulatwic synkowi adaptacje w przedszkolu i
              zawczasu nauczyc go zasypiania w mniej komfortowych warunkach. Chyba lepiej
              bedzie, jesli synek nie bedzie potrzebowal glaskania i kolysanek niz, zeby
              meczyl sie, dopoki sie nie przyzwyczai a Pani zeby sie stresowala w pracy czy
              ktos glaszcze synka.
              Niekoniecznie musi Pani rezygnowac z tych przyjemnych dla synka zwyczajow. Mozna
              je przeniesc na wieczor, wtedy beda mialy na pewno jeszcze wieksze dla Malucha
              znaczenie. A w dzien jesli bedzie potrafil sam zasnac bez pomocy to bedzie mu o
              wiele latwiejsmile
              • kirsza1 Re: Usypianie... 29.01.09, 08:43
                czyli rozumiem ze synka nikt glaskal nie bedzie tak? tylko wloza to lozeczka i
                ma spac?
                • novalee2 Re: Usypianie... 29.01.09, 11:05
                  Alez oczywiscie, ze nie!smile Synek na pewno bedzie glaskany, przytulany i beda
                  zaspokajane jego potrzeby. Bardziej komfortowo jednak bedzie sie czul, jesli nie
                  bedzie tego glaskania potrzebowal. Jesli nie wpadni w panike bo akurat pani
                  przytula inne dziecko a on sie po raz dziesiaty rozbudza bo nie potrafi sam
                  sobie pomoc i zasnac czy uspokoic sie bez pomocy z zewnatrz. Na pewno o Pani
                  synka Panie beda dbac tak, jak Pani bedzie sobie tego zyczyc i jak Maly bedzie
                  potrzebowal. Jednak z troski powinna Pani dac mu narzedzia, dzieki ktorym nie
                  bedzie od nikogo zalezny. Tak to chyba zreszta przez cale zycie dzialasmile
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • kirsza1 Re: Usypianie... 29.01.09, 16:02
                    dziekuje za odpsmile oby tak bylo
                    a ja tez zrobie tak zeby bylo jak najmniej potrzebna pomoc innej osoby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka