real.gejsza
28.08.11, 20:57
Czy ja jestem kosmitą? Czy moze nie tylko ja tak mam? Juz wyjasniam o co chodzi. Ostatni weekend jakiś taki miałam refleksyjny. Wiadomo, jak człowiek ma dużo wolnego czasu to zaczyna myslec o tym o czym moze nie powinien(a przynajmniej nie powinien za często, dla własnego zdrowia psychicznego). Przypomniałam sobie swój ślub, przysięgę, do której podchodziłam bardzo powaznie. Od rozstania, separacji minęło juz sporo czasu, rozwód w toku. Wiem, ze z moim formalnie jeszcze mężem nie da się żyć, zbyt dużo zlych rzeczy się wydarzyło, zbyt mocno bolą jego dokonania. Zaczynam dopuszczac do swojej świadomości mysl, ze może kiedyś będę z kimś spotykac i mówiąc bez ogrodek- seksić się. I tu pojawia się problem. Jak tylko przychodzi mi coś takiego do głowy to czuję się jakbym miała zdradzać męża. To idiotyczne, ale taka mysl mi się pojawia. Niedługo będę po rozwodzie ( chyba ze jakies kwiatki po drodze wyjdą), teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, ale takie myśli w mojej łepetynie się rodzą. Czy to jest kwestia że "za wczesnie", czy kwestia złożonej przysiegi? może wszystko razem. Moze jak mi ktoś w głowie zawróci ( choć w chwili obecnej szanse na takie miłosne zamroczenie szacuje na mniej więcej 0,001%) to moje dylematy czmychną w kat? Mieliście tak a moze ja rzeczywiście z innej planety jestem?