Cześć

Czytam tak to forum i dochodzę do wniosku, że różne są losy osób piszących
tutaj. Pomyslałam więc, że może i ja się jakoś wpasuję...
Szybko o mnie - po 5 latach małżeństwa rozwiodłam się. Wyjechałam z kraju na
kilkanaście miesięcy. Wróciłam. Postanowiłam dać temu wszystkiemu jeszcze
jedną szansę (wiem wiem, ja głupia...). Tak więc od pół roku próbujemy skleić
to, co się rozsypało, tylko nie wiem, czy to się uda... Po raz kolejny więc
jestem na tzw. "zakręcie"...
Przygarniecie?