24.09.05, 19:07
Widziałam dzisiaj parę.
Ona i On. W wieku 70, może 75 lat. Szli trzymając się za ręce.To był taki
ładny widok..........
Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Patrzyłam na nich, aż zniknęli za
horyzontem. Rozpłynęli się niczym bańka mydlana.
Obserwuj wątek
    • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:09
      i wtedy by się chciało też tak kiedyś iść za rękę smile
      kiedyś i ... teraz...
      • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:12
        Pomyślałam, że to tylko wybrańcom losu przydarza się takie szczęście.
        • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:20
          wiesz... chyba nie smile
          moi rodzice tacy byli
          Byli, bo mama juz nie żyje. Ale patrząc na nich serce rosło.
          Zawsze chciałam mieć własnie takie małżeństwo. Wyszło odwrotnie, ale jeszcze
          wszystko sie moze zdarzyć. I chyba tak trzeba myśleć i w to mocno wierzyc big_grin
          • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:34
            Masz rację.
            Nawet jeśli taka miłość przydarzy się, gdy będziemy już w jesieni życia i nawet
            jeśli miałaby trwać krótko. Warto czekać i wierzyć, że będzie nam dane przeżyć
            taką miłość.
            • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:47
              do jesieni życia mam jeszcze kawałeczek smile
              chyba kawałeczek, tak przynajmniej mi się wydaje.
              I na pewno czekała będę i wierzę, że się przydaży.
              Tylko czasami tak sobie myślę, że fajnie by było, gdybym nie musiała czekać lat
              20, albo 30.
              Wiesz, żeby nie zapomnieć jak to jest, jak poduszka może byc nie tylko Twojasmile
              • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:53
                Podyszki mogą być dwie, ale kołdra wspólna.
                • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:57
                  "Podyszki", to prawie jak "zadyszki", ale chodziło o "poduszki".
                  • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:01
                    a "zadyszki" to prawie jak "zaduszki" smile
                    wiem wiem co chciałaś napisać.
                    niesforna klawaitura czasami niezłe numery nam robiwink
                • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 19:59
                  może być i kołdra w liczbie mnogiej smile
                  tylko po co?
                  tak jak kiedyś pisał scriptus...spanie na łyżeczkę wielce porządane smile
                  a wtedy i podusia jedna wystarczy big_grin


                  • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:09
                    Marzenia wielce pożądane.
                    A rzeczywistość?
                    Zamiast łyżeczki termofor. Temperatura podobna.
                    • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:14
                      termoforu brak sad
                      ale chyba łatwiej zakupić termofor, niż znaleźć faceta do spania na łyżeczkę sad
                      czyli faktycznie...zostają marzenia.
                      No i sprowadziłaś mnie na ziemię sad
                      • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:16
                        Ja termoforu też nie mam.
                        Przyzwyczaiłam się do samotnego zasypiania.
                        • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:24
                          można się przyzwyczaić, bo ja też zasypiam sama.
                          Czasami tylko zastanawiam się, czy łatwo potem można się przyzwyczaić do
                          tego,że ktoś jest obok na tej nieszczęsnej poduszcze. Pomimo iż często się
                          chce, aby ktoś zasypiał obok nas....
                          • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:31
                            O tym samym myśle.
                            I właśnie chyba ze strachu wcale nie szukam wspólnika do tej poduszki. Czekam,
                            że może sam się znajdzie.
                            To jest sytuacja w stylu "i chciałaby i boi się"
                            • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 21:02
                              Ja myślę, że sam to może sie nie znaleźć.
                              Ale szukac też nie mam odwagi.
                              i co z tym fantem zrobić?
                              • scriptus Re: ONA i ON 24.09.05, 21:30
                                Ja się nie moge przyzwyczaić do samotnego spania sad
                                Chyba dlatego śpię mało...

                                Termofor... czy ja wiem ?? A czy z termoforem można spać na łyżeczkę ?? sad

                                Kiedyś na jakimś filmie śmiałem się niemal do łez, ze sceny, kiedy przy stole w
                                kuchni siedzi samotny facet, na drugim krześle dmuchana lalka, przed nią
                                talerz... najgorszy dla niego mankament tej lalki, że mówić nie umiała sad ...

                                Wtedy mi się ta scena wydawała śmieszna, dziś już nie. Dziś między nami juz
                                niemal nie ma różnicy. On nie miał internetu, ja nie mam lalki. Jeszcze nie mam sad.
                                • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 21:59
                                  ale żeś mnie znowu rozkojarzył spaniem na łyżeczkę.
                                  nic nie zastapi bliskości drugiego, kochanego człowieka.

                                  lali nie kupuj, chociażby własnie dlatego że nie gada smile

                                  a do samotnego spania można sie przyzwyczaić, ciężko ale można.
                                  Czego oczywiście wcale Ci nie życzę smile
                                  • scriptus Re: ONA i ON 24.09.05, 22:14
                                    To może ja zboczeńcem jakimś jestem, bo jak sie kłade do łóżka, to tylko o tym
                                    myślę ?? sad (no, chyba, że mi się uda szczęśliwie od razu zasnąć...)
                                • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 22:09
                                  Scriptusie, a jak terapia?
                                  • scriptus Re: ONA i ON 24.09.05, 22:12
                                    kasia9873 napisała:

                                    > Scriptusie, a jak terapia?

                                    Opornie crying
                                    • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 22:18
                                      ale jest?
                                      może opornie jest tylko na początku.
                                      Będzie lepiej....zobczysz!
                                    • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 22:26
                                      Dziś opornie, jutro może być lepiej.
                                      Najważniejsze to się nie nie poddawać i może tak się zdzarzy, że już niedługo
                                      nie będziesz spał sam?
                                      • scriptus Re: ONA i ON 24.09.05, 22:42
                                        Daj Boże
                • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 07:25
                  a prześcieradło czyje? bo ja osobiście mogę zrezygnować z poduszki i kołdry,
                  ale nie lubię jak mnie coś w pupę drapietongue_out
                  • kasia9873 Re: ONA i ON 26.09.05, 19:34
                    A wyobrażasz sobie Bezecny dwa prześcieradła w jednym łóżku?
                    No chyba, że jedno do przykrycia.
                    • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 20:03
                      jedno czy więcej... i tak sie pomieszają i pogniotątongue_out
                      • kasia9873 Re: ONA i ON 26.09.05, 22:36
                        Albo zniewolą.
                        I jak to brzmi "zniewolony w pościeli".
                        • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 23:31
                          albo ''porwany za młodu''
                          • kasia9873 Re: ONA i ON 27.09.05, 06:50
                            Albo zniewolony w porwanej pościeli.
                            • bezecnymen Re: ONA i ON 27.09.05, 07:12
                              albo piosenka w bezecnej interpretacji:
                              w przemoczonej trawie (pościeli)
                              chrapie ślimak (hehe) zły
                              ślimaku pokaż rogi
                              dam Ci sera na pierogi....big_grin
                              • kasia9873 Re: ONA i ON 27.09.05, 16:25
                                Albo wiersz Kochanowskiego w bezecnej interpretacji:

                                Gościu, siądź pod mym liściem (pod mą kołdrą), a odpoczni sobie!
                                Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
                                Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie (strumienie)
                                Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie (.......-tutaj sobie sam dopowiedz)
                                Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
                                Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
                                Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
                                Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.
                                A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
                                Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
                                Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie
                                Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.

                                • bezecnymen Re: ONA i ON 27.09.05, 16:57
                                  no to na tę samą nutę:
                                  nam strzelać nie kazano
                                  wylazłem z pościeli
                                  i spojrzałem na nią
                                  -jezu! ale ciało!!!
        • bezecnymen wybrańcy losu 26.09.05, 07:23
          droga kasiu, umierają młodosmile
          z tego wniosek, że ten widok nie był az tak nadzwyczajnysmile
      • berek_76 Re: ONA i ON 24.09.05, 20:49
        "Komu rodzić mam weselne dzieci gdy nadejdzie czas?
        Kto jest tak samo sam na świecie, kto jest tak samo sam?
        Komu mam dać nadzieję, a zabrać noce i świąteczne dni?
        Przy kim się postarzeję i przed kim nigdy mi nie będzie wstyd?"

        Agnieszka Osiecka

        "Na ludzką podłość i małość,
        na oschły Boży chłód,
        Na to, że nic się nie stało,
        a zdarzyć miał się cud...
        Na szary mysi strach,
        bliźniego wrogi gest -
        ratunkiem miłość bywa,
        Jeżeli miłość jest - jeżeli jest możliwa."

        A.O.
        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

        You've got to kick a little
        • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 21:03
          ładnae smile

          możliwa jest ta miłość??
    • thomaspawel Re: ONA i ON 24.09.05, 21:55
      nie sądzę, aby takie zdarzenie miało miejsce...
      Na pewno ci się tylko wydawało...
      • joasia69 Re: ONA i ON 24.09.05, 22:00
        ee tam.
        oczywiście, że to jest możliwe.
        trzeba tylko dobrze patrzeć.
        takich ludzi wcale nie jest tak mało smile
        • thomaspawel Re: ONA i ON 24.09.05, 23:39
          takie sytuacje są niemożliwe i bedę uparcie twierdził, że Ci się przyśniły...
          • del.wa.57 Re: ONA i ON 25.09.05, 14:11
            thomaspawel napisał:

            > takie sytuacje są niemożliwe i bedę uparcie twierdził, że Ci się przyśniły...
            Tomaszupawle,moge Ci tylko współczuć;nigdy nie kochałeś? albo jeszce wszystko
            przed Tobą.Mnie widok ludzi trzymajacych sie za rece,szczególnie w wieku 70-75
            lat, bardzo rozczula i chyba nie tylko mnie.
      • kasia9873 Re: ONA i ON 24.09.05, 23:53
        thomaspawel napisał:

        > nie sądzę, aby takie zdarzenie miało miejsce...
        > Na pewno ci się tylko wydawało.

        Uważasz, że miłość nie jest możliwa, czy może, że w takim wieku?
        • thomaspawel Re: ONA i ON 25.09.05, 00:07
          uważam że miłość jest niemożliwa... smile
          taki naturalny porządek rzeczy. smile
          mimo że z definicji powinna być nieskończona i wieczna...
          szkoda.
          • tricolour Bzdury, bracie! 25.09.05, 02:13
            Ale roześmiana gęba na zakończenie pierwszego wersu może oznaczać kpinę...

            Zobaczymy.
            • joasia69 Re: Bzdury, bracie! 25.09.05, 09:38
              a ja z samego rana życze wszystkim, aby kochali i byli kochani smile
          • kasia9873 Re: Tomaszu Pawle 25.09.05, 10:28
            Nie wiesz co to jest miłość?
            To posłuchaj tego:

            Co to jest miłość
            Nie wiem
            Ale to miłe
            Że chcę go mieć
            Dla siebie
            Na nie wiem
            Ile

            Gdzie mieszka miłość
            Nie wiem
            Może w uśmiechu
            Czasem ją słychać w śpiewie
            A czasem
            W echu

            Co to jest miłość
            Powiedz
            Albo nic nie mów
            Ja chcę cię mieć
            Przy sobie
            I nie wiem
            Czemu

            (Jonasz Kofta)
            • phokara Re: Tomaszu Pawle 25.09.05, 22:43
              Hemmm, hmmmm...

              Biorac pod uwage zycie uczuciowe autora owego (cudnego skadinad) poematu, to,
              ten teges...jednakoz...
              oczywiscie, lepsze to niz teorie pana T.P, he, he.
    • pchelka Re: ONA i ON 26.09.05, 09:21
      Taaa,
      na widok takich par doznaję lekkiego ukłucia zazdrości, ale...
      Mam ciocię i wujka, którzy są takimi"papuzkami"..
      Teraz...
      Przez 50 lat znosiła jego kochanki i pijaństwo i autorytarny sposób rządzenia
      rodziną.
      Czasem myslę sobie, ze jestem za bardzo wyzwolona, ale czasem, ze po prostu
      mądrzejsza...
      Sama nie wiem.
      • bellima Re: ONA i ON 26.09.05, 09:51
        pchelka napisała:

        > Taaa,
        > na widok takich par doznaję lekkiego ukłucia zazdrości, ale...
        > Mam ciocię i wujka, którzy są takimi"papuzkami"..
        > Teraz...
        > Przez 50 lat znosiła jego kochanki i pijaństwo i autorytarny sposób rządzenia
        > rodziną.
        > Czasem myslę sobie, ze jestem za bardzo wyzwolona, ale czasem, ze po prostu
        > mądrzejsza...
        > Sama nie wiem.


        niestety...
        10lat temu tez mnie wzruszały takie "obrazki" widziane czasem w parku.
        teraz sie zastanawiam ktore z nich porzucilo beztrosko zone/meza/dzieci i czy
        tylko raz, by teraz spacerowac z "miloscią" po parku. bo szansa, że to sobie
        spaceruje stare dobre ciągle sie kochajace malzenstwo jest milimilimiliiii....

        niedawno jeszcze pewien miły pan ok60tki, w rozmowie napomknał mi ze ma jego
        małżonka jest dosc trudna i nerwowa ale on jakos to znosi. wspolczulam temu panu
        ze trafil na jędzunię jakąś straszną bo on taki porządny nad wyraz jest... po
        czym niespodziewanie zobaczylam ich oboje w pewnym programie telewizyjnym gdzie
        opowiadali o swoim zyciu: otoz ten miły pan po kilkunastu latach małżeństwa i
        kilku latach romansu, porzucił swoją zonę i dziecko i odszedł do innej kobiety.
        Zył z tą drugą ok 10 lat, zona w tym czasie poswiecila sie wychowaniu ich
        dziecka i z nikim sie nie zwiazała. Ta druga kobieta po latach zachorowała i
        zmarła. Pan został sam. I wtedy ten miły pan dobiegający już 50tki "zrozumiał że
        kocha swoją żonę prawdziwą miłością a małżeństwo ma wielką wartośc i musi
        wreszcie uporządkowac swoje życie".... i postanowił wrócić do dawnej
        zony...samotna zona przyjęła go zpowrotem.
        no naprawdę, wzruszająca by była to historia... gdyby ta "prawdziwa miłośc" nie
        trąciła takim egoizmem i wygodnictwem



        • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 12:16
          miał facet fart, że żona zechciała na niego czekać tyle latsmile to rzeczywiście
          pozwala uznać nadrzędną rolę małżeństwasmile
          • kasia9873 Re: ONA i ON 26.09.05, 19:51
            Bo wiecie. Małżeństwo to sztuka kompromisu i sztuka wybaczania drugiej stronie
            tych mniej i bardziej złych postępków.I dopóki jest miłóść między ludzmi, jest
            szansa na uratowanie związku.
            I nie ma znaczenia, że my, jako ludzie postronni ocenimy negatywnie zachowanie
            pana, który zachowywał się jak ostatni drań i powiemy, że pani była głupia, bo
            go przyjęła. Oni zapewne myslą zupełnie inaczej i dlatego są razem.
            • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 20:05
              racja, ale myśląc już całkiem bezecnie dobrze byłoby trafić na kobietę, która
              WSZYSTKO wybaczysmile
              • kasia9873 Re: ONA i ON 26.09.05, 22:35
                Masz na myśli mecze piłkarskie?
                • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 23:32
                  i siatkówkę kobiettongue_out
    • akacjax Re: ONA i ON 26.09.05, 20:57
      Ponad 20 lat temu zdarzyła mi się pewna praca. Oj, napatrzyłam się..na całe
      życie.
      Widziałam umierającą staruszkę, jej mąż( do dziś pamiętam, że był Grekiem z
      pochodzenia) odchodził z siatką w ręce i słowami: "już nie mam po co żyć".
      To była miłość, nieważne, czy byli ze soba rok, czy 50 lat.

      I to może jest dla nas nadzieją...może jeszce kiedyś zaznamy takiej wielkiej,
      prawdziwej miłośći. Niecierpliwimy się, wiem, to jest trudne, nie po to
      ślubowaliśmy...ale może...?
      Miłego wieczoru!
      • joasia69 Re: ONA i ON 26.09.05, 22:07
        ....bo w miłość po prostu trzeba wierzyć smile
        a wtedy na pewno sie pojawi smile
        • bezecnymen Re: ONA i ON 26.09.05, 23:34
          hmmm
          słyszałem, że wiara przenosi góry, ale sam Mahomet musiał się do góry per pedes
          pofatygowaćsmile
          • joasia69 Re: ONA i ON 27.09.05, 10:29
            nie powiedziałam,że trzeba biernie czekać smile
            chociaż czasami spada niespodziewanie nawet jeśli nie robimy nicsmile
            ale, ale.....odrobina poszukiwania nie zawadzi...
            • bezecnymen Re: ONA i ON 27.09.05, 10:57
              odrobinę szczęścia w tych poszukiwaniach i jużsmile
              • joasia69 Re: ONA i ON 27.09.05, 16:22
                i o to "...i już..." jest własnie najtudniej smile
                • bezecnymen Re: ONA i ON 27.09.05, 16:31
                  lepsze ..i już... niż ... już nigdy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka