rafi.raf
11.09.06, 00:28
Nasze marzenie zostalo spelnione. PSB wrocili do Polski i zagrali regularny
koncert. Pytanie tylko czy regularny, czy też jedynie czesc festwialu...
koncert rozpoczal sie z opoznieniem. nie z winy chlopcow, a muzykow
wystepujacych na scenie activa. niestety.
drugim minusem jest nie przedluzenie koncertu i nie wyjscie do fanow chlopcow.
jak tylko zakonczyli koncert pobieglem do lewej strony sceny, gdzie znajdowalo
sie wyjscie... i nie zauwazylem jak wychodza. w dali tylko dojrzalem neila.
niestety.
siedze teraz w domu, pije piwo imysle co napisac do nas, fanow. chcialbym, aby
chlopcy przedluzyli koncert, chcialbym, aby bylo wiecej piosenek chcialbym aby
wrocili...
obiecali, ze wroca. tym razem nie byla to ot taka formulka. neil powiedzial,
ze postara sie wrocic jak najszybciej.
sam koncert jaki byl? lepiej bedzie jak napisza inni, poniewaz ja sam darlem
sie w nieboglosy wiszac przy barierce na wysokosci chrisa (nie bylo sztuka
zlapanie tego miejsca, stalem od konca koncertu Iana Browna). mam kilka
filmikow, ktorymi sie z wami podziele, jesli ich jakos cokolwiek wam powie.
chcialbym, aby byla szansa na zobaczenie chlopcow w kraju znow(ja za kazdym
razem mam klopot z przyjazdem na zlot, a co dopiero myslec o wyjezdzie zagranice).
chcialbym, abysmy mogli sie spotkac i porozmawiac o koncercie (sadze, ze
raczej w warszawskim kregu). wspolne obejrzenie zdjec, wymiana zdan itp.
powinny pomoc nam w podsumowaniu tego wystepu. dla mnie jest to bowiem
problem, ze chlopcy nie takich piosenek jak can you forgive her lub paninaro
(pewien pan glosno zadal od chrisa tej piosenki)
napiszcie jakie sa wasze odczucia i czy ostatnia sobota miesiaca odpowiada wam
na spotkanie.
pozdrawiam,
rafi.raf