happytrol
30.09.08, 13:07
Staram się zrozumieć ludzi, którzy zbierają po śmietnikach surowce wtórne i
inne skarby ale ostatnio nie mogę się pogodzić ze sposobem w jaki sposób to robią.
Najbardziej nie podobają mi się trzy rzeczy, którymi skutecznie terroryzują
mieszkańców.
1. Nocne gniecenie puszek. Ulubiona pora ok 24-tej. Wszyscy mieszkańcy muszą
słyszeć ile skarbów wygrzebali.
2. Miejsca parkingowe koło śmietników bywają puste mimo, że kierowcy parkują
na trawnikach bo każdy boi się, że mu taki terrorysta porysuje lub zniszczy
auto pchając się swoim wózeczkiem i targając większe skarby.
3. Po zmroku, a już niedługo będzie to normalne popołudnie dzieci boją się
śmieci wynieść, żeby nie natknąć się na kogoś kto właśnie nurkuje w kuble,
załatwia swoją potrzebę lub konsumuje świżo znaleziony smakołyk.
Kiedyś można było tłumaczyć tych szperaczy biedą, kryzysem. Dzisiaj proste
prace czekają na człowieka i takie zachowania to już chyba taki sposób życia.
SM grodzi śmietniki, zakłada kłódki, a ci wandale niszczą, żeby mieć dostęp.
Współczuję też ich sąsiadom.